Dodaj do ulubionych

NFZ wysłał zgodę na leczenie martwemu pacjentowi

27.08.12, 07:06
Urzędnicy krakowskiego NFZ są przygnębieni i sfrustrowani...

Za PRL-u lepiej by tego nie opisano. Brawo, pani Hajnosz!
Obserwuj wątek
    • martomis Re: NFZ wysłał zgodę na leczenie martwemu pacjent 27.08.12, 08:45
      No i własnie tu tkwi błąd.To urzędnicy NFZ nie wiedzą,że decyzja o wdrożeniu leczenia czerniaka z przerzutami powinna zapadac w ciągu tygodnia-dwóch??Gdyby zapadła po tygodniu-pacjent jeszcze by żył.Po miesiącu -biorąc pod uwage pobieznie przytoczone dane pacjenta-szanse na przezycie bez leczenia byly znikome...
      Czy NFZ teraz zyczy sobie,żeby lekarze codziennie dzwonili do NFZ z zapytaniem w jakim stadium są ich procedury włączające pacjentów do leczenia????A KTO w tym czasie bedzie leczyl kolejnych pacjentów onkologicznych???

    • Gość: roo NFZ wysłał zgodę na leczenie martwemu pacjentowi IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.12, 08:58
      Kolejny tendencyjny artykuł P. Hajnosz.
      NFZ oczywiście wiedział że pacjent umarł. Przecież przyznał 4 zgody na leczenie, z czego dla 3 pacjentów którzy już nie żyli. Ten czwarty dostał zaledwie jedną dawkę leku. Wszyscy wiedzą że było to celowe działanie, żeby można w mediach przedstawić jaki to krakowski NFZ jest wspaniały, gdy tymczasem nic nich to nie kosztowało.
    • Gość: JChP NFZ wysłał zgodę na leczenie martwemu pacjentowi IP: 193.22.28.* 27.08.12, 10:09
      Lekarz nie jest od tego żeby:
      1. Brać odpowiedzialność za leczenie
      2. Brać odpowiedzialność za swoje błędy
      3. Brać do reki wykaz leków refundowanych żeby wypisać receptę
      3. Brać się za cokolwiek oprócz bycia panem lekarzem
      lekarz ma brać pieniądze i jeszcze większe pieniądze.
      A pacjenci z nfz-tem, niech się pozabijają o wszystko, i nie zawracają "panom lekarzom" ( obydwu płci) głowy.

    • Gość: M Wszyscy są tacy sami IP: *.multi-play.net.pl 27.08.12, 10:10
      "Niby lekarze mieliby teraz dzwonić do pacjentów?"
      Może czasem z ludzkiej przywoitości. Zdarzają się sytuacje, że jedzie się z małym dzieckiem 150km w jedną stronę i okazuje się na miejscu, że lekarzowi coś wypadło i wiedział odpowiednio wcześniej. W dzisiejszej erze telefonów komórkowych to nie problem zawiadomić, tym bardziej ze wszedzie telefon jest wpisany. Jeśli nie lekarz to ma Panie w rozbudowanej administracji personalnej - 2-e potrafią jedno zdjęcie rtg wydawać, a do pacjenta nie ma kto zadzwonić?
      Generalnie problemem jest brak komunikacji i chęci. I znowu będzie się to ubierać w kolejne procedury, choć fakt jest taki ze czasem sa potrzebne bo wiele ludzi samo z siebie nic nie zrobi, żeby ułatwić życie innego, choć jest to bez szkody dla siebie.
    • Gość: ret NFZ wysłał zgodę na leczenie martwemu pacjentowi IP: *.sta.asta-net.com.pl 27.08.12, 11:25
      Jaka karę umowna otrzyma urzędnik nfz-u za niedopełnienie swoich obowiązków, ŻADNĄ bo po co urzędnik miałby sie skalać praca i kilka razy kliknąć. Urzędnik jest po to żeby pierdzieć w stołek, pic kawę i przeglądać naszaklasę, lekarz ma wniosek napisać ( oczywiste), dowiadywać sie czy urzędnikom się zachciało go rozpatrzyć i na bieżąco informować o stanie pacjenta, może jeszcze k.. kawę parzyć darmozjadom.
      Nic dziwnego że jest ponowny exodus lekarzy z tego kraju.
    • Gość: EverybodyLies Przecież im o to chodzi... IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.12, 11:51
      ...żeby ci ludzie nie doczekali tej pomocy. Po co wprowadzać eutanazję, która jest niemoralna i wprowadzenie jej zniszczyło by wizerunek rządu? Wystarczy w nieskończoność mnożyć procedury i traktować ludzi jak numerki w kolejce. Facet nie doczeka się leku? - już pół miliona zaoszczędzone. Rzygać się chce patrząc na takie państwo. A to dopiero początek, na razie jest jeszcze komu pracować na chorych i potrzebujących... :(
    • Gość: Jan Akuratny NFZ wysłał zgodę na leczenie martwemu pacjentowi IP: *.lipska.net 27.08.12, 13:30
      Polska służba zdrowia jest zżerana przez nowotwór.
      Brak kompetencji i odwagi podejmowania decyzji.
      Brak przepływu informacji pomiędzy szpitalem, przychodnią itp.
      Przez co powtarzane są badania (wielokrotnie niepotrzebnie)
      Czas leczenia (istotne przy np nowotworach) w niektórych przypadkach jest dla lekarzy bez znaczenia.
      Polecam HOSPICJUM tam działają szybko, kompleksowo i fachowo.
      Tylko szkoda bo przez powolność działania, biurokratyzację dużo ludzi traci szanse na wyzdrowienie.
    • Gość: wenge "Urzędnicy toczyli bój o..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.12, 13:53
      "Urzędnicy toczyli bój o..."
      Bardzo jestem ciekawy jak taki rzekomy "bój" wygląda, skoro procedura trwała bez mała 2 miesiące. Wszystkie procedury NFZ-etu wyglądają podobnie, a że pacjent może nie doczekać...
      Czerniak to jedna z najbardziej agresywnych odmian raka, od zachorowania pacjent ma około 6 miesięcy życia, decyzje o leczeniu (bądź nie) powinny być podejmowane "na cito" i trwać godziny, a nie miesiące.
      Nie mówmy więc o zawiedzionym dobrym sercu urzędników, którzy chcieli pomóc, a tu pacjent ich zawiódł, bo zmarł.
      Nie szukajmy winy lekarzy, bo w czym oni zawinili? Nawet traktując ich przedmiotowo jako narzędzie do leczenia, do chwili przyznania terapii przez NFZ są bezsilni wobec tej choroby.
      Oczekujemy, że lekarz będzie pospieszał, ponaglał, żebrał u urzędnika, a ten pod wpływem monitów ostatecznie przyspieszy złożenie podpisu, za którym idzie 0,5 mln złotych, tak by pacjent załapał się na terapię?
      Nie tędy droga. Należałoby raczej odwrócić sposób postrzegania urzędnika i lekarza, bo to ten ostatni patrzy na tragedię pacjenta, któremu nie może pomóc; dla urzędnika zaś, pacjent to kilka kartek złożonego wniosku, ciąg cyfr i "sprawa" do załatwienia, nieważne czy dziś czy za tydzień.
      Jakże ten urzędnik musi być zawiedziony, gdyż zmarnowało się tyle jego pracy i starań. Wszystko to wina pacjenta (zmarł) i lekarzy, którzy aby zaoszczędzić pracy urzędnikowi powinni natychmiast go o tym poinformować.
      Odrębnym problemem jest skuteczność terapii.
      Świat co chwile obiegają rewelacyjne odkrycia leków i terapii, które są tylko brzydko mówiąc "przedłużeniem agonii", a taką jest wspomniana terapia. Podstawą takiej terapii jest "leczyć", ale już niekoniecznie "wyleczyć".
      Ironią jest fakt, że wydanie zgody na takie leczenie, a w ślad za tym ogromnych pieniędzy, opóżnia pojawienie się na rynku farmaceutycznym faktycznie skutecznej terapii, która leczyłaby pacjenta i pozwoliła mu powrócić do normalnego życia.
      Tu nie chodzi o dobro pacjenta, a o olbrzymie interesy firm farmaceutycznych, przy których taki NFZ nie jest partnerem, tylko "chudą kurą", którą pod naciskiem opinii społecznej można troszkę oskubać.
      Aby zobaczyć, jak silne jest to lobby wystarczy przyjrzeć się ostatniej grypowej "pandemii", na którą dało się nabrać pół świata.
    • kmiarek Gorzej, niż w PRL 27.08.12, 15:19
      Zadziwiające, że w dzisiejszych czasach GP postępuje tak samo, jak w PRL Trybuna Ludu.
      Dobry urzednik państwowy i zły lekarz. Jakie to proste. Jakie standardowe.

      Czy urzednicy NFZ nie maja podstawowej wiedzy medycznej aby widzieć, że 2 miesiące w przypadku czerniaka to dużo za późno? Decyzja w przypadku chorób onkologicznych to powinno być maksymalnie kilka dni. A oni decydują po kilku miesiącach, kiedy często jest za późno (nawet jeśli pacjent zdąży przyjąć leki). Jeśli wogóle wydadzą zgodę.

      A GadzinóWka najlepszym przykładem Trybuny Ludu i tak znalazła winnych gdzie indziej: wśród lekarzy.
    • Gość: wisdom_tooth NFZ wysłał zgodę na leczenie martwemu pacjentowi IP: *.sti.net.pl 27.08.12, 16:17
      Kolejny powód, żeby przestać kupować tą kłamliwą gazetę. Jak nie Wielowiejska napisze jakieś głupoty to pani Hajnosz. Wystarczy, żeby pani redaktor ruszyła tyłek i przeszła się na jakąkolwiek onkologię gdzie jest poradnia, gdzie przyjmują codziennie setki pacjentów. I wtedy, żeby po prostu pomyślała co napisała!!
      Jeszcze nie zdarzyło mi się czytać o "dobrym urzędniku z NFZ"... :D
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka