rogal111
14.09.09, 18:34
uwaga na opiekunkę Panią Krysię. Dzisiaj została zwolniona, gdyż ku mojemu
zdziwieniu zastałam ja po powrocie z pracy ogólnie mówiąc pijaną. Ale od
początku. Pracowała u nas już jakiś czas i zdarzyło jej się to po raz
pierwszy. Standardem natomiast było nagłe nie przychodzenie do pracy,
zwłaszcza po weekendzie. Co gorsza nigdy nas o tym nie uprzedzała i wyłączała
telefon na parę dni. Oczywiście po powrocie po paru dniach miała stos wymówek
- zwykle kłopoty rodzinne, kajała się a my z braku innych możliwości
przyjmowaliśmy ja z powrotem. Początkowo nawet jej wierzyłam i było mi jej
zal, ale później zaczęłam coś podejrzewać. Kobieta jest w wieku emerytalnym i
sprawia wrażenie miłej i sympatycznej. Przepracowywać się nie lubiła, gdy
tylko widziała nas w oknie, już pytała czy może iść. Dzieci ją lubiły,
zajmowała się nimi dobrze, jednak to co stało się dzisiaj, zmroziło mnie. Mało
tego, że była pijana, to zaczęła mnie wyzywać używając niecenzuralnych
określeń, mówiła nieskładnie, generalnie jeden wielki bełkot. Natychmiast
wyrzuciłam ją z domu, zaś od starszej córki dowiedziałam się, ze opowiadała
jej dzisiaj, że ja ich nie kocham, że jestem zła i nie powinnam z nimi
mieszkać. To delikatnie mówiąc wielki skrót wydarzeń. Jestem pewna, że jak ta
kobieta wytrzeźwieje nie będzie pamiętała nic. Piszę to ku przestrodze, bo na
pewno będzie szukała kolejnej pracy, a tylko to potrafi robić. Żałuję tylko,
że nie mogę podać jej danych, bo szkoda mi kolejnych osób, a zwłaszcza dzieci.
Całe szczęście, że dzieciom nic się nie stało. Może pisze trochę nieskładnie,
ale jestem zdenerwowana.