świecowanie uszu w Ząbkach-pomóżcie!!!

17.10.09, 15:05
szukam gabinetu lub osoby zajmującej się świecowaniem uszu, czy
może ktoś zna takie miejsce w Ząbkach?
    • gabrysiatko Re: świecowanie uszu w Ząbkach-pomóżcie!!! 18.10.09, 10:47
      ja mogę poświecować. do wyboru świeczki, gromnice, lampiony...wszystko co się
      zmieści do ucha....zapraszam
    • gabrysiatko Re: świecowanie uszu w Ząbkach-pomóżcie!!! 18.10.09, 13:31
      ŚWIECOWANIE USZU (KONCHOWANIE)
      Jest to terapia, którą coraz częściej stosuje się nie tylko w
      gabinetach medycyny naturalnej, ale też laryngologicznych.
      Metoda ta znana była już w starożytności m.in. w Babilonie,
      Egipcie, Chinach, Indiach i od setek lat stosowana przez Indian
      Hopi w Ameryce [4]. W Polsce metodę tę wprowadził
      Wiśniowiecki, bioenergoterapeuta, zielarz i radiesteta [14].
      Zabieg świecowania uszu przeprowadza się za pomocą
      specjalnych świec lub konch bez knota, różniących się nieco
      wielkością i kształtem. Świece mają kształt rurek długości
      około 21 cm i średnicy około 1 cm, natomiast konchy są większe
      i nieco podobne do lejków [13]. Wykonuje się je z kawałka
      cienkiego lnianego lub bawełnianego płótna zatopionego
      w wosku z dodatkiem miodu, propolisu i olejków eterycznych
      [12]. Podczas zabiegu pacjent leży na boku. Świecę zapala
      się i gdy zacznie się żarzyć, końcem przeciwnym wkłada się
      do przewodu słuchowego zewnętrznego. Po spaleniu się jej
      do pewnego zaznaczonego miejsca, świecę wyjmuje się.
      Następnie rozwija się pozostały kawałek i sprawdza kolor
      nalotu wewnątrz, na podstawie którego często określa się
      stan zdrowia chorego. I tak kolor żółty oznacza stan pełnego
      zdrowia, brązowy wskazuje na możliwość powtórnego przeprowadzenia
      zabiegu, zielony oznacza konieczność zgłoszenia
      się do lekarza [12].
      Mechanizm działania świecy tłumaczy się rozrzedzeniem
      powietrza w kanale słuchowym zewnętrznym na zasadzie
      tzw. komina, dzięki czemu następuje całkowite oczyszczenie
      przewodu słuchowego zewnętrznego ucha z woskowiny.
      Zgodnie z tą teorią dzięki lekko ssącemu działaniu termicznemu
      (efekt kominowy), następuje wydatna regulacja
      ciśnienia w uchu środkowym z przeniesieniem efektu na
      zatoki. Powoduje to miejscowe pobudzenie układu odpornościowego
      i udrożnienie ujść zatok i jamy nosowej [12,
      13]. Często po przeprowadzeniu świecowania uszu pokazuje
      się pacjentowi jako dowód skuteczności zabiegu resztkę
      wypalonej świecy z brązową substancją przypominającą
      242 A. Glińska i wsp.
      woskowinę. Jest to jednak jedynie materiał pochodzący ze
      spalenia świeczki [2].
      Według terapeutów wskazania do zabiegu są dość szerokie
      i oprócz usunięcia woskowiny obejmuje on gorączkę
      sienną, bóle głowy, zapalenie zatok, katar, przeziębienie, grypę,
      szumy uszne. Przeciwwskazania stanowią wyciek ropny
      z ucha, uszkodzenia błony bębenkowej i przewodu słuchowego
      zewnętrznego, reakcje alergiczne na produkty pszczelarskie,
      ostry stan zapalny ucha i choroby zakaźne [4, 13].
      Cena pojedynczej świecy to wydatek rzędu 7 zł, a zabiegu
      od 50 do 80 zł. Najczęściej konieczne jest przeprowadzenie
      5 zabiegów, przy czym świecowanie można przeprowadzić
      także samemu. Wszystkie potrzebne wiadomości można
      znaleźć na stronach internetowych, na których są informacje
      zachęcające do stosowania tego rodzaju terapii. Również
      prasa oraz telewizja często promują używanie świeczek
      jako niedrogie i skuteczne w leczeniu różnych dolegliwościach
      [1]. Pomimo że nie brak anegdot dotyczących używania świeczek,
      to naukowych badań jest bardzo niewiele.
      Jednym z naukowców, który podjął się zbadania skuteczności
      i bezpieczeństwa stosowania świeczek był Seely [26].
      Przeprowadził on badania ankietowe ze 122 amerykańskimi
      otolaryngologami. Z tego 1/3 lekarzy wiedziała, że ich pacjenci
      przynajmniej raz używali świec Hopi. Część z laryngologów
      leczyła powikłania uszne tą metodą, w sumie u 20
      pacjentów wystąpiło 30 powikłań. Powikłaniami pierwotnymi
      tego leczenia było: 13 oparzeń małżowiny usznej i przewodu
      słuchowego zewnętrznego, 7 częściowych lub całkowitych
      obturacji przewodu słuchowego zewnętrznego oraz 1 perforacja
      błony bębenkowej. Wtórnym ujemnym następstwem
      było zapalenie ucha zewnętrznego u 3 pacjentów oraz okresowe
      upośledzenie słuchu u 6 [26].
      Seely przeprowadził również badania tympanometryczne
      na modelu laboratoryjnym w czasie i po spaleniu świec nie
      stwierdzając ujemnego ciśnienia w jamie bębenkowej. Poza
      tym wykazał, że substancja, która deponowała się na modelowej
      błonie była materiałem pozostawionym przez świeczkę
      [26]. Do podobnych wniosków po dokonaniu analizy piśmiennictwa
      z tego zakresu doszedł Kaushall [4].
      W artykule E. Ernsta z Medical School Uniwersytetu w Exeter
      w Anglii czytamy, że świecowanie uszu to tryumf ignorancji
      nad nauką, a może tryumf komercyjnych interesów nad zdrowym
      rozsądkiem? Zabieg ten wyrządza więcej złego niż dobrego,
      dlatego powinien być zabroniony [4, 28]. Również Food
      and Drugs Administration in USA (FDA), nie zatwierdziło świecowania
      uszu do usuwania woskowiny, a nawet uznało ten
      zabieg za niebezpieczny [2]. Jednak Blakely [2] z Uniwersytetu
      Wayne State w Detroit uważa, że ze względu na niski koszt
      świeczki (2,5-5 $), mała skuteczność oraz ryzyko powikłań
      świecowania schodzą u pacjentów na dalszy plan.

      Reasumując należy stwierdzić, że nie ma żadnych dowodów
      na pozytywne lecznicze efekty świecowania uszu. Ponadto
      przeprowadzanie zabiegu łączy się ze znacznym ryzykiem
      powikłań usznych.


      W związku z tym warto zapoznać się
      z naukowym podejściem do tego tematu, aby móc właściwie,
      zgodnie ze stanem wiedzy medycznej doradzać pacjentom.
      • robert8882 Re: świecowanie uszu w Ząbkach-pomóżcie!!! 18.10.09, 15:55
        Osobiście się nie spotkałem, ale słyszałem,że pojawiła się już rhinokopia.
        Dość ciekawa alternatywa stanowiąca od wieków idealne lekarstwo na katar. Raz
        zastosujesz - już nigdy nie będzie Ci ciec z nosa.
        • gabrysiatko Re: świecowanie uszu w Ząbkach-pomóżcie!!! 18.10.09, 18:58
          ha ha ha, dobre.
Pełna wersja