Szkoda słów…

24.09.10, 23:38
Lokalni działacze partyjni pozazdrościli swoim znaczniejszym kolegom z centrali sporu wokół krzyża i za publiczne pieniądze na łamach „Co Słychać?” rozpętali kolejną, tym razem lokalną, aferę wokół krzyża.

Zbliżają się wybory, więc każda okazja do przyłożenia konkurencji jest pożądana, ale… w tym przypadku obrońcy krzyża sprzed pałacu prezydenckiego, zaatakowali obrońców krzyża pod Ossowem.

Obelisk z krzyżem prawosławnym powstał w miejscu, gdzie odkryto groby żołnierzy naszych najeźdźców i wrogów, ale jednak żołnierzy. O historii powstania pomnika na grobach sowieckich opowiada sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert pod adresem:
info.wiara.pl/doc/609724.Pomnik-na-grobie-zolnierzy-radzieckich
Zdjęcia z profanacji: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80291,8404171,_Bronek__nie_darujemy_krzyza____Katyn_2010___Pomazali.html?i=0

Co ten grób przeszkadzał?

Mogę jeszcze zrozumieć, że są osoby, dla których tragedia na lotnisku w Smoleńsku w dalszym ciągu jest „krwawiącą raną” i wszelkie przejawy polskich gestów wobec Rosji budzą emocje, ale dlaczego o dewastacji pomnika w Zielonce (to nie przejęzyczenie – pomnik ten stoi na terenie gminy Zielonka) musi rozpisywać się ząbkowska gazeta urzędowa? Co więcej dlaczego, tak próbuje piętnować tych, którzy byli przeciw jego dewastacji, przeciwko naruszeniu godności zmarłych?

Według wielu politologów spór wokół „krzyża prezydenckiego” służy zarówno PiSowi jak i PO, stąd jest podsycany i trwa. Czyżby lokali działacze PiSu doszli do podobnego wniosku? Mieszajmy w tym kotle, to nie będzie czasu na omawianie w kampanii wyborczej sprawy stanu finansów gminy, zadłużania miasta ponad miarę, sprzedaży Szpitala Drewnica itd.

Czy potrzebujemy w samorządzie lokalnym takich działaczy partyjnych, którzy nawet krzyż wykorzystają do własnych celów propagandowych?

radny Waldemar Stachera
    • wstachera A to prośba do redaktora "Co Słychać?" 25.09.10, 00:01
      Otrzymałem następujący list:

      Szanowny Panie Radny
      W związku ze zbliżającymi się wyborami odbywają się spotkania
      różnych ugrupowań pragnących startować w wyborach. Miałem okazję
      uczestniczyć w takich spotkaniach. Osoba związana z PiSem opowiada o Panu różne historie.
      Proszę powiedzieć wprost, czy prawdą jest, że wybudował Pan sobie luksusową rezydencję na Księżycu? Jeśli tak, to naprawdę zawiodłem się na Panu, jeżeli zaś nie jest to prawdą, to służę
      pomocą i wskażę osobę, która rozpowszechnia o Panu te nieprawdziwe
      informacje.
      Mieszkaniec Ząbek


      Proszę opublikować na łamach "Co Słychać?" ten list od mieszkańca. To nic, że anonimowy, ale na pewno jest autentyczny i wiarygodny. Ponieważ nie musi Pan przeglądać tego forum, kopię listy wyślę emailem na adres redakcji Co Słychać?

      WS
      • ratatuj.1 Re: A to prośba do redaktora "Co Słychać?" 25.09.10, 00:22
        wstachera napisał:

        > Otrzymałem następujący list:
        >
        > Szanowny Panie Radny
        > W związku ze zbliżającymi się wyborami odbywają się spotkania
        > różnych ugrupowań pragnących startować w wyborach. Miałem okazję
        > uczestniczyć w takich spotkaniach. Osoba związana z PiSem opowiada o Panu różne
        > historie.
        > Proszę powiedzieć wprost, czy prawdą jest, że wybudował Pan sobie luksusową rez
        > ydencję na Księżycu? Jeśli tak, to naprawdę zawiodłem się na Panu, jeżeli zaś n
        > ie jest to prawdą, to służę
        > pomocą i wskażę osobę, która rozpowszechnia o Panu te nieprawdziwe
        > informacje.
        > Mieszkaniec Ząbek



        Świetne, naprawdę dobre. Szczególnie ten tekst o willi na księżycu. Ja na miejscu tego redaktora był to opublikował i zapytał Pana WS kto nadaje na redaktorka. Połowa osób to czytających zrozumie dowcip i sarkazm, ale druga połowa otworzy szeroko oczy i będzie słała pod adresem Pana WS mniej lub więcej dosadne epitety.
        • wstachera Re: A to prośba do redaktora "Co Słychać?" 25.09.10, 10:40
          ratatuj.1 napisał:

          > Świetne, naprawdę dobre. Szczególnie ten tekst o willi na księżycu. Ja na miejscu tego
          > redaktora był to opublikował i zapytał Pana WS kto nadaje na redaktorka.
          > Połowa osób to czytających zrozumie dowcip i sarkazm, ale druga połowa otworzy
          > szeroko oczy i będzie słała pod adresem Pana WS mniej lub więcej dosadne epitety.

          Myślę, że każdy kto przeczyta w Co słychać? te brednie, które na polityczne zamówienie publikuje redaktor, zrozumie dowcip.

          radny Waldemar Stachera
          • morre Re: A to prośba do redaktora "Co Słychać?" 28.09.10, 10:54
            Panie Stachera jakie polityczne zamówienie jak tak można o dziennikarzach prowadzących naszą Ząbkowską gazetę "Co słychać?" którą zarządza niezależny Naczelny Redaktor.
            Rację ma ratatuj.1 że redakcja powinna opublikować ten list każdy zrozumie. Jak ktoś chce to może się zapytać redakcji "Co słychać" jak postanowiła redakcja w sprawie tego listu. Napisane jest na stronie drugiej że kontakt jest do Redaktora Naczelnego Mirosława Oleksiaka. Jest to miły i kompetentny człowiek ma dyżury redakcyjne w pokoju nr 9 w poniedziałki w godzinach 16-18 i piątki w godz. 8 -10 - każdemu odpowie.

            Jest to jedyna wydawana na terenie naszej gminy niezależna gazeta. To w niej można fachowo i dokładnie przeczytać jak wielkie zasługi dla naszego miasta ma burmistrz Robert Perkowski.
            Powtórzę jeszcze raz - jest to jedyne fachowe, systematycznie wydawane wydawnictwo na terenie naszego miasta. Jej obiektywizmu i niezależności mogą tylko pozazdrościć inni. "Co słychać" łączy stare Ząbki (północne) z nowymi Ząbkami (południowymi). Nowi traktują Ząbki jako sypialnię i mają roszczeniową postawę. Dzięki dystrybuowaniu tej gazety mogą się przekonać, że Burmistrz Robert Perkowski jest silnym zdecydowanym włodarzem przedkładającym nade wszystko zrównoważony rozwój miasta. Jak ktoś traktuje Ząbki jak sypialnię i z południowych Ząbek zaraz jeździ do Warszawy. To skąd miałby się dowiedzieć że zasługi burmistrza są większe niż kilka ulic w Ząbkach południowych?
            Pobierajcie i czytajcie gazetę "Co słychać?". Naprawdę warto. Celem ułatwienia przeglądania czytelni gazety wklejam bezpośredni link www.zabki.pl/index.php?menu=coslychac

            Gazeta wydaje się dwa razy w miesiącu w połowie i pod koniec. W gazecie podane są tam również dane do redaktora email: redaktor@zabki.pl i telefon 694 759 987. Ja tylko mam taki mały żal, że nie wprowadzili RSS. Dzięki takiemu rozwiązaniu gazeta sama przy przypominała że jest i nikt by nie przegapił jak starają się nasi włodarze. Bo gazeta cieszy się olbrzymim zainteresowaniem gdyż tak szybko znika.
            • luzka13 Re: A to prośba do redaktora "Co Słychać?" 28.09.10, 17:51
              Czytając te wynurzenia trollla morre dochodzę do wniosku, mało tego, jestem wręcz pewna, że morre i "Nasz Burmistrz" to ta sama osoba.
              • gosieeenka Re: A to prośba do redaktora "Co Słychać?" 28.09.10, 19:30
                Ten morre to chyba jakis kosmita...bo nikt normalny takich bzdur by nie opowiadal:(
      • anka.k76 Re: A to prośba do redaktora "Co Słychać?" 30.09.10, 21:15
        Dla niezorientowanych w temacie fragment z ostatniego "Co słychać"
        Wnioski niech każdy wyciągnie sam.

        Szanowny Panie Burmistrzu.
        W związku ze zbliżającymi się wyborami odbywają się spotkania
        różnych ugrupowań pragnących startować w wyborach. Miałem okazję
        uczestniczyć w takich spotkaniach. Osoba związana ze stowarzyszeniem
        …… opowiada o Panu różne historie.
        Proszę powiedzieć wprost, czy prawdą jest, że zleca Pan różnego rodzaju
        usługi bez przetargu członkom swojej rodziny? Jeśli tak, to naprawdę
        zawiodłem się na Panu, jeżeli zaś nie jest to prawdą, to służę
        pomocą i wskażę osobę, która rozpowszechnia o Panu te nieprawdziwe
        informacje.
        Mieszkaniec Ząbek
        Odpowiedź Burmistrza:
        Bardzo dziękuję Panu za czujność i zaufanie do mojej osoby. Zapewniam,
        że nic mi nie wiadomo bym ja lub ktokolwiek w imieniu Urzędu
        Miasta omijał procedury przetargowe i podpisał umowę z kimkolwiek z
        mojej rodziny.
        Niestety tego typu sugestie pojawiają się i stanowią „czarny PR”, brudną
        metodę kampanii wyborczych. Wystarczy sobie przypomnieć, jak było
        cztery lata temu (przed poprzednimi wyborami). Wcześniej przez kilkanaście
        lat prawdopodobnie ta sama osoba szukała „haków” na poprzedniego
        burmistrza, teraz szuka na mnie. Jest to po prostu niesmaczna gra polityczna,
        zamiast pracy na rzecz miasta.
        Ostatnio, jeden z radnych, moim zdaniem, stosujący właśnie tego typu
        metody, poprosił o mnóstwo różnych dokumentów, w tym o umowy zawarte
        z fi rmą „Aircad – Biuro Projektowe”. Zdziwiony, sprawdziłem o co
        chodzi. Okazało się, że właścicielem tego biura jest obca mi osoba nosząca
        nazwisko Perkowski. Domyślam się, Pan radny chciał tą przypadkową
        zbieżność nazwisk wykorzystać do celów propagandowych. Szkoda, że
        nie stać go na inne metody, bardziej twórcze dla społeczności.
        Innym razem, podczas postępowania egzaminacyjnego Mazowiecki
        Kurator Oświaty wyznaczył Panią Teresę Perkowską jako eksperta z listy
        Ministra Edukacji Narodowej. Musiałem uwzględnić tą Panią w wydanym
        przeze mnie zarządzeniu Nr 0151/94/2009, oraz podpisać z nią stosowną
        umowę. Ta Pani również nie jest moją rodziną.
        Kolejnym przykładem może być przetarg (konkurs) na wykonanie projektu
        przedszkola. Komisja konkursowa, która w 2007 roku dokonywała
        oceny złożonych ofert, składała się z różnych osób, w tym z przedstawicieli
        radnych i klubu Pana Waldemara Stachery. Właśnie ta komisja
        wskazała ładniejszą ofertę, która jednocześnie była ofertą tańszą. Urząd
        Miasta podpisał umowę ze wskazaną fi rmą (wskazaną również przez radnych
        i członka klubu Pana Stachery). Okazało się, że w tej fi rmie jednym
        z młodych, szeregowych tam pracowników jest moja daleka rodzina. Nie
        stanowiło to żadnej przeszkody formalnej, tym bardziej, że decyzja nie
        była podjęta przeze mnie, oferta była najtańsza i wskazana przez komisję.
        Jeżeli zatem Pan Stachera był w stanie wskazać tańszą i ładniejszą ofertę
        to zawsze mógł to zrobić. On, jak również wszyscy radni byli informowani
        o bieżącej procedurze, zapoznawali się i oglądali przesłane koncepcje.
        Knucie spiskowych teorii jest po prostu niesmaczne.
        Przypomnijmy sobie, jak niedawno zarzucano przyjęcie dzieci
        Pana Jacka Sasina do przedszkola. Niestety nikt nie zwrócił wtedy
        uwagi na fakt, że Pan Jacek ma jednego syna w wieku 9 lat,
        który uczęszcza do szkoły podstawowej, a nie do przedszkola.
        Zbliżające się wybory zachętą dla kłamców i oszczerców.
        Kłamliwe plotki są atrakcyjne dla ucha, a prawdy mało kto chce słuchać
        Zawsze dążyłem i będę dążył do pełnej jawności i przejrzystości finansów
        miasta oraz jego działań.
        Rocznie podpisujemy setki, jak nie tysiące różnych umów. Niestety
        często wśród podpisywanych są nazwiska zbieżne z moim czy wieloma
        innymi osobami. Nazwisko Perkowski nie jest tak popularne jak Nowak
        czy Kowalski, ale jest nazwiskiem dość powszechnym.
        Ponieważ Ząbki to moje rodzinne miasto, mam tu rzeszę znajomych
        i moją sporą rodzinę. Z tego tytułu nikt z nich nie ma żadnych ułatwień,
        awansów czy innych korzyści. Oprócz zwykłych mieszkańców kilkoro z
        nich pracuje w różnych instytucjach np. Szpital Drewnica, szkoły, usługi
        asenizacyjne itp. Całe szczęście, że te osoby pracują tam dłużej niż ja
        jestem Burmistrzem i nie zajmują kierowniczych stanowisk, bo co by to
        były za insynuacje?!
        Dziękuję za ofertę wskazania osoby, która opowiada te oszczerstwa.
        Mam nadzieję, że te osoby nieco zmądrzeją i nie będę musiał z Pana oferty
        korzystać.
        Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia.
        Burmistrz Miasta Ząbki,
        Robert Perkowski
        • bonel Re: A to prośba do redaktora "Co Słychać?" 01.10.10, 11:02
          I kto tutaj uprawia czarny PR, bawi się insynuacjami i pomówieniami? Ratatuj.1, morre, do tablicy, jak myślicie? Co słychać publikuje list do burmistrza osoby, która twierdzi, że "Osoba związana ze stowarzyszeniem …… opowiada o Panu różne historie." Jakie historie? Konkretnie - kiedy za to będzie sprawa sądowa w trybie wyborczym? Czy to są nic niewarte dyrdymały wykorzystywane na poczet kampanii. Zabawa teczkami.

          Są to paskudne insynuacje wykorzystywane w prowadzeniu kampanii celem zdyskredytowania innych kandydatów w które miesza się gazetę. Jeżeli do burmistrza dotarła konkretna osoba to burmistrz powinien w trybie wyborczym założyć sprawę i żądać satysfakcji. I kto tutaj uprawia politykę pomówień i insynuacji? I "Co słychać" zamiast zaproponować na swoich łamach merytoryczną kampanię miesza się w takie rzeczy.

          Poza tym "Co słychać" wydrukował list na który burmistrz się ustosunkował. A podobnej treści list (na samym początku wątku) otrzymał Pan Stachera. Czy "Co słychać?" wydrukowało go z ustosunkowaniem się pana Stachery do tych zarzutów?

          Jak Co słychać nie wydrukuje tego listu z odpowiedzią Pana Stachery to trzeba zdać sobie jasno sprawę, że wówczas będzie to gazeta tendencyjnie mieszająca się do brudnej kampanii pomówień. I sama przyczynia się do negatywnej kampanii.

          A tak poza tym umknęło mi - czy obecny burmistrz Robert Perkowski zadeklarował się, że będzie startował? Czy czeka do ostatniej chwili? A może wówczas będzie promował innego kandydata?

          • 1_sekretarz Re: A to prośba do redaktora "Co Słychać?" 01.10.10, 11:51
            Przepraszam, nie znam do końca sprawy. Ale mam pytanie. Czy odsłonięcie pomnika w czasie obchodów bitwy warszawskiej miało sens? Czy nie zaogniło pewnych starych urazów tkwiących w nas Polakach do Rosjan i Sowietów? Moim zdaniem to było zupełnie niepotrzebne.
Pełna wersja