bela113
04.10.10, 22:05
Ilekroć idę na spacer z dzieckiem pienię się ze złości na głupotę i ignorancję ząbkowskich urzędasów. Mam wrażenie, że za pieniądze podatników wybudowano sobie ładną drogę do pracy, prowadzącą przez park. Bo chyba nie dla ludzi to powstało. Od strony urzędu właśnie na nową ścieżkę prowadzą równie nowe... schody. Nowe, szerokie, z licznymi stopniami. Obok nich równie szeroki jest pas piachu (w deszczowe dni błota) wydeptany przez tych, którzy walczą z przeszkodą architektoniczną, bo mają ze sobą rower, wózek dziecięcy, o inwalidzkim nie wspomnę, bo nie wyobrażam sobie, by po parku osoba na takim wózku dala radę spacerować, nawet korzystając z czyjejś pomocy. To szczyt bezmyślności, zaściankowości i nie wiem czego jeszcze, że w XXI wieku buduje się schody bez podjazdu! W dodatku w miejscu, gdzie można się spodziewać choćby wózków dziecięcych, że powiem tylko z własnej perspektywy. Czy Was to nie wkurza? Nie mówię o walce z przeszkodami w całym parku, bo szkoda słów, ale naprawdę trudno mi uwierzyć, że współcześnie coś takiego mogło powstać.
Mieszkam w Ząbkach od niedawna. Nie ma tu gdzie spacerować z dzieckiem, bo albo krzywe chodniki, wysokie krawężniki, albo...schody do parku. Nie jestem tu zameldowana i na akcję zamelduj się w Ząbkach odpowiadam: Nie. Nie chcę się wstydzić, że grosz z mojego podatku wydawany jest w taki sposób.