Dodaj do ulubionych

Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej.

19.10.10, 11:15
Mysle, ze przyszedl najwyzszy czas na poruszenie tematu parkowania na terenie osiedla i na drodze dojazdowej do osiedla.

Jestem w tej niekomfortowej sytuacji, ze nie mialem srodkow aby zakupic wraz z mieszkaniem miejsce garazowe. Zaczynam myslec o miejscu, gdzie bedzie mozliwosc parkowania.

Na osiedlu sa miejsca postojowe z przeznaczeniem raczej dla gosci. Patrzac na droge dojazdowa, trudno sobie wyobrazic sznur aut zaparkowanych na chodniku, bo wiadomo do czego i dla kogo jest chodnik.

Pytanie. Czy sasiedzi beda widziec jakis problem, ze auto bede czasem parkowal na osiedlu na miejscu postojowym? Mysle tu o sytuacjach, kiedy nie ma gosci i jest duzo miejsc wolnych. W przypadkach, jezeli zauwazylbym ze sporo miejsc jest zajetych, zostawialbym auto gdzies poza osiedlem aby byly miejsca dla "gosci".
Obserwuj wątek
    • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 11:30
      Twoja "wizja" postępowania jest jak najbardziej w porządku, jednak myślę że jest mało realna. Bedą sytuacje, kiedy będziesz się bardzo spieszył więc wjedziesz na osiedle i zaparkujesz nawet jeżeli wolnych miejsc będzie mało. To nieważne, że tylko na 5 minut, bo w tym czasie może przyjechać jakiś gość i już nie będzie miał gdzie postawić auta a nie sądzę, żeby siedział przez ileś tam minut i czekał czy coś się w tym czasie nie zwolni.
      W innej sytuacji, kiedy sporo miejsc będzie wolnych i zajmiesz, któreś to nie będziesz potem wyglądał co chwila przez okno, żeby szybko zbiec i zwolnić miejsce, kiedy zacznie ich brakować.
      Piszę o tym nie dlatego, że mam coś przeciwko ale jestem realistą i mam świadomość, że nie jesteś jedynym bez miejsca.
      • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 11:50
        Masz samochód a nie starczyło Ci na parking i teraz chcesz parkowac na miejscach wspólnych, "wizja" jest jak najbardziej NIE w porządku, miejsca dla gosci to miejsca dla gosci a nie da cwaniaków. Oczywiscie ze sa rózne sytuacje ale kolega chce parkowac na stałe nie płacac za miejsce które sa miejscami WSPÓLNYMI - wszyscy sie na nie "złozylismy" zeby goscie mieli gdzie parkowac.
        A czemu nie kupiłes mieszkania bez łazienki??? Teraz bys zapytał czy bedzie wszystkim przeszkadzało jak bedziesz sie kąpał w kałuży przed blokiem.
        • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 11:59
          Niestety coś w tym jest. Jeżeli chodzi o mnie to będę miał gdzie parkować więc jest mi to obojętne przez kogo będą zajęte miejsca na górze. Jednak nie sposób nie zrozumieć i nie przyznać racji tym, którym z różnych względów nie jest to obojętne.
          • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 12:08
            Z obietnic GH wynika ze na poczatku drogi dojazdowej bedzie szlaban na pilota, mam nadzieje (bo jest to logiczne) ze piloty dostana tylko osoby które wykupiły miejsce.

            Kazdy kupujac mieszkanie wiedział jakie sa zasady i uwazam ze tylko od kultury osobistej zalezy jak bedzie sie zachowywał.

            Z tego co sie orientuje miejsca wolne jeszcze sa do kupienia.
            • grzegorz.gwiazda Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 16:15
              przyborp napisał:

              > Z obietnic GH wynika ze na poczatku drogi dojazdowej bedzie szlaban na pilota,
              > mam nadzieje (bo jest to logiczne) ze piloty dostana tylko osoby które wykupiły
              > miejsce.
              >
              > Kazdy kupujac mieszkanie wiedział jakie sa zasady i uwazam ze tylko od kultury
              > osobistej zalezy jak bedzie sie zachowywał.
              >
              > Z tego co sie orientuje miejsca wolne jeszcze sa do kupienia.


              Przyborp, to w takim razie jak moi goscie wjada na osiedle jezeli ja nie bede mial pilota do wjazdu na osiedle? :-) Bede mial, musze miec, nawet jak nie wykupilem garazu.
        • doomina Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 12:06
          Mimo szacunku dla solidarności męskiej i mimo sympatii dla Grzegorza to niestety też nie pochwalam takich metod. Miejsca dla gości są miejscami dla gości i wcale nie jest ich AŻ tak dużo. Na pewno każdemu/każdej z nas zdarzy sie potrzeba "chwilowego" zaparkowania na takim miejscu bo np. przyjechaliśmy do domu tylko na 5 min.żeby nakarmić rybki :) ale nie może to być co do zasady, że mając samochód nie kupujemy miejsca parkingowego bo..."jakoś się uda". Grzegorz podziwiam Twoją szczerość jednak nie chciałabym takiej sytuacji , że moi goście będą parkować koło cmentarza bo bliżej nie będzie miejsc .
          Moja propozycja jest taka, żebyś się dowiedział o garaż bo z tego co wiem to jeszcze są dostępne albo zwyczajnie popytaj sąsiadów - może ktoś ma do wynajęcia.
          A ogólnikowo rzecz biorąc to dotyczy się to wszystkich osób, które mając samochody zaplanowały sobie parkowanie na miejscach dla gości.
          • ulazabki Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 12:52
            Są też tacy mieszkańcy, którzy mają po 2 miejsca garażowe np. ja, narazie nia mam 2 auta wiec przez jakiś czas mogę komus to miejsce odnając. Myśle, że takich mieszkanócw bedzie trochę i spokojnie bedzie można wynajmować (takie zasady działają na moim dotychczasowym osiedlu) to zawsze trochę mniej "dziko" parkujących no i obopólna korzyść.
            • hoogan Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 15:09
              ja mam następujące podejście do parkowania:

              jeśli kupujesz mieszkanie to obowiązkiem jest zadbać również o swój samochód a jeśli ktoś ma dwa samochody to trzeba zadbać o obydwa.

              wniesek prosty wykupić miejsce parkingowe.

              znałem takich cwaniaczków którzy nie kupili miejsca parkingowego bo twierdzili że nie mają samochodu albo że ich nie stać na parking. i właśnie tacy parkowali na miejscach dla gości.

              po jakimś czasie doszło do tego że cwaniaczki przypisali dla siebie to miejsce i jak ktoś na nim staną to mysiał liczyć się że będzie miał porysowany samochód albo popbrzebijane koła.

              sam kiedyś nieświadomie stanąłem na miejscu dla gości i rano zastałem porysowaną maskę w samochodzi i miałem przebite dwa koła - przysięgam że takiemu co mi to zrobił powywrywał bym ręce ..... szkoda gadać.

              co do miejsc to są jeszcze wolne,
              z całym szacunkiem - jak ciebie nie stać to niech twoja druga połówka weźmie kredyt i kupi miejsce, po drugie zawsze możesz wynająć miejce od kogoś.

              miejsa dla gości są miejscami dla gości.

              z całym szacunkiem do gg, proponuję kupić albo wynająć sobie miejsce garażowe.


              z takich złych spostrzeżeń: zauważyłem że wśród mieszkańców jest sporo ludzi totalnych kretynów i idiotów nie potrafiących po sobie posprzątać na klatce, nabrudzili i sąsiadą pod drzwi śmiesi podrzucają - tacy są najgorsi
              podejżewam że jeśli ktoś zostawi samochód na noc na parkingu i będzie to robił zbyt często to zawsze znajdzie się jakiś palant któremu będzie to przeszkadzało i załatwi tój samochód.

              a czegoś takiego raczej nikt by nie chciał. poza tym wśród mieszkańców są osoby które mają lepiące się łapy do cudzych rzeczy.
              jakiś czas temu był temat o relacjach z sąsiadami - dobry sąsiad to najlepszy alarm przeciwko złodziejom

              • toska.2 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 15:33
                Grzegorzu,

                masz bardzo dobre podejście, lecz chyba lepszą alternatywą jest wynająć takie miejsce. Ostatnio rozmawiałam o tym z jednym z mieszkańców osiedla, i wspominał, że będzie chciał takie miejsce wynająć ponieważ, on sam auta nie posiada.

                Pzdr, Tośka.
                • grzegorz.gwiazda Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 16:21
                  No i doszlismy do sedna. Jezeli ktos ma do wynajecia miejsce postojowe - prosba o kontakt na grzegorz.gwiazda@onet.eu (ma ktos wolne miejsce przy budynku E?).

                  Jestescie troche niesprawiedliwi jak czytam teksty: "To sobie kup". Naprawde chcialem ale nie mialem juz zdolnosci finansowych na zakup mieszkania z garazem i nic na to nie poradze. Chetnie od kogos odkupie jak tylko bede mial taka mozliwosc finansowa. Narazie chetnie wynajme....

                  Pilot do bramy musze miec, tak samo jak kazdy inny mieszkaniec bez auta. Czy bede mial gosci czy nie, zawsze musze miec mozliwosc otwarcia szlabanu. Poruszylem ten temat, bo jest wazny... a w praktyce zobaczymy, bedziemy sie z pewnoscia dogadywac.

                  Nie widze opcji, kiedy beda argumenty takie ze sobie kup. Nie mam kasy to nie kupilem, dlatego nie zamierzam byc chamem i parkowac bo wolne jest.
                  • kasiaradzymin Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 11:36
                    > Jestescie troche niesprawiedliwi jak czytam teksty: "To sobie kup". Naprawde ch
                    > cialem ale nie mialem juz zdolnosci finansowych na zakup mieszkania z garazem i
                    > nic na to nie poradze. Chetnie od kogos odkupie jak tylko bede mial taka mozli
                    > wosc finansowa. Narazie chetnie wynajme....

                    Niedprawda.
                    Mogłeś kupić mniejsze mieszkanie + miejsce postojowe.
                    Mogłeś kupić tańsze mieszkanie w innym miejscu.

                    Ale świadomie wybrałeś inwestycje w m2 i liczyłeś na to, że (jak na większości osiedli) z parkowaniem "jakoś to będzie".

        • grzegorz.gwiazda Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 16:14
          przyborp napisał:

          > Masz samochód a nie starczyło Ci na parking i teraz chcesz parkowac na miejscac
          > h wspólnych, "wizja" jest jak najbardziej NIE w porządku, miejsca dla gosci to
          > miejsca dla gosci a nie da cwaniaków. Oczywiscie ze sa rózne sytuacje ale koleg
          > a chce parkowac na stałe nie płacac za miejsce które sa miejscami WSPÓLNYMI - w
          > szyscy sie na nie "złozylismy" zeby goscie mieli gdzie parkowac.
          > A czemu nie kupiłes mieszkania bez łazienki??? Teraz bys zapytał czy bedzie wsz
          > ystkim przeszkadzało jak bedziesz sie kąpał w kałuży przed blokiem.

          Przyborp, to Ty nie cwaniakuj. Jak miales kase na garaz to super, zazdroszcze. Ja nie mialem. Moge miec nawet 2 samochody albo 3. Garazu nie wykupilem nie bez powodu.
          • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 16:51
            Facet nie wykupiłeś miejsca nie będziesz parkował na osiedlu.
            Trzeba było kupić na innym osiedlu taniej za metr to i na garaż by starczyło, albo kupić mniejsze mieszkanie. My też byśmy chcieli zaoszczedzic na garażu i mniejszy kredyt spłacać lub kupić większe mieszkanie - wybraliśmy mieszkanie 3 metry mniejsze ale z garażem i dlatego będziemy mieli gdzie parkować a Ty nie.
            grzegorz.gwiazda napisał:

            > Przyborp, to Ty nie cwaniakuj. Jak miales kase na garaz to super, zazdroszcze.
            > Ja nie mialem. Moge miec nawet 2 samochody albo 3. Garazu nie wykupilem nie bez
            > powodu.
                • ulazabki Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 17:29
                  krug_1 odpowiem Tobie tak, te miejsca które będą wolne i nie wykupione będą należały do developera. No jeżeli Developer będzie tak wspaniałomyślny i po zakończeniu zarządzania osiedlem przekaze je osiedlu (trudno mi w to uwierzyć) to jako Wspólnota będziemy je mogli odnajmować lokatorom bez miejsc garażowych. Tak jest na moim "starym" osiedlu. Garaż wynajmowany jest po 100 (ta przynajmniej było z rok temu - teraz słyszałam,że coś podrożało)
                • smile53 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 18:17
                  Pewnie, że lepiej żeby stały puste bo Ci co są właścicielami garaży będą ponosić koszt m.in. za ich sprzątanie i nie wyobrażam sobie, że ktoś eksploatuje garaż i nie płaci, a cały koszt utrzymania spoczywa na prawnych właścicielach.
                  Nie podejrzewam też, że będzie można zamieszkać w mieszkaniach jeszcze nie kupionych. "LUDZISKA" proszę o troszeczkę pomyślunku, zastanowienia, a nie kombinowanie co by zrobić żeby nie płacić a mieć... POZDRAWIAM

                  • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 18:57
                    Mój ton jest po prostu stanowczy, podpisywałem umowę z deweloperem na określonych zasadach i naturalne jest to że chciałbym żeby te zasady były przestrzegane przez wszystkich bez wyjątku, bo każdy z nas będzie w jakim stopniu właścicielem tych miejsc i to jest nasza wspólna odpowiedzialność. Jeśli wspólnota w przyszłości większością zdecyduje żeby na tych miejscach parkować do woli to ok.

                    Większość ludzi na mieszkanie z garażem poświeciło oszczędności życia albo się na całe życie zadłużyła i irytujące może być to że niektórzy próbują sposobem jak napisał Smile53 nie płacić a mieć. Może warto odłożyć właśnie wynająć garaż, odłożyć pieniądze albo wziąć kredyt. My musieliśmy z pewnych rzeczy zrezygnować żeby kupić miejsce w garażu.

                    Idąc tym tropem to jeśli będzie nam brakować miejsca w mieszkaniu bo mieliśmy za mało pieniędzy na dodatkowy pokój to czy mamy sobie zabudować i włączyć do mieszkania kawałek korytarza?? :-

                    Pozdrawiam
                  • signat Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 19:06
                    1. Raczej wszyscy korzystamy z kredytów na mieszkania, w tym miejsc postojowych w garażu podziemnym i piwnic, więc mówienie o tym, że kogoś nie stać było, jest nie na miejscu. Każdy wiedział jakie są warunki do parkowania jak podpisywał umowę. Dlaczego więc ja mogłem się zadłużyć, a ktoś inny będzie sobie parkował gdzie chce za free. Nie zgadzam się z tym. Proszę parkować przed Gazomontażem lub jeszcze gdzie indziej, byle nie na drodze dojazdowej i na osiedlu. Już teraz jest problem z dojechaniem do budynku E. Rozumiem, że każdy chce parkować jak najbliżej swojego bloku, ale przynajmniej parkować trzeba w oznaczonych miejscach. Ja też chce swobodnie dojechać z meblami do swojego budynku. Proszę wszystkich, aby myśleli nie tylko o sobie, ale i o sąsiadach
                    2. Od samego początku czytam wypowiedzi na forum i mam prośbę, żeby nie wymyślać kolejnych nowych wątków i problemów. Wystarczająco dużo mamy ich z developerem, żeby jeszcze sztucznie stwarzać kolejne.
                    • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 19:36
                      Racja. Była już piaskownica, psy kontra dzieci, teraz miejsca postojowe i już mnie ciekowość rozpiera co będzie dalej. Może już zastanowimy się nad tym czy mieszkańcom wyższych pięter nie będą przeszadzać grille, które zapewne na wiosnę pojawią się w ogródkach :-)
                          • niunioonboard Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 19.10.10, 21:49
                            Na gościa to trzeba miec wygląd i pieniądze. Wygladu nie masz bo gwiazda z ciebie to tylko z nazwiska, a nie filmowa. Ale technika poszła naprzód ... Co Photoshop i dobry aparat nie zrobi z człowieka. Co do drugiej pozycji to pieniędzy też nie masz bo nie stac Cię na garaż. A na marginesie jeśli chcesz zostac gwiazdą to zacznij od głównej roli w "Dziadach". Miejsca są przeznaczone dla "GOŚCI" przez DUUŻE "G"... Panie Gwiazdo ...
                              • doomina Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 09:16
                                niunioonboard ????????????????????
                                chyba poniosły Cię "niezdrowe" i dość "niesmaczne" emocje :(
                                już kilka razy mieliśmy na forum tego typu uniesienia i osobiście uważam, że świadczą one tylko o autorze. Możemy dyskutować, kłócić się, żartować ale NIKT NIKOMU nie dał prawa, żeby obrażać innych !!!!!!
                              • grzegorz.gwiazda Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 09:18
                                ... dziwi mnie forma wypowiedzi niektorych osob. Określenia, które padają świadczą wyraźnie o poziomie takiej osoby. Nawet okreslanie kogos chociazby z wygladu jest tu szczegolnie nie na miejscu jezeli nawet mnie nie widziales/widzialas.

                                Z pewnoscia bedzie troche chamow na osiedlu, sasiadow sie nie wybiera. Poruszylem watek pozostawania auta w dobrej wierze, zwrocilem uwage na auta parkujace na chodniku i specjalnie napisalem ze wiem od czego jest chodnik itp itd. a te teksty niektore naprawde mnie porazily. Mysle, ze jak tak ma wygladac rozmowa, ten wątek, to moze go juz zamknijmy bo sensu nie ma ... a gadac zaczniemy juz na zywo. Chetnie wymienilbym pare slow w bezposredniej rozmowie z moim przedmowca, ktory posluguje sie takimi okresleniami osoby, ktorej nie zna, nie widzial nawet.
                          • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 12:17
                            Nie bardzo rozumiem tą wypowiedź bo po to się kupuje mieszkanie z ogródkiem aby w nim odpoczywać. Przykro mi jeżeli będzie to dla Ciebie solą w oku, że ludzie sobie siedzą we własnych ogródkach na leżaczkach, przy grillach albo w basenach ale niestety nic na to nie poradzisz więc radzę pogodzić się z tym faktem.
                            • faked Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 14:22
                              chyba nie do końca. Z tego co wiem ogródek jest własnością wspólnoty, która oddaje go w użytkowanie określonym mieszkańcom (mimo, że ogródek jest sprzedawany z mieszkaniem). I jeżeli coś może "zatruć" życie innym, mieszkającym wyżej sąsiadom to można tego zabronić, np. ogniska, grille węglowe.

                              Mnie osobiście to nie przeszkadza :) Kto wie, może uda się nawet "wbić" na takiego grilla do jakiegoś sąsiada :)
                              • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 14:47
                                Mylisz się. Ogródek nie jest własnością wspólnoty. Deweloper ustala "sposób korzystania" z nieruchomości wspólnej, w wyniku którego to ustalenia właściciele lokali na parterze będą posiadali prawo do wyłącznego korzystania z ogródków przydomowych. Zatem owe ogródki nie stanowią już części wspólnej, dlatego nikt nie może tu niczego zabronić, a jedynie liczyć na rozsądek i zachowanie jakichś norm kulturalnego współżycia z sąsiadami.
                                :-)
                            • nikowa Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 15:40
                              Wydaje mi się, że najczęściej regulaminy poszczególnych osiedli zabraniają rozpalania grilla węglowego na terenie osiedla poza wyznaczonymi miejscami. Ogródek czy balkon to chyba żadna różnica. Na żadnym z osiedli, na którym mieszkałam, nie zauważyłam aby ktokolwiek wpadł na pomysł rozpalania grilla na balkonie czy w ogródku na parterze. "Problem" znam tylko z opowieści znajomych:).
                              • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 15:53
                                Uwierz, że to bardzo popularna praktyka. Oczywiście nie na balkonach ale w ogródkach jak najbardziej. Na osiedlu opodal, przy Powstańców widziałem nawet jak ludzie nie posiadający ogródka ustawiali sobie grilla przy wjeździe do garażu oczywiście tak aby nie blokować wjazdu :-)
                                  • doomina Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 16:23
                                    NIKOWA dobrze mówi !!!! ja też nie widzę problemu w samym grillowaniu ale jeśli chodzi o miejsce to już może być problem dla sąsiada z boku lub piętro wyżej. Ja rozumiem, że fajnie jest usiąść w towarzystwie i pogrillować ale niestety musimy mieć na uwadze, że komuś obok może cały dym wlatywać do mieszkania :( a to niestety przestaje być fajne :(
                                  • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 16:24
                                    Pewna różnica jednak jest. Balkon ma ok półtora metra szerokości i gdzie by nie ustawić grilla to zawsze będzie on stał bezpośrednio pod balkonem sąsiada z piętra wyżej, natomiast ogródki mają ponad 5 metrów szerokości co daje możliwość ustawienia grilla w sporej odległości od okien.
                                      • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 16:40
                                        Owszem :-) I tak jak już wspomniałem wcześniej wszystko jest kwestią zachowania jakichś norm przyzwoitości. Wiadomo, że nikt nie będzie specjalnie wwiewał dymu do mieszkań sąsiadów ale niestety nad wiatrem nie da się zapanować i o ile w sytuacji kiedy sam będę chciał zjeść coś z grilla ale zauważe, że wiatr jest w kierunku okien to w ramach "wyrozumiałości i dobrej woli" mogę zjeść coś innego, o tyle w sytuacji kiedy zaproszę znajomych z nastawieniem na grilla to będę oczekiwał takiej samej wyrozumiałości od sąsiada, jeżeli zły wiatr będzie coś kombinował :-)
                                              • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 17:11
                                                Na małym osiedlu nie da się zapanować nad wiatrem - niezależnie od pogodny jeden mały grill zadymi całe osiedle i niestety wszyscy na górze będą mieli go pełno w domu dlatego jest to nie do przyjęcia - mam nadzieję na zakaz w regulaminie osiedla - w swoim ogródku można robić co się chce ale pod jednym warunkiem - nie można utrudniać życia innym. Od grillowania jest prywatna działka a nie parę metrów kwadratowych osiedlowego ogródka. No chyba rzeczywiście że grill jest gazowy:-)
                                                • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 17:18
                                                  Trzeba pamiętać że wolność człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka - na pewno byś nie chciał żeby ktoś z balkonu wylewał pomyje do Twojego ogródka tak jak inni nie chcą żeby Twój dym wpadał im do mieszkania :-) Pozdrawiam
                                                • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 17:18
                                                  Grill zadymi całe osiedle? Nie chcę Cię posądzić o to, że jeszcze nigdy nie rozpalałeś grilla :-) Co do prywatnych działek to tak jak pisałem wcześniej, domki jednorodzinne też sąsiadują ze sobą i wiatr może znosić dym z jednej działki na drugą i niestety można jedynie powiedzieć TRUDNO.
                                                  Faktycznie nie będę rozpalał grilla codziennie ale nie ma takiej opcji, żebym tego nie robił :-) Między innymi po to szukałem mieszkania z ogródkiem, prawdopodobnie jak wszyscy inni posiadacze takich mieszkań.
                                                  • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 17:28
                                                    Raczej nie liczyłbym na taki zakaz biorąc pod uwagę, że ja, podobnie jak wszyscy inni posiadacze ogródków będziemy mieli głos w tej sprawie. Takie zakazy, jeżeli już gdzieś się je stosuje to dotyczą balkonów bądź tarasów ale nie ogródków :-)
                                                  • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 17:34
                                                    Jeśli będzie zakaz to dotyczący całego osiedla (poza ewentualnie miejscem wyznaczonym). Mieszkańcy z ogródkami są w mniejszości. Podejrzewam że nikt nie będzie podchodził obojętnie do sprawy zadymionego mieszkania. Rozpalenie grilla pod cudzymi oknami to nie tylko brak wyobraźni ale i kultury.
                                                  • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 17:40
                                                    Jak już pisałem ogródki są na tyle szerokie aby grilla odstawić możliwie jak najdalej od okien a kultura to unikanie grillowania w sytuacjach kiedy wiatr będzie znosił dym na budynki. Jak już pisałem wcześniej wszystko jest sprawą zachowania norm współżycia i minimum tolerancji przez wszystkie strony.
                                                    Mniejszość nie ma tu nic do rzeczy.
                                                  • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 17:59
                                                    Spoko jest to, że tak do tego podchodzisz i mam nadzieję że inni "działkowicze" też będą myśleć rozsądnie :-) Na pewno ani ja ani nikt inny nie będzie się czepiał jeśli dym nie będzie leciał do mieszkania, jednak często może być z tym problem i mam nadzieję że też wtedy będziesz reagował na prośby sąsiadów :-) Fajnie jest grillować ale dym idzie o góry i w mieszkaniu nie da się wytrzymać nie mówiąc o praniu, zasłonach itd :/
                                                  • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 18:14
                                                    To jasne chyba dla wszystkich i mam nadzieję, że wszyscy "grillowicze" będą zwracali uwagę na to czy nie dymią za bardzo. Z tym jest podobnie jak z imprezami, które też jak wiadomo zakłócają spokój innych ale od czasu do czasu robi się je licząc na wyrozumiałość sąsiadów. Stworzymy wszyscy małą społeczność, w większości na długie lata dlatego bardzo ważne jest aby umieć się porozumieć w każdej sytuacji.
                                                    Dzisiaj ja grilluję a Ty cierpliwie znosisz zapach w swoim mieszkaniu a jutro Ciebie odwiedza hałaśliwa rodzinka z przysłowiowej Koziej Wólki wtedy ja cierpliwie znoszę muzykę, głośne rozmowy, brzęk butelek i tupanie do rana :-) :-)
                                                  • doomina Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 19:00
                                                    Niestety Kruq_1 muszę Cię zmartwić bo nie masz racji co do domków jednorodzinnych. Każdemu się wydaje, że jak ma dom i kawałek ziemi to już mu wszystko wolno a to niestety tak nie funkcjonuje i jeśli jeden z sąsiadów będzie dymił na całą okolice albo zrobi sobie np.wychodek, który będzie na całą okolicę rozsiewał mało przyjemne zapachy to ja nie muszę się z tym gadzać mówiąc TRUDNO !! są na to przepisy....tak samo jak na sprzątanie po swoim psie, tak samo jak na odpowiedzialność rodziców za szkody wyrządzone przez dzieci, tak samo jak na samochody pozostawione w miejscach do tego nie przeznaczonych itd itp.
                                                    Oczekujesz zrozumienia rozgraniczając ogródki od balkonów czy tarasów....a dla mnie nie ma żadnej różnicy bo bez względu gdzie ten grill będzie postawiony to zawsze komuś dym lub zapachy będą wlatywać do mieszkania :( Mimo, że uwielbiam grillować to jednak nie wyobrażam sobie sytuacji gdy w letnie wieczory np. tylko co 5-ta rodzina zechce grillować. Proponuję abyśmy jednak skupili się na wyznaczeniu miejsca na takie spotkania:) a w ogródkach i na balkonach ograniczmy się jednak do elektryczności :)
                                                  • dziunit Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 19:21
                                                    mi tam nie będzie przeszkadzało jak ktoś będzie grillował u siebie w ogródku czy na balkonie (chociaż ja tego robił nie będę:-) . natomiast wydaje mi się, że jak ktoś już zauważył słusznie, najlepiej byłoby zrobić osiedlowe jedno miejsce do takich rzeczy. chyba najrozsądniejsze wyjście?
                                                  • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 19:31
                                                    Jestem też jak najbardziej za takim miejscem właśnie dlatego, że grillowanie na balkonach może być kłopotliwe.
                                                    Problem polega na tym, że takie miejsce, niezależnie od tego gdzie będzie się znajdowało to zawsze będzie w pobliżu któregoś z budynków, w pobliżu czyichś okien więc przeciwnicy też na pewno się znajdą, jeżeli właśnie zabraknie tego zrozumienia i tolerancji.
                                                  • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 20.10.10, 19:27
                                                    Niestety nie ma przepisów jasno określających co wolno a co nie a tzw "uciążliwość" to jest tez sprawa subiektywna i dla każdego co innego i w innym stopniu może być uciążliwe a z takimi sąsiedzkimi sprawami często nawet sądy sobie słabo radzą. Dlatego myślę, że jednak warto się tak po prostu, po ludzku dogadywać.
                                                    Dodam, że zamierzam postawić w ogródku również altankę i kto wie, może to też się komuś nie spodoba :-)
                                                  • dziunit Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 14:27
                                                    hamisi napisał:

                                                    > Zazdrość brzydka cecha.
                                                    > Nie stać Cię na mieszkanie z ogródkiem to i innym utrudnisz korzystanie z niego
                                                    > .

                                                    tak czytałem dyskusję na ten temat i nic nie pisałem, ale po tym co dowaliłeś to musiałem dorzucić swoje 3 grosze.
                                                    1. mieszkania z ogródkami są droższe? interesujące :) to chyba mieliśmy inny cennik mieszkań :)
                                                    2. będziesz miał radochę wychodząc do swojego super ogródka na środku osiedla i każdy będzie Ci w nie zaglądał, rozumiem, że jestes ekshibicjonistą i Ci to będzie frajdę sprawiało?
                                                    3. rozpalisz super grilla normalnie w swoim mega ogrodzie, prawie jak na działce co? tylko, że prawie robi wielką różnicę.
                                                    rozbawiają mnie ogródki na blokowiskach. zwłaszcza te, które wychodzą na środek osiedla :)
                                                    ale każdy ma to co chce. mi tam nic do waszych grilli, róbcie sobie co chcecie, tylko proszę nie wmawiajcie innym, że białe jest czarne :)
                                                  • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 14:44
                                                    dziunit, może się mylę ale wydaje mi się, że aluzja o zazdrości była lekko złośliwa ale faktycznie komentarze o "smutności" wypoczywania w ogródku trącą lekką zawiścią i śmiesznością, szczególnie w kontekście tych wyjazdów na wakacje w celu odpoczynku.
                                                    Co do ogródków w środkowej części osiedla to faktycznie masz racje, będą mało intymne. Jednak te, które wychodzą na drugą stronę są naprawde fajne. Wysokie płoty, które oddzielają osiedle dają możliwość zamontowania mat bądź paneli, które wszystko zasłonią. Mega nie są ale te 40-50 metrów kwadratowych daje troszkę możliwości :-)
                                                  • dziunit Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 14:59
                                                    kruq_1 napisał:

                                                    > dziunit, może się mylę ale wydaje mi się, że aluzja o zazdrości była lekko złoś
                                                    > liwa ale faktycznie komentarze o "smutności" wypoczywania w ogródku trącą lekką
                                                    > zawiścią i śmiesznością, szczególnie w kontekście tych wyjazdów na wakacje w c
                                                    > elu odpoczynku.
                                                    > Co do ogródków w środkowej części osiedla to faktycznie masz racje, będą mało i
                                                    > ntymne. Jednak te, które wychodzą na drugą stronę są naprawde fajne. Wysokie pł
                                                    > oty, które oddzielają osiedle dają możliwość zamontowania mat bądź paneli, któr
                                                    > e wszystko zasłonią. Mega nie są ale te 40-50 metrów kwadratowych daje troszkę
                                                    > możliwości :-)

                                                    kruq_1,
                                                    uwierz, ja jestem wyluzowany i nie mam zamiaru z nikim się kłócić ani nikomu ubliżać ale po prostu jak ktoś coś palnie to nie mogę czasami się powstrzymać od komentarza:) dla mnie to możecie w tych ogródkach robić co chcecie i uważać, że jesteście happy. serio. tylko nie lubię jak ktoś mi wmawia coś co jest nieprawdą. ale w sumie nieważne.
                                                    ja np nie kupiłbym mieszkania z ogródkiem w bloku, właśnie dlatego, że wiem że bym z niego nie korzystał, uważam, że prawdziwą frajdę daje dopiero takei coś na działce, gdzie możesz robić co chcesz, masz płot a sąsiad z góry nie może ci szluga strącić na głowę. Ale wiadomo każdy robi co chce.

                                                    doomina,
                                                    już wziąłem na wstrzymanie :-) będę już grzeczny :-)
                                                    jak kogoś uraziłem przepraszam :)
                                                  • lucija85 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 12:41
                                                    Oj chyba tak :) Tak szczerze to mi sie takze pomysł parkowania na miejscach dla gosci nie podoba. Pozostaje albo wynajmowanie garazu lub parking przed np. osiedlem Gazomontaz lub Kaufland :P A tak wracajac do mieszkania z ogrodkiem. Fanie posiedziec i zrobic grilla jesli ma sie fajnych sasiadow. Jesli trafia sie niezbyt fajni np. rzucajacy papiery, albo pety i popiol z papierosow to juz nieciekawie :) Miejmy nadzieje, ze bedzie sie nam jednak mieszkac milo i przyjemnie. Pozdrawiam
                                                  • nikowa Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 13:43
                                                    No fakt. Niefajni sąsiedzi do gbury, którym przeszkadza nawet dym z grilla w mieszkaniu, do tego nietolerancyjne gbury, no jednym słowem czepialscy :/ Ciekawe jak z tolerancją i fajnością grillujacych sąsiadów, którym w głowie się nie mieści, że można pójść na kompromis i kupić np. grill elektryczny, albo gillować w wyznaczonym miejscu? Wiem, wiem, grill elektryczny nie tworzy atmosfery a atmosfera ponad wszystko...
                                                  • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 13:58
                                                    Na kompromis muszą iść obie strony i tak jak pisałem wcześniej jednego dnia sąsiad cierpliwie znosi mojego grilla a drugiego dnia ja cierpliwie znoszę np imprezkę u sąsiada.
                                                    Co do wyznaczonego miejsca to owszem, fajna sprawa ale takie miejsce też będzie obok któregoś budynku w pobliżu czyichś okien i też może przeszkadzać, a przecież "jeden mały grill zadymi całe osiedle" (jak to ktoś napisał) więc nie ma znaczenia czy będzie rozpalony w ogródku czy na wyznaczonym miejscu.
                                                    Kolejna sprawa z miejscem to powiedz mi jak rozwiążesz kwestię chętnych do grillowania? Zrobimy zapisy, grafik?
                                                  • nikowa Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 14:15
                                                    Grill elektryczny lub gazowy jest najlepszym pomysłem.
                                                    Co do ostatniego postu to się po prostu wkurzyłam, że ktoś szufladkuje ludzi na podstawie tego czy lubi dym w mieszkaniu czy też nie.

                                                    A co do czepialskich sąsiadów - to mieliśmy sąsiadkę, której przeszkadzało to że chodzimy! po mieszkaniu po 22 - sama przyznała wezwanej straży miejskiej, że chodzi o złośliwe chodzenie :) To był dopiero hardcor :)
                                                  • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 14:22
                                                    Wyobrażam sobie :-) Co do grilla to faktycznie chodzi też o klimat, którego gazowy czy elektryczny nie daje (to tak jakby upiec coś w piekarniku) i przyznaję bez bicia, że skoro mam już ten ogródek to będę korzystał z tradycyjnego. Nie jestem jakimś oszołomem więc nie będzie to codziennie i tak jak pisałem będę też uważał na to, w którą stronę wieje :-)
                                                  • nikowa Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 16:40
                                                    Rozumiem, że to do mnie? Wyciągasz błędne wnioski. To, że przeszkadza mi zadymione mieszkanie nie oznacza, że wszystko mi przeszkadza :) A co do kompromisu to przecież proponowałam grill elektryczny lub gazowy.
                                                    W domach sąsiedzi grillują pod swoimi oknami :)

                                                    Poczytałam sobie fora innych osiedli i widzę, ze to problem ogólnopolski. Dalsza dyskusja chyba nie ma sensu, każdy ma swoje argumenty. Mam nadzieję, że zostanie to uregulowane regulaminem osiedla.
                                  • ulazabki Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 16:46
                                    hamisi no jak patrzeć na to kto ma lepiej to mysl,że najlepiej to mają osoby mieszkające na samej górze w penthausach. Bo po pierwsze robiac grila nikomu nie beda szkodzili i nikt im nie bedzie wrzucał petów czy tym podobnych rzeczy. Wiesz co patrzac na to że teraz mam mieszkanie na parterze z wyjsciem na mały ogródek fakt faktem ze nie ogrodzony ale powiem tak wszelakie smiecie począwszy od usłych płatków z kwatów skończywszy na petach ląduje pod moim oknem. Więc niestety nie jest tak luksus jak by sie wydawało.
    • hamisi Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 11:15
      Na samochód stać (cena samochodu,ubezpieczenie,benzyna,utrzymanie),ale na miejsce garażowe już nie.
      Sprzedaj samochód bo jednak Cię na stać na jego utrzymanie.
      Bilet na wszystkie linie MPK kosztuje taniej.
      Jak uzbierasz na miejsce garażowe wtedy pomyślisz z powrotem o samochodzie.
      • dziunit Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 15:10
        hamisi napisał:

        > Na samochód stać (cena samochodu,ubezpieczenie,benzyna,utrzymanie),ale na miejs
        > ce garażowe już nie.
        > Sprzedaj samochód bo jednak Cię na stać na jego utrzymanie.
        > Bilet na wszystkie linie MPK kosztuje taniej.
        > Jak uzbierasz na miejsce garażowe wtedy pomyślisz z powrotem o samochodzie.

        ja to trochę was nie rozumiem. dajcie spokój człowiekowi. nie stać go było na garaż to go nie stać. Tacy cwani jesteście... idąc waszym tropem myślenia, to było sobie kupić mieszkanie w Platinium Towers w centrum, a jezeli was nie stac to bylo nie kupowac wcale!!!
        i znowu idac Twoim tropem, nie stac Ciebie na Ferrari, to po co kupiles tansze auto?
        ja tez gdybym mial sytuacje jak gg to tez bym garazu nie kupil. jego wybor, owszem mogl np kupic mniejsze i garaz, wybral inaczej i ok. gosc podchodzi do tego przynajmniej uczciwie. Owszem mi tez sie nie podoba to ze bedzie troche ludzi cwaniakowalo nie majac garazu ze stawieniame aut na osiedlu i trzeba z tym bedzie zwalczyc, ale on przynajmniej uczciwie sprawe postawil i nie chce cwaniakowac.
          • dziunit Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 17:06
            hamisi napisał:

            > >nie stac Ciebie na Ferrari, to po co kupiles tansze auto?
            >
            > A co ma do tego wykup miejsca garażowego?

            wiesz co nie chcę się wdawać z Tobą w dyskusję bo widzę, że będzie jałowa.
            jak pizsesz GG, zeby sprzedał auto bo go nie stac na garaz. to zgodnie z Twoim trybem myslenia Ty tez nie powinienes kupowac mieszkania w zabkach skoro nie stac Ciebie na mieszkanie w centrum wawy w platinium towers. bo przeciez, jak mozna mieszkac w zabkach skoro mozna mieszkac w centrum wawy.
            tak samo on moze mieszkac bez garazu. jego wybór.
            tylko prosze nie odpisuj bo tak bedziemy pisac i pisac bez konca a i tak na ten temat sie nie dogadamy :)


            • hamisi Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 18:33
              Ale to,że nie stać mnie na Ferrari nie powoduje żadnego utrudnienia dla mieszkańców i ich gości,nie będę korzystać z tego powodu bezprawnie z miejsc przeznaczonych dla gości.
              Więc przykład z Ferrari niecelny.
              A miejsce garażowe nie kosztuje majątku.
              • dziunit Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 22.10.10, 19:16
                hamisi napisał:

                > Ale to,że nie stać mnie na Ferrari nie powoduje żadnego utrudnienia dla mieszka
                > ńców i ich gości,nie będę korzystać z tego powodu bezprawnie z miejsc przeznacz
                > onych dla gości.
                > Więc przykład z Ferrari niecelny.
                > A miejsce garażowe nie kosztuje majątku.

                jak najbardziej celny ale widze ze nie rozumiesz:) najechaliscie na czlowieka bez powodu jak gosc chce z wami po ludzku rozmawiac. jeszcze mu ublizacie oceniajac go ze nie kupil garazu. troche zalosne teksty w stylu, jak Cie stac na auto to bylo garaz kupic. wrecz smieszne, jak was nie bylo stac na kupno 100 m loftu w centrum wawy, to bylo wynajmowac. taka sama logika. jak chcecie miec ogrodek to sobie bylo zbudowac dom a nie podniecac sie kilkunasto metrowym nie wiadomo czym na blokowisku :)
                na dodatek gosc sam proponuje ze wynajmie od kogos chetnie a wy mu jedziecie :) normalnie bomba :)
                  • dziunit Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 23.10.10, 09:36
                    hamisi ,
                    mozna.
                    chodziło mi tylko o to, że naskoczyliscie na goscia bez powodu i do tego w chamski sposob.
                    on mogl odbic pileczke i wam pojechac odnosnie "ogrodkow" itp itd. jemu moze przeszkadzac n to, ze z grilli bedzie lecial dym mu do okna lub ze nie bedzie podobalo mu sie to, ze ludzie beda opalali sie na srodku osiedla pol nago.
                    ale tego nie zrobił.
                    troche kultury i tyle.
                    pozdro!
                • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 23.10.10, 12:47
                  Generalnie nie można porównywać dymu do głośnej imprezy do dymu. Wiadomo raz jest impreza u mnie raz u kogoś innego i jest to normalna sprawa. Ale niezbyt miłe jest to że jedna osoba pali sobie grilla a 30 ma zadymione mieszkania. Zastanów się - dym wchodzi w ubrania, zasłony, meble, ściany, nie mówiąc już o tym że jest szkodliwy dla zdrowia. Myślę że takie sprawy wypada ustalić z sąsiadami zanim się coś takiego zrobi, ale wątpię żeby mieszkańcy wyższych pięter się na to zgodzili.
                  Co byś powiedział jakby sąsiedzi z góry wylewali szambo z balkonu do Twojego ogródka ?:-)
                  Albo inni wyprowadzali tam pieski.
                  Niestety wszystko zależy od perspektywy - Tobie dym nie szkodzi bo idzie do góry do sąsiadów a im może nie przeszkadzać to co wylewają w dół.
                  Polecam odświeżenie sobie lektury wiersza "Paweł i Gaweł". Jak się jest uciążliwym dla sąsiadów oni z reguły tym samym odpowiadają i to nie jest najlepszy sposób na miłą atmosferę.

                  Kolejna sprawa to co można a co nie można nie jest uregulowane, ale zawsze trzeba uważać bo jeśli np dymu z grilla naleci do domu gdzie śpi dziecko i dziecko się zatruje i wyląduje w szpitalu to można nawet u prokuratora wylądować.

                  A powiedzieć że "to jest mój ogródek i mogę tu robić co będę chciał" to można powiedzieć tylko jak się kupi bezludną wyspę.

                  Pozdrawiam :-)
                  • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 23.10.10, 14:14
                    Hałas imprezy jest słyszalny nie tylko dla sąsiada na dole ale również obok, na górze i w sąsiednich budynkach kiedy latem ludzie mają pootwierane okna. Zatem sytuacja jest analogiczna, jeden robi imprezę a znosić to musi wielu.
                    Zaczynasz też jakieś niestworzone historie opowiadać bo stężenie dymu musiałoby być naprawdę pokaźne, żeby ktoś miał się tym zatruć :-) Tym bardziej, że grill można ustawić tak, ze od okien na pierwszym piętrze, zatem tych najbliższych jest w odległości ok 7 metrów. Ten dym to musiałby buchać zwartym strumieniem prosto w jedno okno.
                    Naprawdę nie ma się co licytować, bo z imprezami jest podobnie jak z grillem a hałas może być bardziej szkodliwy niż dym z węgla drzewnego.
                    • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 23.10.10, 15:00
                      Hałas nie niszczy mienia. Ja podałem przykład skrajny pewnie i nierealny chodziło mi tylko o poczucie odpowiedzialności. Musisz być świadomy że z Twojego grilla jest Twój dym i za wszystkie szkody Ty ponosisz odpowiedzialność. Jeśli zadymisz komuś mieszkanie i będzie musiał wszystkie ubrania oddać do pralni ma prawo Ciebie za to obciążyć. Jeśli grill okopci elewację wspólnota może chcieć Ciebie obciążyć remontem i też będzie miała do tego prawo - przykładów można mnożyć wiele chodzi o zasadę.
                      Prawo mówi jasno że za to co się robi ponosi się odpowiedzialność i za wszystkie szkody trzeba płacić :-) a grill przy różnych warunkach może takie szkody powodować. Postaw się w sytuacji sąsiadów z góry - gdybyś mieszkał na górze nie przeszkadzało by Ci to że wszystko w mieszkaniu śmierdzi spalenizną??? Ja miałem taką sytuację i zapewniam że nie da się tego porównać to głośnej imprezy :-/
                      A wracając jeszcze do mniejszości - ma to znaczenie bo wspólnota głosuje demokratycznie czyli decyduje większość :-)
                      • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 23.10.10, 15:13
                        Ja to wszystko rozumiem i tak jak pisałem na początku wszystko trzeba robić z głową. Oczekuję od sąsiadów jakiegoś zrozumienia i tolerancji ale sam też będę pilnował tego, żeby nie robić grilla w sytuacji, kiedy wiatr będzie znosił dym wprost do mieszkań.
                        Co do hałasu to niszczy on słuch i nie ma co tego porównywać do jakiegokolwiek mienia.
                        Co do większości to ja również podam Ci teraz teoretyczny, skrajny przykład. Wyobraź sobie, że mieszkańcom zacznie przeszkadzać hałas, bawiących się na placyku, dzieci. Przyjmijmy, że tych mieszkańców będzie większość. Uważasz, że w takiej sytuacji wspólnota przychyli się do tej większości i zakaże zabaw albo zlikwiduje placyk? Chyba obaj wiemy, że nie ma takiej opcji. Tego typu przykładów również można podać kilka.
                        • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 23.10.10, 15:49
                          Oczywiście że hałas niszczy zdrowie i jeśli ktoś i z hałasem by przesadził na tyle że sąsiad by ucierpiał na zdrowiu to tez ma możliwość go sądzić ale mi raczej chodziło o imprezy kulturalnych ludzi :-)
                          Co co placu zabaw to teoretycznie wspólnota ma prawo go zlikwidować tak samo jak zbudować drugi - oczywiście tak się nie stanie (i dobrze) bo większość ludzi ma lub będzie miało dzieci albo ten hałas zbytnio ich nie dotyczy bo plac jest daleko, ale rozmawiając teoretycznie jeśli większość by tak postanowiła tak by się stało - bo takie są zasady demokracji.
                          Przykład z życia jednego osiedla z Ząbek - wspólnota zdecydowała o przełączeniu wody ze studniu na wodę miejską - mieszkańcy byli podzieleni i przeważyło kilka głosów - reszta musiała się podporządkować.
                          Niestety większość osiedla to części wspólne i o ich losie wspólnota decyduje metodą większościową.
                          I jeśli np wspólnota orzeknie że grillować można wszędzie to niestety będzie trzeba się podporządkować :/
                            • kruq_1 Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 23.10.10, 16:08
                              Racja. ale nawet gdyby Opera (Filharmonia) :-) się zgodziła to są już dodatkowe koszty więc zaraz odezwą się przeciwnicy grillowania w ogóle, którzy powiedzą, że skoro oni nie będą grillować to i płacić za dzierżawę też nie będą. Poza tym za 3 lata Opera może wymówić i wtedy problem wróci.
                              W opisywanej sytuacji, nawet gdyby wspólnota zabroniła zabaw na placu to wiesz chyba ile by sobie z tego robili rodzice i mieliby rację.
                              Myślę, że wszystkie takie "sporne" kwestie są do dogadania, wystarczy odrobina kultury i rozsądku z jednej strony (grillujących, imprezujących, wyprowadzających dzieci i psy, parkujących na miejscach dla gości itp) oraz odrobina zrozumienia, tolerancji i cierpliwości z drugiej strony. Dodatkowo i jedna i druga strona powinna pamiętać, że w każdej chwili może zamienić się miejscami i wtedy oczekiwać tego, czym się teraz nie wykazuje.
                              • przyborp Re: Parkowanie na osiedlu i drodze dojazdowej. 23.10.10, 16:16
                                Zgadzam się, dlatego rozmawiamy.
                                Jak rozumiem Ty nie mówisz o ustawieniu grilla między blokami na tarasie tylko w ogródku za budynkiem? :-) Ty masz ogródek na dozbud czy gazomontaż? Oni też mogą nie być zadowoleni z grilla.
                                Lepiej nawet nie myśl o tym że Opera czy Filharmonia (w tym przypadku co za różnica:-)) wypowie Nam umowę bo będziemy przez błoto chodzić i dopiero będzie problem:/

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka