ronickier
12.11.10, 23:13
Wpisujmy w tym wątku tym czym mogliby się zająć nasi kandydaci na radnych i przyszły burmistrz:
1) śmieci - na litość Boską, nie wierzę, aby zrobienie porządku wymagało dużego nakładu środków, tego po prostu trzeba chcieć,
2) ronda, od strony wjazdu od Zielonki samochody pędzą z taką prędkością, że włączenie się do ruchu, czy przejście przez Skorupki graniczy z cudem - rondo wymusiłoby zmniejszenie prędkości, podobnie rozgałęzienie w kierunku Warszawy na działki i łodygową, rondo usprawniłoby organizację ruchu;
3) drogi i ulice, nawet łatać nie umiemy, ul. 3-ego maja to skandal, to jakby śmiech historii z wydarzenia które powinna sławić;
4) historia, dlaczego dom hrabiego Ronikiera - założyciela miasta, wali się na oczach mieszkańców, przecież jest to nieliczny zabytek w mieście. Nie potrafię tego zrozumieć. Do dnia dzisiejszego nie ma też w Ząbkach jego ulicy. Być może dla niektórych był postacią kontrowersyjną, ale założył nasze miasto i w planach miało być ono ładne;
5) spichlerz, niszczeje Burmistrz chciał go wyburzyć i wybudować tu wysokościowiec (w Ząbkach - dobre), przecież można byłoby zrobić z niego coś na miarę starej papierni w Konstancie;
6) estetyka miasta, poza śmieciami, brak jest jakiejkolwiek zieleni. Ludzie okoliczne miasta kwitną, są jakieś trawniki, kwiaty, a u nas takie dziadostwo jak za komuny. W konserwatywnych Ząbkach brak jest nawet dekoracji na Święta Bożego narodzenia - wstyd i zaścianek. Panie Burmistrzu nawet w Pana rodzinnym Supraślu jest ładniej;
7) brak infrastrukutry kulturalno-społecznej w południowych Ząbkach wiem, że to sypialnia Warszawy, ale może czas to zmienić, może filia MOKu miałaby tu wzięcie. Warto byłoby się dogadać z Parafią i po zakończeniu budowy Kościoła i plebani może zaadoptować budynek kaplicy na mały MOK?
8) brak żłobka - karygodne, biorąc pod uwagę ile maluchów mieszka w Ząbkach i fakt, że większość z nich nie ma na miejscu dziadków, biedne maluchy wożone są do Wawy, a mogłyby spokojnie na miejscu czekać na rodziców;
9) ...