Dodaj do ulubionych

Ząbki - miasto czy wieś?

24.01.11, 00:34
Drodzy forumowicze...

Pochodzę z Bródna, mam w Ząbkach przyjaciół i od 25 lat bywałem tutaj często...Obecnie mieszkam tu już od ponad 3 lat i coraz częściej nachodzą mnie przemyślenia na temat tej miejscowości...

Mam wrażenie, że poza wyrośnięciem na obrzeżach kilku osiedli z kulejącą infrastrukturą drogową i komunikacyjną (sam na jednym mieszkam), dwoma supermarketami (w jednym nie ma alkoholu) to nic się w tej mieścinie nie zmieniło. Dalej przy głównych ulicach, Piłsudskiego, Warszawskiej, Skorupki i okolicach stacji wszystko jest szare i nijakie. To miasteczko to delikatnie mówiąc dziura którą poobrastały nowe osiedla. Czy nasze ząbkowskie władze mają jakiś pomysł na zmianę wizerunku? Wydaje mi się, że nie skoro od tylu lat okolice osiedli to ciągły plac budowy, a centrum Ząbek przypomina lata 60 te.
Z czego to wynika? Jaka jest mentalność starych mieszkańców? Czy nie chcieliby żeby to miasto w końcu jakoś się rozwinęło?
Moje subiektywne wrażenie jest takie że rządzi tu sobie proboszcz z burmistrzem i klepią się po plecach. Normalnie jak na jakiejś zabitej dechami wsi gdzie wszystko się gotuje we własnym sosie i najlepiej żeby przyjezdni nie wtykali nosa.
Myślę, że jedynym ratunkiem jest jednak przyłączenie Ząbek do Warszawy. Pewnie znajdzie się spora część osób która się ze mną nie zgodzi, ale proszę o kulturalne wypowiedzi, bo jak znam życie to zaraz znajdzie się jakiś mądry co każe mi wracać na Bródno... a sam pewnie jeździ na lubelskich blachach ;)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • cocteau99 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 01:05
      raptor73 napisał:

      > Myślę, że jedynym ratunkiem jest jednak przyłączenie Ząbek do Warszawy. Pewnie
      > znajdzie się spora część osób która się ze mną nie zgodzi, ale proszę o kultura
      > lne wypowiedzi, bo jak znam życie to zaraz znajdzie się jakiś mądry co każe mi
      > wracać na Bródno... a sam pewnie jeździ na lubelskich blachach ;)

      Ja się zgodzę. Dobrze napisane
      • meggy.kotka Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 08:25
        Także uważam że przyłączenie do Warszawy dało by nam więcej korzyści np lepszą komunikację. Wtedy ZTM musiałby puścić to nieszczęsne 170 po stawce miejskiej a nawet może więcej. Do urzędu podatkowego było by bliżej niż do Wołomina (a co ciekawsze mozna by tam dojechać komunikacją miejską a nie samochodem). Warszawa nie ma wyboru i jak musi to buduje przedszkola i szkoły a nie jak znajdzie pieniądze jak to się u nas dzieje. A przede wszystkim Warszawa chce utzrymać status miasta zielonego więc wreszcie była by szansa na drzewa, trawniki czy kosze na śmieci, nie wspominając o tym że tam się sprząta a u nas nie.
    • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 09:26
      Sorry ale co jest lepszego na Bródnie?
      Masa bloków z płyty i domków jednorodzinnych pamiętających jeszcze czasy gdy kręcili Msia.
      Ulice? To samo co w Ząbkach czy Markach.
      Słaba komunikacja? Moim zdaniem bardzo dobra, ja do centrum przy odrobinie szczęścia (dobrze trafiony tramwaj) jadę 25 minut. Ta sama droga z Bródna to zależnie od miejsca od 30 do 50 minut. To, że wybrałeś miejsce do zamieszkania gdzieś na obrzeżach Ząbek i masz daleko wszędzie to już nie wina miasta ani ludzi tu mieszkających.
      Co masz na myśli pisząc, żeby miasto się rozwinęło? Supermarkety z alkoholem to przejaw rozwoju? Nie rozśmieszaj mnie. Ja nie widze najmniejszej różnicy między rozwoje Bródna a Ząbek... Jedyną przewagą Bródna jest fakt, że jest poprostu bliżej samego centrum Warszawy, ale w sytuacji gdy PKP nie nawala to dla mnie to nie problem.

      Piszecie o autobusach, że byłyby w na 100% w I strefie ale też się mylicie, teraz Ząbki dopłacają do tych autobusów i dlatego ZTM jest w stanie je do nas wysłać, jak będziemy w Wwa to nikt im nic nie dopłaci więc na 90% z nich zrezygnują albo zmnieszą drastycznie ilość kursujących autobusów.
      Pojedźcie sobie np. na Wawer, mieszkałem tam 20 la temu i od tamtej pory tam się NIC nie zmienia, po za nowymi domami/blokami jest ciągle to samo, zero rozwoju.
      Czemu sądzisz, że jak Ząbki będą w Wawie to się nimi ktoś w ogóle będzie przejmował? Powiedz mi ilu wyborców jest w Ząbkach a ilu mieszka na osiedlach na Ursynowie? Targówku? Jaka jest szansa, że ktoś się nami zainteresuje? Wiesz ile jest ulic w Warszawie, które są i będą bardziej pilną inwestycją niż Twoja czy moja ulica?
      Prawda jest taka, że po za posiadaniem adresu w Warszawie to nie ma żadnych plusów a za to są same minusy.

      Pozdr.
      • cliooooo Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 09:49
        Tu się nie do końca zgodzę z przedmówcami.

        I to zarówno z założycielem wątku, jak i oponentami.

        Też jestem z Bródna:-) Ale w Ząbkach mieszkam już 11 lat i zauważam dużą różnicę.

        Nic się nie dzieje od razu, ale wygląd miasta (ulic, chodników itp) się stopniowo poprawia.
        Pojawiają się nowe sklepy, punkty usługowe, buduje się obiekty sportowe tp.
        Zaczyna się dbać o zieleń miejską, oby jeszcze o czystość (zwłaszcza te nieszczęsne kosze na śmieci).

        Z drugiej strony, myślę, że gdybyśmy byli wchłonięci przez Warszawę to siłą rzeczy, budżet na wydatki związane z infrastrukturą byłby większy i zmiany by były bardziej widoczne.
        A co do komunikacji, to oczywiście miasto musiałoby ją zapewnić mieszkańcom.
        A dlaczego mamy 145?
        Żeby skomunikować Wygodę i Zacisze z Warszawą...
        A, że przez Ząbki najbliżej, to korzystamy...

        I bez przesady, jednak Bródno wygląda obecnie trochę lepiej niż Ząbki.
        Nie chodzi o blokasy z wielkiej płyty, ale np. o normalne ulice, chodniki, ścieżki rowerowe.
        Nie ma tam nieutwardzonych wądołów przez które musimy codziennie się przedzierać w Ząbkach.

        Ogólnie myślę, że Ząbki mają duży potencjał, ale długa droga przed nimi w celu osiągnięcia pewnej normalności, a do statusu urokliwego miasteczka to jeszcze daleko...
        • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 10:05
          Budżet jest dla całego miasta i realizowane są inwestycje najważniejsze z perpektywy całego miasta.
          Jak już pisałem, mamy za mała się przebicia (czytaj za mały potencjał wyborczy) aby coś dla siebie wywalczyć w Warszawie, bęzdzie tak jak teraz z Targówkiem który z tego co pamiętam nie ma żadnego przestawiciela w we władzach Warszawy...
          A co do ulic to zapraszam np. na ul. Przewoźników, ul. Topazowa, ul. Lewinowska.
          Ostanio byłem w tamych okolicach i jak te ulice 10-15 lat temu były nieutwardzone tak i są do dziś. Więc nie wiem czemu myślicie, że nasze ulice będą ważniejsze.

          Oczywiście, nie uważam, że Ząbki są super. Jest bardzo dużo do zrobienia jeszcze aby było tutaj super ale moim zdaniem szanse na to będą jedynie do momentu jak będziemy niezależni od Warszawy. Jak już nas wchłoną to będziemy tylko zadupiem tego miasta...
          • anka0608 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 11:16
            Ja radze rzucić okiem na główne ulice Ząbek, które są dziurawe jak szwajcarski ser. W Wawie główne ulice tak nie wyglądają.
            Nawet na Kwiatowej już autobus nie jeździ..
            Ale cóż jesteśmy niezależni - urzędnicy mają blisko do pracy to nie odczuwają dyskomfortu związanego z dojazdem do Warszawy..
            Przyznam się że podejrzewam, iż te posty "zachwalające" życie w Ząbkach piszą osoby zatrudnione w urzędzie miasta. Oni nigdy nie zgodzą się na referendum ws przyłączenia do Warszawy..
            Pytanie czy Warszawa by nas chciała?
            • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 11:49
              Ulice są dziurawe i w Ząbkach i w Warszawie, wezmy chociaz ul. Chełmżyńska - tą ulicą jeździ BARDZO dużo samochodów więc można nazwać ją głowną ulicą, problem w tym, że jest gdzieś na "zadupiu" Warszawy więc nikogo nie obchodzi tak jak i nie będą obchodziły nikogo ulice w Ząbkach jak staną się częścią Warszawy.
              I nie pracuje w Urzędzie ani Ząbek ani innym. Mieszkałem na Wawrze i wiem jak to jest mieszkać na brzegu Warszawy, więcej już nie chce.
              • anka0608 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 12:13
                Nie sądzę aby w interesie Warszawy było remontowanie ulicy Chełmżyńskiej, która nie prowadzi do Warszawy tylko do Ząbek. Chełmżyńska od przejazdu kolejowego z tego co pamiętam była wyremontowana i dobrze się nią jeździło. Tylko że była wyremontowana tam gdzie korzystają mieszkańcy Warszawy. U nas ulica Powstańców w porównaniu z Chełmżyńską (na obszarze zamieszkałym przez Warszawiaków) jest bardzo dobra.
                I nie mów że na obrzeżach Warszawy nic się nie zmienia. Mam znajomych ze Starej Miłosnej i zauważyli oni zmiany na plus - głównie właśnie związane z komunikacją (autobus 196, przejeżdżający obok dużych osiedli mieszkaniowych, kursuje co 10 min na stacje pkp Wesoła - marze o tym aby tak jeździł 199), a drogi mają lepsze niż u nas..
                • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 12:32
                  > Nie sądzę aby w interesie Warszawy było remontowanie ulicy Chełmżyńskiej, która
                  > nie prowadzi do Warszawy tylko do Ząbek. Chełmżyńska od przejazdu kolejowego z
                  > tego co pamiętam była wyremontowana i dobrze się nią jeździło. Tylko że była w
                  > yremontowana tam gdzie korzystają mieszkańcy Warszawy. U nas ulica Powstańców w
                  > porównaniu z Chełmżyńską (na obszarze zamieszkałym przez Warszawiaków) jest ba
                  > rdzo dobra.
                  Czyli Chełmżynśką Warszawiacy jadą tylko do przejazdu?

                  > I nie mów że na obrzeżach Warszawy nic się nie zmienia. Mam znajomych ze Starej
                  > Miłosnej i zauważyli oni zmiany na plus - głównie właśnie związane z komunikac
                  > ją (autobus 196, przejeżdżający obok dużych osiedli mieszkaniowych, kursuje co
                  > 10 min na stacje pkp Wesoła - marze o tym aby tak jeździł 199), a drogi mają le
                  > psze niż u nas..
                  To samo powiedzą mieszkańcy Ząbek, u których ostatnio zbudowano nową ulicę - też będą zadowoleni.
                  Jeżeli idzie o komunikację to ja naprawdę nie narzekam, trzeba poprostu przed kupnem mieszkania sprawdzić jak wyglądają dojazdy do pracy a nie teraz narzekać. Okolice Powstańców są pod tym względnem tragiczne ale to przecież wiadomo nie od dziś...
                  Nie odrazu Rzym zbudowano, myślicie, że jak wejdziemy do Warszawy to Wasze ulice zostną wyremontowane? Autobusy będą kursowały co 10 minut? Naiwni jesteście.
                  • anka0608 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 13:03
                    A co jest za przejazdem kolejowym? Jak ostatnio tam jeździłam to były tam głównie magazyny, chyba że teraz znajdują się tam wielkie blokowiska.. A dalej znajdują się Ząbki.. A przed przejazdem jest wiele domków jednorodzinnych, które małymi uliczkami zjeżdżają do Chełmżyńskiej, która jest wyremontowana. Są to mieszkańcy Warszawy, którzy maja zapewniony godziwy dojazd do pracy.
                    A co do mieszkańców ulicy Powstańców - szczerze im współczuje, żadnej miejskiej komunikacji, droga gorsza niż wiejska niewyasfaltowana.. Nie mieszkam tam, ale nie prowadzę polityki że mi jest dobrze to jest OK, komuś jest gorzej to tylko jego wina..
                    Wole nie myśleć co by było gdybyśmy byli częścią Warszawy, pytanie czy Warszawa by tego chciała. Ale pewne jest to, że jak mówi stare powiedzenie "lepiej z mądrym stracić niż z głupim zyskać", z dużym partnerem jest łatwiej..
                    A przykładów dróg o standardzie Wawra mamy dużo- niewyasfaltowanych i dziurawych jak szwajcarski ser. Mieszkam tu od 20 lat (pamiętam czasy gdy Powstanów była drogą na środku łąki, bez żadnego bloku) i nie widzę aby się coś zmieniało - tylko bloków przybywa. Pytanie czy mamy coś do stracenia? Może możemy tylko zyskać. Ponosząc to ryzyko może uda nam się zmienić nasze otoczenie i poprawić warunki życiowe..
                    Pytanie czy chcemy? czy dalej będziemy żyli z poczuciem że mi jest dobrze i nie ma co narzekać.
                • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 09:18
                  No i? Tzn. ze nie mozna tamtedy przejechac samochodem? Ze buduje sie tylko drogi tam gdzie ktos mieszka? Kurde to po co oni te mosty buduja w tej Warszawie, przeciez tam sama woda.....
      • meggy.kotka Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 11:22
        "Sorry ale co jest lepszego na Bródnie?
        Masa bloków z płyty i domków jednorodzinnych pamiętających jeszcze czasy gdy kręcili Msia.
        Ulice? To samo co w Ząbkach czy Markach."

        Mieszkałam na Bródnie 2 lata i nie jest to mój faworyt ale są tam chodniki, zieleń, dobra komunikacja, ścieżki rowerowe, nowczesne budynki użyteczności publicznej.

        "Słaba komunikacja? Moim zdaniem bardzo dobra, ja do centrum przy odrobinie szczęścia (dobrze trafiony tramwaj) jadę 25 minut. Ta sama droga z Bródna to zależnie od miejsca od 30 do 50 minut. To, że wybrałeś miejsce do zamieszkania gdzieś na obrzeżach Ząbek i masz daleko wszędzie to już nie wina miasta ani ludzi tu mieszkających."

        Dobrze napisałeś - przy odrobinie szczęscia. A z Bródna chociaż dotrzesz w te 30-50 min

        "Co masz na myśli pisząc, żeby miasto się rozwinęło? Supermarkety z alkoholem to przejaw rozwoju? Nie rozśmieszaj mnie. Ja nie widze najmniejszej różnicy między rozwoje Bródna a Ząbek... Jedyną przewagą Bródna jest fakt, że jest poprostu bliżej samego centrum Warszawy, ale w sytuacji gdy PKP nie nawala to dla mnie to nie problem."

        Najprostszy przykład to biblioteka publiczna - w Ząbach jest chyba aż jedna i to tak uboga że nie można wypożyczyć wiecej niż 3 książek na raz. Na Targówku czyli Bródnie mam plastikową kartę biblioteczną, dużo bibliotek z ogromnym księgozbiorem.

        "Piszecie o autobusach, że byłyby w na 100% w I strefie ale też się mylicie, teraz Ząbki dopłacają do tych autobusów i dlatego ZTM jest w stanie je do nas wysłać, jak będziemy w Wwa to nikt im nic nie dopłaci więc na 90% z nich zrezygnują albo zmnieszą drastycznie ilość kursujących autobusów."

        Do mało rentownych linii dzielnice dopłacają czyli my takze byśmy dopłacali tylko że według stawki miejskiej a nie podmiejskiej. Teraz dopłacamy za 145 a będąc w Warszawie nie musielibyśmy.

        "Pojedźcie sobie np. na Wawer, mieszkałem tam 20 la temu i od tamtej pory tam się NIC nie zmienia, po za nowymi domami/blokami jest ciągle to samo, zero rozwoju."

        Kilka nowych linii autobusowych, zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów i pociągów zdecydowanie poprawiło tam komunikację. Gdyby coś takiego stało sie w Zabkach to bylibyśmy w raju.

        "Czemu sądzisz, że jak Ząbki będą w Wawie to się nimi ktoś w ogóle będzie przejmował? Powiedz mi ilu wyborców jest w Ząbkach a ilu mieszka na osiedlach na Ursynowie? Targówku? Jaka jest szansa, że ktoś się nami zainteresuje? Wiesz ile jest ulic w Warszawie, które są i będą bardziej pilną inwestycją niż Twoja czy moja ulica?"

        Aktualnie i tak się nic nie dzieje - a nawet jak ulica zostanie wyremontowana to po kilku miesiącach jest to powtórka z rozrywki -> DZIURY. W Warszawie je łatają, u nas nie.


        Pozdr.
        • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 11:59
          W Warszawie budują ulice za 2 miliardy która już przed włączeniem tam ruchu się rozpada...

          > Mieszkałam na Bródnie 2 lata i nie jest to mój faworyt ale są tam chodniki, zie
          > leń, dobra komunikacja, ścieżki rowerowe, nowczesne budynki użyteczności public
          > znej.
          Jak pisałem, polecam ul. Przewoźników na Bródnie - naprawdę tam jest tyle zieleni i te chodniki! Niesamowite!

          > Dobrze napisałeś - przy odrobinie szczęscia. A z Bródna chociaż dotrzesz w te
          > 30-50 min
          Odrobinie szczęscia do tramwaju - czytaj, że nie będę musiał czekać na niego zbyt długo. To samo jest wszędzie jak ucieknie Ci tramwaj a że one jeżdża tak samo punktualnie jak wszystko to mówię o szczęściu...

          > Najprostszy przykład to biblioteka publiczna - w Ząbach jest chyba aż jedna i t
          > o tak uboga że nie można wypożyczyć wiecej niż 3 książek na raz. Na Targówku cz
          > yli Bródnie mam plastikową kartę biblioteczną, dużo bibliotek z ogromnym księgo
          > zbiorem.
          Nie korzystam, mam masę książek w domu i wymieniam się ze znajomymi więc nie mam tego problemu. Zresztą nie popieram wydawania kasy z podatkó na takie jednostki, jak ktoś chce czytać to niech idzie kupić książkę.

          > Do mało rentownych linii dzielnice dopłacają czyli my takze byśmy dopłacali tyl
          > ko że według stawki miejskiej a nie podmiejskiej. Teraz dopłacamy za 145 a będą
          > c w Warszawie nie musielibyśmy.
          Kto by dopłacał? My? Tzn? Ząbki byłyby oddzielną dzielnicą? Jak sobie wyobrażasz to?

          > Kilka nowych linii autobusowych, zwiększenie częstotliwości kursowania autobusó
          > w i pociągów zdecydowanie poprawiło tam komunikację. Gdyby coś takiego stało si
          > e w Zabkach to bylibyśmy w raju.
          W Ząbkach komunikacja nie jest zła, mamy PKP które niestety ale wszędzie działa tak samo źle i czy będziemy w Warszawie czy nie to na to wpływu i tak nie mamy.

          > Aktualnie i tak się nic nie dzieje - a nawet jak ulica zostanie wyremontowana t
          > o po kilku miesiącach jest to powtórka z rozrywki -> DZIURY. W Warszawie je
          > łatają, u nas nie.
          Moim zdaniem coś tam się jednak dzieje, zawsze może być lepiej ale należy pamiętać, że też może być i gorzej. Tak jak pisałem wcześniej, za mało mamy mieszkańców aby politycy z Warszawy byli zainteresowani pozyskiwaniem głosów u nas więc nas poprostu oleją i tak się to skończy, że zostaniemy z niczym...
          • raptor73 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 12:58
            Witam ponownie

            Moim zamiarem nie było porównywanie Ząbek do Bródna bo tu nie ma żadnego porównania. Xil pisze o ulicach na Zaciszu które swoją infrastrukturą przypomina bardzo Ząbki.
            Chodziło mi właśnie o to, że jest tu taka mentalność, która nie pozwala ludziom dostrzec zalet dołączenia do Warszawy.
            To że temat był wałkowany to wiem, ale z tego co widziałem to dawno. Były wybory i jakoś nic na ten temat nie słychać a jak przeprowadzałem się tutaj słyszałem że ma być referendum itd.
            Rozmówca Xil z bibliotekami to już przesadził. Koniecznie trzeba mu udowadniać że nie jest się wielbłądem. To że ma książki w domu i wymienia się z innymi to jego sprawa ale może nie każdego stać na utrzymywanie księgozbioru nie mówiąc o miejscu na nie. Jeżeli dalej tak będzie argumentował inne rzeczy to dyskusja nie ma sensu.

            Pesymizm przebijający przez wypowiedź Xil że na pewno w Warszawie będzie gorzej to już totalna przesada. Jak władze stolicy mogłyby się wykazać przed nowymi wyborcami? Chyba właśnie nowymi inwestycjami i tym żeby wykazać się że to była dobra decyzja. Bo trzeba pamiętać że musi być obustronna - nie tylko my możemy chcieć, też oni muszą widzieć korzyść w tym że nas przyłączą. Pytanie - jakie korzyści może mieć Warszawa z przyłączenia Ząbek?
            To jest takie typowo polskie - nie róbmy nic, bo przecież i tak się nie uda i tak będzie gorzej itd... Tylko narzekanie. Myślę, że po przyłączeniu do Warszawy gorzej w Ząbkach być nie może, bo po prostu się nie da.

            Tak jak pisałem są to moje subiektywne odczucia, a przykład zacofania w Ząbkach to właśnie blokada Lidla przy cmentarzu. Mam oczywiście bliżej sklepy z alkoholem i nie chodzi o to że mi go brakuje. Chodzi o sam fakt, że nie można pełnej oferty tej sieci w Ząbkach dostać. Po co wtedy nam taki supermarket???

            Komunikacja - 2 autobusy ZTM nie obejmujące swoim zasięgiem większości mieszkańców. Odrobina szczęścia - 30 min w autobusie na Chełmżyńskiej przy zamkniętym przejeździe - naprawdę nie trzeba mieć dużo szczęścia żeby na coś takiego trafić - zarówno autem jak i autobusem.

            Mamy za mało mieszkańców? 20 tys osób się tutaj nie melduje tylko kupuje mieszkania i mieszka właśnie dlatego że nie jest to Warszawa. Sam na Bródno do Urzędu mam szybciej i bliżej niż do Wołomina.
            Rozumiem żebyśmy byli w takiej odległości od Warszawy jak Wołomin ale między Warszawą a Ząbkami w zasadzie nie ma żadnej przerwy.

            • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 13:29
              > Chodziło mi właśnie o to, że jest tu taka mentalność, która nie pozwala ludziom
              > dostrzec zalet dołączenia do Warszawy.
              Można powiedziecieć, że ja widzę mentalość ludzi którzy myślą, że Warszawa mlekiem i miodem płynie.
              Mentalość nie ma tutaj nic do gadania, to prosta kalkulacja i logika.

              > Rozmówca Xil z bibliotekami to już przesadził. Koniecznie trzeba mu udowadniać
              > że nie jest się wielbłądem. To że ma książki w domu i wymienia się z innymi to
              > jego sprawa ale może nie każdego stać na utrzymywanie księgozbioru nie mówiąc o
              > miejscu na nie. Jeżeli dalej tak będzie argumentował inne rzeczy to dyskusja n
              > ie ma sensu.
              Ja jestem liberałem i przeciwnikiem państwa opiekuńczego, idąc tym tokiem myślenia można powiezdzieć, że jak kogos nie stać na wyjazd na Bora Bora to powinniśmy mu to sponsorować... Ale skończmy ten temat bo to zupełnie inna bajka.

              > Pesymizm przebijający przez wypowiedź Xil że na pewno w Warszawie będzie gorzej
              > to już totalna przesada.
              Optymizm przewiający się w wypowiedziach raport73 (dodam że niczym nie uzasadniony - patrz link -> www.zyciewarszawy.pl/artykul/534870.html )

              >Jak władze stolicy mogłyby się wykazać przed nowymi w
              > yborcami? Chyba właśnie nowymi inwestycjami i tym żeby wykazać się że to była d
              > obra decyzja. Bo trzeba pamiętać że musi być obustronna - nie tylko my możemy c
              > hcieć, też oni muszą widzieć korzyść w tym że nas przyłączą. Pytanie - jakie ko
              > rzyści może mieć Warszawa z przyłączenia Ząbek?
              No własnie jakie koszści może mieć Warszawa? Odpowiedź - żadne.
              Ząbki to ledwie 1,6% ogółu mieszkańców Warszawy, więc myślisz, że polityków z Warszawy będzie ten 1,6% głosów interesował? Bo ja nie sadzę. Jak np. Targówek któy ma 7,5% nie ma swojego radnego to co my mamy powiedzieć?

              > To jest takie typowo polskie - nie róbmy nic, bo przecież i tak się nie uda i t
              > ak będzie gorzej itd... Tylko narzekanie. Myślę, że po przyłączeniu do Warszawy
              > gorzej w Ząbkach być nie może, bo po prostu się nie da.
              To nie ja narzekam! Tylko TY!
              Dla mnie w Ząbach jest OK. Pewnie, że zawsze może być lepiej ale tak to każdy może powiedzieć. Więc skończ odwracać kota ogonem...

              > Tak jak pisałem są to moje subiektywne odczucia, a przykład zacofania w Ząbkach
              > to właśnie blokada Lidla przy cmentarzu. Mam oczywiście bliżej sklepy z alkoho
              > lem i nie chodzi o to że mi go brakuje. Chodzi o sam fakt, że nie można pełnej
              > oferty tej sieci w Ząbkach dostać. Po co wtedy nam taki supermarket???
              I znów narzekanie... Czy ktoś przypadkiem innym tego nie wypominał? Polecam spojrzeć w lustro.

              > Komunikacja - 2 autobusy ZTM nie obejmujące swoim zasięgiem większości mieszkań
              > ców. Odrobina szczęścia - 30 min w autobusie na Chełmżyńskiej przy zamkniętym p
              > rzejeździe - naprawdę nie trzeba mieć dużo szczęścia żeby na coś takiego trafić
              > - zarówno autem jak i autobusem.
              Polecam się wybrać np. na osiedla Derby na Białołęce, jak uda Ci się wyjechać z samego osiedla w 30 minut to gratuluję. A przecież to Warszawa!
              Tak jak pisałem wyżej - kto tu narzeka? Ja do pracy jadę 30 minut, znajomi mieszkający w Warszawie w to samo miejsce jadą często znacznie dłuzej.

              > Mamy za mało mieszkańców? 20 tys osób się tutaj nie melduje tylko kupuje mieszk
              > ania i mieszka właśnie dlatego że nie jest to Warszawa. Sam na Bródno do Urzędu
              > mam szybciej i bliżej niż do Wołomina.
              > Rozumiem żebyśmy byli w takiej odległości od Warszawy jak Wołomin ale między Wa
              > rszawą a Ząbkami w zasadzie nie ma żadnej przerwy.
              Nie wiem jak inni, ale ja do urzędu jadę może 2 razy w roku więc bez różnicy dla mnie to jest.

              Jeszcze raz polecam:
              www.zyciewarszawy.pl/artykul/534870.html



              • raptor73 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 13:52
                > To nie ja narzekam! Tylko TY!
                > Dla mnie w Ząbach jest OK. Pewnie, że zawsze może być lepiej ale tak to każdy m
                > oże powiedzieć. Więc skończ odwracać kota ogonem...

                Nie odwracam kota ogonem bo to specjalność Jarka :), tylko zauważam co można zmienić lub poprawić. Dla Ciebie jest OK jak piszesz.
                Logika właśnie podpowiada że stolica państwa ma dużo większe możliwości rozwoju niż podwarszawska źle zarządzana sypialnia. Czemu zatem nie skorzystać z tych możliwości?

                Skoro od długiego czasu nie można wiele zmienić bo są to Ząbki, to może w granicach Warszawy coś się zmieni?

                Nie wiem skąd w Twoich wypowiedziach tyle chęci do konfrontacji - nie porównuj biblioteki publicznej do wyjazdu na Bora Bora. Trochę przesadzasz nie uważasz? Proszę Cię jeżeli w takim tonie nadal masz zamiar argumentować swoje rację to może daj spokój bo to mało wnosi do dyskusji a wprowadza tylko napięcie. No chyba, że Tobie na konfrontacji głównie zależy.

                Myślę, że i tak wiesz swoje. Masz ograniczone postrzeganie, a to że jeździsz 2 razy w roku do urzędu albo że masz swoją biblioteczkę nikogo tak naprawdę nie obchodzi. Spójrz szerzej a nie tylko przez pryzmat swoich realiów życia. Może Tobie takie warunki jak są w Ząbkach teraz wystarczają, ale ludziom którzy chcieliby żeby to miejsce się rozwijało na szczęście taki stan rzeczy nie wystarcza.

                • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 14:01
                  Reasumując.

                  > Nie odwracam kota ogonem bo to specjalność Jarka :), tylko zauważam co można z
                  > mienić lub poprawić.
                  Zmienić i poprawić można bardzo dużo i w Ząbkach i w Warszawie.

                  > Logika właśnie podpowiada że stolica państwa ma dużo większe możliwości rozwoju
                  > niż podwarszawska źle zarządzana sypialnia. Czemu zatem nie skorzystać z tych
                  > możliwości?
                  Logika podpowiada, że wielka metropolia będzie inwestowała w to co danej chwili będzie dotyczyłu NAJWIĘKSZEJ ilości jej mieszkańców a ten procent z kwałkiem, którym są Ząbki się pod to nie łapie poprostu.
                  Btw. Jeżeli ta sypialnia jest źle zarządzana to dlaczego w wyborach wygrał ten sam człowiek? Widać dla większości nie jest tak źle...

                  > Nie wiem skąd w Twoich wypowiedziach tyle chęci do konfrontacji - nie porównuj
                  > biblioteki publicznej do wyjazdu na Bora Bora. Trochę przesadzasz nie uważasz?
                  > Proszę Cię jeżeli w takim tonie nadal masz zamiar argumentować swoje rację to m
                  > oże daj spokój bo to mało wnosi do dyskusji a wprowadza tylko napięcie. No chyb
                  > a, że Tobie na konfrontacji głównie zależy.
                  Mówiłem, to rozmowa na inny temat. Zostawmy temat państwa opiekuńczego na inną rozmowę.

                  > Myślę, że i tak wiesz swoje. Masz ograniczone postrzeganie, a to że jeździsz 2
                  > razy w roku do urzędu albo że masz swoją biblioteczkę nikogo tak naprawdę nie o
                  > bchodzi
                  Tak samo mogę powiedzieć i ja o Tobie. Ty też wiesz swoje i tak samo nikogo nie obchodzi to, że masz problem z dojazdem do Wołomina.

                  > Spójrz szerzej a nie tylko przez pryzmat swoich realiów życia. Może To
                  > bie takie warunki jak są w Ząbkach teraz wystarczają, ale ludziom którzy chciel
                  > iby żeby to miejsce się rozwijało na szczęście taki stan rzeczy nie wystarcza.
                  Mi właśnie zależy aby się to miasto rozwijało ale przyłączenie do Warszawy moim zdaniem tylko ten proces spowolni - patrz choćby na budżet.
          • meggy.kotka Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 13:03
            xil napisał:

            > W Warszawie budują ulice za 2 miliardy która już przed włączeniem tam ruchu si
            > ę rozpada...
            >
            > > Mieszkałam na Bródnie 2 lata i nie jest to mój faworyt ale są tam chodnik
            > i, zie
            > > leń, dobra komunikacja, ścieżki rowerowe, nowczesne budynki użyteczności
            > public
            > > znej.
            > Jak pisałem, polecam ul. Przewoźników na Bródnie - naprawdę tam jest tyle ziele
            > ni i te chodniki! Niesamowite!

            Na Bródnie potrafisz wymienić jedną a W Zabkach potrafiłam bym wymienić ich co najmniej 5 (Kwiatowa, Malczewskiego, 3go Maja, kawałek Batorego, Powstańców, Jana Pawła, okolice bazarku itd).

            >
            > > Dobrze napisałeś - przy odrobinie szczęscia. A z Bródna chociaż dotrzesz
            > w te
            > > 30-50 min
            > Odrobinie szczęscia do tramwaju - czytaj, że nie będę musiał czekać na niego zb
            > yt długo. To samo jest wszędzie jak ucieknie Ci tramwaj a że one jeżdża tak sam
            > o punktualnie jak wszystko to mówię o szczęściu...

            Przy odrobine szczęscia jak ci się uda dotrzeć do PKP wiecznie spóżniającym się X lub 199 (które już nie jeździ Kwiatowa) i o ile pociąg będzie na czas lub ktoś pod niego znowu nie wejdzie.
            >
            > > Najprostszy przykład to biblioteka publiczna - w Ząbach jest chyba aż jed
            > na i t
            > > o tak uboga że nie można wypożyczyć wiecej niż 3 książek na raz. Na Targó
            > wku cz
            > > yli Bródnie mam plastikową kartę biblioteczną, dużo bibliotek z ogromnym
            > księgo
            > > zbiorem.
            > Nie korzystam, mam masę książek w domu i wymieniam się ze znajomymi więc nie ma
            > m tego problemu. Zresztą nie popieram wydawania kasy z podatkó na takie jednost
            > ki, jak ktoś chce czytać to niech idzie kupić książkę.

            Niestety nie stać mnie (i podejrzewam ze nie mnie jedyną) a zresztą nie każdą książkę warto kupić. Najpierw czytam a potem kupuję.

            >
            > > Do mało rentownych linii dzielnice dopłacają czyli my takze byśmy dopłaca
            > li tyl
            > > ko że według stawki miejskiej a nie podmiejskiej. Teraz dopłacamy za 145
            > a będą
            > > c w Warszawie nie musielibyśmy.
            > Kto by dopłacał? My? Tzn? Ząbki byłyby oddzielną dzielnicą? Jak sobie wyobrażas
            > z to?

            A dlaczego nie? Rembertów i Wesoła to oddzielne dzielnice a jak się przyłączały do Warszawy (zwłaszcza w Wesołej) to było tam sporo gospodarstw wiejskich - świńki, krówki i pola. Teraz są to sypialnie Warszawy z niezłym dojazdem. A to tylko kilka lat minęło.

            >
            > > Kilka nowych linii autobusowych, zwiększenie częstotliwości kursowania au
            > tobusó
            > > w i pociągów zdecydowanie poprawiło tam komunikację. Gdyby coś takiego st
            > ało si
            > > e w Zabkach to bylibyśmy w raju.
            > W Ząbkach komunikacja nie jest zła, mamy PKP które niestety ale wszędzie działa
            > tak samo źle i czy będziemy w Warszawie czy nie to na to wpływu i tak nie mamy

            W Warszawie PKP (pociągi miejskie) spisuje się całkiem nieźle. Dosyć często korzystam na trasie Warszawa Gocławek-Warszawa Włochy. A trasę Ząbki- Warszawa Wileńska omijam bo przeraża mnie wizja dojazdu i ewentualnego czekania na pociąg-widmo.
            > .
            >
            > > Aktualnie i tak się nic nie dzieje - a nawet jak ulica zostanie wyremonto
            > wana t
            > > o po kilku miesiącach jest to powtórka z rozrywki -> DZIURY. W Warsza
            > wie je
            > > łatają, u nas nie.
            > Moim zdaniem coś tam się jednak dzieje, zawsze może być lepiej ale należy pamię
            > tać, że też może być i gorzej. Tak jak pisałem wcześniej, za mało mamy mieszkań
            > ców aby politycy z Warszawy byli zainteresowani pozyskiwaniem głosów u nas więc
            > nas poprostu oleją i tak się to skończy, że zostaniemy z niczym...

            Dlaczego porównywać się do dołu jak można do góry. Ktoś gdzieś na forum napisał że w rankingu gmin w Polsce Ząbki są na szarym końcu. Kiedyś próbowałam znaleźć ale udało mi się odnaleźć ranking skuteczności pozyskiwania środków z UE - tu Ząbki tez były na szarym końcu. Dla odmiany Warszawa jest pierwsza w Mazowieckim i w czołówce w Polsce.

            Nie wspomnę o tym że przyłączając się do Warszawy jako dzielnica mielibyśmy na miejscu Urzad Skarbowy,który mamy w Wołominie.
            Fajnie tez by było jakby dojazd taksówką byłby naliczany w 1 strefie.
              • meggy.kotka Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 13:24
                nie ma to jak kopiuj/wklej...

                Wystarczy przeczytać cały artykuł aby się dowiedzieć że ciecia są we wszystkich dzielnicach i są związane z EURO 2012. Pieniądze są przerzucone do tych dzielnic które będą tymi reprezentatywnymi, dlatego prawy brzeg stolicy ma przyznany mniejszy budżet.

                Ale oczywiście zawsze można przytoczyć fragment wyrwany z kontekstu i wciskać ludziom że Warszawa to diabeł wcielony.

    • komisarz_ryba Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 10:47
      Tak naprawdę, problem nie tkwi w chodnikach, koszach na śmieci tylko w głowach ludzi.
      Jeśli w głowach mieszkańców tkwi "wieś", to nawet przyłączenie do Warszawy nie pomoże.
      Ale jeśli przyłączenie do Warszawy oznaczałoby normalną komunikację miejską, a nie rozklekotane trzydziestoletnie autokary, jeśli oznaczałoby chodniki, drogi bez dziur, urząd skarbowy na miejscu - to jestem za ! Z tego co wiem ten temat ciągle powraca, niestety bezskutecznie. Nie wiem tylko, czy wtedy nasze gwiazdy z lokalnego samorządu będą tak samo błyszczeć, jak obecnie.... Ja mieszkam tutaj od 1997 roku i w ciągu dwóch kolejnych lat planuję przeprowadzkę, ponieważ przypuszczam, że jak wprowadzą się tu kolejni lokatorzy do nowobudowanych osiedli, to nie wyjadę stąd w żadnym kierunku....
    • netgater Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 11:01
      Dyskusje o przyłączeniu do W-wy były nie raz i nie dwa na tym forum, nie ma co w kółko pisać o tym - wystarczy zajrzeć i poczytać głosy za i przeciw.

      Ja dorzucę tylko jeden nowy, polityczny. Jeśli spojrzeć na samorząd warszawski, to widać jakąś tragedię strony praskiej, która z każdej strony jest pokrzywdzona jeśli chodzi o nowe inwestycje miejskie. Chyba oprócz tylko spalarni, bo to akurat bez zająknięcia się tam wepchało. Do tego dochodzi kłopot na Pradze Płn z większością w radzie dzielnicy - zresztą to oddzielny wątek, jak dla mnie strasznie kompromitujący warszawskie PO (zrywanie obrad, powołanie zarządu komisarycznego, w końcu wyciągnięcie kwitów na niepokornego radnego z własnego ugrupowania). Brońmy się przed wielką polityką w samorządach, trzymajmy Ząbki z daleka od tych wszystkich pisowsko-peowskich wojenek.

      Ale co do meritum - masz rację, że zabudowania centrum pozostawiają wiele do życzenia. Tylko miasto ma na to niewielki wpływ - nie można właścicieli zmusić do ich zburzenia i wybudowania nowych domów. Straszą więc w centrum jakieś parterowe chałupki faktycznie jak na podlaskiej wsi. Taki już (wątpliwy) urok. To co miasto mogłoby zrobić, to znieść przynajmniej przepisy dot. Miasta-Ogrodu, bo one dodatkowo konserwują ten "zabytkowy" stan jaki jest obecnie.

      Co do sprzedaży alkoholu - nie pamiętam dokładnie, gdzieś to czytałem, ale w Ząbkach jest kilkadziesiąt punktów sprzedaży alkoholu. Że nie ma w Lidlu? Bez przesady, wiedzieli że uzyskanie koncesji na sprzedaż przy cmentarzu może być problemem, a jako klient masz naprawdę duży wybór innych miejsc.

      Co do poklepywania się burmistrza i proboszcza, to jakieś lekko stereotypowe wizje, jak dla mnie bez pokrycia w faktach.

      Jeśli ratunkiem na to wszystko ma być przyłączenie do W-wy, to odsyłam do początku niniejszego postu.

      --------------------------------------------------------------
    • xil miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 12:47
      www.zyciewarszawy.pl/artykul/534870.html

      Zwróćie uwagę na to co dostal Rembertów, oni mają podobną ilość mieszkańców i też są na obrzeżach Warszawy i porównajcie to sobie z tym czym dysponują teraz Ząbki...
      Więcej chyba nie muszę dodawać?
      • netgater Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 13:16
        Porównanie wydatków inwestycyjnych planowanych na 2011:

        Mokotów - 63 mln zł (279 zł na mieszkańca),
        Praga-Północ - 44 mln zł,
        Praga-Południe - 29 mln zł,
        Targówek - 18 mln zł,
        Rembertów - 8,2 mln zł,

        Ząbki - 55,6 mln zł (~2 270 zł na mieszkańca).

        Skoro jest tak dobrze w Ząbkach, to dlaczego jest tak źle? Odpowiedź jest prosta - oprócz wydatków poszczególnych dzielnic jest jeszcze budżet "ogólnomiejski", którym zarządza HGW. I to z tego budżetu będą realizowane największe inwestycje W-wy:
        - budowa centralnego odcinka II linii metra,
        - budowa trasy mostu Północnego, wraz z tramwajem na Tarchomin,
        - modernizacja Al. Jerozolimskich, ulic Żołnierskiej i Marsa oraz przebudowa ul. Andersa
        - rozbudowa ul. Łodygowej oraz ul. Nowolazurowej.
        - parkingi P&R.
        - inwestycje prowadzone przez Szpital Grochowski, Praski, św. Zofii, Warszawski Szpital dla Dzieci
        - inwestycje w kulturę w tym m.in. na wkład miasta w budowę Muzeum Historii Żydów, Muzeum Pragi.
        - rozpoczęcie prac przy budowie Centrum Sztuki Nowoczesnej.

        Czy przyłączenie do W-wy dałoby nam zatem jakieś dodatkowe korzyści? Raczej nie. W-wa inwestuje tam, gdzie akurat większość warszawiaków odnosi jakąś korzyść. W Rembertowie, Wawrze nie realizuje się tych kluczowych inwestycji, co oznacza że podobnie byłoby w Ząbkach.

        --------------------------------------------------------------
        • meggy.kotka Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 13:33
          Więc tłumaczę ponownie.
          Zmiana przyznania srodków do poszczególnych dzielnic jest zwiazana z EURO 2012. Proponuję przytoczyć kwoty sprzed 2009 bo po Euro wszystko wróci do normy.

          Dlaczego porównujecie Ząbki do Rembertowa czy Wawra (dzieli nas sporych rozmiarów las) skoro zdecydowanie nam bliżej do Targówka (czasem Warszawiacy i Ząbkowianie są sąsiadami przez płot).
          • meggy.kotka Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 13:50
            Posiadam adres w Warszawie z czysto prozaicznej sprawy a mianowicie do Wołomina mam za daleko (dowód osobisty, dowód rejestracyjny, urząd podatkowy, sąd). Miałam złożyć podatki w Wołominie ale w zeszłym roku padał śnieg i pojechałam bliżej do Warszawy (bo PITY zawsze skladam osobiście=zwroty szybciej).
            Miałam się zameldować, ale problem z dostaniem się dziecka do przedszkola, zerówki czy szkoły podstawowej to jakaś masakra. Nie dziwię sie też kobietom które nie chcą zrezygnować z meldunku ze względu na rejonizację w szkołach rodzenia (do Warszawy bliżej niz do Wołomina).
            • xil Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 13:53
              Tak jak pisałem wyżej, ja w urzędach czy sądach za często nie bywam więc dla mnie to nie problem, zresztą wołomin to ledwie pare km.
              A co do problemów z przedszkolami to z tego co wiem to w Warszawie jest masakra, jak jest w Zabkach nie wiem bo nie mam dzieci.
              • meggy.kotka Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 14:14
                Czyli jeszcze wszystko przed Tobą. W końcu poznasz kogoś. Potem żona zajdzie w ciążę a ty będziesz ją woził wieczorami do Wołomina. Będzie się wkurzać jak znowu będziesz się spóźniał z pracy bo trochę śniegu popadało i pociągi kursują jak chcą. Jedziecie w końcu do tego Wołomina a wam się urywa koło na Kwiatowej (3go Maja lub wpisz dowolną) bo do tej pory jej nie wyremontowano. Przyjeżdza po was pomoc drogowa i taksówka i tu dopłacacie za II strefę bo autobus będzie dopiero za godzinę.
                Potem dzieciaczek urośnie a wam dziecka nie przyjmą bo w miejsc w przedszkolach na całe Ząbki jest chyba 300. Ale co tam, nie będziesz sobie książek kupować i poślesz prywatnie. Idziesz do biblioteki bo wyszła fajna książka a cię na nią nie stać. Uff, udało się jesteś 34 na liście oczekujących. Do zerówki dziecko chodzi na 2 zmiany więc żona musi zrezygnować z pracy bo do świetlicy tez się maluch nie dostał. No i nadchodzi czas szkoły. Znowu szkoła na 2 zmiany. W klasie jest tylko 39 dzieci. Ale spoko. Wracasz sobie wieczorem z pracy, pociąg sie znowu spóżnił, nie masz gdzie wyrzucić papierka więc wpychasz go do kieszeni. F**K! Znowu wlazłeś w psią kupę. Czy te psy nie mogą gdzies indziej się załatwiać? No i cię olśniło. Tu nigdzie nie ma drzew i trawy. Ale ta kupa śmierdzi. Żona znowu będzie wrzeszczeć.
                Miłego :P
                • xil Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 14:39
                  To ja opowiem inna bajeczke.
                  Rok 2011 w koncu Zabki przylaczyly sie do Warszawy, mieszkancy wiwatowali i skakali z radosci.
                  Rok 2015 mieszkaniec Ząbek idzie zlozyc po raz 123 pismo do Urzedu bo jego droga od czasu przylaczenia do Zabek nie byla nawet odsniezana w zime juz nie mowiac mu o remoncie, mila Pani w urzedzie oznajmia ze pisemko oczywiscie przyjmie ale niestety Warszawa potrzebuje obwodnicy, potrzebuje kolejnej linij metra, wymagany jest remont ulicy Marszałkowskiej co za tym idzie ulica mieszkańca Ząbek zajmuje 123124 miejsce w liście oczekujących na remont.
                  Koniec, nie chce mi sie wiecej tej bezproduktywnej rozmowy prowadzic.

                  Ale jeszcze pozwole sobie odpowiedz na ta smieszna bajeczeke a dokladniej na kilka stwierdzen w niej zawartch:
                  > Czyli jeszcze wszystko przed Tobą. W końcu poznasz kogoś. Potem żona zajdzie w
                  > ciążę a ty będziesz ją woził wieczorami do Wołomina.
                  Będę ją woził tam gdzie będę chciał, dokładnie tam gdzie będą najlepsze warunki.

                  > Potem dzieciaczek urośnie a wam dziecka nie przyjmą bo w miejsc w przedszkolach
                  > na całe Ząbki jest chyba 300. Ale co tam, nie będziesz sobie książek kupować i
                  > poślesz prywatnie.
                  Dokladnie, pośle do prywatnego i tak innego zamiaru nawet nie mialem. Zreszta w Warszawie tez jest kolosalny problem z brakiem miejsc w przedszkolach wiec nie wiem co to ma zmienic.

                  >. Idziesz do biblioteki bo wyszła fajna książka a cię na nią nie stać.
                  No faktycznie, przylaczenie do Warszawy sprawi, ze bede wiecej zarabial.
                  To juz jakas czysta abstrakcja, ale co tam jedziemy dalej.

                  > *K! Znowu wlazłeś w psią kupę. Czy te psy nie mogą gdzies indziej się załatwiać
                  > ? No i cię olśniło. Tu nigdzie nie ma drzew i trawy. Ale ta kupa śmierdzi. Żona
                  > znowu będzie wrzeszczeć.
                  Idę sobie dziś ulicą Hoża, samochody zaparkowane na calym chodniku a pozstala czesc w psi gownach, centrum tej wspanialej Warszawy, nic dodac nic ujac.
                      • raptor73 Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 15:18
                        Xil - korzystaj sobie z prywatnej służby zdrowia, lataj do pracy i szpitala helikopterem itd...
                        Żyjemy w takim kraju gdzie większość ludzi korzysta z państwowej służby zdrowia, jeździ komunikacją miejską a nie autem i takie są realia. Ty tego niestety nie widzisz tylko patrzysz przez pryzmat swojego ego.

                        Porównujesz centrum Warszawy (Hoża) do naszej dziury - u nas jest miejsce na zrobienie terenów zielonych - w centrum nie zburzą kamienicy żeby pies się wysrał.
                        Poza tym dbanie właścicieli o swoich czworonogów i zbieranie po nich kup to zupełnie inna bajka. Ale tak jak napisał kolega pavelltrack o ludności która przeważnie miała psy na łańcuchach - tutaj nikomu nie przeszkadza że pies sra gdzie popadnie.
                        I co mamy mówić? Na Hożej jest nasrane to cieszmy się że u nas też? Czy to że będziemy w Warszawie lub nie to coś zmieni? Nie zmieni niestety - musi się mentalność zmienić, ale do tego trzeba mieć otwarty umysł a nie podpierać się tym że gdzieś jest źle to i u nas też tak musi.
                        To że Tobie jest dobrze jak jest nie znaczy że większości też to się podoba. Burmistrz otrzymał poparcie bo coś obiecywał a teraz co jest? Psia kupa...


                        • xil Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 15:36
                          > Xil - korzystaj sobie z prywatnej służby zdrowia, lataj do pracy i szpitala hel
                          > ikopterem itd...
                          > Żyjemy w takim kraju gdzie większość ludzi korzysta z państwowej służby zdrowia
                          > , jeździ komunikacją miejską a nie autem i takie są realia. Ty tego niestety ni
                          > e widzisz tylko patrzysz przez pryzmat swojego ego.
                          No helikopterem jeszcze nie latalem :)
                          A co do komunikacji to piaslem, ja nie narzekam, codziennie jade pociagiem i jak narazie nie liczac tych wielkich mrozow nie mialem klopotow z dojazdem. A jak byly mrozy to i Warszawskie tramwaje jechaly jak chcialy i trase ktora normalnie pokonuje w 15 przebylem w prawie godzine, idac po kolana w sniegu na nie odsniezonym chodniku.

                          > Porównujesz centrum Warszawy (Hoża) do naszej dziury - u nas jest miejsce na zr
                          > obienie terenów zielonych - w centrum nie zburzą kamienicy żeby pies się wysrał
                          > .
                          A czy ja gdzies mowilem ze Zabki sa wspaniale? Czemu kazdy mysli ze jak nie jestem za przylaczeniem do Warszawy to uwazam ze Zabki sa super, przeciez pisalem ze tak nie jest. Pewnie ze jest wiele do zrobienia tutaj ale co Ci to da ze zarzadzac beda tym ludzie ktorzy tutaj nie mieszkaja??

                          > I co mamy mówić? Na Hożej jest nasrane to cieszmy się że u nas też? Czy to że b
                          > ędziemy w Warszawie lub nie to coś zmieni? Nie zmieni niestety - musi się menta
                          > lność zmienić, ale do tego trzeba mieć otwarty umysł a nie podpierać się tym że
                          > gdzieś jest źle to i u nas też tak musi.
                          No wlasnie nie zmieni nic i gdzie ja mowilem ze jak gdzies jest zle to i u nas musi? Strasznie lubisz dopowiadac sobie historie tak aby pasowalo to pod Twoja wersje.
                          Tak zebys zrozumial przyklad Hozej jest tylko po to by pokazac, ze duzo zalezy od samych ludzi a nie od tego jak nazywa sie ich miasto i jaki ma budżet. Mam nadzieje, że załapałeś swoim otwartym umysłem.

                          > To że Tobie jest dobrze jak jest nie znaczy że większości też to się podoba. Bu
                          > rmistrz otrzymał poparcie bo coś obiecywał a teraz co jest? Psia kupa...
                          Poczekamy zobaczymy, jak Burmistrz sie nie wykarze to nastepnych wyborow nie wygra. Mam nadzieje, ze sie uda zrobic to co bylo zapowiadane ale to ze politycy jedno mowia a drugie robia to jest wszedzie czy to w Zabkach czy w Warszawie.
                  • pavelltrack Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 14:48
                    Faktycznie, denna ta Twoja bajeczka, zajmij się może fantasy...zarobisz pare groszy - jest na czasie lub zejdź na ziemię i zacznij myśleć bardziej realistycznie.
                    POZDRO!

                    xil napisał:

                    > To ja opowiem inna bajeczke.
                    >> Koniec, nie chce mi sie wiecej tej bezproduktywnej rozmowy prowadzic.
                    >
                  • anka0608 Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 14:52
                    Wolałabym "cierpieć" przez nieodśnieżona ulicę wiedząc że te pieniądze będą lepiej wykorzystane.
                    W Ząbkach - ulice są kiepskiej jakości i komunikacja nędzna, a co ciekawsze nie wiadomo na co te pieniądze są wykorzystywane. Dlaczego tak "cierpimy"... Jakbym wiedziała że te pieniądze są oszczędzane na np nową linię tramwajową byłabym minie sfrustrowana całym tym nieładem..

                    W ogóle ciekawe co się dzieje z tymi super pomysłami Pana Burmistrza - chyba miało być liceum w Ząbkach, darmowy autobus dla zameldowanych... więcej wyborczej kiełbasy nie pamiętam...

                    Czy my tak naprawdę dużo chcemy? Chcemy normalnie dojeżdżać do pracy a nie jak bydło poupychani w pociągach..Ząbki nam tego nie są w stanie zagwarantować. Możemy liczyć tylko na Warszawę.
                        • raptor73 Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 15:23
                          No tak ale on Ci napisze zaraz że metro jest gorsze bo ma iny kolor i nie jeździ do Ząbek.

                          Jak mu się tak ta Warszawa nie podobała i nie podoba to czemu tylko tak blisko się wyprowadził? I dalej do Warszawy do pracy jeździ?

                          Echh.. chyba dałem się sprowokować jednak ale to co mnie najbardziej drażni to ludzka ciemnota.
                              • xil Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 16:39
                                Z wawra do miejsca w ktorym pracuje (centrum Warszawy) jedzie sie znacznie dluzej. Warunki podobne bo scisk jest wszedzie.
                                A czy sie wyprowadze czy nie zalezy od wielu czynnikow, napewno sama nazwa miasta mnie za bardzo nie interesuje, nie czulem sie lepszy maja adres zamieszkania w Warszawie.
                                • magda970 Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 16:50
                                  Przykro mi, ale trochę się gubisz, czytam Twoje posty i nie wiem o co Ci chodzi. Przysłowiowo wiesz, gdzie dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele. Czegoś tu nie rozumiem, skoro jesteś z Wawra to po cholerę siedzisz na forum Ząbek? Tak jak pavelltrack napisał, skoro tak jest, to powinieneś znać chociażby Wesołą oraz warunki panujące w warszawskim metrze, a Ty widać, że opierasz się na jakiś linkach, tekstów wyrwanych z artykułów. Śmiem twierdzić, że srowadziłeś się z zaściankowa, tylko incognito :-)

                                  xil napisał:

                                  > Z wawra do miejsca w ktorym pracuje (centrum Warszawy) jedzie sie znacznie dluz
                                  > ej. Warunki podobne bo scisk jest wszedzie.
                                  > A czy sie wyprowadze czy nie zalezy od wielu czynnikow, napewno sama nazwa mias
                                  > ta mnie za bardzo nie interesuje, nie czulem sie lepszy maja adres zamieszkania
                                  > w Warszawie.
                                  • xil Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 17:03
                                    Nie gubie sie tylko ktos ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
                                    Pochodze z Wawra a teraz jestem mieszkancem Zabek.
                                    Wesoła nie leżała nigdy na trasie moich podróży, ja sie poruszalem w przeciwnym kierunku.
                                    Warunki w metrze znam az za dobrze i sie niezmiernie ciesze ze nie musze nim do pracy jechac.
                                    A co do zasniakowa to wlasnie oni placa 2k wiecej za m2 mieszkania tylko po to by miec w adresie Warszawe, mnie to nie interesuje. I tylko im tak zalezy na tej Warszawie, jakby dzieki niej mial sie jakis cud stac.
                                    Ja jestem realista i wiem ze nikt nie bedzie sie z nami liczyl w Warszawie, wole zeby na to co sie dzieje w moim miescie mieli ludzie tu mieszkajacy a nie 1.6 miliona innych ludzi ktorym zalezy zeby to u nich bylo lepiej.
                        • xil Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 15:42
                          Ja nie chce bronic PKP bo tego sie obronic nie da ale czy w Warszawie czy w Zabkach to bedzie to samo. Metro jest nowe i wiadomo ze same pociagi jak i perony ma znacznie lepsze.
                          CHodzilo mi jedynie o scisk, bo nawet jak sa co 3 czy 4 minuty to scisk jest podobny. Troche sie nim najezdzilem wiec mam porownawnie.
                • edytaa.k Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 17:33
                  Mieszkajac w Zabkach nie musisz wcale jezdzic do szpitala czy lekarza w Wolominie. Ja osobiscie jezdilam do Wa-wy i tam rodzilam. Wiec nie wiem czy to cos ma wspolnego z podlaczenie Zabek do Wa-wy. Czy jesli sie polaczy bede miala do szpitala np. na Pradze blizej niz teraz? Jesli chodzi o szkoly rodzenia to darmowe w Wa-wie sa zapelnione. Moja znajoma (posiadajaca meldunek warszawski) nie dostala sie do szkoly rodzenia z braku miejsc. Wiele szkol w Wa-wie tez pracuje na II zmiany (tak jak zreszta w wielu innych miastach), brakuje miejsc w przedszkolach z prostej przyczyny, przedszkoli panstwowych jest malo a dzieci duzo:)) Nie widze roznicy miedzy Zabkami a Wa-wa w tej kwestii. Chodniki tez sa "zanieczyszczone" przez pieski, tramwaje i autobusy (szczegolnie rano i popoludniu) sa zatloczone (mimo ze jest ich wiecej). Na razie nic mnie nie przekonuje do przylaczenia Zabek do Wa-wy, co nie znaczy ze jestem zagorzala przeciwniczka.

                  • meggy.kotka Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 25.01.11, 11:26
                    Miałam pieska ale za moich czasów były miejsca gdzie pieska można było wyprowadzić - mieszkałam na poczatku Jagiellońskiej czyli z pieskiej wychodziło się najpierw kawałek chodnikiem uzywanym, potem nie uczęszczanym przez przechodniów chodnikiem wzdłuż działek i nad Wisłę. Pies był nauczony że na chodniku nie mógł się załatwić tylko musiał dojść do pewnego punktu od którego mu było wolno i to w krzaczkach, tak aby inny wyprowadzający nie wszedł w niespodziankę.
                    Teraz nie ma ani takich miejsc ani nawet koszy do których można by było takie pozostałości po pupilku wyrzucić.
                • a_dka Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 25.01.11, 21:43
                  ale nie dramatyzuj tak. Kto Ci każe jechać do Wołomina. Wybierasz szpital który chcesz i jedziesz (sama tak zrobiłam, bo nie chciałam jeździć do Wołomina). Co do przedszkoli i żłobków w Warszawie to na pewno orientujesz się jak jest - czyli jeszcze gorzej niż w Ząbkach. W 2010 moja kuzynka "zapisała" maleństwo do państwowego żłobka - i jest zapisane ale......ma numer oczekującego na miejsce 367. Podobnie jest na Białołęce, Targówku i Bielanach (z relacji znajomych i rodziny, którzy tam mieszkają). Co do szkół - porozmawiaj trochę w pracy z koleżankami jakie są warunki w szkołach w Warszawie i poza nią. W Ząbkach ten problem dopiero się pojawi jak jeszcze wybudują kilka bloków na Powstańców.
                  Psie kupy na chodnikach, trawnikach i dziecięce pampersy podrzucane do koszy szkolnych na Kościelnej - to jest coś na co mamy wpływ i co zależy od nas i naszej kultury (nabytej lub wrodzonej).
            • cocteau99 Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 14:22
              Spójrzmy na sprawę inaczej: czy może być jeszcze gorzej niż jest? Chyba już się nie da. Jest TRAGICZNIE! (brak komunikacji miejskiej, brak większości dróg, chodników, śmietników, brak policji, bałagan, dziury w nielicznych byle jak położonych asfaltach, chwasty wysokie na metr itd.....). I niech nikt nie pisze o 145 - bo rzeczywiście jeździ między dwoma dzielnicami Wawy po prostu przypadkiem najkrótszą drogą (a jeszcze musimy za to płacić) i o 199 (której to linii grozi wycofanie ze względu na skandaliczny stan dróg).
              Więc po przyłączeniu do Warszawy może się tylko zmienić na lepsze.
              Niektórzy piszą, że "coś" się zmienia... Zobaczcie jak wyglądają inne miejscowości wokół Warszawy: Pruszków, Piaseczno. Tam takiego bałaganu nie ma. A co do dzielnic Wawy - zobaczcie jak wygląda Rembertów.
              Jeżeli zmienia się w tempie wolniejszym od wzrostu liczby nowych bloków, to burmistrz sobie nie radzi... A ludzie się nie będą meldować w takim bałaganie, bo to wstyd.
        • pavelltrack Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 13:59
          Proszę Cie - przestań ludziom farmazony wciskać. Wesoła - wiesz, gdzie to jest - graniczy z Wawrem i Rembertowem, wiesz co się działo, kiedy należała do Mińska? - nic, a wiesz co jest teraz, po wejściu do Warszawy? - niejedae dzielnica mogłaby się powstydzić. Tam wszystko ma swoje miejsce, domki, osiedla, śmiecie, ulice perfekt, normali ludzie, nowe chodniki, basen, nowe szkoły, świetnie prosperująca komunikacja miejska... Co ja Ci będę pisał, jedź i sam zobacz, gdyż wogóle nie jesteś zorientowany co się dzieje poza tą dziurą, wówczas zejdziesz na ziemię i zmienisz zdanie co do przyłączenia Ząbek do Warszawy.
        • pavelltrack Re: miasto czy wieś? - Do symatyków Warszawy 24.01.11, 14:14
          netgater napisał:
          > Czy przyłączenie do W-wy dałoby nam zatem jakieś dodatkowe korzyści? Raczej nie
          > . W-wa inwestuje tam, gdzie akurat większość warszawiaków odnosi jakąś korzyść.
          > W Rembertowie, Wawrze nie realizuje się tych kluczowych inwestycji, co oznacza
          > że podobnie byłoby w Ząbkach.
          >
          > --------------------------------------------------------------
    • pavelltrack Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 13:50
      Wreszcie ktoś normalnie nazywa rzecz po imieniu - Ząbki to WIEŚ i trzeba prawdzie spojrzeć w oczy!!! Co tutaj się dzieje? NIC! Wszystko się sypie i powstają osiedla zabierając ostatnie skrawki zieleni, nie wspomnę o granicy z domkami jednorodzinnymi - brak zagospodarowania przestrzennego. Ci którzy tą dziurę zachwalają to albo są powiązani z UM albo sprowadzili się z zaściankowa typu LLU!!! zobaczyli kawałek asfaltu i już metropolia, nic dziwnego skoro musieli chodzić w gumiakach, żeby się za przeproszeniem wysr.... Sklep wielkości bedronki, lidla, czy też Kauflanda jest dla nich niczym innym jak 8 cudem świata. Buractwo się posprowadzało i myślą, że Pana Boga za nogi złapali. 9/10 nie potrafi normalnie samochodu zaparkować, nieumożliwiają przeście np kobiecie z dzieckiem, a jak się odezwie to nie wiadomo w jakim języku (łoj tam, ale ało)!!! Chodzą robole leją gdzie popadnie, chlają wódę na ulicy i drą ryje!!! - wstyd uchodźcy!!! Spróbujcie takiem uwagę zwrócić, to się nastroszy, puści bąka, zapowietrzy się i puści wiązankę w nieznanym nam języku.Biedota - strach zostawić samochód na parkingu lub wózek na klatce, ciągle coś ginie, pałętają się mędy i rozglądają się co zaje... Mieszkam tu już dość długo by móc z czystym sumieniem nazwać Ząbki wiochą. Jeżeli Ząbki nie zostaną częścią Warszawy to nic się tu nie zmieni, bo nimby co ma ulec zmianie? Wszyscy się jarają jak powstanie nowa droga - Ekstra tylko, że po roku nie da się nią przejechać, puszczą autobus WOW - za chwilę go zabiorą - pełen podziw i szacun dla ludzi, którzy cieszą się, że tu mieszkają - o syfie, gównach pod nogami już nie wspomnę bo zaczyna ciśnienie mi się podnosić.
      • raptor73 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 13:59
        Stary - ja tak delikatnie chciałem :) Ale nasze wypowiedzi mają ten sam sens i te same odczucia mamy. Gratuluje postu. Pewnie Cię zaraz zjedzą żywcem ale jestem z Tobą :)
        Problem w tym że czy dyskusją czy tak jak to zrobiłeś Ty nazywając rzeczy po imieniu i tak nie trafimy to niektórych zakutych łbów.
        • pavelltrack Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 14:10
          Też chciałbym delikatnie, ale się nie da, co poniektórym pluje się w twarz, a oni mówią, że deszcz pada! Chodzą jak zaczarowane marionetki nie widząc co się wokół ich dzieje. Jak można być tak podatnym na mydlenie oczu?! Przy otwarciu Andersena dali po kiełbasie i myślą, że wszystko jest ok? Nawet przejść się po pasach nie da, gdyż jakiś wieśniach swoim poldofonem zaraz Cię strąbi, nie da się przejść przez pasy, bo jakiś burak roburem na pasach zaparkował, w nocy trzeba się rozglądać za siebie bo latarnie nie świecą. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu, może to coś zmieni, gdyż w przeciwnym razie sami się pozabijamy, a Ci ze stołków będą się śmiać i liczyć następne stuchlone złotówki!
      • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 14:08
        > Ci którzy tą dziurę zachwa
        > lają to albo są powiązani z UM albo sprowadzili się z zaściankowa typu LLU!!! z
        > obaczyli kawałek asfaltu i już metropolia, nic dziwnego skoro musieli chodzić w
        > gumiakach, żeby się za przeproszeniem wysr....
        Nie wiem czy sie smiac czy plakac, piszesz o wiesniakach a sam piszesz jak jeden z nich, zero ładu i składu, masa wykrzykników i jakiś chorych emocji. Myslisz, ze w Warszawie takich ludzi nie ma? Ze przylaczenie sie sprawi ze nagle nabiora oglady? Smieszne. Koniec mojego konetarza do pavelltrack.
          • jedyny-michal Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 16:20
            Na forum był poruszony temat przyłączenia Ząbek do Warszawy robione były kalkulacje i miasto nic nie zyska a nawet kilka milionów rocznie straci taka jest prawda. W Ząbkach zaczyna się coś dziać ale to jakieś ostatnie 5 lat wiem co mowie nie mieszkam tu krótko bo ponad 20lat... Ja osobiście nie narzekam i przypuszczam ze okoliczni mieszkańcy tez nie. Przystanek 199 5min pieszo przystanek PKP też. W Okolicy 4 całodobowe monopole, Biedronka a na zakupy do M1 też nie daleko. Bardo brakuje basenu ale jestem optymistą i wierze że jak obiecano tak powstanie i być może za 2 lata do basenu pieszo tez 5-10min do basenu będę miał a i do lasu też blisko a jak ktoś lubi jeździć rowerem to 50km można trasy znaleźć jak się chce;p Widzę co się zaczyna dziać z miastem i wiem ze jeszcze 3-5lat i będzie uporządkowane;) Ja na pewno jestem PRZECIW przyłączeniu do warszawy patrząc choćby na Rembertów czy Targówek..
      • jasmin21.89 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 16:24
        W 100% zgadzam się z Twoją opinią! Mieszkam w Ząbkach od ponad 20lat i zauważam, że zaszły w nich zmiany na gorsze. Może dla przyjezdnych z małych wiosek Ząbki są "rajem" bo matka z ojcem ostatni inwentarz żywy posprzedawali, żeby panicz i hrabina mogli kupić 40m2 w podwarszawskiej miejscowości. Denerwuje mnie wiele rzeczy, mogłabym wymieniać dużo np.:
        - przybywająca ilość mieszkańców i rozbudowa wielkich osiedli mieszkaniowych
        - ścisk w 199 i pociągu (nagminne spóźnianie się taboru, itp.)
        - wandalizm, chuligaństwo
        - brak estetyki, porządku (park miejski w opłakanym stanie, psie odchody, las tonący w śmieciach, podrzucanie śmieci do koszy miejskich, brak wystarczającej ilości koszy)
        - ząbkowkie drogi i bezmyślni kierowcy (np. parkowanie byle jak i byle gdzie - na zakazie pod biedronką; pod laboratorium medycznym i wiele wiele innych)
        - nadmierne wymagania przyjezdnych, którzy chcieliby mieć zaraz za rogiem przedszkole, szkołę, przystanek, sklep, pocztę bez kolejek, kawiarnie/restauracje.
        - ząbkowski "bazarek" w żałosnym stanie (kierowcy nie mają gdzie zaparkować, piesi nie mają jak się bezpiecznie dostać od strony pasażu {nie ma tam pasów}, ogólnie brud, syf i błoto
        - brak atrakcji dla młodzieży. Duża część tegoż wspaniałego miasteczka ma dzieci w wieku
        przedszkolnym, ale co będzie gdy one podrosną? Czy pójdą niszczyć wiaty przystankowe, wszczynać bójki, pić alkohol? Należy im zorganizować miejsce gdzie mogą spędzić czas np. skate park itp.
        Tak, wiem należy wymagać od siebie, władzy i innych, ale takie gadanie "bo mi się należy i już" jest irytujące i dla mnie - mieszkanki z długim stażem wywołuje chęć przeprowadzki.
        Zaraz odezwą się głosy "jak się nie podoba to wynocha", mogę powiedzieć, że już przywykłam do takich komentarzy na tym forum.

        Mam nadzieję, że w naszym mieście zmieni się coś na lepsze, a człowiek nie będzie drugiemu wilkiem. Pozdrawiam!

        • magda970 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 21:43
          michal0510 napisał:

          > Niestety, masz całkowitą rację. Spójrzmy prawdzie w oczy, w Ząbkach zaczyna się
          > Polska B. Importowana poprzez mentalność ludzi ze ściany wschodniej przejawia
          > się w tym wszystkim o czym piszesz.

          Hmmm, a ja przez ten długi czas, myślałam, że to wszystko co mnie otacza, tylko mi przeszkadza, narażając się na pożarcie przez forumowiczów, nie chciałam się wychylać, ale jak ktoś zaczyna odważnie pisać i nazywać rzecz po imieniu to widzę, że grono "sympatyków" Ząbek nie jest wcale takie małe :-)))
          • fiolka00 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 24.01.11, 23:02
            Ząbki to najbrudniejsze miejsce jakie widziałam!Tu jest tyle śmieci że aż strach,nawet na głównych ulicach!Nie rozumie tego jak można tak wszystko wywalać na ulice?Co za naród tu mieszka?nikomu to nie przeszkadza?brak chodników ,ulic,placy zabaw dla dzieci.....oj można wymieniać! NIC SIĘ TU NIE ZMIENIŁO I SIE NIE ZMIENI!
          • raptor73 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 00:08
            Myślę że jest więcej ludzi sfrustrowanych obecną sytuacją, myślę że trzeba założyć jakieś stowarzyszenie czy komitet dążący do przyłączenia Ząbek do Warszawy.
            Tylko to może poprawić sytuację w tym zaścianku.
              • cocteau99 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 01:45
                pavelltrack napisał:

                > tj jedyne rozwiązanie, tylko jak do tego się zabrać, by pominąć stołki i tych p
                > iep..... optymistów.

                Trzeba pozyskać poparcie Warszawy, to jest istota sprawy. Decyzja należy do MSWiA i otoczenia HGW. Ząbkowska PO jest słabiutka, a wystąpienia jej przedstawicieli również na tym forum wprawiają mnie na przemian w osłupienie i rozbawienie. Nikt ich nie będzie więc pytać o zdanie ani żałować tych kilku stołków w radzie.
                Sądzę, że jest szansa. Warszawa zyska ok. 30 tys. podatników - myślę bowiem, że kilka tysięcy niezameldowanych chętnie zrobi to w stolicy. Poprawa będzie odczuwalna natychmiast. Wesoła przyłączona w 2003 (o ile pamiętam) niemalże natychmiast otrzymała kilka połączeń ZTM, w tym linię czerwoną do ścisłego centrum (pospieszną). Zobaczcie sobie na mapce ZTM www.ztm.waw.pl/mapa/mapa_6.htm
                ztm.waw.pl/rozklad_nowy.php?c=182&l=1&q=514
                A wartość naszych mieszkań i domów wzrośnie z dnia na dzień. To jak zmiana wartości używanego auta na giełdzie w zależności od tego, czy kupiony w grudniu poprzedniego czy w styczniu nowego roku... Traci / zyskuje kilka, kilkanaście procent. Nieracjonalne, ale tak działa rynek :)
                Jeżeli będzie wola Rządu (MSWiA) oraz stołecznego ratusza (czyli w praktyce najważniejszych polityków PO), to lokalny układ krzyczący teraz za pozostawieniem tego bałaganu w obecnych granicach zostanie z przysłowiową ręką w nocniku.
                I uwaga! Nie jestem wcale zwolennikiem PO, ale z nimi trzeba teraz gadać o TYM.
                • corrida_pl Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 08:31
                  Mieszkałem w kilkunastu miejscach w moim życiu. w lepszych lokalizacjach i gorszych, ale nigdy, nigdy nie przytrafiły mi się tam takie sytuacje:

                  - worki ze śmieciami przed drzwiami,
                  - pieluchy przed drzwiami (jakim idiota trzeba być żeby gó... przed drzwi wywalić...)
                  - regularnie na parkingu leżące małpki, rozumiem że to chyba najważniejszy punkt dnia, walnąć sobie w drodze z samochodu do domu...

                  Mentalności ludzi nie zmienimy... :(

                  Nie mówię już o ogólnym syfie i burdelu który tutaj panuje, no ale jak Pan taki kram.

                  Wczoraj jechałem ok 17 Szwoleżerów, zadymienie totalne, oddychać nie można w zasadzie - dlaczego nikt nie reaguje, SM tego nie widzi jak jeździ? Co za problem po kominach popatrzeć i pobrać próbki.
                  • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 09:23
                    Mentalnosci ludzi nie zmieni przylaczenie Zabek do Warszawy.
                    Niestety wielu burakow sie sprowadzilo do Zabek ale tez i do Warszawy i okolic i nic na to niestety na chwile obecna nie poradzimy, jest wolny rynek i kazdy ma prawo kupic mieszkanie gdzie chce.
                    Ale tak jak pisalem wczesniej, Warszawa nie rozwiaze naszych problemow. Jedyne co przez to mozemy zyskac jakis tam autobus ale za to znacznie mniejszy budzet wiec tak naprawde predzej teraz jestesmy w stanie sobie cos wywalczyc niz pod rzadami z centrum Warszawy.
                            • meggy.kotka Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 11:38
                              Kolega ats dobrze pisze. Wy cały czas mylicie pojęcia. Jest budżet miasta i budżet dzielnic. Jako dzielnica dostawalibyśmy mniej ale odpadło by nam dużo płatności które aktualnie pożerają ten nasz aktualny ząbkowski budżet. Samo utrzymanie autobusów (i to aż trzech) i pociągu kosztuje miesięcznie nas 200tys zł. Po przyłaczeniu dopłacalibyśmy tylko za PkP wspólny bilet (aktualnie dopłacamy za wspólny bilet i za utrzymanie w 1 strefie - co jest ogromnie kosztowne) i odpadły by autobusy. Odpadło by oczyszczanie miasta. Jak by dobrze poszukać to takich oszcędnosci byłoby więcej. Dlatego właśnie budżet na mieszkańca w Ząbkach i w Warszawie tak się różni (czyli na Warszawiaka przypadało ponad 200zł a na Ząbkowianina ponad 2000zł). Bo my jako miasto musimy opłacać wszystko sami a jako dzielnica tylko wybrane sektory.
                              • cocteau99 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 11:52
                                Najgorsze jest to, że w Ząbkach nie ma odpowiednich ludzi do zarządzania takim miasteczkiem. Charyzmatycznego burmistrza, zaradnego, dobrego gospodarza. Wymagającego od siebie i od innych. Jest gość, który lansuje się na swojej stronie wpisami typu "uważajcie, bo możecie mieć jeszcze gorzej...". Boi się komukolwiek narazić. Zresztą widać chyba wyraźnie, że nie zależy mu już na następnej kadencji, więc czeka nas cztery lata... wiecie już czego...
                                Nie ma żadnej opozycji, wszyscy sprawiają wrażenie jakby się w tej samorządowej władzy wzajemnie poklepywali. To nic nie wróży dobrego na następne dziesięciolecia.
                                Trzeba przepędzić to towarzystwo, skoro sobie nie radzi.
                      • cocteau99 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 11:57
                        ats31 napisał:

                        ile kosztuje Ząbkowski zakład komunalny,a w zamian nic oprócz c
                        > eny za ścieki i wodę.

                        A za wodę i ścieki płacimy dużo więcej niż mieszkańcy Warszawy... I jeżeli nic się nie zmieni, te ceny mogą poszybować dowolnie w górę....
                • komisarz_ryba Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 13:39
                  Popieram w 100%, Wesoła to dobry przykład, z wiochy zrobiła się piękna dzielnica, ulice równe, jest SKM, są Koleje Mazowieckie, sporo autobusów, basen, a w Starej Miłosnej piękny nowy zespół szkół z nowoczesną halą. Można ? Można ! Jeśli chciałoby Wam się zakładać coś na kształt Stowarzyszenia na Rzecz Przyłączenia Ząbek do Warszawy to chętnie się przyłączę.
                  Trzeba coś robić, bo inaczej utoniemy w psiach odchodach i udusimy się w dymie palonych szmat i opon.
    • mp_nl Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 17:49
      Ale długi ten wątek, bijecie rekord jakiś? :-)

      Moje zdanie na ten temat jest krótkie - NIE dla Warszawy.
      Były już podobne wątki więc nie będę się tutaj powtarzał za bardzo ale moim zdaniem jest więcej minusów i niewiadomych niż plusów i realnych zysków.

      Pozdrawiam
      • raptor73 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 18:20
        Temat wraca jak bumerang bo nikt tą inicjatywą się nie zajmuje, a widać, że jest wiele osób których mocno porusza. I jest wiele osób, które chcą, żeby Ząbki były miastem nie tylko z nazwy.

        Skąd takie obawy? Nie bylibyśmy pionierami, cały czas wiele osób przytacza przykład Wesołej. Czy widać tam teraz minusy i potwierdzenie obaw???
        Według mnie to raczej fobie niż obawy no i oczywiście dbałość o stołki obecnych władz.
        • mp_nl Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 18:40
          Zaznaczam, ze to mój ostatni post w tym temacie. Za dużo tu złych emocji a za mało konretów.
          Ale aby odpowiedzieć.
          Jaką masz gwarancję na to, że i u nas będzie tak samo jak Wesołej (jeżeli tam jest faktycznie tak wiele lepiej niż było, nie wiem bo nie znam nikogo kto tam mieszak).
          Na coś takiego składa się naprawdę wiele czynników. Weźmy chociaż kto rządzi teraz w Warszawie a na kogo ludzie w Ząbkach głosowali? W Warszawie mamy rządy PO a u nas wygrywa burmistrz wspierany przez PiS. Nie sądzicie, że dla PO i tak bylibyśmy zbędni bo i tak wiedzą, że nie zdobędą tutaj poparcia?
          Do tego dochodzi problem inwestycji, lepiej wyglądają te duże niż te małe więc politykom bardziej się one opłacają. Ząbki są za małym graczem i obawiam się, że możemy wyjśc na tym jak Zabłocki na mydle.
          Zresztą tak to jest, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.

          Pozdrawiam.
          • raptor73 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 18:54
            Przeczytaj co napisał cocteau99 - podał linka - ciekawa lektura - piszą ludzie z Wesołej.
            Co do polityki - jeżeli PO "warszawskie" przysłuży się poprawie warunków w Ząbkach myślisz, że wtedy lokalny PiS znowu wygra? Nie sądzę...
          • michal0510 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 23:09
            > Na coś takiego składa się naprawdę wiele czynników. Weźmy chociaż kto rządzi te
            > raz w Warszawie a na kogo ludzie w Ząbkach głosowali? W Warszawie mamy rządy PO
            > a u nas wygrywa burmistrz wspierany przez PiS.

            Tak, tak ten mały bastion prawdziwego polskiego patriotyzmu spod znaku PiS, zwany Ząbkami dzielnie się broni przed złą i niedobrą Warszawą, rządzoną przez PO. Dziury na drogach i kiepska komunikacja to tak naprawdę środki dywersyjne dla obrony przed złymi wpływami Platformy.
        • pavelltrack Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 18:47
          raptor73 napisał:

          > Temat wraca jak bumerang bo nikt tą inicjatywą się nie zajmuje, a widać, że jes
          > t wiele osób których mocno porusza. I jest wiele osób, które chcą, żeby Ząbki b
          > yły miastem nie tylko z nazwy.
          >
          > Skąd takie obawy? Nie bylibyśmy pionierami, cały czas wiele osób przytacza przy
          > kład Wesołej. Czy widać tam teraz minusy i potwierdzenie obaw???
          > Według mnie to raczej fobie niż obawy no i oczywiście dbałość o stołki obecnych
          > władz.

          stołki, stołki i jeszcze raz stołki - tylko o to chodzi, tego się boją, bo jak wiadomo, gdyby Ząbki weszły do Warszawy, to połowa z nich spadnie
        • cocteau99 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 25.01.11, 18:53
          Hehe, a u lokalnej władzy panika :)) Jeden z radnych już wczoraj opublikował "stosowny" wpis na swoim blogu, jak to się niby nie opłaca przyłączać do Warszawy.
          Pan radny zamieścił zgrabną tabelkę, pewnie "niechcący" rażąco zmanipulowaną. Nie dajcie się na to nabrać!
          Otóż, nie można porównywać budżetu Miasta Ząbki z budżetami dzielnic Warszawy, bo dzielnice te pełnią rolę jednostek pomocniczych w samorządzie stołecznym. Te budżety, a zwłaszcza ich część inwestycyjna przeznaczone są wyłącznie na zadania dodatkowe, wykraczające poza budżet całego miasta.
          Przykładem najnowszym jest budowa ulicy Nowo-Lazurowej na Bemowie - Włochach. Jest to inwestycja finansowana z ogromnego budżetu ogólnego miasta Warszawy a nie z tych niewielkich budżetów dzielnicowych. A przecież inwestycja ta znakomicie poprawi komunikację przede wszystkim w tych dzielnicach i służy ich mieszkańcom. Podobnie rzecz się ma z komunikacją miejską, choć to nie wydatek inwestycyjny. Jest ona finansowana w całości z budżetu miasta Warszawy a nie z budżetów dzielnic.
          Gdyby zsumować budżet miasta ("centralny") z budżetem konkretnej dzielnicy, to kwota na mieszkańca wyszłaby zapewne imponująca.
          Czy nie można oczekiwać od radnych przynajmniej odrobiny przyzwoitości...?
            • pavelll Re: Ząbki - miasto czy wieś? 26.01.11, 08:19
              Znaczna większość forumowiczów, wymieniając jako pozytyw przyłączenie do Warszawy, wskazuje o poprawie w następstwie tego komunikacji miejskiej. Ja osobiście zastanawiam się nad czymś innym. Otóż jak to jest, że np Piaseczno jest skomunikowane (co prawda tylko z pętlą Wilanowska ale jednak to Warszawa) bodajże 5 liniami autobusowymi. Z czego chyba 709 jeżdzi w godzinach szczytu co 5 min a poza nimi co 10. U nas natomiast są dwie dolicząjąc prywatny X, trzy które łączą Ząbki z Warszawa. Pytanie do władz miasta jest takie: skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle??
              • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 26.01.11, 13:02
                Chocby dlatego, ze Piaseczno ma prawie 3 razy tyle mieszkancow?
                Przez Zabki jedzie 145, 199, X, 190, nocny N62 oraz PKP. Dla przykładu weźmy np. wielke osiedla Derby na Skarbka z Gór i okolice 204, 132, 304, 527 - nie sądze abyśmy byli pokrzywdzeni... Ale narzekać to zawsze można bo to łatwe...
                • pavelll Re: Ząbki - miasto czy wieś? 26.01.11, 14:09
                  Niestety pomyłka. Zgodnie z danymi z wikipedii w Ząbkach mieszka 28 tys zaś w Piasecznie 41 wieć wcale nie 3 razy tyle. Oczywiscie oficjalnie. Bo nieoficjalnie pewnie w obu miastach mieszka więcej. Nie chce się licytywać ale Piaseczno też ma PKP. Natomiast zaliczanie 190 do rozwiązań korzystnych dla mieszkańców Ząbek jest troche nawyrost, równie dobrze można by zaliczyć do korzystnych linie jadące do Marek. Zaś do Radzymińskiej mieszkanców Ząbek zwłaszcza tych z centrum i południa to jak byś nie zauważył troche daleko. Więc liczmy autobusy 199, 145 (choć i tu bym polemizował, że to wielki luksus, no chyba dla tych co pracują na Bródnie) oraz prywatny X. Moim zdaniem mimo wszystko blado do wypada w porównaniu do Piaseczna. Osiedle Derby, drogi kolego nie liczymy bo to jest Warszawa jak bys nie zauważył

                  xil napisał:

                  > Chocby dlatego, ze Piaseczno ma prawie 3 razy tyle mieszkancow?
                  > Przez Zabki jedzie 145, 199, X, 190, nocny N62 oraz PKP. Dla przykładu weźmy np
                  > . wielke osiedla Derby na Skarbka z Gór i okolice 204, 132, 304, 527 - nie sądz
                  > e abyśmy byli pokrzywdzeni... Ale narzekać to zawsze można bo to łatwe...
                  • xil Re: Ząbki - miasto czy wieś? 26.01.11, 14:30
                    > Niestety pomyłka. Zgodnie z danymi z wikipedii w Ząbkach mieszka 28 tys zaś w
                    > Piasecznie 41 wieć wcale nie 3 razy tyle
                    Nie chwalilbym sie czerpaniem wiedzy z wikipedii...
                    Patrz oba linki, meiszkanców Ząbek jest 2,54 razy mnie niż mieszkańców Piaseczna.
                    wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/140000/143403.html
                    wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/140000/141804.html
                    >Natomiast zaliczanie 190 do rozwiązań korzystnych dla mieszkańców Ząbek jest troche > nawyrost
                    Bo z niej nie korzystasz ale wielu ludzi korzysta, tak samo jak z autobusów jadących do Marek.

                    > Osiedle Derby, drogi kolego nie liczymy bo to jest Warszawa jak bys nie zauważył
                    Caly temat jest o przylaczeniu do Warszawy i o tym jak z miejsca dosniemy kilka nowych linij a te ca sa beda kursowac co 5/10 minut. Dlatego tez dalem przyklad Warszawy.

                    > Zaś do Radzymińskiej mieszkanców Ząbek zwłaszcza tych z centrum i południa to jak byś > nie zauważył troche daleko.
                    Za to blisko do PKP czy 145/199.

                    Nie chce sie licyctowac bo to nie ma sensu, mam znajomych w Piasecznie i tak samo narzekaja na komunikacje jak i Ty.
                    • fuks0 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 27.01.11, 01:39
                      > Patrz oba linki, meiszkanców Ząbek jest 2,54 razy mnie niż mieszkańców Piaseczn
                      > a.
                      > rel="nofollow">wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/140000/143403.html
                      > rel="nofollow">wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/140000/141804.html

                      Coś chyba nie doczytałeś... ta liczba dotyczy liczby wyborców... w gminie. Ząbki są nie ma innych miejscowości poza Ząbkami, w gminie Piaseczno jak najbardziej są. Dlatego też ta różnica jest znacznie mniejsza.


                      > Bo z niej nie korzystasz ale wielu ludzi korzysta, tak samo jak z autobusów jad
                      > ących do Marek.

                      Może zbyt wiele razy nie jeździłem 190. - tką, ale na kilkanaście razy jak nim jechałem w kierunku m1, to widziałem może z raz albo dwa, żeby ktokolwiek wysiadł na przystanku obok Ząbek.
                      • jedyny-michal Re: Ząbki - miasto czy wieś? 27.01.11, 15:46
                        Z rejonów Skargi i tam obok makro dużo ludzi jeździ 190 wiec nie mówcie by nie zaliczać! Rejon powstańców chyba się non stop odzywa tak samo jak przed wyborami wszyscy przeciw Perkowskiemu a wygrał jednogłośnie jakby było referendum to i tak byłoby na NIE bo większość co jest przeciw nie udziela się na tym forum i taka prawda jest...
                              • meggy.kotka Re: Ząbki - miasto czy wieś? 28.01.11, 00:56
                                Założenie partii nie jest trudne ale niestety czasochłonne. Jeśli jednak ktoś byłby zainteresowany to zapraszam do prywatnej dyskusji na maila. Potrzebne będzie nam między innymi 15 osób które wejdą w skład w tej naszej partii oraz 100podpisów. Nie wspomnę o logo, nazwie i statucie ale to akurat najmniejszy problem. Założenie partii to byłby dopiero pierwszy krok. Potem moglibyśmy oficjalnie wystąpić z prośbą o przeprowadzenie referendum.

                                • cocteau99 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 28.01.11, 02:53
                                  Chwileczkę...
                                  Proponuję najpierw sprawę wybadać na tzw. warszawskich salonach. Chcemy (część z nas) przyłączenia do Warszawy? Najpierw MUSIMY BYĆ PEWNI, że Warszawa nas chce. Pisałem o tym w jednym z poprzednich postów; po części powtórzę.

                                  Ostatnie rozszerzenie granic Warszawy dotyczyło gminy Wesoła (2002 r.). W tym celu konieczna była zmiana ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy, która określa m.in obszar stolicy. Prace nad taką zmianą ustawy prowadziłoby z pewnością Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Potem sprawa trafiłaby na RM a potem do Sejmu (i cała dalsza ścieżka legislacyjna). Równolegle do tego konieczne jest przygotowanie referendum, ale te wspomniane wcześniej prace muszą być - moim zdaniem - już mocno zaawansowane.
                                  Tak więc do pomysłu trzeba (czy się to nam podoba, czy nie) pozyskać poparcie polityków partii aktualnie rządzącej, mającej SWOICH ludzi w MSWiA. Tak się pięknie składa, że akurat w Ząbkach najsilniejszy jest wpływ partii obecnie będącej w głębokiej opozycji...
                                  Jednym z argumentów, który można wykorzystać lobbując na rzecz przyłączenia Ząbek jest nieoptymalny przebieg wschodniej granicy Warszawy (wyraźna dziura między Rembertowem a Bródnem, dzięki której mamy m.in autobus miejski 145) oraz dynamiczny wzrost liczby młodych, dobrze wykształconych (a więc i dobrze zarabiających) osób które sprowadzają się do Ząbek - a więc pozyskanie całkiem pokaźnych dochodów z podatku PIT, którymi w sytuacji kryzysu finansów publicznych Warszawa nie powinna pogardzić. Osoby te są silnie powiązane ze stolicą głównie przez miejsce zatrudnienia, stąd przynależność do obszaru powiatu wołomińskiego (a co za tym idzie konieczność korzystania z tamtejszych instytucji) stanowi dużą niedogodność.

                                  Ostatnie wybory pokazały, o ile dobrze pamiętam, że Pan Perkowski cieszy się większym poparciem w starych Ząbkach (północnych), a relatywnie najmniejsze poparcie uzyskał w obwodzie wyborczym na Powstańców... A to chyba polityka władz lokalnych (np. niedotrzymanie obietnicy uruchomienia linii autobusowej ZTM na Powstańców/Maczka) sprzyja dążeniom do przyłączenia do Warszawy (i objęcia szeregiem usług publicznych na wiele, wiele wyższym poziomie). Być może również mieszkańcy Ząbek północnych wcale w większości nie chcą włączenia do Warszawy?

                                  Stąd należy rozważyć (sprawdzić taką ewentualność na gruncie prawnym), czy możliwe jest przyłączenie do dzielnicy Rembertów jedynie nowej (w sensie silnej urbanizacji), południowej części Ząbek. W ten sposób nie powstałaby nowa, 19. dzielnica Warszawy a zarazem zachowane zostałyby "niepodległe" Ząbki!! I niepotrzebne byłyby jakieś dodatkowe koszty organizacyjne, po prostu część wokół ulicy Powstańców znalazła by się w obrębie dzielnicy Rembertów (i tam załatwiane byłyby sprawy mieszkańców z Powstańców itp.). Już teraz mieszkańcy tych okolic najczęściej korzystają z połączenia drogowego przez Marsa, albo wybierają stację PKP Rembertów jako punkt przesiadkowy. Mamy też "wspólny" las kawęczyński i wspólny interes w blokowaniu rozbudowy spalarni śmieci na Targówku. Więc takie przyłączenie do Rembertowa części Ząbek (korekta granic Warszawy) byłoby jak najbardziej naturalne.

                                  A więc "wilk syty i owca cała"? :))

                                  Pozdrawiam "Separatystów" ;))
                                  • ratatuj.1 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 28.01.11, 08:32
                                    cocteau99 napisał:

                                    >
                                    > Stąd należy rozważyć (sprawdzić taką ewentualność na gruncie prawnym), czy możl
                                    > iwe jest przyłączenie do dzielnicy Rembertów jedynie nowej (w sensie silnej urb
                                    > anizacji), południowej części Ząbek. W ten sposób nie powstałaby nowa, 19. dzie
                                    > lnica Warszawy a zarazem zachowane zostałyby "niepodległe" Ząbki!! I niepotrzeb
                                    > ne byłyby jakieś dodatkowe koszty organizacyjne, po prostu część wokół ulicy Po
                                    > wstańców znalazła by się w obrębie dzielnicy Rembertów (i tam załatwiane byłyby
                                    > sprawy mieszkańców z Powstańców itp.).

                                    Rozważyłem. To jeden z większych idiotyzmów jakie słyszałem. Albo przyłącza się całe miasto albo wcale.
                                    • yapkovitz Re: Ząbki - miasto czy wieś? 28.01.11, 09:34
                                      Zbieram glosy poparcia pod pomyslem utworzenia wzdluz ulicy Szwolezerow Wolnego Miasta Szwolezerowego ;), My Szwolezerowianie, Obywatele Wolnego Miasta Szwolezerowego, nie chcemy byc kojarzeni z Polnocnymi Zabkami i z ulica Powstancow ;)
                                    • michal0510 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 28.01.11, 11:14
                                      > Rozważyłem. To jeden z większych idiotyzmów jakie słyszałem. Albo przyłącza się
                                      > całe miasto albo wcale.

                                      Widać, że jesteś przyjezdny, bo nie wiesz, że w taki "idiotyczny" sposób powstało większość dzielnic peryferyjnych w Warszawie.
                                      Większość Czechowic włączono do Warszawy i tak powstała dzielnica Ursus. Północny Józefosław pod lasem kabackim przyłączony został do Ursynowa. Część Babic należy do Bemowa. Itd.
                                  • siemowit24 Re: Ząbki - miasto czy wieś? 09.04.11, 10:49
                                    A mnie te wasze gadanie już męczy. Mieszkam od 20 lat w Ząbkach i naprawdę się dziwię waszej ignorancji. W ostatnich 10 latach w Ząbkach powstało masę nowych osiedli (głownie bloków).Sprowadziło się 20 tys nowych mieszkańców. To tak jak do Warszawy wprowadzić by nowy milion ludzi w tak krótkim okresie. Niema co się oszukiwać syf panujący na ulicach naszego miasta jest związany z niedostosowaniem infrastruktury do ilości ,,nowych " mieszkańców. Większość z nowych przybyszów nie melduje się w naszym mieście a oczekuje cudów. A z czego miasto ma to wszytko finansować ? Krytykować tylko potraficie ale weźcie pod uwagę, że dzięki temu że mieszkacie w Ząbkach macie tanie mieszkania. Brak infrastruktury to wina nie tylko władz Ząbek ale i developerów. Budujesz nowe osiedle w polu to dołóż się do drogi która do niego prowadzi tak powinny być budowane nowe osiedla . Inna sprawa to kolejne z 10 tys ludzi które w ząbkach wynajmują mieszkania lub kwatery. Ci ludzie są ty jedynie przejazdem często nie identyfikują się z miastem. Dla nich to jedynie sypialnia. przerwa pomiędzy pracą a wyjazdem do domu. To w większości te osoby odpowiadają za śmiecenie bo wywalają śmieci gdzie popadnie. Inna sprawa ze wynajmujący mieszkania domy często maja w d..gdzie ich lokatorzy wyrzucają śmieci.
                                    To wszystko wpływa na postrzeganie Ząbek i ogólny bałagan. To raczej kwestia mentalności wszystkich mieszkańców tych stałych i tych czasowych. Nowi mieszańcy często bardzo młode osoby zamiast narzekać powinny sie zorganizować i tworzyć coś pozytywnego. Starać sie wpływać pozytywnymi inicjatywami na rozwój miasta. A z obserwacji tego forum wnioskuję że albo krzyczycie żeby sie przyłączyć do Warszawy albo narzekacie. Poza tym nikt wam nie kazał kupować mieszkania w Ząbkach na samych obrzeżach. Przecież wszyscy wiedzą co kupują. Łatwo jest wymagać i narzekać. Trudniej coś sensownego i pozytywnego zrobić. Ja na przykład sam sprzątam moją najbliższą okolicę. (ulicę) Gdyby tak każdy przeszedłby się z workiem i raz na jakiś czas posprzątał najbliższą okolicę (ulicę) nie spadła by mu z głowy korona. A było by o wiele czyściej. Penie że to zadanie miasta ale tak naprawdę to my wszyscy powinniśmy oto dbać,. Jak widzę walające sie papiery na ulicy przed domem to nie czekam aż mi burmistrz posprząta tylko sam zbieram. Trzeba tylko chcieć.
                                    Nie uważam, że z naszą władzą w mieście jest wszytko ok, trzeba od niej znacznie więcej wymagać ale i od siebie. To mieszkańcy tworzą miasto, kulturę życia sieci społeczne a nie władza. Nie można wszystkiego zwalać na Urząd Miasta.
                                    Liczę na jakieś sensowne inicjatywy tych którym zależy na życiu w lepszej przestrzeni miejskiej. Na budowaniu inicjatyw oddolnych obywatelskich, na tym wszak polega demokracja.