raptor73
24.01.11, 00:34
Drodzy forumowicze...
Pochodzę z Bródna, mam w Ząbkach przyjaciół i od 25 lat bywałem tutaj często...Obecnie mieszkam tu już od ponad 3 lat i coraz częściej nachodzą mnie przemyślenia na temat tej miejscowości...
Mam wrażenie, że poza wyrośnięciem na obrzeżach kilku osiedli z kulejącą infrastrukturą drogową i komunikacyjną (sam na jednym mieszkam), dwoma supermarketami (w jednym nie ma alkoholu) to nic się w tej mieścinie nie zmieniło. Dalej przy głównych ulicach, Piłsudskiego, Warszawskiej, Skorupki i okolicach stacji wszystko jest szare i nijakie. To miasteczko to delikatnie mówiąc dziura którą poobrastały nowe osiedla. Czy nasze ząbkowskie władze mają jakiś pomysł na zmianę wizerunku? Wydaje mi się, że nie skoro od tylu lat okolice osiedli to ciągły plac budowy, a centrum Ząbek przypomina lata 60 te.
Z czego to wynika? Jaka jest mentalność starych mieszkańców? Czy nie chcieliby żeby to miasto w końcu jakoś się rozwinęło?
Moje subiektywne wrażenie jest takie że rządzi tu sobie proboszcz z burmistrzem i klepią się po plecach. Normalnie jak na jakiejś zabitej dechami wsi gdzie wszystko się gotuje we własnym sosie i najlepiej żeby przyjezdni nie wtykali nosa.
Myślę, że jedynym ratunkiem jest jednak przyłączenie Ząbek do Warszawy. Pewnie znajdzie się spora część osób która się ze mną nie zgodzi, ale proszę o kulturalne wypowiedzi, bo jak znam życie to zaraz znajdzie się jakiś mądry co każe mi wracać na Bródno... a sam pewnie jeździ na lubelskich blachach ;)
Pozdrawiam