czy ktoś wie co z chłopcem?

13.10.11, 19:05
dziś jechałam ok/ 16:30 przez tory w stronę Batorego... a tam zaraz za przejazdem przy przejściu leżał nieruchomo na ziemi mały chłopiec :( w okół pełno ludzi - nie wiem co się stało, ale b. mi się zrobiło przykro... i chciałabym tylko wiedzieć czy z nim ok?
    • bocich21 Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 09:37
      To była dziewczynka Dominiczka z klasy 4, przechodziła przez pasy. Jakiś szaleniec wyprzedzał samochody stojące przed zamkniętym szlabanem, lewym pasem, pod prąd i uderzył w nią. Jest w szpitalu i napewno ma złamaną nogę .
      • woluxtr Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 11:53
        Najsurowszy wymiar kary dla tego pirata drogowego. Zabrać mu prawko! Trzeba skończyć z bezkarnością bezmyślnych idiotów z kółkiem! Mam nadziej, że ta biedna mała dziewczynka wyjdzie z tego...
      • lalamido28 Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 13:31
        jejku - masakra!
        ale ludzie dali radę zatrzymać tego idiotę?
    • adse Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 09:38
      To nie chłopiec tylko dzieczynka 12 letnia, tak słyszałem. Widziałem jak wkładali ją do karetki. Mam nadzieję że wszystko w porządku z nią będzie. Codziennie przechodzę w tym miejscu i jest to bardzo niebezpieczne miejsce. Kierowcy omijają kolumnę samochodów stojących przy zamkniętych rogatkach, oczywiście łamiąc przepisy i skręcają w lewo na tym skrzyrzowaniu i w tym przypadku też tak było. Ponoć kierowca chciał uciec z miejsca wypadku.
      Straszne to wszystko. Jak można nie zwracać uwagi na przejście dla pieszych
      • forumowy_wyjadacz Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 09:53
        Można, oj można. Mnie już nic nie zadziwi u kierowców samochodów osobowych... Ząbki, jak Ząbki, ale cyrki się dzieją na przyjeździe kolejowym na Chełmżyńskiej. Jedzie taki delikwent pod prąd i jeszcze ma pretensje, że coś mu z naprzeciwka wyjeżdża - wszak zgodnie przepisami jedzie, ale cóż... Ci pod prąd mają pierwszeństwo, bo Ci, co jadą prawidłowo - nie wiedzieć czemu - ale grzecznie im zjeżdżają.
        • corrida_pl Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 10:00
          Co za k.... debil. Ktoś go wyciągnął z samochodu i walnął w łepetynę?
          • forumowy_wyjadacz Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 10:16
            Po co robić sobie kłopoty? Wystarczy, że sam sobie ich narobił. Jazda pod prąd, potrącenie pieszego na pasach, próba ucieczki z miejsca zdarzenia. Świadków na pewno się troszkę znalazło, tak więc kierowca osobówki jest "ugotowany".
            • gosiapatrycja Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 14:59
              Miejmy nadzieje że odpowie za to co zrobił.
              • meggy.kotka Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 15:33
                Z drugiej strony co 4letnie dziecko robiło same na pasach?
                Mnie mama uczyła że przez pasy nie mam prawa przejść sama i mój 4letni syn jest już wyuczony że ma się zatrzymać, dać mi rękę i dopiero przechodzimy RAZEM.
                • aguszak Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 15:42
                  Nie 4-letnie, ale z 4-tej klasy, czyli ok. 11-letnie - dziewczynka szła do szkoły!
                • cynista Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 15:43
                  Nie 4 letnie tylko czwartoklasistka. 12 letnie !
                • honorata232 do MEGGY.KOTKA!!- czy ktoś wie co z chłopcem? 14.10.11, 16:53
                  meggy.kotka napisała:

                  > Z drugiej strony co 4letnie dziecko robiło same na pasach?
                  > Mnie mama uczyła że przez pasy nie mam prawa przejść sama i mój 4letni syn jest
                  > już wyuczony że ma się zatrzymać, dać mi rękę i dopiero przechodzimy RAZEM.

                  meggy.kotka!! - jeśli nie umiesz czytać ze zrozumieniem to nie udzielaj się w żadnej dyskusji, nie wypisuj swych mądrości i nie wytwarzaj nowych plotek!!
                  G...o mnie interesuje co robi Twój 4-letni syn i kogo trzyma za rękę!!
                  tu jest rozmowa o tej dziewczynce i tym pieprz...m kretynie, niech zd....e za tymi kratami i niech koledzy z pod celi zrobią z nim porządek. Na to zasłużył..
                  • meggy.kotka Re: do MEGGY.KOTKA!!- czy ktoś wie co z chłopcem? 15.10.11, 10:21
                    Poprostu widzę jak czasami ludzie przechodzą przez ulicę
                    - nie na pasach
                    - przebiegają żeby zdążyć przed samochodami
                    - albo ostatnio wszystkie samochody jadą a pan-starszy postanawia że on teraz przechodzi i wszysycy hamujemy z piskiem

                    Może tu było inaczej, ale radzę się samemu zastanowić jak przechodzimy przez jezdnię i czego uczymy nasze dzieci. Przepraszam za pomyłkę bo nie doczytałam co do wieku. Tak szybko przeleciałam wzrokiem i jestem w szoku że od razu chcecie faceta zlinczować. Od ustanawiania kary jest sąd.
                    • corrida_pl Re: do MEGGY.KOTKA!!- czy ktoś wie co z chłopcem? 15.10.11, 10:55
                      Jechanie pod prąd i jeszcze przez pasy (pewnie nie zwolnił nawet, przecież z przeciwka nikt nie jechał i trzeba było przygazować) kwalifikuje się do dania w pysk baranowi.

                      Nie raz widzę takich mistrzów kierownicy jak stoję przed przejazdem.

                      Poza tym widz że jakieś mamy nowe zasady przechodzenia przez jezdnię.
                      Mnie uczono tak: w lewo, w prawo, w lewo, idziemy
                      Teraz jest aktualizacja: w prawo, w lewo, w prawo, jeszcze w lewo - może ktoś prod prąd zechce jechać!!!
                    • forumowy_wyjadacz Re: do MEGGY.KOTKA!!- czy ktoś wie co z chłopcem? 15.10.11, 20:24
                      meggy.kotka napisała:

                      > Poprostu widzę jak czasami ludzie przechodzą przez ulicę
                      > - nie na pasach
                      > - przebiegają żeby zdążyć przed samochodami
                      > - albo ostatnio wszystkie samochody jadą a pan-starszy postanawia że on teraz p
                      > rzechodzi i wszysycy hamujemy z piskiem
                      >
                      > Może tu było inaczej, ale radzę się samemu zastanowić jak przechodzimy przez je
                      > zdnię i czego uczymy nasze dzieci. Przepraszam za pomyłkę bo nie doczytałam co
                      > do wieku. Tak szybko przeleciałam wzrokiem i jestem w szoku że od razu chcecie
                      > faceta zlinczować. Od ustanawiania kary jest sąd.

                      Nie na pasach - zgadzam się w 100%. Ostatnio uczyłem pieszych, że przechodzi się na pasach, a nie przed pasami - skuteczne nauka, ale pretensje mieli ogromne. Żem debil, żem w ogóle idiota. :P
                      • ekian Re: do MEGGY.KOTKA!!- czy ktoś wie co z chłopcem? 15.10.11, 21:55
                        Niestety, debilni kierowcy istnieją. Jechałem Batorego w stronę torów i potem w lewo (zgodnie z pierwszeństwem). Przejeżdżam przez przejazd z włączonym lewym kierunkowskazem, po prawej stronie kolejka czekających pojazdów. Za nimi widzę szybko jadące auto (ledwo widocznie z mojej pozycji), więc pomyślałem, że kierowca jedzie prosto (w stronę poczty) i koniecznie chce zdążyć przede mną. Mimo pierwszeństwa zwolniłem i dobrze, bo okazało się, że debilowi nie chciało się czekać - minął wszystkie auta i skręcił w lewo. Z prawego pasa w lewo! Zdążyłem wyhamować. Gdyby mi się to nie udało, to wbiłby się z mój prawy bok, gdzie przewoziłem dziecko. Ehhh...
                        • forumowy_wyjadacz Re: do MEGGY.KOTKA!!- czy ktoś wie co z chłopcem? 16.10.11, 20:47
                          To jest raczej pas do jazdy na wprost. Cóż. Z ciekawostek może podam skrzyżowanie Żelazna/Chmielna. Szczegółów nie podam. Kto chce niech postoi tam z 20 minut i zobaczy, co się tam dzieje. ;)
                          • rotot Re: do MEGGY.KOTKA!!- czy ktoś wie co z chłopcem? 16.10.11, 21:40
                            Facet jechał pasem do skrętu w prawo? I skręcił w lewo, nie widziałem jeszcze tutaj takiego pajaca, a mam samochód do lakierowania. eh :)
                            • mieszkanieczabek-5 Re: do MEGGY.KOTKA!!- czy ktoś wie co z chłopcem? 16.10.11, 22:39
                              Mam nadzieje że dziewczynka zdrowieje. Facet który ją potrącił jest już ugotowany, potrącenie na pasach, omijanie aut stojących przed przejazdem kolejowym, . Ale nie oszukujmy się , mieszkam w ząbkach pond 30lat, zawożę własną córkę do szkoły , przejeżdżam wielokrotnie przez ten przejazd i to jak on pojechał robi tak na oko 100 osób dziennie aby skrócić sobie czas. niestety podejrzewam że i tak nic się nie zmieni, dłówna droga przez ząbki biegnie przy szkole.
    • rukwiak A piesi są nie lepsi... 17.10.11, 14:32
      Oczywiście nie mówię tutaj o opisanej sytuacji, bo tutaj wina jest ewidentna, jak już ktoś chciał minąć te samochody bo mu się aż tak spieszyło to powinien do cholery jasnej 10 razy uważniej jechać!

      A co do pieszych, to ciekawe ilu z tutejszych krzykaczy przełazi przez przejazd kolejowy w poprzek, mam na myśli nie idzie do pasów tylko przecina ulice Batorego/3 maja idąc pomiędzy torami tam gdzie jest przejazd samochodowy? Sam jadąc tam samochodem o mały włos a nie przejechałbym mądrej inaczej Pani idącej z małym dzieckiem, wyszła zza jakiegoś dostawczaka prosto pod koła i jeszcze idiotka miało do mnie pretensje, jak jej zwróciłem uwagę... Dzieci i dorosłych trzeba uczyć jednego - przepisy przepisami ale najważniejsze jest bezpieczeństwo i zdrowe myślenie, samochód nie zatrzyma się w miejscu jak człowiek, lepiej poczekać 30 sekund niż ryzykować swoim zdrowiem, którego żaden sąd nie zwróci...
      • etam2.0 Re: A piesi są nie lepsi... 17.10.11, 15:42
        Parę razy tak jechałem skręcając z Batorego w Kolejową. Minąłem lewym pasem 2-4 samochody. Oczywizda bardzo ostrożnie. Przechodziłem też "między torami" przez Batorego/3 Maja. Jak idzie masa ludzi z pociągu to nie mieszczą się na wąskich chodniczkach. Oczywiście trzeba uważać i oczywiście nie widzę w tym nic zdrożnego.
        • meggy.kotka Re: A piesi są nie lepsi... 17.10.11, 17:15
          Jednym słowem pieszy moze łamać przepisy i nie jest to nic zdrożnego. A jak wlezie pod samochód to wina kierowcy bo jechał jak wariat ....
          • etam2.0 Re: A piesi są nie lepsi... 17.10.11, 17:28
            Jeśli chodzi o pieszych pisałem o konkretnym przypadku przechodzenia ostrożnie między torami. Natomiast jednoznacznie mogę napisać, że kierowca nie powinien "jechać jak wariat".
            • rukwiak Re: A piesi są nie lepsi... 18.10.11, 09:49
              Czysta hipokryzja...
              To co robią tam piesie to jest jawne łamanie przepisów i to w bardzo poważny sposób. Nie dość, że ryzykują swoim zdrowiem to jeszcze narażają samochody na niebezpieczeństwo blokująć je na torach. No i tworzą większe korki. Może jak w końcu, któregoś idiote trafi jakiś samochód to się policja i straż miejska weźmie do roboty i zacznie tam wystawiać madaty za takie przechodzenie...
              • etam2.0 Re: A piesi są nie lepsi... 18.10.11, 12:00
                Nie piszę o nagłych wtargnięciach na jezdnię, tylko o sytuacji, gdy pociąg przyjeżdża i masa ludzi idzie w tamtym kierunku. I jak znajdzie się luka w samochodach... no cóż.
                Piszesz o jawnym łamaniu przepisów. Przecież każdy z nas jeżdżących (i chodzących) po drogach czasem jawnie łamie przepisy. Nie przekraczasz dopuszczalnej prędkości? Nigdy? Nie przejedziesz się lczasem po poboczu za ciągłą linią? Nigdy? Tak samo czasem pieszy przejdzie nie w tym miejscu co powiniem - i tyle. Więcej zrozumienia, uprzejmości, spokoju itd..
                • rukwiak Re: A piesi są nie lepsi... 19.10.11, 09:12
                  Ciekawe co by bylo gdybym ja samochodem sobie skracał droge przez chodnik i zmuszał ludzi do schodzenia mi z drogi? Czy wtedy też byś powiedział o zrozumieniu, spokoju i uprzejmości?
            • paulwent Re: A piesi są nie lepsi... 19.10.11, 09:37
              W takim razie jak będziesz przechodził przez tory w miejscu niedozwolonym to nie miej pretensji jak Ci ktoś przetrąci nogi
      • forumowy_wyjadacz Re: A piesi są nie lepsi... 17.10.11, 21:17
        Rzadko śmigam osobówką, ale jak jadę przez przejazd, a widzę taką sytuację, to trąbie ile wlezie. :]
        • rukwiak Re: A piesi są nie lepsi... 18.10.11, 09:50
          Witam w klubie :)
          Ja też trąbie na debili ile wlezie, fajne są ich reakcje :)
          • zanecin Re: A piesi są nie lepsi... 18.10.11, 10:44
            To tak jak w indiach albo afryce kto ma większy pojazd i mocniejszy klakson ten górą suer !!! Kocham was! To proste, też tak robię i nie jestem sam !!!
            • extreme78 Re: A piesi są nie lepsi... 18.10.11, 12:58
              Nie byłem w Afryce więc nie wiem ale w Indiach wcale tak nie jest jak piszesz. Tam się dużo trąbi, ale jest to jedynie informacja dla innych użytkowników dróg o nadjeżdżającym pojeździe i na pewno nikt tam się nie złości na drugiego, że ten zatrąbił. A co do zdolnych kierowców, to są oni wszędzie nie tylko u nas na przejeździe.
    • forumowy_wyjadacz Re: czy ktoś wie co z chłopcem? 19.10.11, 19:50
      Dzisiaj miałem lekko gorącą sytuację przy przejściu na pieszych. Oczywiście przy przejeździe. Wytaczam się powoli z ulicy Wojska Polskiego w prawo, w Batorego. Przejazd zamknięty, więc zrobił się mały korek. Wiem, że mam przed sobą przejście dla pieszych, tak więc mi się nie śpieszy. Ale sympatycznej Pani, która nagle wyskoczyła zza jakiegoś pickup'a - dodam, że kompletnie nie było nic widać, co jest za tym samochodem - najwidoczniej się śpieszyło. Noga automatycznie poszła na hamulec, wszak bycie kierowcą zawodowym nauczyło doświadczenia... Pani coś tam pobrzękiwała pod nosem, ale co zrobić. Pieszy na pasach to "święta krowa". Niejeden by w takiej sytuacji pojechał dalej, a jeden by zahamował. ;-)

      Pozdrawiam pieszych. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja