Psie kupy na drodze do przedszkola Oliwier

24.11.11, 10:41
Pisze na forum świadomie, ponieważ wiem, że forum jest monitorowane przez burmistrza lub jego pracowników. Mam pytanie: czy służby odpowiedzilne za sprzątanie ulic i chodników mogły by posprzątac ulice Kwiatową Z PSICH KUP? Codziennie dziecko chodzi chodnikiem do przedszkola (od skrzyżowania Sikorskiego i ul. Kwiatowej) Oliwier. To co się dziej na odcinku od skrzyżowania z ulicą Sikorskiego to jakiś koszmar. Rano to można jeszcze ominąć ten slalom kup. Ale wieczorem to już koszmar. Czasami przechodzimy na drugą stronę ulicy ale jest to utrudnione ponieważ, na tym odcinku nie ma przejścia dla pieszych. Od września nikt nie sprząta tych kup a przybywa ich coraz więcej. Gdyby chociaż deszcz spadł a tu nic! Nawet zmiłowania z Nieba.

To nasze miasto to jakiś koszmar. Jak można dziecka uczyć porządku i kultury!!!!!!
    • real-whitee Re: Psie kupy na drodze do przedszkola Oliwier 24.11.11, 12:45
      ciekawe skąd miasto miałoby wziąć na to pieniądze???? ten problem jest wszędzie. Może gdyby straż miejska zajęła się wystawianiem mandatów.... bez tego nie widzę możliwości poprawy tej sytuacji. Wychodząc z psem na spacer - biorę ze sobą woreczek i sprzątam po pupilu, ale widać ciężko każdemu właścicielowi robić podobnie...
      • lasic01 Re: Psie kupy na drodze do przedszkola Oliwier 24.11.11, 14:10
        spoko, ciekawe gdzie je potem wyrzucasz, bo w ząbkach koszy nie ma. no chyba, ze poza teren swojego osiedla nie wychodzisz lub spacerujesz przez godzine z kupa pod pacha.
        • real-whitee Re: Psie kupy na drodze do przedszkola Oliwier 24.11.11, 14:52
          lasic01 napisał:

          > spoko, ciekawe gdzie je potem wyrzucasz, bo w ząbkach koszy nie ma. no chyba, z
          > e poza teren swojego osiedla nie wychodzisz lub spacerujesz przez godzine z kup
          > a pod pacha.

          Spaceruję blisko domu i tak - spaceruję sobie z tą kupą pod pachą - a uściślając w woreczku:))) Lepsze to niż ślizgać się po kupach, naprawdę lenistwo właścicieli i nieistniejące kosze na śmieci to żadne wytłumaczenie. Jak ktoś chce to potrafi sobie poradzić ale po co skoro to aż taaaaakiiiii wysiłek sprzątnąć kupę. Tylko mandat 500zł by podziałał:)
          • lasic01 Re: Psie kupy na drodze do przedszkola Oliwier 24.11.11, 18:25
            Szczerze, ja spaceruje z psem po co najmniej godzinie dziennie i nie truchtam w koło domu. Efekt tego jest taki, ze często jestem około 30 minut spaceru od najbliższego śmietnika. Zresztą, przy górach śmieci na poboczach psie odchody uznaję za najmniejszy problem.
            • jessie304 Re: Psie kupy na drodze do przedszkola Oliwier 24.11.11, 19:10
              ''psie kupy za najmniejszy problem''????????????????
              Nieźle- jakie mamy społeczeństwo. Ja również prowadzę dziecko do przedszkola i nie tylko tam istnieje ten problem. I butki ciagle w kupie. Ale i tak nie ma co pisać ,bo nic to nie zmieni.Szkoda słów
              • lasic01 Re: Psie kupy na drodze do przedszkola Oliwier 24.11.11, 21:34
                Dokładnie tak! Z drogi, którą przebywam z psem (2km w jedną stronę):

                - powykrzywiane chodniki na których można złamać nogę, a zimą są nie odśnieżane
                - tiry jeżdżące +70km/h w odległości 0.5 metra od chodnika (brak pasa zieleni, czy czegokolwiek)
                - brak jakichkolwiek koszy na śmieci, gdziekolwiek poza niektórymi przystankami KM (w mojej okolicy nie kursuje)
                - brak jakiegokolwiek oświetlenia
                - śmieci leżące na poboczu pamiętające jeszcze poprzedni rok

                I niestety, kupy na trawnikach są ostatnim problemem na mojej liście.
                • izuful Re: Psie kupy na drodze do przedszkola Oliwier 28.11.11, 08:46
                  Jestem w szoku!!! Nie wiem czy mi żal takich ludzi czy już sama nie wiem.... Usprawiedliwienie jest "świetne"- Ujmę to tak- "mogę być świnią, bo są jeszcze większe świnie ode mnie"- myślę,że osoba, która ma tego typu podejście do psich kup, nie powinna się obrażać;)Pozdrawiam i życzę zmiany mentalności!!!
    • czarnymoskit moje reagowanie... 24.11.11, 20:08
      jak widzę psa walącego na chodnik i właściciela to zawsze zatrzymuje samochód lub zatrzymuje się i pytam się czy to sprzątnie, zazwyczaj nagle znajduje się woreczek lub reklamówka. Nie wiem jak WY ale każdy płacze i narzeka jak brudno, worki ze śmieciami w koszach, itd. A ja mam pytanie czy jakiś ludzik pokusił się o zwrócenie uwagi komuś kto np. śmieci? Jęczycie że straż miejska ma wystawiać mandaty. Jak sobie to wyobrażacie? Mają chodzić za każdy właścicielem z psem? Weźcie życie w swoje łapska i postarajcie się sami zmienić, a nie utyskiwać na wszystko na około. Tropcie cwaniaków zapełniających nasze kosze na śmieci swoimi domowymi odpadkami, nie bądźmy bierni do cholery!! REAGUJCIE, dzwońcie na policję straż miejską. Weźcie używajcie swoich komórek (nie tylko szarych;)
      PS. założę się że najwięksi "jęczyciele" nigdy nikomu nie zwrócili uwagi jak jakiś pies walił np. na chodniku bo się boją, a to powinien się bać właściciel takiego psa. I każdy kto coś takiego widzi powinien REAGOWAĆ!!
      • mieszkanieczabek-5 Re: moje reagowanie... 25.11.11, 15:15
        Właściciela takiego pieska to za pysk i wetrzeć jemu to gó... do nosa
      • sup13 Re: moje reagowanie... 25.11.11, 22:10
        Po części sie zgadzam. Jest tylko jeden problem - aby to zadziałało to też urzędnicy powinni zwrócić na to uwagę. Już o tym przypadku była mowa na tym forum. Zgłaszaliśmy nie sprzątanie małego odcinak drogi do osiedla. Straż miejska ustaliła, że ma ten odcinek sprzątać miasto. I co z tego na pytanie do urzędu otrzymaliśmy enigmatyczne pismo. Śmieci niesprzątane są czasami od roku w niektórych miejscach od lat. Koszy brak. Do tych kup na ul. Kwiatkowej "dołączył" jeszcze martwy kot. Pamiętam kota, który został rozjechany na ul. Legionów i znikał pod kołami kolejnych samochodów. Ten kot nie ma szans zniknąć, bo jest na chodniku. To jest skandal jak wygląda to miasto. Cacy jest tylko w gazetce " co słychać" i na blogu burmistrza.

        Nie dawno był art. w gazecie regionalnej na temat obwieszania słupów i płotów, drzew plakatami w Ząbkach.Urzędnicy ząbkowscy rozkładali ręce, że walczą z problemem i nie radzą sobie. A plakaty np. po ostatnich wyborach i wcześniejszych wyborach na burmistrza również lądują na miejscach nieprzeznaczonych do tego celu. i wcale są niesprzątane w przewidzianym trybie. Ogłoszenia MOKU również wieszane są byle gdzie i później walają się po mieście. Takie standardy narzucają urzędnicy to i społeczeństwo też nie jest inne.

        Szkoda gadać taka gmina.....
        • czarnymoskit Re: moje reagowanie... 27.11.11, 12:46
          masz dużo racji, sporo zależy od władz, jednak to my sami "brudzimy" nasze miasto, oczywiście nie wszyscy, wydaje mi się jednak, że sporo zależy od nas samych, naszego postępowania i reakcji na pewne sprawy. Sądzę, że działania typu: masowe informowanie o nieprawidłowościach urzędników, zwracanie uwagi na nieprawidłowości wymuszą pewne działania. Nie jest to proces natychmiastowy, jednak mogą skorzystać na tym przyszłe pokolenia i może my sami ;). Trzeba przyznać, że sporo w Ząbkach zmieniło się na plus, jednak są pewne obszary, które wymagają uporządkowania, wiele zależy od mieszkańców, trzeba wykazywać zainteresowanie tym co się wokół dzieje i nie przechodzić obojętnie obok tego co nam się nie podoba lub niepokoi. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja