rowerem po Ząbkach

12.07.12, 07:44
sama jeżdżę rowerem, jednak wyczyny naszych rowerzystów przyprawiają o dreszczyk emocji. W kilku (dosłownie wybudowano kila dróg rowerowych) miejscach mamy możliwość bezpiecznego pojechania ścieżką rowerową, ale nasi cykliści mają to w nosie i jadą sobie jezdnią. Pół biedy, jeśli jeszcze zachowują równowagę, ale już jazda slalomem, kiedy się do nich zbliża samochód wywołuje dreszczyk emocji.
    • aguszak Re: rowerem po Ząbkach 12.07.12, 11:44
      Stylów i kombinacji w tej dyscyplinie jest coniemara! Sama jeżdżę i na rowerze i samochodem, ale zawsze zadziwiają mnie kolejne przypadki, np. jeżdżenie w rzędzie po 2-3 cyklistów, wyprzedzanie się rowerzystów, podczas kiedy nadjeżdża z tyłu samochód. Kurcze, jak ja zaczynam manewr samochodem, to koniecznie sprawdzam w lusterkach, czy ktoś za mną już nie rozpoczął wyprzedzania, a tym bardziej, jeżeli jestem na rowerze, to mam baczenie na samochody, bo mam na uwadze, że w razie razu, jak coś się stanie, to ja będę bardziej poszkodowana... a już tym bardziej, jak jadę z dzieckiem! A na naszych ulicach panuje pełna nonszalancja i dzieci jadą bardzo często z tyłu za rodzicami/opiekunami...
      • raptor73 Re: rowerem po Ząbkach 12.07.12, 12:22
        No ja miałem ciekawy przypadek, kiedy delikatnie dałem znać klaksonem i gestem jednemu panu rowerzyście, że jadąc Zycha ma ścieżkę po lewej stronie, to mi pokazał fucka... Jaką miał zdziwioną minę gdy akurat okazało się, że wjeżdża na to samo osiedle gdzie ja i przywitałem go przy furtce. Jako, że nie jestem agresywny wyjaśniłem mu, że jazda po jezdni rowerem gdy obok jest ścieżka rowerowa jest łamaniem przepisów. Widziałem, że mu wstyd ale był na tyle buraczany, że nie przeprosił za swój głupi gest a gdyby trafił na typowego ząbkowskiego dresa to by konkretnego gonga na dzień dobry dostał. Ja tam wolę nie żyć na osiedlu z ludźmi w takich stosunkach, a gość może następnym razem się zastanowi jak będzie pozdrawiał tak kierowców :)
        • etam2.0 Klakson 12.07.12, 15:47
          A rowerzysta na to:
          - Złamał pan art. 29 ust. 2 pkt 2 Kodeksu drogowego: "Zabrania się używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem". ;-)

          Wyrozumiałości dla współuczestników i tortur dla projektantów (ścieżka przy furtce i wjeździe; ścieżka bez wjazdów przez 0,5 km; ścieżka z przeniesieniem na 2 stronę drogi bez przejazdów; ścieżka bez chodnika obok w miejscu, gdzie wiadomo, że będą chodzić piesi itd....)
          • raptor73 Re: Klakson 12.07.12, 16:17
            Nie przekomarzaj się Pan :) Droga jest wąska, z naprzeciwka jadą ciężarówki to wolałem gościa ostrzec, że będzie wyprzedzany a jednocześnie wskazałem mu drogę gdzie powinien jechać. Był chamski i tyle, a na Zycha akurat ścieżka rowerowa nie jest narażona na to co piszesz tylko na Powstańców są takie szopki.
          • madameblanka Re: Klakson 12.07.12, 18:28

            przypominam, że na niestosowne gesty (fucki) też jest paragraf.
            Co do pieszych na ścieżkach rowerowych no to niestety czują się jak święte krowy, jeden jedyny raz gdy zadzwoniłam, że jadę i usłyszałam "ups, sorry, zapomnieliśmy, że jesteśmy na ścieżce"...reszta delikwentów napotkanych na ścieżkach patrzy spode łba, parska, nie schodzą ze ścieżki tylko "pozwalają" mi przejechać, eeeh
    • jasmin21.89 Re: rowerem po Ząbkach 12.07.12, 13:56
      Mnie irytują ludzie śmigający po ścieżce rowerowej na piechotę :/ Rowerzysta powinien bez przeszkód jechać sobie po ścieżce, a nie omijać pałętające się dzieci. Zwróciłam jednej paniusi uwagę to się zbulwersowała. Zmorą są ludzie na kawałku ścieżki na Powstańców od Andersena aż po Kaufland... Chodzą jak te święte krowy, mimo, że obok mają kawał chodnika. Litości!!!
      --
      Nie łaź po ścieżce rowerowej!
      • raptor73 Re: rowerem po Ząbkach 12.07.12, 14:16
        Co do łażenia to się zgadzam, ale rowerzyści też powinni mieć trochę rozumu jeżeli ścieżka jest w tej samej osi co chodnik a nie oddzielnie. Dzieciaki latają i nie rozumieją, a mamusie czasami wiemy jakie są...
        Ktoś kto projektował ścieżkę na tym odcinku, którym piszesz miał małe pojęcie o tym co robi chyba. Wyjazd z osiedla Powstańców 15 jest prosto na ścieżkę bez widoczności, to samo wyjście z furtki. Zza ogrodzenia nie widać pędzących rowerzystów, którzy też nie myślą i zapieprzają na maxa. Ostatnio jak wychodziłem z furtki jeden mnie o mało nie potrącił. Wyjeżdżając autem z osiedla po podniesieniu szlabanu też można spokojnie ustrzelić takiego zawodnika. Na tym odcinku gdzie jest wjazd i furtka ścieżka powinna być przeniesiona głębiej a chodnik powinien być bliżej. Pieszy nie wchodzi tak raptownie jak szybko jadący rower. Może ktoś wymieni trochę kostki i namaluje pasy? Wątpię w to..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja