tojatojazlapmnie 22.08.12, 19:02 w jakim celu pojawiły się "przepiękne" tabliczki o terenach zielonych? Czy to jakaś nowa ozdoba? Z tego co widzę na osiedlu nie ma problemu z utrzymaniem czystości (czytaj sprzątaniem po zwierzakach) to po co nam to? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
osiedleeeeee Re: tabliczki o terenach zielonych 22.08.12, 22:03 skąd wzięły się te idiotyczne tabliczki, nie przypominam sobie aby była uchwała podpisana w tym temacie. Rozumiem, iż znajdują się ludzie którym przeszkadzają zwierzęta, ale bez przesady..... Piesek robiąc siusiu na trawce nie WYPALA DZIURY....... Odpowiedz Link Zgłoś
faked Re: tabliczki o terenach zielonych 22.08.12, 23:21 ano widzisz w ocenie zarządcy jest to broń biologiczna prowadząca do wyżerania trawy. Gorzej niż szarańcza normalnie :) najgorsze jest to, że według prawa zarządca bez odpowiedniej uchwały wspólnoty nie jest w stanie zabronić wyprowadzania psów na tereny zielone. W konsekwencji to oznacza, że beznadziejne i brzydkie tabliczki zostały kupione nie wiadomo po co. ZOSTAŁY WYDANE PIENIĄDZE WSPÓLNOTY. Może to i mały koszt ale zupełnie niepotrzebny! Taką prośbę można przesłać mailem albo wywiesic na tablicach informacyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkaniecvitalpark Re: tabliczki o terenach zielonych 23.08.12, 09:03 A mi pomysł bardzo się podoba!!! Super! Wreszcie ktoś pomyślał! Oczywiście jest znaczna ilość osób, które sprzątają po swoim psie. Zdarzają się jednak sytuacje, gdzie gówno nie zostaje sprzątnięte. 3x zauważyłem jak narazie. Na osiedlu mamy sporo dzieci, które latają po trawie. Nawet boso - i to fajne, że jest czysto i mogą sobie nawet bez butów po trawie latać. Właściciel psa wychodzi na taką trawkę, pies sra i robi się brudno. Mimo tego, że ktoś postara się sprzątnąć - coś zawsze zostaje. Podobno z sikaniem - nie życzę sobie aby pod moim oknem była sikalnia dla psów!!! Jest sporo miejsca poza osiedlem, las - tam można wyprowadzać. Na osiedlu nie ma warunków do srania i sikania Odpowiedz Link Zgłoś
kruq_1 Re: tabliczki o terenach zielonych 23.08.12, 09:31 Zbędny wydatek, jak również dyskusja na ten temat. Nie widzę powodu, dla którego czy psy czy dzieci nie miałyby biegać po trawie. Po psach należy sprzątać i to nie podlega dyskusji, mamy też ekipę sprzątającą więc myślę, że porządek będzie zachowany nawet beż tych tabliczek. Odpowiedz Link Zgłoś
osiedleeeeee Re: tabliczki o terenach zielonych 23.08.12, 09:47 można sie domyśleć, iż nie posiadasz pieska. Możesz wystłumaczyć w jaki sposób piesek po wyjścu z klatki ma się przetransportować do lasu... a może ma wyjść w pampersie i przejśc przez osiedle, tak aby nie zrobił przypadkiem siusiu. Mieszkając na osiedlu zamkniętym trzeba posiadać większą tolerancję wobec właścicieli zwierząt. Jeżli to nie odpowiada proponuję zamieszkanie w dmku. Cytując "Na osiedlu mamy sporo dzieci, które latają po trawie" Bądź konsekwętny mamy chronić zieleń czy pozwalać ją zdeptać. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkaniecvitalpark Re: tabliczki o terenach zielonych 23.08.12, 09:56 Nie porównuj psa do dziecka. Moim zdaniem trzymanie zwierząt w mieszkaniach nie jest dobrym pomysłem. Oczywiście mam takie zdanie bo psa nie mam. Zdaje sobie sprawe, ze zdanie inne maja wlasciciele psow. Generalnie nie czepiam sie psow czy kotow, nie lubie po prostu sytuacji jak widze ze pies szczy mi na trawnik pod oknem a 2 minuty pozniej widze jak dzieci sie w tym miejscu bawia - o to mi chodzi. Kolejny przyklad, pies ze sraczka, cos tam wlasiciel sprzatnal ale slad zostal i bylem swiadkiem jak dziecko wlazlo w gowno(sraczke) psa. Miejsce nie bylo posprzatane, wlasciciel olał. Takie sytuacje sa drazniace - jezeli mnie by to dotknelo osobiscie, bylbym strasznie poirytowany Odpowiedz Link Zgłoś
kruq_1 Re: tabliczki o terenach zielonych 23.08.12, 10:09 Proponuję nie przesadzać i mam wrażenie, że argument z dziećmi jest w tym momencie tylko przykrywką na poparcie własnych "roszczeń". Dzieci biegające po jakimkolwiek trawniku czy innym podłożu są i będą narażone na pobrudzenie się i z tym liczą się zarówno te dzieci jak też ich rodzice. Na trawniki "srają" ptaki, koty biegające po naszym osiedlu, psy z cementowni i inne bezpańskie zwierzęta, które się tu pojawiają i będą pojawiały. Niestety nie można oczekiwać sterylnych warunków na podwórku. Odpowiedz Link Zgłoś
tchudy_tomasz Re: tabliczki o terenach zielonych 23.08.12, 10:23 wcześniej przy wyjściach z klatek były ślady po psich sikach. wypalone slady w trawie, trawa w takich miejscach nie chce roznąć. nie wygladało to estetycznie, zwłaszcza przy placu zabaw. niedawno rozsypany został nawóz i została posiana nowa trawa. zrobiło tak ładnie i tak zielono. niestety niektórzy ludzie nie sąw stanie tego docenić. ich pulile leją ciągle w tych samych miejscach i zaczynają się pojawiać nowe wypalone ślady. jest tego coraz więcej. więc nie ma co się dziwić że pojawiły się tabliczki. osiedle nie jest duże i wystarczy popatrzeć którzy to właściciele pozwalają pieskom niszczyć trawę. taniej jest postawić tabliczki niż ponownie rozsypać nawóz i zasiać nową trawę. wieć proszę nie nie unosić. ktoś kto postawił tabliczki zrobił to w dobrym celu. a to że niektórzy nie są w stanie tego zrozumieć to świadczy tylko i nich samych :)!! może należy właścicielom, którzy nie są wstanie zrozumieć faktu niszczenia trawników poprostu przedstawić fakturę za "przygotowanie ziemi i posianie nowej trawy". moze wtedy zrozumieją ile kosztuje pielęgnacja zieleni. dla wyjaśnienia: są osoby które wynoszą na rękach swoje pieski i puszczają je dopiero przy ogrodzeniu. inni wychodzą z psem na smyczy i nie pozwalają im sikać zaraz przy wyjściach. druga sprawa. a pisa można nauczyć sikania na korę. tam nie ma trawy...:) Odpowiedz Link Zgłoś
kruq_1 Re: tabliczki o terenach zielonych 23.08.12, 10:30 Ale za to są na tej korze krzaczki, które też mogą zostać "wypalone". Odpowiedz Link Zgłoś
tchudy_tomasz Re: tabliczki o terenach zielonych 23.08.12, 13:09 no tak, ale pieski jako pieski nie sikają na środku trawnika, to szczeniaki i suczki sikają. więc problem jako tako nie dotyczy psów ale raczej suczek i szczeniaków. a pies i tal sika na wszystko co wystaje z ziemi, :) taka ich natura Odpowiedz Link Zgłoś
faked Re: tabliczki o terenach zielonych 23.08.12, 17:31 Tabliczki nic nie zmienią. Nikt nie jest w stanie zakazać wyprowadzania psa na terenie zielonym. Przykro mi bardzo. A tabliczki tylko oszpecają osiedle. Sugeruję fakturami obciążyć również osoby które zniszczyły krzaczki koło placu zabaw. Przecież to też tereny zielone były. I jakoś nikogo to nie zabolało? Odpowiedz Link Zgłoś
kruq_1 Re: tabliczki o terenach zielonych 23.08.12, 23:36 Racja!. Mało tego, za co tak właściwie płacimy cięzkie tysiące miesięcznie przeznaczone na konserwację zieleni? Ktoś mi powie, że kilkanaście tysięcy idzie na koszenie trawy, pielenie czy usuwanie zeschłych gałązek? W życiu! Zatem te pieniądze mają iść właśnie na utrzymanie i renowację, jeżeli będzie taka potrzeba. A co do kosztów nawiezienia trawnika i dosiania nowej trawy, to ta wywrotka nawozu to jest koszt rzędu 600 czy 700 zł i na takie właśnie rzeczy płacimy. Zieleń mamy po to, żeby z niej korzystać i póki będę na nią płacił to po trawniku będą biegały zarówno moje dzieci jak i psy. Odpowiedz Link Zgłoś
morpheus33 Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 08:45 Ludzie !!! dlaczgo nie możecie uszanować tego co mamy, co z tego że jest składka na konserwację zielenie, ale po co ją celowo niszczyć. czy to taki duzy problem przenieść pasa kilkanascie metrów dalej. za którymś razem pies się nauczy. dziwi mnie taki tok myślenia: "skoro za to płacimy to czemu tego nie popsuć, niech ten kto jest odpowiedzialny naprawia to", nie rozumiem was !!! uszanujcie to co mamy, Odpowiedz Link Zgłoś
hoogan Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 08:48 hmmm, ciekawa teoria, skoro płacimy to znaczy że wolno nam to niszczyć :) jak dzieci zaczną malować po ścianach i niszczyć je to też można powiedzieć: "przecież co miesiąc płacimy za konserwację i naprawy, to czemu nie wolno malować i niszczyć ścian". ten tok myślenia jest bardzo błędny ! Odpowiedz Link Zgłoś
tchudy_tomasz Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 08:54 nie mam pojęcia gdzie niektórzy z was sie wychowywali, ja jak byłem maly to uczono mnie co wolno a czego nie.zawsze miałem wpajane żeby nie niszczyć swojej i cudzej własności. mam daleko do smietnika, to może będę wywalał śmieci za okno, no bo placę duże pieniądze za sprzątanie. Krug_1, dlaczego nie potrafisz uszanować cudzej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kruq_1 Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 09:19 To moja ostatnia wypowiedź na ten temat, bo szkoda mojego czasu i tak będziecie uważali wypowiedzi trzech osób za zdanie większości :-). Pozostali właściciele piesków pewnie nawet nie zaglądają na to forum, mając gdzieś co tu piszecie i słusznie. Nikt nie mówi o celowym niszczeniu tylko o swobodnym korzystaniu z tego co mamy. Trawa nie jest niczym nadzwyczajnym co należy "podziwiać". Dosianie jej w brakujących miejscach to nie jest jakiś nadzwyczajny koszt. A tych braków nadal jest sporo i nie jest to winą ani dzieci ani psów. Morfeusz, rozmawiałem już z kilkoma osobami, które uważają Twoj pomysł z tabliczkami za poroniony. Dziwią mnie dwa fakty, po pierwsze z jakiej racji zarządca wydał pieniądze wspólnoty na wniosek jednego mieszkańca a po drugie do tej pory wyprowadzałeś swojego pieska, który sobie biegał w najlepsze po trawce. Mało tego, WSZYSTKIE psy jedzą trawę, Twój też, to może obciązymy Cię fakturą za zeżartą przez Twojego pupila? :-) Na tej zasadzie to może niedługo będziemy mieli tabliczki o zakazie wchodzenia dzieci na trawnik, kolejne o nie zaśmiecaniu i jeszcze kilka innych. Nie widzę najmniejszego powodu, dla którego mam nosić gdzieś psy na rękach. Będą biegały tak jak do tej pory. Hipokryzją jest też taka walka o to aby psy nie biegały po trawnikach, bo dzieci się pobrudzą kupami :-) Śmiech na sali. Koronnym argumentem jest to, że psy zniszczą trawnik ale dzieci to już go nie zadepczą, prawda? :-) Ktoś już wcześniej zadał szanownemu Panu to pytanie ale, widać nie wiadomo co odpowiedzieć, bo zostało zignorowane. :-) Z mojej strony to wszystko na ten temat, zapraszam teraz "większość" do odpowiedzi, aby ostatnie słowo należało do Was, będziecie mogli uznać dyskusję za "wygraną" :-) Miłego dnia, idę z pieskami na spacerek. Odpowiedz Link Zgłoś
tojatojazlapmnie Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 11:36 puknijcie się w głowę a Ty morfeusz puknij się dwa razy. Sikający pies może doprowadzić do wypalenia trawy. Tak rzeczywiście jest w kilku miejscach ale w bardzo niewielu. W przypadku pozostałych miejsc to jest to wina trawy wyrwanej (ona jest jeszcze bardzo młoda i nie ukorzeniona) lub niedosianej. Los nas pokarał Bożej łaski ekspertami od spraw trawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kruq_1 Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 11:55 Właśnie! A tą trawę wyrywa i wyżera także Twój pies. I napiszę tak jak to ktoś pisał o dziecku - do najmniejszych i najlżejszych ten Twój piesek nie należy więc z pewnością wyżera też odpowiednio więcej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tchudy_tomasz Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 11:59 oj, czepiacie się niewiadomo czego. morpheus wpisał coć a wy odrazu go atakujecie, widać taka wasza natura. trzeba znaleźć kozła ofiarnego.... problem z pasami nie występuje tylko na naszym osiedlu. Odpowiedz Link Zgłoś
kruq_1 Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 12:03 Stwierdzamy tylko fakty, bo krytykuje się innych, podczas gdy własnego pieska wyprowadza się na tą trawkę, o którą sie tak walczy. Szczekanie innych psów przeszkadza a własny daje piękne koncerty. I na koniec to nie ma żadnego "problemu z psami" Problem jest tylko z ludźmi, którym wiecznie wszystko przeszkadza. I ten problem jest faktycznie nie tylko na naszym osiedlu. Odpowiedz Link Zgłoś
hoogan Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 12:12 to już było wiele razy pisane. to forum zeszło na samo dno. skończyly się problemy z ksiegami wieczystymi. prawie skończyły się problem z deweloperem. kiedyś ktoś groził osobie o nazwie przyborp. gdyby nie ten człowiek to nawet nie wiedzielibyście że są spore niejasności w KW. to on był źródłem dość ważnych informacji. od dawna nie ma go na forum, ciekawe czy deweloper znów nie robił jakiegoś wałka. czy ktos z was interesował się osiedlem tak jak on. jeżli problem dotyczy losów osiedla to wszyscy są zadowoleni że ktoś ma i dzieli się tymi informacjiami. po jakimś czasie sprawa cichnie. a jak tylko ktoś podsunie błachy temat to jest on wałkowany aż do bólu.... Odpowiedz Link Zgłoś
faked Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 12:52 w pełni popieram przedmówców. Problem jest w tym problemie, że problemu, który jest problematyczny nie ma i to jest dopiero problem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
faked Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 12:51 nie mieszkam w skansenie ani w parku narodowym. Nie hoduję sobie trawy po to żeby na nią popatrzeć. Po trawie mają prawo biegać dzieci i psy. A zabawki mają prawo się psuć. A sąsiad ma prawo napierdzielać muzyką czy innymi odgłosami (dopóki nie nosi to znamion trwałej uciążliwości sąsiedzkiej) I w przypadku problemów nie odczuwam ochoty oskarżania o to od razu innych ludzi (lub zwierząt). Raczej zastanawiam się co zrobić aby osiągnąć rozwiązanie win-win. A jak się wkurzę to mogę co najwyżej sobie pod nosem poprzeklinać. I tyle w temacie. Nie będzie mnie ani mojego psa ani moich dzieci nikt pozbawiał praw pełnoprawnego członka wspólnoty. Odpowiedz Link Zgłoś
ulazabki Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 13:04 faked - popieram w całej rozciągłości. :) Odpowiedz Link Zgłoś
swire321 Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 13:48 Witam Systematycznie odwiedzam forum naszego osiedla i co chwilę ręce mi opadają jak je czytam. Niestety,żal mi co poniektórych osób i nie mam się zamiaru wypowiadać na ich temat. Jeżeli miałbym się opowiedzieć po którejś stronie,to Kruk-przybijam piątkę z Tobą. Nie przeszkadzają mi też ani psy sąsiadów,ani dzieci,ani ławki-za chwilę ktoś powie,że mieszkam od strony zewnętrznej itd.-tak to prawda,ale z mojej strony jest osiedle Dozbudu,są tam też dzieci,są psy,bywają imprezy co sobotę i co z tego? Przecież żyjemy w mieście na osiedlu,nie w domku na wsi. Ciągle ktoś ma problem:psy,dzieci,samochody,piaskownica,betoniarnia,ochrona,plac zabaw,ławki -końca nie widać-ludzie czy wy się kiedyś opamiętacie? Czy ktoś Was tu na siłę trzyma???Jak nie to: for sale i na Mazury-tam jest cisza i spokoj. Może mamy chodzić jeszcze na boso po osiedlu,żeby nie brudzić i nie niszczyć. Strach cokolwiek powiedzieć czy napisać,bo liczy się zdanie tylko niektórych pieniaczy. Naprawdę niech się niektórzy poważnie nad sobą zastanowią,bo widzą czubek swojego nosa i nic poza nim,tylko ich zdanie jest ważne a reszta najlepiej niech im przyklaskuje,albo się wogóle nie wypowiada. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kruq_1 Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 14:16 Otóż to! To teraz mamy już większość więc może wrócimy do tematu szerokich horyzontów oraz tego kto na siłę upiera się przy swoim, totalnie błędnym zdaniu? :-) Co do tych wszystkich pseudo-problemów, które wymienił swire321 to warto zauważyć, że w wątkach, w których te "problemy" są poruszane pojawiają się non stop te same nicki. Ludzie czy Wy jesteście z czegokolwiek w życiu zadowoleni? Odpowiedz Link Zgłoś
zabkizabki12 Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 14:40 A najczęściej występujący to właśnie kruq_1, czyli Naczelny Mądraliński Mieszkaniec osiedla VP. Z komsomolskim pozdrowieniem! Odpowiedz Link Zgłoś
kruq_1 Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 14:52 Owszem tylko ja nie czepiam się wszystkiego i wszystkich i to nie mnie ciągle coś przeszkadza, ciągle coś się nie podoba. Widzisz różnicę czy trzeba narysować jakiś schemat? Odpowiedz Link Zgłoś
morpheus33 Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 16:36 szkoda słów, dawno temu jakaś mamusia zwróciła mi uwagę że mój piesek nie powinien sikac na trawę w pobliżu placu zabaw. stwierdziła że nie chce żeby jej dziecko nabawiło się czegoś. dzieci dotykają wszystkiego :) uszanowałem jej prośbę i wyprowadzam pieska dalej. jednak nie wszyscy tak robią. dziwne że teraz nagle nikomu to nie przeszkadza. w kwestii tabliczek to zły strzał. szanuję zieleń, stąd moja wypowiedź w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
kruq_1 Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 16:41 I w tym momencie to wspomniana mamusia nie miała racji. Jeżeli obawia się o dziecko do tego stopnia to niech nie puszcza go na trawnik a nie szykanuje innych. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że same dzieci sikają na trawnik w pobliżu placyku lub są wysadzane przez rodziców :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sasiady Re: tabliczki o terenach zielonych 24.08.12, 17:31 Tak kurwa pod Mój balkon!!! morpheus33 napisała: > szkoda słów, dawno temu jakaś mamusia zwróciła mi uwagę że mój piesek nie powin > ien sikac na trawę w pobliżu placu zabaw. stwierdziła że nie chce żeby jej dzie > cko nabawiło się czegoś. > dzieci dotykają wszystkiego :) uszanowałem jej prośbę i wyprowadzam pieska dale > j. > jednak nie wszyscy tak robią. dziwne że teraz nagle nikomu to nie przeszkadza. > w kwestii tabliczek to zły strzał. szanuję zieleń, stąd moja wypowiedź w tym te > macie. Odpowiedz Link Zgłoś