kruq_1
24.08.12, 10:01
Mamy niestety na osiedlu kilkuosobową grupę aspołecznych jednostek, którym wszystko wiecznie przeszkadza. Najlepsze jest to, że w większości tych przypadków ludzie Ci czepiają się jednego ale sami też nie są w porządku.
Pamiętam przypadek, kiedy jeden człowiek strasznie się czepiał dzieci a równocześnie, w innym wątku ktoś skrytykował jego samochód zaparkowany na miejscu dla gości. Inny Pan, z tych czepialskich, robił "wywiady" wśród mieszkańców swojego budynku na temat szczekania pewnego szczeniaczka. Okazało się, że NIKOMU poza nim to nie przeszkadzało, mimo, że wśrod tych mieszkańców są osoby, które mieszkają w bardziej bezpośrednim sąsiedztwie w/w szczeniaka, niż ten człowiek. Domagał się wręcz pozbycia się pieska. I tu druga strona medalu, mianowicie jego własny pies daje koncerty jak tylko usłyszy ruch na klatce czy cokolwiek za oknem. Właśnie przed chwilą ujadał przez dobre 10 minut i to tak, że słychać go było na osiedlu mimo zamkniętych okien.
Zatem drodzy czepialscy, ogarnijcie się trochę i nie opowiadajcie bajek o zasadach, właściwym postępowaniu itp. bo Wasze "zasady" obowiązują tylko w konkretnych sprawach, kiedy jest to Wam wygodne, natomiast w innych już nie!