wyrzucanie niedopalków papierowów

27.08.12, 11:28
Sam nie wiem jak mam potraktować wyrzucanie niedopałków papierosów przez balkon lub okna do ogrodu sąsiada.

Może to przez nieuwage, przypadek, brak świadomości o brakach w swoim wychowaniu, a może to zwykłe chamstwo wyniesione z domu!
    • kruq_1 Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 27.08.12, 11:39
      Może warto przejść się po sąsiadach zamieszkujących wyższe piętra i po prostu normalnie porozmawiać?
      Pisanie o tym na forum nie ma najmniejszego sensu.
      • gazeta_mi_placi Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 03.09.12, 17:33
        A jak nad nią jest 10 innych mieszkań?
        • kruq_1 Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 03.09.12, 19:21
          To przejść się po sąsiedzku do wszystkich. Nie z mordą i roszczeniową postawą, "bo ja mam swoje prawa" tylko tak po prostu pogadać, zwrócić uwagę, że taka sytuacja ma miejsce.
          • gazeta_mi_placi Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 03.09.12, 21:06
            Do wszystkich? Nie lepiej po prostu nie rzucać innym nic do ogródka? To nie forumowiczka jest nie fair tylko owi śmiecący sąsiedzi, więc jaka postawa roszczeniowa? Cudzy ogródek to nie publiczna papierośnica.
            • kruq_1 Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 03.09.12, 21:50
              A nie przyszło Ci do głowy, że to może być przypadek? Może ktoś po prostu zostawia popielniczkę na balkonie, zupełnie nieświadomie a wiatr wydmuchuje z niej niedopałki?
              Mieliśmy taką właśnie sytuację z puszkami po piwie, które wiatr zrzucał z balkonu wprost do ogródka, różnica polegała tylko na tym, że wiedzieliśmy skąd się biorą. W przeciwnym wypadku właśnie przeszedłbym się po sąsiadach i zwrócił uwagę.
              Nie wszystko jest albo białe albo czarne.
              • gazeta_mi_placi Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 03.09.12, 22:12
                Dla przeciętnie inteligentnych osób normalne jest, że popielniczki pełnej petów (tak samo pustych puszek po piwach) nie zostawia się na balkonie bo wiatr może zwiać.
                P.s. Nie wiedziałeś ile masz puszek po piwach, że nie dostrzegłeś że brakuje kilku sztuk?
                • kruq_1 Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 03.09.12, 22:24
                  Wyobraź sobie, że potrafię zrozumieć tych ludzi i to, że nie pomyśleli lub nie zastanawiali się nad tym. Każdemu czasem może się zdarzyć o czymś nie pomyśleć, czegoś nie przewidzieć itp, normalna sprawa.
                  Co do ilości puszek, to chyba nie sądzisz, że podczas posiadówki kilku osób, ktoś chodzi i liczy ile puszek gdzie stoi wieczorem a rano, podczas sprzątania, sprawdza czy ilości się zgadzają :-)
                  • gazeta_mi_placi Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 04.09.12, 15:09
                    Też robiliśmy latem posiadówki na tarasie i nie było problemów z tym, że ja jako gospodyni gdy goście już wyszli lub zmieniliśmy miejsce posiadówki na mieszkanie zbierałam puszki, butelki, szklanki itp. z tarasu do mieszkania, 5 minut mnie nie zbawiło.
                    A Ty musiałeś czekać z tym do rana???????
                    • kruq_1 Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 04.09.12, 15:40
                      Po pierwsze nie ja, bo to właśnie do mojego ogródka spadały puszki a nie ode mnie. To kolejny dowód na to, że nie czytasz uważnie tego co piszą inni lub nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                      To wyjaśnia dlaczego żadne argumenty do Ciebie nie trafiają. Jak mają trafiać skoro ich nie czytasz (nie słuchasz) lub nie rozumiesz.

                      A wracając do sprawy to każdy ma swoje metody, Ty latasz podczas spotkania i sprzątasz a inni robią to wieczorem albo następnego dnia. No ale oczywiście będziesz teraz wszystkich przekonywać, że Twoja metoda i sposób postępowania jest jedynym słusznym. Prawda?
                      • gazeta_mi_placi Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 05.09.12, 08:09
                        >A wracając do sprawy to każdy ma swoje metody, Ty latasz podczas spotkania i sprzątasz a inni robią to wieczorem albo następnego dnia.

                        W domu możesz sobie sprzątnąć i za trzy dni jak masz taką ochotę, na balkonie gdzie istnieje ryzyko, że wiatr pozrzuca puszki czy pety do ogródka sąsiada lepiej zawczasu pomyśleć i sprzątnąć tuż po imprezie niż potem psuć sąsiadowi nerwy lub latać następnego dnia po cudzym ogródku porządkując puszki. Czasu więcej schodzi latając za puszkami po cudzych ogródkach niż gdybyś sprzątnął tuż po imprezie z własnego balkonu.
                        • kruq_1 Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 05.09.12, 08:58
                          To nie jest istotne nie to chodziło w tym przykładzie ale o to, że po pierwsze nie wszystko jest czarne albo białe, tak jak Ty to widzisz a po drugie o to, że mimo, iż kilka razy miałem puszki w ogródku to nie było to dla mnie jakimś wielkim problemem, jak zapewne byłoby dla Ciebie, mogłem zrozumieć sytuację, że to właśnie przypadek lub zapomnienie i na koniec mogłem po prostu POPROSIĆ sąsiadów o zwrócenie uwagi na to. Ty z pewnośią wyskoczyłabyś z pretensjami, roszczeniami do swojego prawa czystości we własnym ogródku i innych mądrości.
                          Może po tym też już by się nie powtórzyła sytuacja, że coś spadnie do Twojego ogródka, tak jak właśnie nic więcej nie spadło już do mojego ale wiesz na czym polega różnica? Ja mam dobre relacje ze wszystkimi sąsiadami z bloku i nie tylko, Ty z tą swoja roszczeniową i pełną żądań postawą jesteś zapewne tylko tolerowana w swoim otoczeniu. Chociaż Tobie pewnie WYDAJE się, że jest inaczej, że ludzie Cię lubią. Ale w tym jednym masz rację, tylko Ci się WYDAJE :-)
                          • gazeta_mi_placi Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 05.09.12, 13:05
                            Moi sąsiedzi widać myślą zawczasu bo puszek w ogródku nie ma, pet się zdarzył jednorazowo i ciężko było wydedukować akurat z którego balkonu, gdyby się to powtarzało trzeba byłoby pomyśleć np. o przeglądzie monitoringu lub innych sposobach po czym po udowodnieniu że to akurat to mieszkanie a nie inne zapakowanie petów do worka i oddanie ich miłemu sąsiadowi :-)
                            Sąsiedzi muszą mnie tolerować, bo przestrzegam akurat zasad i regulaminu i jestem nieuciążliwa. Co do sympatii akurat przyjaciół i znajomych mam spoza osiedla i bloku na co nie narzekam. W przypadku sąsiadów całkowicie wystarczy mi "dzień dobry" i poszanowanie ogólnych zasad. Sympatii ani uwielbienia nie wymagam :-)
                            • kruq_1 Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 05.09.12, 13:23
                              I tym się na szczęście różnimy. Ja najpierw porozmawiałbym z sąsiadem a Ty zanosiłabyś mu od razu pety pod drzwi.
                              Możesz być pewna, że po takim "występie" to pety czy inne śmieci nadal byś miała tylko tym razem już złośliwie. I nie byłoby się czemu dziwić.

                              Szkoda słów
                              • gazeta_mi_placi Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 05.09.12, 17:22
                                >Ja najpierw porozmawiałbym z sąsiadem a Ty zano
                                > siłabyś mu od razu pety pod drzwi.

                                Jedno nie wyklucza drugiego. Jego pety (lub należące do jego gości) jego własność, a własność się oddaje w ręce właściciela czyż nie? Ty byś sobie przywłaszczył koronkowe stringi sąsiadki zwiane przez wiatr czy byś jej zaniósł?

                                >> Możesz być pewna, że po takim "występie" to pety czy inne śmieci nadal byś miał
                                > a tylko tym razem już złośliwie. I nie byłoby się czemu dziwić.

                                A niby czemu? Czy ja im wadzę? Czy ja zaśmiecam złośliwie ich np. część korytarza koło ich drzwi lub wycieraczkę?
                                Poza tym na ogół jeśli osoba się dowie, że nie jest w wyrzucaniu anonimowa (a co mi tam rzucę, nade mną jeszcze pięć mieszkań, nie wiadomo będzie kto) to jakoś okazuje się, że nad petami czy innymi śmieciami oraz zaproszonymi gośćmi można jednak zapanować.
                                Anonimowość (nie wie kto bo jest jeszcze opcji 10 innych sąsiadów) na ogół wzmaga takie zachowania, ich powtarzalność, brak anonimowości (wiadomo że Kowalski spod trójki) na ogół stopuje.

                                • kruq_1 Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 05.09.12, 18:20
                                  Znowu chore porównanie dobrej rzeczy do śmieci. Zwraca się uwagę właśnie w ramach zachowania poprawnych relacji z sąsiadami, natomiast odmiesienie śmieci za pierwszym razem jest to najzwyklejsza złośliwość. Nie za dobrze to wszystko o Tobie świadczy ale ponieważ przekonałem się już, że jakakolwiek sensowna rozmowa z Tobą nie ma najmniejszego sensu (bo jesteś zapatrzona tylko i wyłącznie w swoje zdanie, a pogląów innych nie bardzo rozumiesz) dlatego to mój ostatni post do Ciebie.
                                  Zapewne przy tych wszystkich swoich przywarach to należysz jeszcze do ludzi, którzy muszą mieć ostatnie słowo (może być najgłupsze, ważne aby było) więc odpisz jeszcze coś równie "mądrego" jak do tej pory, z mojej strony odpowiedzi już nie będzie. Będziesz więc mogła cieszyć się z rzekomo wygranej dyskusji :-)

                                  Żal mi Ciebie i to tyle.
                                  • gazeta_mi_placi Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 05.09.12, 20:56
                                    >Znowu chore porównanie dobrej rzeczy do śmieci.

                                    Dlaczego? Jedno i drugie ma swojego właściciela, prawda?

                                    >natomiast odmiesienie śmieci za p
                                    > ierwszym razem jest to najzwyklejsza złośliwość.

                                    Pisałam "jakby się to powtarzało" należałoby sprawdzić na przykład monitoring i podjąć takie kroki, akurat się nie powtórzyło.
                                    A Ty trzymasz (nie tylko w tej dyskusji) uparcie stronę tych co łamią przyjęte zasady dobrego wychowania, regulaminu, zwykłej grzeczności, a atakujesz tych którym przeszkadzają uciążliwe zachowania.
                                    I dziwnym trafem zawsze odgrażasz się, że jak ktoś zareaguje nieco bardziej zdecydowanie (czy do dzieci czy do śmiecących) to owe osoby będą się mściły, wynika z tego że sam taki jesteś.
                                    Jak ktoś zdecydowanie (nie mylić z niegrzecznością czy wulgaryzmami, krzykami itp.) upomni się o swoje prawo do czystości/ciszy to jest Twoim zagorzałym wrogiem.
                                    • amadeus_40 Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 13.09.12, 17:02
                                      Udawanie Greka, niby spadło samo wywiało z popielniczki e.t.c. a jak spadnie coś gówno warte to się zejdzie i pozbiera z czyjegoś ogródka.
                                      Jak przytnę kogoś kto mi wrzuca do ogródka to idę i w mordę wale.

                                      Normalny człowiek to przyjdzie pozbiera przeprosi," miałem imprezę sąsiad" normalna rzecz ale trzeba się umieć zachować .
                                      A dla chama trza być chamem, i w mordę walić bo to inaczej nie zrozumie tak jak i jego bydło.

                                      • kruq_1 Re: wyrzucanie niedopalków papierowów 13.09.12, 19:17
                                        Gorzej, kiedy trafi się "lepszy kozak" i wtedy samemu dostanie się po mordzie.
Pełna wersja