"Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku

16.09.12, 19:28
Do "mistrza" kierownicy, który skasował przed chwilą znak przy przejściu dla pieszych na Sikorskiego i odjechał:
Tym razem ci się upiekło wieśniaku.
Straty minimalne: samochód do wyklepania i znak drogowy do wymiany.
Ale weź pod uwagę frajerze, że tym chodnikiem mogli iść ludzie.
    • sportif Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 16.09.12, 21:26
      w "raport na gorąco" mówili, że policja szuka świadków wypadku na Powstańców, auto wyjeżdżało z osiedla, potrąciło kobietę i uciekło.
      • mip_zabki Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 10:14
        Które to osiedle?

        Niestety często przechodząc przez wyjazd z osiedla, o mało nie zostałem potrącony przez wyjeżdżający samochód.
        Takie zachowanie stwarza mnóstwo niebezpiecznych sytuacji.

        Często się też zdarza że kierujący czekając na możliwość wyjazdu staja na przejściu, przez co samochód trzeba obchodzić dookoła i ani straż miejska, ani policja nie reaguje na takie zjawiska, mimo że ich patrole przejeżdżają obok.
        • jozef.balcerek Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 11:46
          a gdzie ma stawac przy wyjezdzaniu? 100m dalej gdzie nie widac czy na glownej cos jedzie? pls juz bez przesady. zreszta z tego co wiem to chodnik przewaznie przecina wyjazd z posesji a nie odwrotnie
          • sportif Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 11:50
            z punktu widzenia pieszego, to wyjazd przecina chodnik
            • jozef.balcerek Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 14:47
              chodzi mi o wyznaczenie chodnika vs drogi wyjazdowej z posesji/garazu. przewaznie budowane jest to tak, ze kolor/struktura chodnika jest przerwana przez wyjazd :-) chociaz zaznaczam ze nie wiem jak jest w tym przypadku
          • mip_zabki Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 15:53
            jozef.balcerek napisał:

            > a gdzie ma stawac przy wyjezdzaniu? 100m dalej gdzie nie widac czy na glownej c
            > os jedzie? pls juz bez przesady. zreszta z tego co wiem to chodnik przewaznie p
            > rzecina wyjazd z posesji a nie odwrotnie


            W Ząbkach nie spotkałem chodnika który ma 100m szerokości.
            A zatrzymanie się tuż przed chodnikiem, te 2-3m od wjazdu na główną, nie powinno pogorszyć widoczności.

            • drugidundy Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 17:26
              mip_zabki napisał:
              > A zatrzymanie się tuż przed chodnikiem, te 2-3m od wjazdu na główną, nie powinn
              > o pogorszyć widoczności.

              Taaa, szczególnie, że nawet dojeżdzając do samej drogi niewiele widać


              • mip_zabki Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 20:29
                Jeżeli ma Pan problem z włączeniem się do ruchu z powodu złej widoczności to proponuje:
                1. Wykonać badania okulistyczne i zakupić odpowiednie okulary
                2. Ustawić fotel tak, aby nie szorować tyłkiem po asfalcie/kostce/trawie czy tez piachu
                3. W razie wręcz fatalnej widoczności lub też braku znajomości prawa ruchu drogowego odstawić samochód w najbliższym miejscu nie zagrażającym innym osobom i zaniechać dalszych prób poruszania się pojazdem

                A tak na serio to odrobina uwagi i rozsądnego myślenia na pewno nikomu nie zaszkodzi.
                • drugidundy Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 18.09.12, 11:19
                  mip_zabki napisał:

                  > Jeżeli ma Pan problem z włączeniem się do ruchu z powodu złej widoczności to pr
                  > oponuje:
                  > 1. Wykonać badania okulistyczne i zakupić odpowiednie okulary
                  > 2. Ustawić fotel tak, aby nie szorować tyłkiem po asfalcie/kostce/trawie czy te
                  > z piachu
                  > 3. W razie wręcz fatalnej widoczności lub też braku znajomości prawa ruchu drog
                  > owego odstawić samochód w najbliższym miejscu nie zagrażającym innym osobom i z
                  > aniechać dalszych prób poruszania się pojazdem
                  >
                  > A tak na serio to odrobina uwagi i rozsądnego myślenia na pewno nikomu nie zasz
                  > kodzi.

                  Ooo, widzę większego cwaniaka co wszystkie rozumy pozjadał.
                  To wyjedź z osiedla Powstańców 60 bez dojechania do samej drogi, w prawo ZERO widoczności, jest nawet lustro, ale ludzi na chodniku nie zobaczysz, w lewo widoczność na max 15 metrów.
                  No ale oczywiście ty wyjeżdżasz spod samego szlabanu bo widzisz przyszłość mistrzu, a może za każdym razem ktoś wysiada i sprawdza czy możesz wyjechać?
                  I jeszcze podpowiem, że tam nie wszyscy jeżdżą dozwolone 30km/h, z tego co pamiętam.

                  Zdradź nam swój mistrzowski sposób, jesteśmy wszyscy niezmiernie ciekawi.
            • jozef.balcerek Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 20:30
              no to chyba mamy niezmotoryzowanego. 2-3m + 1m dlugości maski daje nam 3-4 m (to wiecej niz szerokosc niejednego chodnika) dalej od krawedzi jezdni na ktora chcemy wjechac = pozycja kierowcy wlasnie za glebsza krawedzia chodnika przy ktorej przewaznie jest plot lub budynek (rzadko sie zdaza ze jest puste pole) = brak widocznosci w ogole...
              • kruq_1 Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 21:48
                Otóż to. W wielu miejscach ogrodzenia osiedli biegną przy samym chodniku. Wyjazd znajduje się we "wgłębieniu" czy "uskoku" bo nie wiem jak to określić. Zatem chcąc stanąć przed chodnikiem przód maski znajsuje się na wysokości ogrodzenia a samochód stoi w tym właśnie "uskoku" czy "tunelu" stworzonym przez ogrodzenie, które ma po jednej i po drugiej stronie.
                Żadne okulary tu nie pomogą a tym, którzy tego nie rozumieją polecam czytać książki na potęgę, bo czytanie bardzo rozwija wyobraźnię :-)
                • sportif Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 22:17
                  czyli dobrze by się jeździło żukiem, widoczność doskonała (prawie pierwsze piętro) a i z przodu niewiele wystaje
                  • jozef.balcerek Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 18.09.12, 09:51
                    zuk bylby idealny, zwlaszcze ze ostatnio jest trendy dizieki gwiazdorowi damieckiemu :)
            • aguszak Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 18.09.12, 12:25
              mip_zabki napisał:

              > W Ząbkach nie spotkałem chodnika który ma 100m szerokości.
              > A zatrzymanie się tuż przed chodnikiem, te 2-3m od wjazdu na główną, nie powinn
              > o pogorszyć widoczności.

              No proszę, 2-3m od wyjazdu - dobre sobie! ;-)
              Proszę spróbować, tak nawet bez samochodu, stanąć sobie te 2-3 m od wyjazdu. Eksperyment pozwoli w 3 sekundy przekonać Pana, że budynek ochrony, który będzie Pan miał po swojej prawej stronie skutecznie zasłoni widok nadjeżdżających od strony Żołnierskiej samochodów, co uniemożliwi bezpieczny wyjazd z osiedla. Owszem, jak widzę pieszych, którzy właśnie przechodzą przez wyjazd z osiedla, to zatrzymuję się, żeby ich przepuścić, ale z kolei, jak już wyjadę, żeby zbliżyć się do jedni i uzyskać widoczność, to kolejni piesi, którzy nadejdą w tym kilkusekundowym moim oczekiwaniu na wolny przejazd, muszą niestety poczekać...
              • mip_zabki Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 18.09.12, 20:13
                Na szczęście u mnie nie jest tak beznadziejnie, ale życzę wszystkim aby nie mieli przez to nieprzyjemnych sytuacji. Najmniejszy problem to upomnienie policji itp, gorzej jeżeli w momencie wjazdu na chodnik, znajdzie się w tym miejscu inna osoba.

                Poza tym widząc pieszych można cofnąć te kilka metrów, ale widać na tym zadupiu jakim są Ząbki chamstwo i buractwo to rzecz normalna.
                • jozef.balcerek Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 18.09.12, 21:42
                  mnie bardziej chodzilo o syt

                  Często się też zdarza że kierujący czekając na możliwość wyjazdu staja na przejściu, przez co samochód trzeba obchodzić dookoła i ani straż miejska, ani policja nie reaguje na takie zjawiska, mimo że ich patrole przejeżdżają obok.

                  bo to ze przy wyjezdzie trzeba ustapic pierwszenstwa to oczywistosc. i wierz mi latwiej i szybciej jest pieszemu poczekac albo obejsc samochod niz samochodowi wycofac, a buractwo to bije od pieszych ktorym wydaje sie ze sa swietymi krowami...
    • duze.piwo Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 16.09.12, 23:38
      Ktoś skosił słup z linią niskiego napięcia i latarnię na skrzyżowaniu Sikorskiego i Kwiatowej. Nie wiem czy w nocy z soboty na niedzielę, czy z rana w niedzielę. W każdym razie słup nie nadawał się do niczego, kable zagrażały otoczeniu. Rano pogotowie energetyczne montowało nowy słup.
    • sibeliuss Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 11:38
      I nikt go nie widział?
    • lalamido28 Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 14:21
      to skrzyżowanie - to masakra!!! co tydzień coś nowego;
      ile już sąsiedzi narobili zdjęć - nikt nie zliczy. A miasto dalej ma w poważaniu...

      dopóki ktoś tu nie zginie - NIKT NIC NIE ZROBI!!!

      a głównie (kontynuując mój stary wątek) bierze się to stąd, że na rogu zbiera się KWIAT MŁODZIEŻY ZĄBKOWSKIEJ i się przed sobą popisują: ile kto wypije, kto jeździ z większym piskiem, która laska głośniej drze japę i która (bo jakoś głównie słychać "damy") wypowie więcej wulgaryzmów na sekundę...
      no i panowie podnieceni tymi damami - dają z siebie co mogą!

      ciekawe która takiego potem w pierdlu odwiedzi???? :)

      a tak niedaleko jest do lasu - czy nie można siedzieć na dupach w spokoju tam? gdzie nikomu się nie przeszkadza i nie zagraża?
      • sportif Re: "Mistrz" kierownicy ucieka po wypadku 17.09.12, 17:28
        tu jest lans a tam jest las - a to spora różnica
Inne wątki na temat:
Pełna wersja