kalokliw
08.11.12, 08:03
Dzisiaj około godz. 6'37 w kierunku Targówka złodziej kieszonkowy próbował okraść jedną z pasażerek. Na szczęśscie działał sam i dzięki pomocy innych pasażerów został zmuszony do oddania łupu - w tym przypadku telefonu. Szacun dla gościa, który usiłował zadzwonić na numer skradzionego telefonu i tym samym wystraszył złodzieja-frajera, który wysiadając przy Krynoliny dyskretnie oddał telefon poszkodowanej i tym samym przyznał się do kradzieży. Mam nadzieję, że sporo osób zapamiętało jego wygląd. Na tej trasie jest już "spalony". A swoja drogą to nie ułatwiajmy takim "roboty" i lepiej pilnujmy swoich rzeczy (toreb, plecaków, itp.)