zaza4.4
13.11.12, 16:32
niektórzy zwą nowych mieszkańców lemingami, słoikami itd. bo przyjechali z małych miast, miasteczek i wsi, jest to podobno mniej obraźliwe wyrażenie niż buraki i chamy. Jednak jeżdząc po naszym mieście sądzę, iż to nie jest wina nowych mieszkańców, że żyjemy jak w "chlewie". To że dróg nie ma, a i te istniejące to jedna ruina, zdążyłam się przyzwyczaić, jednak nie mogę przywyknąć do wszechogarniającego brudu. Jezdnie i chodniki pod warstwą błota i psich odchodów. Natomiast pasy zieleni to jedno wysypisko śmieci, które są na dodatek rozszarpywane przez szwędające się psy (widok dziś obserwowany na reprezentacyjnej ulicy koło Makro). Największy wstyd, że śmieciowisko jest przy cmentarzu. Urząd miasta pozwolił na handel w tym miejscu, jednak zapomniał po 1 listopada posprzatać. Ale czego można oczekiwać od człowiek, który w tworzeniu PR-u przeskoczył Tuska. Może zamiast marnować pieniądze na gazetę sławiącą jego imię i posady dla popleczników zdecydowałby się na wynajęcie prywatnej firmy do posprzątania miasta, którym zarządza. Wybaczę mu nawet to, jeśli będzie to firma jego znajomych, kiedy Ząbki będą lśniły czystością.