Nikt nie zgubił psa Coli?

19.03.14, 20:25

Coli błąka się od paru dni, dziś widziałam go na Maczka po 19.00, dzień wcześniej też go widziałam go na innej, nie pamiętam nazwy; kolejny raz widzę że nie zwraca uwagi na ulice po prostu nią biegnie. Czuję, że skończy się to tragicznie się to skończy dla psiny chyba że właściciel się znajdzie albo ktoś przygarnie.
    • zuzanna807 Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 25.03.14, 20:46
      Drodzy mieszkańcy Ząbek! Pomóżmy psinie! Przed chwilą wróciłam ze spaceru z moim psem i coli leżał na trawniku na rogu Maczka i Andersena coraz bardziej apatyczny i wynędzniały! Może ktoś nie ma psa a chciałby mieć? Ja nie mogę bo mam już psa i kota! Pies błąka się w rejonie Maczka, Andersena, Gajowej, Szwoleżerów! Podeszłam do niego ale nawet głową nie ruszył, leżał osowiały! Pomóżmy
      • megi2511 Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 26.03.14, 08:54
        właściciel mieszka na Malczewskiego 16, aktualnie prowadzi hostel dla zwierząt, ale ten chyba zwyczajnie im sie znudził
        • kahaniel Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 26.03.14, 09:10
          Witam. Pies uciekł dwa dni po tym jak przyjechał do domu zastępczego. Często pojawiał się na osiedlu Kopernika zwykle rano i wieczorem. Próbowałem go kilkukrotnie złapać jednak strasznie boi się ludzi. Jeżeli komuś udałoby się go złapać lub ktoś wie gdzie przebywa w ciągu dnia to bardzo proszę o informację. Na osiedlu Kopernika jest osoba która zadeklarowała się że, go weźmie. Psiak nazywa się Kastor i został przywieziony z drugiego końca Polski, więc nie zna okolicy(chociaż teraz to już chyba zna). Jak ktoś nie bardzo ma ochotę się z nim ganiać to można mu czasem coś rzucić do jedzenia, może się w końcu przekona do ludzi.
          • ares356 Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 26.03.14, 09:39
            Biedna psina, kilka dni temu widziałem jak szedł ul. złotą na tyłach osiedla Kopernik w stronę lasu.
          • madameblanka Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 26.03.14, 09:41

            dziś rano jeździłam samochodem i go szukałam, miałam żarcie dla niego. Niestety nigdzie w tych okolicach go nie było.
            Może jak ktoś by go widział z samochodu, to po prostu niech przekręci na Straż miejską, żeby już go nie ganiać.

            Tak swoją droga ten pies cały czas się błąka po Maczka, ludzie z bloków rozumiem kuźwa ślepi i nie widzą konającej psiny.
            • kahaniel Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 26.03.14, 11:06
              Ja mam cały czas dla niego jakieś jedzenie ale do tej pory udało mi się nakarmić go tylko raz. Prawie go złapałem wtedy, bo nawet wziął mi parówkę z ręki. Ale ostatni raz jak próbowałem mu coś dać to uciekł. Tyle dobrego, że przynajmniej nie jest -15 ale faktycznie psiak wygląda coraz gorzej. Nawet nie ma jak mu jedzenia zostawić bo jakiś inny psiak czy kot zje.
              • zuzanna807 Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 27.03.14, 08:11
                Na psa czeka nowy dom ale nie da się złapać! Pracownicy Lecznicy dla zwierząt przy Malczewskiego kilkakrotnie próbowali go złapać ale bezskutecznie! Jeśli komuś z państwa udałoby się go złapać to proszę o kontakt z Lecznicą - gwarantują transport i przewiezienie psa do nowego domu! W nocy podobno psina koczuje gdzieś na Andersena niedaleko Żołnierskiej!
                • jaskowa1 Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 27.03.14, 20:09
                  kurcze a może się jakoś skrzykniemy w kilka osób i zrobimy " łapankę" jakkolwiek strasznie to brzmi ;P szkoda psinki tyle dni na dworzu.... ja jakby co jestem chętna!!!
                  • madameblanka Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 28.03.14, 09:25

                    ja już trzeci dzień jeżdżę co rano z żarciem i nigdzie go nie widzę, może ktoś go przygarnął?
                    • zuzanna807 Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 28.03.14, 09:39
                      Na mnie też proszę liczyć!
                      • kahaniel Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 28.03.14, 09:54
                        Ja też go przestałem widywać. Ostatni raz widziałem go tydzień temu. Co do skrzyknięcia to nie jest takie proste właśnie ze względu na to, że on jest jak duch. Jak go próbowałem złapać to potrafił zniknąć w sekundę. Nawet dużą ekipą będzie ciężko go złapać. Jak się uda go gdzieś znaleźć to powinien dostać strzała ze środkiem nasennym, żeby zadziałał natychmiast a nie jak ucieknie i gdzieś się położy. Inaczej to trzeba by go gdzieś zagonić i w kilkanaście osób odciąć drogę. Ale i tak najpierw trzeba ustalić gdzie jest a ostatnio nikt go nie widział.
                        • krabik123 Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 28.03.14, 18:25
                          Dzisiaj jadąc do pracy samochodem widziałam około godz. 6,30 psa Coli bez właściciela jak idzie ulicą Kopernika, więc pies żyje i nadal tuła się.
                          • megi2511 Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 28.03.14, 19:46
                            tak, godzine temu spacerował Mazowiecką, rozmawiałam z panem od warzyw, mówił, że go czesto widuje więc jak ktoś ma trochę czasu i chce go odnaleźć to polecam podać do siebie numer Panu od warzyw i od bedzie dzwonił jak tylko go zobaczy, tak dziś z nim rozmawiałam i nie ma nic przeciwko
                            • kahaniel Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 29.03.14, 00:16
                              Zawsze cos. Ale ja jak go widzialem z okna, od razu zlapalem parowki i biegiem na dol to juz sladu po nim nie bylo. Ale przynajmniej widac ze sie kreci w stalej okolicy. Komu pasuje niedziela rano zeby go poszukac? Musi byc jasno bo w nocy to nie ma szans zeby go zlapac. Obowiazuja stroje sportowe :) specjalnie dla niego kupilem samozaciskowa smycz. Docelowo to on w szelkach powinien chodzic zeby znowu glowy z obrozy nie wyciagnal. Jak ktos z chetnych ma jakies smycze to warto wziac.
                              • madameblanka Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 29.03.14, 11:15

                                Ja dziś rano biegałam i poleciałam w tamte rejony. Oczywiście psa niet.
                                Wróciłam do domu, wzięłam córkę, żarcie pseudo smycz i ruszyłysmy go szukać. Córka Maczka, ja Kopernika, potem Powstańców, Mazowiecka, Andersena do żołnierskiej. Znów do Maczka, Szwoleżerów i do domu. Zero rezultatu. Dwie godziny wyjęte.

                                Najlepiej patrolować samochodem, wożę pod siedzeniem żarło i mleko z michą. Przejechanie tych ulic zajmuje kilka minut, mozna zrobic dwa kółka. Straci się góra 10 minut. Jak pies będzie gdzies spał w zacisznym miejscu to czy na piechotę czy samochodem się go nie zauwazy, podejrzewam że i tak dzis było.

                                pozdr
                                • kaja987 Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 29.03.14, 12:49
                                  Dziś byłam w sklepie zoologiczny na Szwoleżerów i pan powiedział że pies jest już u właścicieli.
                                  Został złapany o siódmej rano.
                                  • madameblanka Re: Nikt nie zgubił psa Coli? 29.03.14, 14:22
                                    hmmm, u tych właścicieli co go tak "intensywnie" szukali? To coś czuję że za tydzień znów bedę jeździć z żarciem, heh. ale dobre i to, może trochę odżyje.
Pełna wersja