kalbud
10.09.14, 08:45
Od lat chodzę na grzyby. Od żony mam już zakaz chodzenia do lasu na grzyby, bo nie ma co z nimi robić. Mam nasuszonych kilka kilogramów, obgotowanych całą zamrażalkę i pełno słoików marynowanych, ale nadal chcę chodzić i zbierać grzyby. Jeśli znajdzie się chętny i zechce kupić... Zbieram tylko prawdziwki, osaki, koźlaki, podgrzybki i maślaki.