ledzeppelin3
07.04.05, 11:52
Z nadejściem wiosny z przerażeniem zauważyłam GÓRY śmieci, piętrzące się w
okolicy ulicy Powstańców i w lesie obok tej ulicy. W rozwalających się
workach i luzem. Góry śmieci. W lesie przejść nie można, walają się wszędzie.
Wygląda to tak, że chce się stąd uciec i nigdy nie wrócić. Powiedzcie,
dlaczego w takiej Warszawie jest o niebo czyściej? Poprzednio mieszkałam na
Bemowie, w lasku Bemowskim jednego papierka nie uświadczysz, wysprzątane,
zero gałęzi...No właśnie, to drugi problem- jesienna przycinka w lesie wokół
Kawęczyna zaowocowała tym, że walają się w nimnieuprzątnięte gałęzie.
Naprawdę, jak ludzie mogą wywozić śmieci do lasu? I dlaczego gmina nie
sprząta, do cholery???