norbert.was
08.09.05, 14:32
Od dwóch lat mieszkam w Ząbkach. Kiedy się tu wprowadzałem byłem przerażony.
Brak asfaltowych dróg (fakt - kilka było), brak chodników, brak komunikacji
miejskiej i sensownych połączeń z Warszawą, zakorkowane ulice od strony
Warszawy, okoliczne lasy pełne śmieci, jednym słowem tragedia!!!
Przekonała mnie jednak stosunkowo niska cena mieszkania i wiara że z czasem
miejsce to ucywilizuje się.
Czy coś się zmieniło przez te dwa lata....
Ząbki 2005:
Drogi – dziurki, dziury, dziurzyska, albo ich brak,
Chodniki – stare płyty, trochę kostki ale na ogół ich brak!
Korki – z każdym dniem większe,
Lasy – tony śmieci,
Władze miasta – bez zmian!
Komunikacja – A1 (stary busik) linii: Powstańców - Marki, oraz od kilku dni A2
(czerwony autobus) linii: Powstańców – Dworzec Wileński.
Dobrze że powstały te linie ale czy nie było szans na przedłużenie którejś z
linii warszawskich (np. 170).
Wiem że brakuje pieniędzy. Brakuje ich wszędzie i wszystkim ale odnoszę
wrażenie że władzom Ząbek brakuje czegoś więcej. Może chęci, może wiary, może
umiejętności, może pomysłu a może mają nas po prostu gdzieś!
Pozdrawiam N.