karina50
26.08.06, 19:03
Mieszkam tutaj od marca i tak zaśmieconego i brudnego miasta nie widziałam
nigdzie.Ggy się przeprowadzałam był śnieg, nie było widać tego całego
syfu.Czy tutaj nie ma żadnych służb porządkowych,które mogłyby egzekwować
czystość ulic i posesji? Idąc ulicą Szwoleżerów w kierunku przystanku 145
można się załamać,prawie wszędzie rosną metrowe bylice,na "chodnikach"
(wąskich ze względu na słupy)rośnie trawa ,co druga posesja jest w tragicznym
stanie,niektóre opuszczone zarosły tak że ledwie je widać,tylko szerzą się
tam uciążliwe owady. Dlaczego między zamieszkałymi terenami są
zarośnięte ,zachwaszczone działki? Czy miasto nie powinno tego kosić i
doprowadzić do porządku? Nawet na wsiach policja każe własicieli posesji za
brud i zagrożenie ppoż. Na wsiach o zwartej zabudowie trudno dopatrzyć się
zaniedbanych ugorów.Apropo pozrywanych na ww. ulicy bez ładu i składu płytek
chodnikowych - wygląda jakby ktoś z firmy wykonującej tą pracę stwierdził w
pewnym momencie:" A... mam to w du.., idę na browara." Ciekawe co na to
zlecający te pracę?- wykonawca jest w istocie firmą solidną i profesjonalną.A
może pracę tę wykonywali zagonieni siłą więźniowie z zakładu karnego aby
czynem społecznym modernizować nasze ząbkowskie ulice?To samo tyczy się
studzienki kanalizacyjnej zastawionej płotkiem na środku ul. Szwoleżerów.Tak
może być , ale jak długo? Trwa to juz tydzień, dwa tyg.? Generalnie jest mi
co nieco wstyd względem przyjeżdżających do mnie gości. Żenującym jest wygląd
miejscowości, która łączy sie bezpośrednio ulicami ze stolicą kraju. Gdyby
określić miasto jednym słowem na usta ciśnie się "niechlujstwo".
Tylko niech ktos nie chrzani w stylu "jak się nie podoba to..." Te teksty już
przerabialiśmy.