grripen
17.11.06, 08:46
Mamy wyniki wyborów do Rady Miasta i II turę wyborów przed sobą. Jako wyborca
chciałbym, aby już na tym etapie nasi przedstawiciele zaczęli rozmawiać ze
sobą – nie czekając jedni na drugich. Wolałbym, aby już dziś dążono do
koalicji, bo przecież nikt nie uzyskał większości w Radzie. Nie mniej jednak
wymaga to od wszystkich odrobiny dobrej woli i przemyślenia wszystkich za i
przeciw. I nie chodzi tu o odstąpienie od wyznawanych idei i przyjętych
wartości. Liczą się Ząbki i fakt, że tylko RAZEM można coś zmienić na lepsze.
Osobno nigdy się to nie uda.
Oczywiście można iść w zaparte i czekać na wynik wyborów w drugiej turze, ale
to może skończyć się paraliżem, walką o to kto ważniejszy Rada, czy
Burmistrz – podkupowaniem radnych z innych komitetów. Takim lokalnym Beger
show.
To dziś Radni z komitetu Pana Stachery muszą przemyśleć z kim chcą
współpracować, podobnie znajomi Pana Boksznajdera, którzy na dziś maja
najwięcej do stracenia, a jednocześnie mogą jeszcze coś zyskać.
Moim zdaniem, aby skutecznie rządzić należy współpracować – tj. również
korzystać z doświadczenia i umiejętności innych.
Teraz to co napiszę jest tylko i wyłącznie moimi przemyśleniami, tak więc
proszę nie wyciągać wniosków, że są to plany kogokolwiek.
Moim zdaniem, w dniu dzisiejszym najwięcej na chęci współpracy z Panem
Chibowskim zyskałby Pan Stachera. Pomimo, że de facto być może jest mu bliżej
do Pana Perkowskiego, to w zasadzie często osoby zbyt podobne stanowią dla
siebie samych tak daleko idącą konkurencję, że nie są wstanie ze sobą
współpracować. Patrz brak porozumienia wyborczego między PIS, a P. Stacherą.
Pan Stachera jako z-ca Burmistrza swoją młodością i dynamicznym sposobem
bycia uzupełniałby doświadczenie, umiejętności, powagę i reprezentatywność
kandydata PO. Z drugiej strony Pan Chibowski miałby piecze nad tymi
działaniami, które zostały przez niego wytknięte Panu Stacherze jako
pozbawione doskonałościJ
Poza tym Pan Chibowski jako specjalista od funduszy unijnych byłby gwarantem,
iż nasze miasto zaczęłoby ostro działać w tej dziedzinie.
Tego typu tandem powinien też zyskać poparcie kolegów Pana Boksznajdera.
Pomimo nieukrywanej niechęci pomiędzy byłym Burmistrzem, a Panem Stacherą,
rozwiązanie to daje gwarancję zmian w Urzędzie Miasta w granicach rozsądku,
tj. uszanowania kompetencji i umiejętności, a zmian personalnych tam, gdzie
ktoś wykazał się nierzetelnością i brakiem wiedzy i umiejętności. Wynika to
też, z grupy ludzi, którzy są zapleczem politycznym obu Panów – są to
kompetentni ideowcy.
Moim zdaniem, przejęcie władzy przez ekipę Pana Perkowskiego będzie wiązało
się z dość głębokimi zmianami personalnymi w instytucjach miejskich. Pomimo
zapewnień kandydata PIS w tej dziedzinie (umieszczonych na jego stronach
internetowych) jest On mocno powiązany z PISem i np. ma sztywne zdanie na
temat swojego zastępcy, iż musi być to konkretna osoba z PISu. Nie wiem jak
daleko idące są zobowiązania Pana Perkowskiego w stosunku do innych stanowisk
w Urzędzie Miasta względem kolegów z partii.
Dodatkowo w przypadku wygranej w Wawie Pani Waltz, poza zastępcą Pana
Perkowskiego może nas czekać mały desant pozostałych kolegów z Urzędu Miasta
Wawy, którzy gdzieś przecież będą musieli znaleźć pracę, chociażby chwilowo.
Drugie rozwiązanie to chęć współpracy ze strony Pana Perkowskiego. Tylko, czy
dziś będąc tak pewnym siebie, że wygra jest wstanie podjąć rozmowy w tym
zakresie. Zadziwiające jest to, że nie był wstanie nawet porozmawiać o
porozumieniu wyborczym z Panem Stacherą przed wyborami. Ciekawi mnie, czy
byłby wstanie zejść nieco z piedestału jako osoba młodsza i mniej
doświadczona i zaproponować współpracę innym. Teraz, przed drugą turą, a nie
potem z pozycji siły. Czy jest np. możliwe rozwiązanie, że wraz z Panem
Chibowskim zaproponuje nową jakość, tj. idziemy osobno do II tury, ale po
wyborach jeśli wygram proponuję Panu stanowisko Z-cy Burmistrza, by RAZEM z
moim Kolegą mógł się Pan zając pozyskiwaniem funduszy unijnych. Czy jest
wstanie unieść się nad interes partyjny i zaproponować Ząbkom mocny skład
osobowy fachowców od ww. środków, czy też jako specjalista od kadr zajmie się
tylko przetasowaniami w Urzędzie Miasta.