Panie Perkowski - dokąd Pan zmierza?

15.01.07, 10:42
Trochę dawno nie pisałem, zajęty byłem innymi sprawami, ale czas na krótkie
wnioski z działań obecnego burmistrza.

Po pierwsze wprawdzie mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale czuję
lekkie rozczarowanie postawą Perkowskiego. Byłem pewnien dwóch rzeczy: że
Boksznajder zostawił po sobie taki bałagan, że jego ogarnięcie musi zająć
trochę czasu oraz że w trakcie robienia porządków nowi burmistrzowie natkną
się conajmniej kilka spraw nadających się do zgłoszenia odpowiednim organom.
I co? Nic. Cisza. Czyżby nie znalazło się nic przeciwko JB? Nie wierzę!
Odpowiedzi na pytanie zasadnicze - dlaczego jeszcze żadna sprawa nie
wypłynęła - może być kilka. Może nowy burmistrz nie chce osobiście się wikłać
w demaskowanie grzeszków JB bojąc się o utratę poparcia MWS i woli żeby ktoś
inny (np. Komisja Rewizyjna) do tych spraw się dokopał. Tyle że Komisji
Rewizyjnej, a w szczególności W.Stacherze też nie będzie zależało na tym, by
ponownie być głównym inkwizytorem JB. Już raczej swoje ataki woli skierować
na Perkowskiego za to, że sprawy nie upublicznił, albo nie zgłosił
zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa choć o nim już wie. Jeśli faktycznie
tak jest Perkowski popełnia wielki, niewybaczalny błąd. I gromy jakie na
niego spadną będą słuszne. Bo o tym, że Perkowski kryje JB nie chce mi się
wierzyć, choć JB często publicznie się pokazuje, jakby pilnując, żeby "młody"
miał baczenie, że on tu się jeszcze liczy i może mu się odegrać (choć jego
wpływ na radnych MWS uważam za fikcję).

Druga sprawa to zabieganie o poparcie. MWS jest ugrupowaniem popierającym
rządzących i nastawionym anty-CNZ. Tyle że nie rozumiem, dlaczego Perkowski
nie zabiegał o poparcie PO i CNZ, bo mieć poparcie ugrupowania które nie
wymaga żadnych zabiegów to nie sztuka. Założenie, że będziemy się dogadywać
ponad podziałami było fajne, ale trzeba w tym względzie zrobić coś więcej -
zaprosić liderów pozostałych ugrupowań, przedyskutować z nimi najważniejsze
sprawy, ustalić na czym komu najbardziej zależy, itp. Nie słyszałem, żeby coś
takiego się wydarzyło. Dlatego stworzyła się nieformalna opozycja PO-CNZ,
oraz nieformalna koalicja MWS-PiS i przynam, że jest to chyba najbardziej
dziwaczny układ jakiego można się było spodziewać.

Trzeci w końcu kamyczek do podwórka Perkowskiego - miękkość. W jaki sposób
Perkowski chce pokazać "kto tu rządzi", jak nie może zdobyć się na proste
ruchy kadrowe wobec najgorszych (albo jawnie nielojalnych) pracowników
urzędu? Pokazuje w ten sposób swoją słabość. A słabych ludzi ani nikt się nie
boi, ani nie ceni. Jeśli chce się mieć dyscyplinę i podnieść jakość pracy -
trzeba niestety tupnąć nogą na samym początku. I tego zabrakło. Wiadomo, że
mając tylko Mickiewicza, Perkowski nie jest w stanie spowodować lepszej
jakości pracy urzędu. I choćby nie wiem jak był pracowity - nie jest w stanie
załatać dziur po niekompetentnych urzędnikach. Jeśli pracownicy nie będą
czuli lekkiego strachu o swoją posadę, to nie zmienią stylu pracy. A to jak
pracują - obciąża Perkowskiego. I warto żeby to wreszcie nasz młody burmistrz
zrozumiał.

Może jestem w gorącej wodzie kąpany, ale zaczyna mnie denerwować ta zbytnia
grzeczność i oglądanie się wstecz. Nie tędy droga! Czas pokazać jak to robi
prawdziwy mężczyzna.

Wkrótce napiszę coś o Radzie, bo tam też nie jest słodko.
    • aniaka2 Re: Panie Perkowski - dokąd Pan zmierza? 15.01.07, 13:58
      Nie lubię PISu i nie głosowałam na p.Perkowskiego, ale dokopywanie facetowi za
      to, że nie zrobił czystek kadrowych, tylko dlatego, że to nie jego kolesie jest
      dramatyczne. To, że nie pozwalniał wszystkich jak leci dobrze o nim świadczy.
      Poza tym burmistrz jest od tego żeby działać na rzecz miasta a nie tropić afery
      korupcyjno-gospodarcze, od tego mamy pisowskie CBA. Sprawdzaniem papierów niech
      zajmie się policja, prokuratura czy inne podobne urzędy, burmistrz niech buduje
      nam drogi, zabiega o europejskie pieniądze i rozwiazuje inne problemy
      mieszkańców. To, kto go popiera, a kto tworzy opozycje zupełnie mnie nie
      interesuje. Ja czekam na poprawę jakości życia w Ząbkach, asfalt i chodniki.
      Rozumiem, że nawet człowiek z PISu nie jest w stanie zmienić Ząbek przez 2
      miesiace :-)

      Pozdrawiam
      • katmandu4 Re: Panie Perkowski - dokąd Pan zmierza? 15.01.07, 14:21
        Ależ mi wcale nie zależy na dokopywaniu Perkowskiemu. Raczej na zdopingowaniu
        go do bardziej zdecydowanych działań.

        Wiadomo, że przez miesiąc nie wybuduje dróg i nie postawi wszystkiego do pionu,
        ale na odkrycie szwindli poprzednika było już trochę czasu, a zgłoszenie
        nadużyć to jego obowiązek, a nie robota dla innych służb.

        Nie chodzi o wyrzucenie też całego urzędu na bruk, bo przecież nie wszyscy są
        tam do kitu, a robotę ktoś przecież robić musi, ale jeśli przed wyborami na
        temat niektórych urzędników mówi się pewne rzeczy, a później nawet takie osoby
        nie odstawia do lamusa, to trochę może to dziwić. Zaznaczam, że nie wierzę w
        jakieś tajne porozumienia z JB, czy MWS jak to próbowali tu insynuować
        niektórzy. Myślę, że po prostu Perkowski za bardzo się kryguje i nikogo nie
        chce skrzywdzić.
        • gosia1976 Re: Panie Perkowski - dokąd Pan zmierza? 15.01.07, 19:27
          katmandu4 napisał:

          > ale na odkrycie szwindli poprzednika było już trochę czasu, a zgłoszenie
          > nadużyć to jego obowiązek, a nie robota dla innych służb.

          A skąd wiesz, że Perkowski nie zgłosił jeszcze żadnych nadużyć??????
          Czyżbyś śledził całą korespondencję wychodzącą z urzędu? A może sądzisz, że
          powinien nagłasniać każdy "pasztet" jaki znalazł? Nie wpłynęłoby to korzystnie
          na wizerunek miasta.

          > ale jeśli przed wyborami na temat niektórych urzędników mówi się pewne
          > rzeczy, a później nawet takie osoby nie odstawia do lamusa, to trochę może
          > to dziwić

          A co Perkowski mówił i na temat których urzędników? Ja nie pamiętam, żeby
          mówił, że kogoś zwolni. Poza tym, żeby kogoś zwolnić potrzebni są nowi, ludzie.
          A z zapleczem kadrowym widać ciężko. Perkowski widać nie ma teczki pełnej CV.
          Ale z pracownikami samorządowymi jest ciężko we wszystkich podwarszawskich
          miejscowościach, bo ludzie po prostu więcej zarabiają w Warszawie i nie chcą
          pracować za małe pieniądze.

          • wasyl1978 Re: Panie Perkowski - dokąd Pan zmierza? 15.01.07, 19:34
            przyznaje ze nie palam mioscia do PIS-u ...
            ale szanuje Perkowskiego ze nie postepuje jak jego 95% partyjnych kolegów -
            jezeli ktos zna sie na swojej pracy to chyba nie ma znaczenia czy
            wspolpracowawal z J.B ?
            mysle ze burmistrz powinnien zajac sie setką róznych rzeczy i nie tracic czasu
            na spory, zwolnienia, wywlekanie afer itp...
            Oczywiscie J.B powinien odpowiadac za swoje "uczynki" ale nie musi sie tym
            zajmowac osobiscie nowy Burmistrz - On ma inne wazniejsze sprawy do
            rozwiazania :-)
    • gosia1976 Re: Panie Perkowski - dokąd Pan zmierza? 15.01.07, 19:46
      katmandu4 napisał:
      >Dlatego stworzyła się nieformalna opozycja PO-CNZ,
      >oraz nieformalna koalicja MWS-PiS i przynam, że jest to chyba najbardziej
      >dziwaczny układ jakiego można się było spodziewać

      Ja na początku myślałam, że PiS dogadał się z CNZ, gdyż głosami PiSu
      wiceprzewodniczącą Rady została Stachera. Ale widać Stacherowie po otrzymaniu
      stanowiska wypięli się na koalicję z PiS i głosują przeciw.
      Z drugiej strony insynuacje o koalicji PiS-MWS są niedorzeczne, gdyby bowiem
      tak było to PiS poparłby kandydaturę Marka Połomskiego na Wiceprzewodniczącego
      Rady, a przecież wiadomo, że PiSowcy poparli wtedy Stacherę.

      Co teraz się stanie?
      -skoro CNZ nie jest lojalne wobec PiSu,
      -skoro MWS i tak głosuje za PISem mimo, że PiS w koalicję z nimi nie poszedł,

      Ja mam nadzieję, że odpowiedzią na to pytanie będzie koalicja PO-PiS, którą
      oczywiście wspierać będzie MWS(jedyne na czym zależy MWS to aby CNZ było w
      opozycji). Jako, że CNZ czuje się najlepiej jako opozycja Stacherowa powinna
      zostać odwołana z Wiceprzewodniczącej a na jej miejsce powinien wejść jakiś
      radny z PO.
      I tego Ząbkam życzę i od władzy oczekuję,
      pozdrawiam,
      Gosia
    • zulu2000 Panie katmandu4, co Pan piszesz? 16.01.07, 19:59
      Pan katmandu4 zaszczycił nas znowu pustą garścią swoich wiekopomnych
      przemyśleń. Ich głębia i polot logiczny jak zwykle powalają. No ale jaki pan,
      takie i przemyślenia.
      To już nowy burmistrz się katmandu nie podoba? Full profeska, pełny pakiet
      studiów, no i p.Stacheę wykosił... Widać dla katmandu to za mało.
      Bo tak generalnie rzecz ujmując, to jedynym godnym i nieomylnym autorytetem
      jest dla katmandu sam wielki katmandu. Jakie ty gościu musisz mieć kompleksy?
      Bycie radnym widać nie zaspokaja twoich "ambitnie chorych" pretensji. Cóż.
      Patrzeć jak sobie szczawiki rządzą, musi być stresujące dla tak
      wysublimowanego "entelektualisty".

      Ad rem.
      1. Zakładasz z góry, że po poprzednim burmistrzu zostało kilka spraw
      kryminalnych. Jeśli wiesz coś na ich temat, to dlaczego nie poinformujesz
      odpowiednich organów? Z czego wynikają twoje założenia?
      Zdaje mi się jednak, że gdyby p. Perkowski szukał nieprwaidłowości poprzednika,
      to byłby pierwszym, który uznany by został przez ciebie za mąciciela,
      kłótliwego itp. Patrz casus p. Stachery. Wy, hipokryci tak już macie.

      2. P. Perkowski kupił zwyczajnie tańszy towar. Na jaką cholerę potrzeba mu
      dogadywać się i dzielić władzą z PO i CNZ? Pomyśl. Muminki z MWS (dawne MSW? :-)
      są tanie i lojalne. Przyzwyczajone były zawsze do wazeliny i tak im zostało.

      3. No, ty to pewnie jesteś TWARDY. Bijesz żonę? Czy na śniadanie zwalniasz
      codziennie jakiegoś pracownika? Myślałem, że tacy prawdziwi twardziele wyginęli
      dawno na dzikim zachodzie. Katmandu Twardziel, bohater niemieckich, różowych
      produkcji filmowych. Katmandu4, jedyna prawdziwa męścizna w Radzie! Nasz macho
      (czytać macho).

      Pisz dalej katmandu, nie poddawaj się. Twoje przemyślenia są na topie radosnego
      bełkotu na tym forum.
    • pszab Re: Panie Perkowski - dokąd Pan zmierza? 16.01.07, 20:46
      Jak widzę dyskusja na tym forum toczy się na poziomie ogólników i złośliwości
      zatem podam konkretny przykład obrazujący konieczność „przejrzenia papierów po JB”.

      Jeden z moich znajomych latem 2006 r. złożył w urzędzie miasta pismo dotyczące
      wszczęcia postępowania w pewnej sprawie (nie jest to moja sprawa zatem nie mogę
      podać szczegółów). Burmistrz miasta Ząbki (wówczas JB), czyli organ
      administracji właściwy dla wszczęcia postępowania w tej sprawie nie odpowiedział
      do dnia dzisiejszego na to pismo, co jest rażącym naruszeniem KPA. Obecnie
      zgodnie z poradą uzyskaną od adwokata mój znajomy złoży skargę na bezczynność
      burmistrza. Ponieważ na skutek bezczynności burmistrza poniósł on (mój znajomy)
      wymierną szkodę majątkową, wystąpi także z roszczeniem o odszkodowanie.

      W związku z tym powstają pewne pytania, które adresuję w szczególności do
      zwolenników amnestii dla JB:

      Kto zapłaci odszkodowanie? JB czy podatnicy – mieszkańcy Ząbek?
      Ile jest jeszcze takich spraw i ile będzie nas to kosztowało?
      Ile można by było zaoszczędzić na przeprowadzeniu sprawnego przeglądu papierów
      po JB i uregulowaniu zaległych z jego winy spraw?
      Czy osoby pracujące w urzędzie miasta za panowania JB i kontynuujące
      zatrudnienie w urzędzie miasta obecnie znają takie sprawy? Czy powiadomiły o
      nich B. Perkowskiego?
      • monic18 Re: Panie Perkowski - dokąd Pan zmierza? 17.01.07, 08:03
        pszab napisał:

        ... Jeden z moich znajomych latem 2006 r. złożył w urzędzie miasta pismo
        dotyczące
        wszczęcia postępowania w pewnej sprawie (nie jest to moja sprawa zatem nie
        mogębpodać szczegółów). Burmistrz miasta Ząbki (wówczas JB), czyli organ
        administracji właściwy dla wszczęcia postępowania w tej sprawie nie odpowiedział
        do dnia dzisiejszego na to pismo, co jest rażącym naruszeniem KPA. Obecnie
        zgodnie z poradą uzyskaną od adwokata mój znajomy złoży skargę na bezczynność
        burmistrza. Ponieważ na skutek bezczynności burmistrza poniósł on (mój znajomy)
        wymierną szkodę majątkową, wystąpi także z roszczeniem o odszkodowanie.


        I to jest chyba sedno sprawy. Typowych spraw nadających się do sądu lub
        prokuratury w Urzędzie Miasta raczej nie ma. W ubiegłej kadencji radny Stachera
        uczestniczył w prawie 300 posiedzeniach Komisji Rewizyjnej. Jakby w Urzędzie
        Miasta była jakaś sprawa kryminalna to dawno już by wylądowała na policji.

        Natomiast może być mnóstwo spraw odszkodowawczych z tytułu bezczynności organu
        lub nierozpoznania sprawy w terminie, względnie wydania decyzji
        (lokalizacyjnej, budowlanej) z rażącym naruszeniem prawa.

        Bez sprawnego systemu monitorującego terminowość spraw Perkowski także daleko
        nie zajedzie. Prędzej czy później coś mu ucieknie, to tylko kwestia czasu.
        W mojej firmie funkcjonuje coś podobnego. Na koniec każdego miesiąca wydruk
        ląduje na biurku szefa i sprawa jest jasna kto dał ciała.
      • bonel Re: Panie Perkowski - dokąd Pan zmierza? 20.01.07, 22:48
        No właśnie, dokąd zmierza? Czy skutecznie coś zrobi z choćby taką sprawą. Czy
        będzie skuteczny?
        To jest bardzo ciekawa kwestia "Czy osoby pracujące w urzędzie miasta za
        panowania JB i kontynuujące zatrudnienie w urzędzie miasta obecnie znają takie
        sprawy? Czy powiadomiły o nich B. Perkowskiego?" potwierdzająca moją teorię.
        Pozostawienie urzędników wybranych w wyniku mianowania przez byłego burmistrza
        pokazuje że już dawno została zawiązania ścisła koalicja PiS z JB. Są dwie
        możliwości głosujący na PiS będący za odsunięciem JB będą się czuli
        skonfundowani, albo wybór Perkowskiego był czysto iluzoryczny bo poparli go
        ludzie popierający JB!
        Znając nieobliczalność życia rachunek nowemu burmistrzowi (a raczej
        niedźwiedzia przysługa) zostanie wystawiony z najmniej oczekiwanej strony.
        To PiS przed wyborami krytykował JB, a teraz co - nie mają zamiaru nic robić z
        dorobkiem zaszłej krytyki czy tylko chodziło o władzę?
Pełna wersja