k0liberek
21.08.07, 19:00
Miałem niesympatyczną przygodę na ulicy Szwoleżerów. Synowi rozregulował się
hamulec w rowerze. Podjechaliśmy na do serwisu. Pod numerem 132, u p.
Pietrzaka - urlop. Przejeżdżamy na drugą stronę ulicy, wchodzę do sklepu z
prośbą o wyre... nie zdążyłem skończyć. Zza lady wyszedł starszy pan i
zobaczywszy, że rower nie jest markowy, żaden Wheeler ani Giant powiedział, że
oni mi tego nie zrobią, że w takich rowerach części się nie naprawia tylko
wyrzuca. Był obcesowy i nieprzyjemny.
Na pewno nic u niego już nie kupię. Chciałbym też ostrzec innych użytkowników
rowerów bez znaków firmowych - nie zajeżdżajcie tam. Ja sobie spokojnie
poczekam do końca urlopu serwisu pod numerem 132 - tam zostawię swoje pieniądze.