chechaouen
16.03.08, 14:48
Przyszedlem dzis rano do pracy, a poniewaz jestem dziennikarzem, jak
zawsze dzien zaczalem od lektury konkurencyjnych wydan. Wreszcie
doszedlem do Faktu, przegladam sobie gazetke strona po sronie,
zupelnie nie przeczuwajac, ze juz za chwile caly moj wewenetrzny
spokoj pojdzie sie j...
Wreszcie doszedlem do stron lokalnych i moja uwage przykul wielki,
czerwony krzykliwy tytul. Az oblal mnie zimny pot.
A tekst zaczyna sie tak:
"Groza w Zabkach: Tu rzadza bandyci!
Watahy pijanych dresiarzy i mlodych bandziorow opanowaly
podwarszawskie Zabki! Przeklinaja, pija alkohol, szukaja okazji do
kradziezy i rozroby. Zastraszeni mieszkancy nie wychodza po zmroku z
domu, bo zwyczajnie boja sie. Tymczasem ponad 40-tysieczne
miasteczko patroluje w nocy tylko jeden radiowoz! A bandyci czuja
sie bezkarni."
Dalej tez nie jest lepiej. Przeczytac mozna m.in. taki mrazacy krew
w zylach opis: "Ciemne ulice, blokowiska pelne pijanych chuliganow i
wiecznie zywa legenda mafiosa Henryka N. ps. "Dziad". Kiedys na
porzadku dziennym byly tu strzelaniny i napady, dzis bojki,
kradzieze i awantury sasiedzkie."
Koszmar! Jestem przerazony i zalamany. Bo jak tu nie byc
skoro... "Mlode bandziory i dresiarze czuja sie tu jak u siebie w
domu. Bandami przechadzaja sie po miescie, popijajac piwko. Czuja
sie bezkarnie, bo wiedza, ze policja im nic nie zrobi."
Ilustracja tekstu jest zdjecie kilku patrzacych spode lba wyrostkow.
A jeden z nich faktycznie popija piwko!!!
Juz nie wiem co mam robic. Pocieszcie mnie jakos, powiedzcie, ze
wszystko bedzie dobrze...
:(