olga_jaga
05.06.08, 08:47
Kilka dni temu zwróciłam uwagę administratorowi, że w ostatniej
klatce bloku B-1 nie zatrzaskują się drzwi wejściowe na klatkę
schodową i że taki stan trwa mniej więcej od miesiąca. Administrator
powiedział, że ktoś z lokatorów uparcie przesuwa blokadę w drzwiach
tak, że są one cały czas otwarte i każdy może wejść na klatkę bez
konieczności używania domofonu.
Na moją prośbę przywrócono zamknięcie, lecz wczoraj po południu
drzwi nie dość, że znów były odblokowane, zdjęty bolec z mechanizmu
samohamującego, to drzwi otworzane były na oścież.
Czy ktoś mi może wyjaśnić w jakim celu to robi?