Dodaj do ulubionych

Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano...

09.07.08, 21:15
...coś się stało czy tak już będzie do czasu, aż kilka osób się
powiesi rano?
Obserwuj wątek
    • szara_mysz1 Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 10.07.08, 00:10
      przepraszam a o który Kościół chodzi? Bo jeśli chodzi o Miłosierdzia
      Bożego to nie od kilku dni tylko od conajmniej 7 lat bo tyle
      mieszkam w Ząbkach tam dzwonią dzwony o 6 rano. Dzwonią nie po to
      żeby ludzi pobudzić tylko że to jest znak że za pół godziny odbędzie
      się tam msza. O 17:30 też dzwonią "na mszę" o 18tej.
        • tomkrt Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 10.07.08, 10:55
          ranoma napisał:

          > na Powstańców dzwonią o 6:30, 12 i 18:30, trudno wymagać od księdza, żeby
          > wyłączył dzwony...

          Zwyczajowo dzwony w normalny dzień biją 3 razy dzienie wzywając do modlitwy Anioł Pański rano, w południe i wieczorem

          i dalej podepre sięfragmentami z wikipedii
          pl.wikipedia.org/wiki/Anioł_Pański
          Anioł Pański - chrześcijańska modlitwa maryjna, która przypomina o zwiastowaniu Maryi przez archanioła Gabriela i wcieleniu Jezusa Chrystusa. Odmawiana jest o godz. 6.00, 12.00 i 18.00.
          (...)
          Zwyczaj odmawiania Anioł Pański istniał już w I połowie XIII wieku propagowany przez zakon franciszkanów . Odmawiali oni Zdrowaś Maryjo na wieczorny głos dzwonu, którym dawano znak gaszenia ogni we wszystkich obejściach. Tradycja odmawiania tej modlitwy rozpowszechniła się w XVI w. w całym chrześcijaństwie zachodnim. Wówczas Anioł Pański zaczęto odmawiać także rano na cześć Maryi jako "Jutrzenki Porannej". Zwyczaj odmawiania w południe został wprowadzony w 1456 roku przez papieża Kaliksta III w celu uproszenia u Maryi ratunku przed najazdem tureckim na Konstantynopol . Tradycja tej niedzielnej modlitwy papieża trwa do dzisiaj i gromadzi tysiące wiernych.
    • kikatoja Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 10.07.08, 14:08
      Dziwię się trochę tym pretensjom... W Polsce cały czas jednak jest
      żywa tradycja bicia dzwonów. Ktoś decydując się na mieszkanie przy
      kościele musi to wziąć pod uwagę... Widziały gały co brały -
      kościoła przecież trudno nie zauważyc! A jak widziały to po co
      brały? Jest w tym kraju dużo miejsc gdzie jest daleko pod
      najbliższego kościoła i dzwonów nie słychać... Pomysł aby zmieniać
      tradycję nie jest - moim zdaniem - najlepszy ... Pozdrawiam
      • piotr7171 Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 10.07.08, 15:33
        Zgadzam sie w 100% - "widziały gały co brały" !

        Problem tylko w tym drogi Panie lub Pani , że w 2000 roku jak
        sprowadzałem się na Powstańców żadnego kościała nie było (a nawet
        dziury w ziemi na kosciół).

        Jakiej teraz Pan/Pani argumentacji udzieli?
        ....

        Wiem ! - powie Pan/pani - przeprowadz sie !!
        • ranoma Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 10.07.08, 16:02
          piotr7171 napisał:

          > Zgadzam sie w 100% - "widziały gały co brały" !
          >
          > Problem tylko w tym drogi Panie lub Pani , że w 2000 roku jak
          > sprowadzałem się na Powstańców żadnego kościała nie było (a nawet
          > dziury w ziemi na kosciół).
          >
          > Jakiej teraz Pan/Pani argumentacji udzieli?
          > ....
          >
          > Wiem ! - powie Pan/pani - przeprowadz sie !!

          hmmm z czystej ciekawości...w którym miejscu Pan mieszka? wokół kościoła chyba
          żaden budynek nie jest sprzed 2000 roku...ja mieszkam na osiedlu 15 i dzwony nie
          są jakoś strasznie uciążliwe
        • kikatoja Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 11.07.08, 08:22
          Dzień dobry!
          Nie, nie będę Panu, Panie Piotrze, doradzał przeprowadzki. Pozostanę
          przy argumentacji: widziały gały ... Wprawdzie fizycznie kościoła w
          tymczasie (1-sza połowa 200) nie było, ale trzeba było zerknąć na
          plany zagosopdarowania. Tam był teren zarezerwowany pod kościół.
          Wydaje mi się, że analiza planów zgospodarowania to jedna z
          podstwowych przy kupnie nieruchomości. Weryfikuje się w ten sposób
          potencjalne przyszłe uciążliwe sąsiedztwo ... Chyba Pan tego nie
          zrobił, prawda? No cóż, cżłowiek uczy się na błędach ... Natomiast
          już całkiem nie rozumiem ludzi, którzy kupowali mieszkania w blokach
          tuż przy kościele i teraz im to przeszkadza. Pozdrawiam i miłego dnia
          • piotr7171 Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 11.07.08, 08:51
            Szanowny Panie;
            Ma Pan racje, że nie zobaczyłem na plany. Jeśli twierdzi Pan, że w
            2000 roku w planach było juz miejsce zarezerwowane pod kościół ...
            wierze Panu.
            Fakt powyższy nie usprawiedliwia jednak budzenia mieszkańców
            dzwonami o 6:00 rano.
            Powinien mieć Pan szczęście, że dziś nie latają nad Pana mieszkaniem
            F-16. Ciekawe jak wtedy by Pan sprawidził i gdzie, że będzie taka
            uciążliwość.

            Idąc dalej tym tropem rozumiem, że mogę o 06:05 po zakończeniu bicia
            dzwonów podjechać samochodem pod Pana blok/mieszkanie i trąbić przez
            15 min ? Bo ptrzecież moge sobie tak trąbić ? czyż nie.

            Ps.
            Jeśli ktoś chce zbierać podpisy pod petycją - jestem ZA !!

            • jruszczynska Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 11.07.08, 09:40
              Mieszkam blisko kościoła przy Powstańców i z tego co wiem, to dzwony
              biją o 6:30 a nie o 6:00 ( a weekendy o 7:30). A poza tym cisza
              nocna obowiązuje zwyczajowo do 6:00 rano. Do wszystkiego można się
              przywyczaić (albo założyć okna dzwiękoszczelne). Mieszkałam przez 24
              lata przy przejeździe kolejowym (pociągi jeździły już od 4 rano) i w
              porównaniu z tamtym bicie dzwonów trzy razy dziennie zupełnie mi nie
              przeszkadza.
              • ranoma Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 11.07.08, 09:55
                zgadzam się w zupełności...ja wcześniej mieszkałam w samym centrum Warszawy,
                okna miałam nad przystankiem tramwajowym, obok jeździły autobusy i jeszcze do
                tego metro pod ziemią, które jak przejeżdżało to się kieliszki w kredensie
                trzęsły... cisza nocna jest od 22 do 6... ksiądz jej nie łamie, więc nie sądzę,
                aby coś ktoś mu mógł zrobić... a Ci, którzy sobie kupili mieszkanie w blokach
                zaraz przy kościele i teraz narzekają na dzwony są naprawdę niepoważni... to tak
                jak ludzie przychodzą ze śpiącymi dziećmi na mszę na 11:30 w niedzielę i stają
                pod dzwonnicą....dzwony o 12 biją i budzą dzieci...no i oczywiście winny jest
                proboszcz...
      • ania.kam Re: o 6 rano... 14.07.08, 14:14
        A zna ktoś może sposób na poranne pianie kogutów ?
        Zastrzegam z góry, że podcięcie gardła nie wchodzi w grę !

        I a propos dzwonów - nikt nie narzekał chyba jeszcze na zegar na
        ząbkowskim ratuszu - czyżby nikomu nie przeszkadzał?
      • egzorcysta-poranny Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 30.07.08, 11:22
        egzorcysta-poranny napisała:

        > Widziały gały co kupowały w Ząbkach.Dom Boży już stał a owieczki sprowadziły
        się później i
        > teraz beczą zakłócając posługę Bożą.Czeka was piekło bezbożnicy.
        Co to za cisza na Forum grzesznicy,boicie się gniewu Bożego...!!
        Tym co przeszkadzają dzwony kościelne proponuję sprzedaż mieszkania i
        przeprowadzkę do stolicy tam będzie ciszej i spokojniej...........
        • zonka77 te dzwony 31.08.08, 21:33
          na powstańców są KOSZMARNIE głośne i bardzo uciążliwe :(

          Mogę się tylko cieszyć że nie kupiłam tu mieszkania a jedynie wynajmuję. Uważam
          że to chore zmuszać innych do znoszenia uciążliwości swojego wyznania w tak
          nachalny sposób, mam nadzieję że szybko zrobi się zimno i przy zamkniętych
          oknach uda mi się nie budzić codziennie przez te okropne dzwony (są po prostu
          wyjątkowo GŁOŚNE i to jest uciążliwe)

          Te dzwony faktycznie nauczyły mnie że kupując mieszkanie będę sprawdzać czy nie
          ma w pobliżu kościoła, chociaż nie daje mi to gwarancji że kościół nie wyrośnie
          tam później. Taki urok mieszkania w kraju wyznaniowym :(
          • zonka77 do tych co porównują 31.08.08, 21:39
            dzwony z powstańców do piania koguta czy innych odgłosów wiejskich lub miejskich
            - nie bądźcie proszę śmieszni. To że kogut zapieje nie przeszkadza nikomu - za
            to walące mega głośno i wcześnie rano dzwony owszem. To że raz na jakiś czas
            przejedzie karetka czy przeleci samolot - ledwo słychać. A codzienne długie i
            głośne walenie w dzwony - słychać bardzo bardzo. nawet głośna impreza o ile jest
            raz na jakiś czas jest do zniesienia. I tak nie jest tak głośna jak te dzwony i
            nie jest CODZIENNIE.
            Mam pecha mieszkać zaraz obok tych okropnych dzwonów i niestety nie zwróciłam
            uwagi na nie bo nie miałam wcześniej takich doświadczeń. Mam nauczkę :/
            • zonka77 Re: te dzwony 03.09.08, 19:41
              nie dziękuję. jakoś wytrzymam ;)

              A tak w temacie - dzisiaj miałam pierwsze "starcie" z księdzem w szkole który
              wypytał mi dziecko przy innych uczniach, nie zwolnił z religii mimo
              wcześniejszych ustaleń z wychowawcą i dyrekcją a mnie postraszył kreseczką w
              dzienniku i brakiem oceny.
              Właściwie finalnie mnie to rozbawiło ale zastanawiam się czemu tak trudno pojąć
              że teoretycznie jest u nas wolność wyznaniowa i naprawdę mam prawo nie być
              katoliczką a moje dziecko naprawdę ma prawo nie chodzić na religię w szkole.
              Sama nie wierzę że to piszę ponieważ zawsze staram się raczej integrować, bardzo
              rzadko jak do tej pory narzekałam mimo że doświadczyłam już sporo przykrości z
              powodu nie bycia katoliczką (m.in utrata pierwszej pracy, duże problemy w liceum)
              Jak czytam ze ktoś proponuje mi się wyprowadzić z Polski to chce mi się śmiać na
              smutno bo to idealny obraz tolerancji i wolności wyznania tutaj: "jak Ci nie
              pasuje to spadaj"
              • anka.k76 Re: te dzwony 03.09.08, 21:01
                "jak Ci nie pasuje to spadaj" Dokładnie tak. Tolerancja działa w dwie strony.
                Ty tolerujesz tych co praktykują (sposób dowolny- ich sprawa), oni tolerują, że
                nie praktykujesz- Twoja sprawa. Z tą sztandarową tolerancją zacznij od siebie.
                Wychodzi na to, ze powinnaś zaakceptować dzwony, a jeśli tego nie potrafisz to
                jak na wstępie. Pozdrawiam.
                • corrida_pl Re: te dzwony 03.09.08, 21:26
                  anka.k76 napisała:

                  > "jak Ci nie pasuje to spadaj" Dokładnie tak. Tolerancja działa w dwie strony.
                  > Ty tolerujesz tych co praktykują (sposób dowolny- ich sprawa), oni tolerują, że
                  > nie praktykujesz- Twoja sprawa. Z tą sztandarową tolerancją zacznij od siebie.
                  > Wychodzi na to, ze powinnaś zaakceptować dzwony, a jeśli tego nie potrafisz to
                  > jak na wstępie. Pozdrawiam.

                  veto, sposób powinien być taki, żeby innym nie uprzykrzał życia - na tym polega
                  problem religijności w Polsce (i generalnie współżycia społecznego). Tolerancja
                  katolika jest następująca - ze mną albo przeciwko mnie, czyli "jak Ci nie pasuje
                  to spadaj" - nowa definicja tolerancji. Trochę generalizuję, ale z obserwacji
                  niestety jawi się taki obraz...

                  Co to oznacza, że praktykujący katolicy (tutaj można by jeszcze wgryźć sie
                  głębiej w temat czy chodzenie do kościoła oznacza, że ktoś praktykuje) tolerują
                  tych co nie praktykują?? Możesz rozwinąć ten temat?. O dzięki bardzo, za
                  możliwość nie praktykowania.

                  Ja swoim nie praktykowaniem nikomu nie przeszkadzam... bo i czym tu mam
                  przeszkadzać (chyba, że dla zasady "samiec Twój wróg").





                  • anka.k76 Re: te dzwony 03.09.08, 22:42
                    Witam, czytanie ze zrozumieniem jest na poziomie szkoły podstawowej.
                    Szkoda, że nie przedszkola, bo wtedy mogła bym napisać "do piaskownicy, jak
                    zrozumiesz to wrócisz". Jednak napiszę.
                    Jak zrozumiesz co napisałam, to wróć na forum, a na razie "do piaskownicy".
                    Tolerancja działa w dwie strony. Zrozum.
                    "veto, sposób powinien być taki, żeby innym nie uprzykrzał życia"
                    Tutaj dam pewien przykład. Otóż jest tradycją procesja w uroczystość Bożego
                    Ciała. W naszych starych Ząbkach są wyznaczone ulice, którymi procesja idzie.
                    Mieszkańcy w odpowiedni sposób się przygotowują. Procesja idzie właśnie tymi
                    ulicami co roku. Muszą się przygotować. Czy to jest uprzykrzanie życia? Dlaczego
                    się na to godzą, dekorują ulice, swoje domy.Nie narzekają. Ale pewnie wokół mógł
                    by się znaleźć ktoś komu przeszkadza procesja.I co, reszta po dziesiątkach lat
                    mieszkania tutaj ma tolerować i ustąpić???? A spadaj!!! Nie podoba Ci się znajdź
                    inne miejsce. Tutaj jest właśnie TAK i TAK zostanie? I mam nadzieję, że dzwony
                    będą dzwoniły tak jak w innych ząbkowskich parafiach i nikt tam nie krzyczy, a
                    tu się "powstańcy" odzywają.
                    • corrida_pl Re: te dzwony 03.09.08, 23:22
                      anka.k76 napisała:

                      > Witam, czytanie ze zrozumieniem jest na poziomie szkoły podstawowej.
                      > Szkoda, że nie przedszkola, bo wtedy mogła bym napisać "do piaskownicy, jak
                      > zrozumiesz to wrócisz". Jednak napiszę.
                      > Jak zrozumiesz co napisałam, to wróć na forum, a na razie "do piaskownicy".
                      > Tolerancja działa w dwie strony. Zrozum.
                      > "veto, sposób powinien być taki, żeby innym nie uprzykrzał życia"
                      > Tutaj dam pewien przykład. Otóż jest tradycją procesja w uroczystość Bożego
                      > Ciała. W naszych starych Ząbkach są wyznaczone ulice, którymi procesja idzie.
                      > Mieszkańcy w odpowiedni sposób się przygotowują. Procesja idzie właśnie tymi
                      > ulicami co roku. Muszą się przygotować. Czy to jest uprzykrzanie życia? Dlaczeg
                      > o
                      > się na to godzą, dekorują ulice, swoje domy.Nie narzekają. Ale pewnie wokół móg
                      > ł
                      > by się znaleźć ktoś komu przeszkadza procesja.I co, reszta po dziesiątkach lat
                      > mieszkania tutaj ma tolerować i ustąpić???? A spadaj!!! Nie podoba Ci się znajd
                      > ź
                      > inne miejsce. Tutaj jest właśnie TAK i TAK zostanie? I mam nadzieję, że dzwony
                      > będą dzwoniły tak jak w innych ząbkowskich parafiach i nikt tam nie krzyczy, a
                      > tu się "powstańcy" odzywają.

                      ojojojoj ochłoń, raz, dwa, trzy... oddychamy równo i głęboko, o tak.. już lepiej?

                      Nie obrażam Ciebie czemu mnie obrażasz? (chciałoby sie rzec typowo katolickie).

                      Twój post w ani jednym zdaniu nie odnosi się merytorycznie do kwestii
                      poruszonych w moim poście.

                      Co ma wspólnego dekorowanie ulic z dzwonieniem??? CO MA PIERNIK DO WIATRAKA???
                      Ktoś napisał, że przeszkadzają mu udekorowane ulice?

                      Odrzuć emocje.

                      Od zawsze mieszkam w pobliżu kościoła i NIGDY mi to nie przeszkadzało. Ale nie
                      jestem w stanie pojąc 2 rzeczy:
                      1. Po co tak walić dzwonami (zwłaszcza rano - to rzecz wspólna dla wszystkich
                      kościołów)? Dajcie ludziom pospać.
                      2. Po co nadawać msze przez głośniki na zewnątrz jak nikt nie stoi na zewnątrz?

                      Czy to tak trudno żyć w zgodzie i zrozumieć ludzi, którzy chcą sie w sobotę
                      wyspać, ale nie, nie można trzeba powalić...

                      NIe wiem czemu ale przypomniała mi się ta scenka
                      www.youtube.com/watch?v=TA6zswmE5X4
                      Po złości mógłbym "doradzić", żeby osoby które mieszkają w pobliżu kościoła w
                      czasie mszy słuchały głośno radia... a co nie wolno??
                      • aguszak Re: te dzwony 05.09.08, 12:49
                        corrida_pl napisał:

                        > Od zawsze mieszkam w pobliżu kościoła i NIGDY mi to nie
                        przeszkadzało. Ale nie
                        > jestem w stanie pojąc 2 rzeczy:
                        > 1. Po co tak walić dzwonami (zwłaszcza rano - to rzecz wspólna dla
                        wszystkich
                        > kościołów)? Dajcie ludziom pospać.
                        > 2. Po co nadawać msze przez głośniki na zewnątrz jak nikt nie stoi
                        na zewnątrz?

                        Otóż to, ja też jestem katoliczką, a nie rozumiem, dlaczego poza
                        świętami i na Anioł Pański mają dzwonić?? Przeciez i tak, ten kto ma
                        iść na mszę wie dokładnie, o której godzinie się ona zaczyna, a ten,
                        kto ma to głęboko w poważaniu i tak przez dzwony zachęconym nie
                        będzie...??
    • rossjac Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 02.09.08, 17:55
      zakusa napisał:

      > ...coś się stało czy tak już będzie do czasu, aż kilka osób się
      > powiesi rano?
      Dwa lata temu zamieściłem na forum uwagi odnośnie dzwonienia.Nie jest to może moją zasługą,ale przynajmniej rano nie dzwonią 3-dzwony a tylko jeden. Księdzu Jackowi ,Którego już nie ma w tej Parafii przy okazji kolęndowania zwróciłem na to uwagę i prosiłem by przekazał to proboszczowi.Jest proste wyjście przy następnym kolendowaniu- szczególnie samego proboszcza zapowiedzieć ,że nie uzyska datku jeśli dalej bez umiaru będzie walic w dzwony-(wiejski zwyczaj).
        • zonka77 budynek 03.09.08, 19:44
          mi nie przeszkadza i mało mnie obchodzi. Tak samo jak praktyki religijne i
          wszystko co nie włazi mi butami w życie. Ja nikomu nie włażę i jedyne co mi się
          marzy to aby i mnie nikt nie właził. Tyle.
          • tedglen Re: Od kilku dni dzwony kościelne o 6 rano... 04.09.08, 09:41
            ranoma napisał:

            > minutę, no i to jest takie straszne- wręcz nie do wytrzymania:)

            Sądzę, że są na świecie sprawy gorsze i prawdziwie nie do
            wytrzymania.

            Co do dzwonów - biją minutę i jeden z trzech, wcześniej biły trzy -
            rozmowy mieszkańców z księdzem doprowadziły do zawarcia jakiegoś
            kompromisu. Uważam, że należałoby to docenić, znam nieco proboszcza
            i nie jest on człowiekiem, który nie jest zdolny do zawierania
            kompromisów. I nie jest człowiekiem, który chciałby szkodzić
            mieszkańcom. Proponuję ewentualnie jeszcze porozmawiać na temat
            czasu trwania bicia dzwonów - może zamiast minuty mogłyby bić np.
            pół minuty, może jeszcze krócej? Bicie dzwonów to pewnien symbol -
            mniej istotne są głośność i czas trwania. A może mogłyby bić o 7:00?

            Wydaje mi się, nawet jestem pewnien, że da się ten problem rozwiązać
            w sposób ugodowy, na zasadzie zawarcia KOMPROMISU.
      • piotr7171 Re: Od kilku dni dzwony ... WYROK 60tys EUR 03.09.08, 09:55
        www.tvn24.pl/-1,1563404,0,1,parafia-zaplaci-za-glosne-dzwony,wiadomosc.html
        60 tysięcy euro - tyle za zbyt głośne i zbyt częste bicie
        kościelnych dzwonów musi zapłacić parafia z okolic Genui - pisze
        dziennik "La Repubblica". Wyrok sądu zapadł po 23 latach procesu.
        Po przegranej batalii parafia będzie musiała obniżyć poziom dźwięku
        dzwonów, a także ich częstotliwość ich używania. 60 tysięcy euro
        odszkodowania dostanie nauczycielka mieszkająca nieopodal kościoła.
        Kobieta, narzekająca na uciążliwe sąsiedztwo, walczyła o swoje prawa
        blisko ćwierć wieku.

        Straty fizyczne i moralne

        Sąd uznał, że sąsiadce kościoła pod wezwaniem Madonna del Carmine w
        miejscowości Lavagna należy się zadośćuczynienie "za straty fizyczne
        i moralne". Decydujące w tym wyjątkowo długim procesie okazały się
        zeznania świadków. Jak zeznawali niektórzy z nich, to właśnie z
        powodu głośnych dzwonów nie odwiedzają oni mieszkającej koło
        kościoła kobiety.

        Wysokość odszkodowania uwzględnia również to, jak długo kobieta
        narażona była na te uciążliwości. Sąd uznał, że dzwony biły nie
        tylko zbyt często, lecz przede wszystkim ich bicie przekraczało
        dopuszczalne normy hałasu.

        Zgodnie z wyrokiem, zasądzoną kwotę ma zapłacić parafia oraz jej
        proboszcz. Do sumy 60 tysięcy euro dodano również koszty
        postępowania sądowego w wysokości 8500 euro.

        Na parafię nałożono ograniczenia w używaniu dzwonów: będzie mogła z
        nich korzystać tylko przed mszami oraz podczas świąt Bożego
        Narodzenia i Wielkanocy
          • ranoma Re: Od kilku dni dzwony ... WYROK 60tys EUR 04.09.08, 09:11
            to zależy...jeśli zarzuty są zasadne to pewnie wygra, ale w tej sprawie to nie
            sądzę... bo to tak, jakby powybijać wszystkie koguty żeby rano nie piały i
            powyłączać sygnały w karetkach bo- nie daj Boże- jeszcze jakaś przejedzie pod
            oknem i obudzi w sobotę rano...albo co gorsza w nocy...
            • corrida_pl Re: Od kilku dni dzwony ... WYROK 60tys EUR 04.09.08, 09:17
              ranoma napisał:

              > to zależy...jeśli zarzuty są zasadne to pewnie wygra, ale w tej sprawie to nie
              > sądzę... bo to tak, jakby powybijać wszystkie koguty żeby rano nie piały i
              > powyłączać sygnały w karetkach bo- nie daj Boże- jeszcze jakaś przejedzie pod
              > oknem i obudzi w sobotę rano...albo co gorsza w nocy...

              kogut to natura
              karetka ratuje życie
                • zanecin Re: Od kilku dni dzwony ... WYROK 60tys EUR 04.09.08, 09:59
                  Nie do końca; w typowych sypialniach wśród bloków jest to po prostu
                  kwestia kultury i szacunku do ludzkiej pracy i wypoczynku.
                  Na warszawskiej woli skąd się przeprowadziłem stoi kościół pośród
                  bloków i wyobraźcie sobie że nie bije nie tylko rano ale w ogóle.
                  A Kościół podczas mszy i tak jest pełen.
                  Jest to zwyczaj dobry gdy gęstość zaludnienia jest mniejsza niż w
                  blokowiskach.
                  • corrida_pl Re: Od kilku dni dzwony ... WYROK 60tys EUR 04.09.08, 10:21
                    ranoma napisał:

                    > dla mnie to jest naturalne, że dzwony w kościele biją...zawsze biły i zawsze bi
                    > ć
                    > będą...

                    Nie o to chodzi, jedną z funkcji życiowych koguta jako organizmu żywego jest
                    pianie, podobnie jak kota miauczenie - to jest natura, przyroda i tego się nie
                    zmieni.

                    To, że coś dla kogoś jest naturalne nie znaczy, że jest "poprawne". Dla jednych
                    naturalne może być np smrodzenie grillem na balkonie.

                    Tak jak napisał/a Zanecin - to kwestia kultury.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka