jol-a20
22.07.08, 11:21
www.rp.pl/artykul/165578.html
Polski ksiądz zginął w rejonie Matterhornu
35-letni ksiądz-alpinista Mariusz Królak zginął wczoraj w rejonie
Matterhornu (Alpy Pennińskie) spadając z wysokości 150 metrów -
zawiadomił polski konsulat w Mediolanie.
Według pierwszych ustaleń mężczyzna, proboszcz z centralnej Polski,
poślizgnął się na śniegu.
Ciało wspinacza znaleźli w niedzielę wieczorem włoscy ratownicy na
wysokości około 3400 metrów n.p.m. Kilka godzin wcześniej zostali
telefonicznie zawiadomieni przez towarzysza wspinaczki o zaginięciu
mężczyzny. Obaj poznali się na trasie i zaczęli się razem wspinać.
Podkreśla się, że akcję ratunkową utrudniły i opóźniły trudne
warunki atmosferyczne w górach.
Drugi mężczyzna czuje się dobrze i złoży w poniedziałek zeznania
dotyczące okoliczności wypadku księdza.
Źródło : PAP
Wielka strata ;-( brak słów.