dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu zabaw

21.08.08, 22:40
Zauważyłam że od jakiegoś czasu na miejski plac zabaw na ul.Prusa
przychodzą dzieci (ok 25 osób) z paniami opiekunkami z przedszkola
Bajka. Przyznam że trochę się tym zdenerwowałam poniewaz nagle w
piaskowicy zrobiło się tłoczno w kolejce po zabawki które przyniosły
inne dzieci. Co innego się wymieniać a co innego przychodzić z
pustymi rękami. Czy przedszkole BAjka nie ma swojego placu zabaw? I
czy jeśli już te dzieci przychodzą to nie mogą wziąć ze soba chociaz
kilku łopatek i foremek? Poza tym muszę wtedy pilnowac żeby
biegające starsze dzieci nie poturbowały mojego dziecka bo panie
opiekunki albo rozmawiają sobie na ławce albo kręcą się na
karuzeli!!!!! Przypominam ze na tablicy jest napis "plac zabaw dla
dzeci najmłodszych". Nie spotkałam jeszcze placu zabaw przy
przedszkolu zeby dzieci "z zewnątrz" mogły skorzystać a skoro od
torów do Makro sątylko 2 miejskie place zabaw to może skorzystają z
nich dzieci przychodzące z rodzicami a nie grupy przedszkolne!!!!!
    • prawdziwa.anita16 Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 21.08.08, 23:28
      Przedszkole BAJKA to prywatne przedszkole za, które płaci się znacznie większe
      opłaty niż za "państwowe" a taka wpąłata z pewnością moze starczyć na zakup
      własnych zabawek i placu


      Słuszna uwaga na olac zabaw do przedszkola nie wolno...
      Przesadzaja w tych prywatniutkich
      • bonel Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 22.08.08, 10:08
        To jeszcze nic. Za prywatne przedszkola płacimy jeszcze więcej niż się wydaje.
        Prywatne przedszkola dostają dotacje z Urzędu. To są pieniądze z naszych
        podatków.Co najśmieszniejsze te publiczne pieniądze, nie są kontrolowane.
        Nieźle dokładamy z dotacji a nie powoduje to obniżki w cenie za przedszkole.
        Dobre nie?
        • robert_swiatkiewicz wydatki kontrolowane 22.08.08, 14:11
          bonel napisał:

          > Prywatne przedszkola dostają dotacje z Urzędu. To są pieniądze z naszych
          podatków.Co najśmieszniejsze te publiczne pieniądze, nie są kontrolowane. Nieźle
          dokładamy z dotacji a nie powoduje to obniżki w cenie za przedszkole.

          Faktem jest że każda jednostka samorządu terytorialnego musi dotować
          przedszkola prywatne. Jeżeli się nie mylę jest to 75% procent kosztów
          funkcjonowania placówki publicznej w przeliczeniu na 1 dziecko.

          Natomiast nie wiem na jakiej podstawie Pan twierdzi że te wydatki nie są
          kontrolowane. Przedszkola systematycznie składają informacje o liczbie dzieci
          oraz wypełniają wnioski o udzielenie dofinansowania. Są one każdorazowo
          sprawdzane przez odpowiednie komórki UM.
          • bonel Re: wydatki kontrolowane 26.08.08, 10:01
            To gdzie na stronie Urzędu mogę znaleźć jakiś protokół z kontroli?

            Czy np. wszystkie dzieci wpisane na listę chodziły do przedszkola cały miesiąc
            i wtedy przedszkole dostaje te 75% za cały miesiąc. I czy za każde zadeklarowane
            dziecko wpisane na listę a chodzące do przedszkola np. pół miesiąca dostaje to
            przedszkole proporcjonalnie mniej?

            Proszę mi odpowiedzieć jednoznacznie - czy były robione takie kontrole
            sprawdzające ile dane dziecko chodziło w danym miesiącu do przedszkola i ile się
            należy proporcjonalnie do tego dofinansowania?

            Ma Urząd do tego prawo czy nie?
    • olcialas Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 22.08.08, 11:17
      Orientuje się może Pani, z której Bajki na ten plac zabaw przychodzą dzieci? To
      dość istotna sprawa, a Bajki są trzy...
      • wkurzona.mama.13 Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 22.08.08, 17:02
        to przedszkole mieści się za apteką na 3 maja. Wejście mają od ul.
        Poniatowkiego. Jest tez przedszkole Bajka na Skrajnej ale te dzieci
        szły pieszo a ze Skrajnej musiałyby przyjechac autobusem bo to
        daleko.
        Nie jestem przeciwna tym dzieciom ale jeśli nawet przyjdzie 20
        dzieci z matkami to każda pilnuje swoje i jest jakiś porządek a jak
        przychodzą dzieci z przedszkola to jest totalny sajgon. Z resztą po
        to matki z małymi dziećmi przychodzą koło południa na plac zabaw
        żeby po południu nie dusić się z dziećmi które są po zajęciach
        przedszkolnych czy szkolnych, bo i takie dzieci tam przychodzą.
    • 4edyta Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 22.08.08, 13:40
      Też to zauważyłam. Jakie było moje zdziwienie, gdy któregoś dnia poszłam na plac
      zabaw z moim niespełna dwuletnim synkiem a tam tłok, że szpilki wcisnąć nie można.
      Wydaje mi się, że były to dzieci z przedszkola na 3- go Maja, bo po zabawie w
      tamtą stronę skierowała się grupa
      • ja.z.zabek Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 22.08.08, 16:55
        :-) To akurat żadne wytłumaczenie. Biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie Bajki są
        po drugiej stronie torów kolejowych, właściwym jest kierowanie się z stronę
        przejścia przez nie... Z placu przy Prusa chyba nie widać co dzieje się z grupą,
        która minie już tory kolejowe...? ;-)
        • 4edyta Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 22.08.08, 20:58
          Biorąc pod uwagę odległość i to, że dzieci przyszły na pieszo nie sądzę, żeby to
          było przedszkole znacznie oddalone od placu zabaw na Prusa
          • robert8882 Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 22.08.08, 21:35
            Popieram inicjatywę.
            Jest to skandal, iż dzieci bawią się na placu zabaw.
            Gdzie podziewa się straż miejska? Zamiast zająć się czymś poważnym - pilnuje
            umów śmieciowych - ot co.
            Place zabaw nie po to powstały, aby każdy mógł sobie wejść i pobawić się w
            piaskownicy. Należy jasno określić grupę dzieci, które będą wpuszczane na plac,
            oraz wywiesić tablicę ze zdjęciami dzieci, które nie są mile widziane.
            Dzieciom na placach zabaw mówimy stanowcze NIE!
            • macdalena Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 23.08.08, 22:04
              najpierw przeszkadzaly mieszkancom psy a teraz dzieci bawiace sie na placu
              zabaw. to gdzie maja sie bawic? na ulicy?
              • prawdziwa.anita16 odpowiedź dla macdaleny 23.08.08, 22:28
                Prosze Pani nam nie przeszkadzają dzieci tylko fakt, że prywatne przedszkola
                podkreślaja , iz w sojej ofercie maja plac zabaw przy własnym przedszkolu.

                Są zasady i trzeba się tego trzymać. Sama płacę za prywatne i nie podoba mi się
                fakt, iz dzieci wychodzą na plac zabaw poza...
                • robert8882 Re: odpowiedź dla macdaleny 23.08.08, 23:02
                  Zgadza się.
                  Czemu dzieci wychodzą poza ogrodzenie przedszkola?
                  Powinny siedzieć na własnym placyku. Wycieczka do lasu, czy na inny placyk zabaw
                  jest jakąś kompletną pomyłką. Mogą coś zniszczyć, albo przestraszyć inne dzieci.
                  Muszą się nauczyć, że pojęcia takie jak przyjaźń czy tolerancja są to jedynie
                  puste hasła.
                  • wkurzona.mama.13 do robert8882 24.08.08, 00:14
                    Tolerancja? Nie znam przedszkola które wpuszczałoby na swój plac
                    zabaw dzieci nie chodzace to tego przedszkola. Więc gdzie ta
                    tolerancja w drugą stronę?
                    Dziecko 5-6 letnie wyrywające z rączki foremki czy łopatkę dziecku
                    poniżej 3 r.ż to nie może zniszczyć albo przestraszyć?
                    Panie Robercie (jeśli ma pan tak na imię), chyba pan nie ma dzieci,
                    jeśli pan nie rozumie problemu... albo nie! Własnie ma pan dziecko
                    chodzące do przedszkola Bajka i dlatego pan się tak oburza.
                    Jeśli przedszkolaki (w godzinach kiedy powinny być w przedszkolu)
                    będa okupowac miejski plac zabaw to gdzie mają się podziac dzieci
                    nie chodzące do przedszkola? Nie każdego stać żeby chodzić do Hipcia
                    czy Edukado za 10 zł 3 godziny i to jeszcze nie na powietrzu. Gdzie
                    pana tolerancja? A co dzieci "nieprzedszkolne" to gorsze?
                    • robert8882 Re: do robert8882 24.08.08, 19:44
                      Proszę jeszcze raz wszystko powoli przemyśleć, zastanowić się, i dać znać.
                      pozdrawiam
                    • 1mirek5 Re: do robert8882 25.08.08, 10:02
                      Miejski plac zabaw jest miejscem gdzie mają prawo bawić się wzystkie
                      dzieci na równych zasadach czy to się komuś podoba czy nie. Nie
                      można zabronić dzieciom z przedszkola odwiedzania tego placu. A
                      rozwiązanie problemu jest proste jak się komuś nie podoba ilość
                      dzieci na placu może poszukać innego gdzie jest mniej Zaznaczam że
                      nie jestem bezdzietnym kawalerem mam 3 małych dzieci i rozumiem
                      problem ale trochę wyrozumiałości nikomu jeszcze nie zszkodziło
                      • 4edyta Re: do robert8882 25.08.08, 12:46
                        Biorąc pod uwagę ilość miejsc do zabawy w Ząbkach, gdzie można byłoby się udać z
                        dzieckiem to trudno jest iść gdzie indziej. Są tylko dwa place zabaw a dzieci z
                        roku na rok przybywa.
                        • corrida_pl Re: do robert8882 25.08.08, 13:20
                          hmm... może sprawdzać meldunki rodziców/dzieci chcących korzystać z placu zabaw
                          :D. Osobom nie zameldowanym mówimy stanowcze NIE.
                        • jolanta_robert Re: do robert8882 25.08.08, 13:34
                          4edyta napisała:

                          Biorąc pod uwagę ilość miejsc do zabawy w Ząbkach, gdzie można
                          byłoby się udać z dzieckiem to trudno jest iść gdzie indziej. Są
                          tylko dwa place zabaw a dzieci z roku na rok przybywa.


                          Niestety placów zabaw dla dzieci jest mało, myślę, że mogłoby być
                          ich więcej, poza tym wydaje mi się, że jeśli prywatne przedszkola są
                          dotowane przez UM to może można by było też współfinansować place
                          zabaw dla dzieci tam uczęszczjących, a w zamian taki plac zabaw
                          mógłby byc czynny dla dzieci z zewnątrz np w okreslonych godzinach
                          (posiłków, leżakowania, poza godzinami pracy przedszkola ...), jest
                          to jakiś pomysł, poza tym w innych miejscach też można by było
                          zrobić kilka placów zabaw
                          • robert8882 Re: do robert8882 25.08.08, 16:33
                            Ogólnodostępne place zabaw powinny być lokalizowane w miejscach, gdzie możliwa
                            będzie ich obsługa przez personel szkół, przedszkoli czy innych placówek
                            finansowanych przez urząd.
                            Place powinny mieć np przykrywane na noc piaskownice, aby nie stały się toaletą
                            kocurów, czy zamykane ogrodzenia by ograniczyć picie piwa na huśtawkach.
                            Ograniczanie dostępu jakichkolwiek dzieci uważam za żart.
                            Przyzwoite wyposażenie placów przedszkolnych w zamian za publiczne udostępnienie
                            ich w określonych godzinach wydaje się ciekawym pomysłem.
                            Strach jednak wpuszczać użytkowników w stylu wkurzonej.mamy. Piaskownica zacznie
                            przypominać obrady sejmowe.
                            • wkurzona.mama.13 Re: do robert8882 26.08.08, 01:45
                              robert8882 napisał:

                              > Place powinny mieć np przykrywane na noc piaskownice, aby nie
                              stały się toaletą
                              > kocurów, czy zamykane ogrodzenia by ograniczyć picie piwa na
                              huśtawkach.

                              Zapraszam na plac zabaw na Wyspiańskiego. Tam to jest na pewno kocia
                              toaleta bo już na pierwszy rzut oka widac że w piaskowicy jest syf.
                              Piaskowinica nie jest przykrywana. Ale za to są huśtawki, bo na
                              Prusa ich nie ma. Więc nie pozostaje nic innego jak huśtać dziecko
                              na Wyszyńskiego a babki robić na Prusa.

                              > Ograniczanie dostępu jakichkolwiek dzieci uważam za żart.

                              A co pan sądzi o tym że na plac zabaw na Wyspiańskiego przychodzą
                              dzieci szkolne IV, V klasa i starsze mimo że jest tablica że "dla
                              dzieci do lat 9"?? A ja tej tablicy nie pisałam, więc powinno się
                              ograniczać dostęp czy nie?

                              > Przyzwoite wyposażenie placów przedszkolnych w zamian za publiczne
                              udostępnieni
                              > e
                              > ich w określonych godzinach wydaje się ciekawym pomysłem.

                              Pomysł popieram.

                              > Strach jednak wpuszczać użytkowników w stylu wkurzonej.mamy.
                              Piaskownica zaczni
                              > e
                              > przypominać obrady sejmowe.

                              Coraz bardziej pana lubię za uszczypilwość :)

                              Po prostu największym problemem jest brak placów zabaw. Rozwiązaniem
                              byłyby place zabaw odpowiednie dla różnych grup wiekowych. Dla tych
                              pow. 9 r.ż także.

                              A może ktoś wie co dalej z ogrodzonym placem obok Kościoła
                              Miłosierdzia Bożego? Było boisko do kosza... było :( Tam powinien
                              być plac zabaw z prawdziwego zdarzenia.
                    • macdalena Re: do robert8882 25.08.08, 21:49
                      czytam pani posty i odnosze wrazenie ze to co pania boli to fakt ze jednych stac
                      na prywatne przedszkole z latowscia, innych z trudem a jeszcze innych wcale. tak
                      urzadzony jest swiat prosze pani ale niech sie pani zastanowi czemu winne sa dzieci?
                      poza ty, jesli jakis teren nalezy do przedszkola to faktycznie przebywac na nim
                      moge okreslone osoby, jesli natomiast teren nalezy do miasta to moga przebywac
                      na nim wszyscy. i nic pani do tego.
                      • wkurzona.mama.13 Re: do macdalena 26.08.08, 02:06
                        macdalena napisała:

                        > czytam pani posty i odnosze wrazenie ze to co pania boli to fakt
                        ze jednych sta
                        > c
                        > na prywatne przedszkole z latowscia, innych z trudem a jeszcze
                        innych wcale. ta
                        > k
                        > urzadzony jest swiat prosze pani ale niech sie pani zastanowi
                        czemu winne sa dz
                        > ieci?
                        > poza ty, jesli jakis teren nalezy do przedszkola to faktycznie
                        przebywac na nim
                        > moge okreslone osoby, jesli natomiast teren nalezy do miasta to
                        moga przebywac
                        > na nim wszyscy. i nic pani do tego.

                        Przecież dzieci przedszkolne moga przyjśc na plac zabaw PO zajęciach
                        w przedszolu. DAJCIE SZANSĘ NA ZABAWĘ MŁODSZYM DZIECIOM. Tym
                        bardziej że przedszkola mają własne place zabaw.

                        Dzieci są niewinne przyznaję. Po prostu wyprowadziło mnie zachowanie
                        pań przedszkolanek które nie umiały zając się dziećmi. Jakoś panować
                        nad nimi choć trochę. Dzieci swoje a panie kręcące się na karuzeli
                        swoje. NA ostatniej!!!! czynnej karuzeli po tej stronie bo juz na
                        Wyspiańskiego jest zepsuta.

                        Moje dziecko też pójdzie do przedszkola i nie chciałabym żeby było
                        pod opieką takich pań, bo na ogrodzonym terenie to jeszcze pół biedy
                        ale "po drodze" i to jeszcze przez tory... w końcu nie dużo potrzeba
                        do nieszczęścia.
                • macdalena Re: odpowiedź dla macdaleny 25.08.08, 21:45
                  a ten plac zabaw na ktorym bawia sie dzieci z prywatnego przedszkola nalezy do
                  pani mam rozumiec? jesli nie podoba sie pani ze dzieci wychodza poza teren
                  przedszkola (co za absurd!co w tym zlego?) to moze pani:
                  1. opiowac sie dzieckiem w domu
                  2. zatrudnic nianie
                  3. poprosic przedszkolanke aby pani dziecko murow przedszkola nie opuszczalo pod
                  zadnym pozorem
                  4. zmienic przedszkole

                  doprawdy nie rozuiem problemow panstwa
                  • bonel Re: odpowiedź dla macdaleny 26.08.08, 09:52
                    To jest ogólnodostępny plac dla dzieci mieszkańców Ząbek.
                    Idąc Pani tokiem to po co place zabaw przy prywatnych przedszkolach, niech
                    wszystkie korzystają z tego co publiczne. Ciekawe co wtedy by Pani powiedziała?
                    Budujemy te place dla siebie czy dla prywatnych przedszkoli? I jest problem na
                    odwrót - czy jednostka publiczna może korzystać ot tak sobie z prywatnego placu
                    zabaw? Opisywane były przypadki korzystania z prywatnego placu zabaw osiedla
                    Kopernik.

                    Czy jak będzie zabawa organizowana przez Urząd to jakaś firma może zaprosić z
                    formie zorganizowanej swych pracowników i korzystać z niego za darmo jak zwykli
                    mieszkańcy dla których jest ta zabawa robiona?
            • suiana Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 26.08.08, 09:26
              Brawo,popieram,toż to skandal!!!!!
    • maargolcia28 Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 26.08.08, 15:08
      Popieram:)Dzieci z przedszkola Bajka mają swoj plac zabaw zaraz za
      budynkiem,wiec nie powinny panie krążyc po publicznych
      placach.Przedszkole Bajka dostaje odpowiednie fundusze na utrzymanie
      i modernizacje sojego placu zabaw i czesne tez nie nalezy do
      najtańszych.A mamy ktore wybiorą sie ze swoim dzieckiem narzekają ze
      dzieci z przedszkola zabieraja zabawki i jest wieczna walka:/
      • mariolka.2ol.3.3.0 Re: dzieci z przedszola BAJKA na miejskim placu z 26.08.08, 17:25
        Z tego co wiem dzieci z przedszkola Bajka gościły na placu zabaw zaledwie 3
        razy. Na regulaminie nie znalazłam informacji, określającej jednoznacznie
        liczbę dzieci, które mogą przebywać na placu(być może to błąd), ale przestępstwa
        nie popełnili. Nie ubyło terenu po ich wizycie, a dzieciaki cieszyły się, że
        mogą zwiedzić inne miejsce. Zabierania zabawek osobiście nie widziałam. Walka
        będzie zawsze. Człowiek człowiekowi wilkiem i to jest przyczyna naszego sporu.
        Nigdy nie będzie idealnie.
Pełna wersja