woda w części wspólnej.

20.10.08, 12:24
Witam.
Szanowni Państwo, jeszcze dziś doszły mnie słuchy(potwierdzone), że
panowie budowlańcy z budowy pod lasem, przychodzili sobie na nasze
osiedle i pobierali wodę z tych ujęć do podlewania trawy. (herbatka,
mycie itp.)
A kto za to zapłaci?
pozdr.

    • pudz2 Re: woda w części wspólnej. 22.10.08, 11:22
      Potwierdzam wczoraj koło godz. 20.00 panowie z budowy wynosili
      baniak z wodą z piwnicy proponuję pozamykać dostęp do wody osobą
      postronnym. Te osoby znają kody do furki oraz mają piloty do bramy
      wjazdowej. A potem się dziwić, że są włamania do mieszkań jeżeli
      wszyscy znają nasze kody uniwersalne.
      • rafik75_1 Re: woda w części wspólnej. 22.10.08, 21:19
        Dokładnie tak jest. Nasz zarząd powinien chyba porozmawiać z
        P.Abucewicz w tej sprawie. Co z tego, że my będziemy ograniczać
        zużycie wody, jak będziemy musieli dopłacać za tych budowlańców. To
        nie jest ich własność, żeby mogli tu łazić jak im się podoba. A
        później są kradzieże, a to kosiarka, a to coś tam.
        • kona77 Re: woda w części wspólnej. 23.10.08, 09:06
          Moi Drodzy,
          Zarząd czyli między innymi ja zgłosiliśmy tę sprawę wczoraj do Zarządcy i do p. Abucewicza.
          Pani Bożenka (nasz Zarządca) będzie rozmwiała na ten temat również z p. Abucewiczem i sprawa z wodą zostanie szybko wyjaśniona, o czym zostaniecie niezwłocznie Państwo poinformowani.
          Pozdrawiam,
        • pudz2 Re: woda w części wspólnej. 23.10.08, 17:51
          A co do kradzieży mieszkań na pewno taka sytuacja by nie miała
          miejsca gdyby blok był ogrodzony metalowym płotem jak mamy zapisane
          w umowach a nie blachą. I oczywiście żeby działało oświetlenie.
          Nasz zarządca powinien zrobić wszystko aby nasz blok został
          ogrodzony i oświetlony. Nawet założenie systemu monitoringu nic nie
          da. Każdy i tak będzie mógł sobie wejść na nasz teren i wynieść z
          mieszkań wszystko.
      • grafitoweosiedle Re: woda w części wspólnej. 23.10.08, 21:34
        Od 21.10. woda zewnętrzna jest zakręcona, owszem wynosili baniak z wodą ale nie z piwnicy tylko z mieszkania...to tak wyjaśniając owe pomówienia...pozatym woda do podlewania ma oddzielny licznik i nie jest liczona w kwocie ponad 10 zł za m3...tylko dużo taniej, więc jeżeli zużyli ten m3 czyli 1000 l. to ja zapłacę.. Pilotów do bramy też nikt obcy nie posiada...ale rozumiem, że Ktoś może mieć problem...więc przepraszam, że żyję... a jeżeli ma Pan jeszcze jakieś problemy to chyba zna Pan mój telefon...tylko rozumiem, że tak na forum łatwiej anonimowo coś napisać...i to była moja pierwsza i ostatnia wypowiedź na forum...
        Andrzej A.
        • krzysdom [...] 24.10.08, 14:03
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pudz2 Re: woda w części wspólnej. 24.10.08, 16:56
            Nie ustosunkował się Pan do mojego pytania: kiedy będzie ogrodzony
            teren metalowym płotem . Co do wody: na własne oczy widziałem jak
            wynoszą proszę nie zamydlać oczu. Dosyć tych ściem. Jak Pan
            zamierza rozliczyć prąd który ciągniecie od nas ze skrzynki za to
            też mamy zapłacić. Czy Pan skoro za wszystko płaci też nam pokryje
            te koszty.
            • badzia75 Re: woda w części wspólnej. 25.10.08, 11:58
              Nie trzeba być bystrym, panie Pudz2, żeby się zorientować, że póki
              co za prąd nie płacimy. Jeżeli chodzi o zużycie "wspólnej" energii
              elektrycznej, to może warto podkreślić,że niektórzy mieszkańcy
              osiedla, często wieczorami spotykają się w garażu na "podawędkach".
              Oni też zużywają energię,za którą trzeba zapłacić, ale tego pewnie
              pan nie widzi??? A tak na marginesie, sprawdzenie kto wpisuje na
              forum posty jest do sprawdzenia. Nie pozdrawiam
              • pudz22 Re: woda w części wspólnej. 29.10.08, 10:05
                Czy już mam się bać??, bo Pani sprawdzi kim jest pudz2(pudz22) -
                mogę powiedzieć to Pani prosto w oczy co myślę o wykończeniu mojego
                mieszkania i innych nieprawidłowościach - tylko w takim razie
                dlaczego Pani pisze jako badzia75. Czy występuje Pani na forum jako
                właściciel mieszkania czy deweloper?
                Ponadto jak sama Pani pisze za wspólną energię jeszcze nie płacimy
                to, po co się przejmować na zapas, podobnie jak za zużycie wspólnej
                wody.
                • grafitoweosiedle Re: woda w części wspólnej. 29.10.08, 10:52
                  Pragnę Pana uspokoić, że jeżeli będę miała ochotę wypowiedzieć się na tym forum,
                  to zrobię to tak jak w chwili obecnej pod nickiem "grafitoweosiedle" tak jak to
                  robiłam od początku istnienia tegoż forum. Więc proszę nie identyfikować każdego
                  wpisu z moją osobą, bo może się to objawić jakąś obsesją. A co do Pana problemów
                  technicznych, to radzę inną drogą. Przysługują Panu gwarancje oraz rękojmie i
                  można z nich korzystać. Jeżeli coś jest nie tak to można to naprawić, ale na
                  pewno nie pisaniem na forum, tylko zgłoszeniem problemu.
                  Monika A.
                • badzia75 Re: woda w części wspólnej. 29.10.08, 15:31
                  Występuję na forum jako właściciel mieszkania. Jeśli chodzi o
                  sprawdzanie loginów, to miałam na myśli raczej ewentualne procesy
                  sądowe o zniesławienie :)Poza tym, jeśli mieszkanie na naszym
                  osiedlu tak Pana/Panią męczy, to proszę sprzedać. Oszczędzi Pan/Pani
                  wszystkim nerwów.
          • rocznik1972 Re: woda w części wspólnej. 25.10.08, 00:19
            Żenada! To się Pan popisał Panie krzysdom ! to się nazywa dowartościowanie samego siebie...jakby nie był bystry to by z nudów wypisywał głupoty na forum, a nie bloki budował! zawiść i zazdrość, aby tylko kogoś z błotem zmieszać.
            "Cieszy nas fakt" - kogo cieszy ? może nie należałoby generalizować,bo mnie i mojej małżonki nie cieszy, a i kilku moich sąsiadów też nie jest chętnych do podpisywania się pod czymś takim. Wy ludzie się chyba nudzicie i mało w swoim życiu doświadczyliście. Mało tego, to jeszcze robicie tylko na szkodę pozostałym. A pudz2 z tym prądem to też wyskoczył, trzeba choć tylko trochę się orientować, żeby wiedzieć, że Pan A. obciążałby Pana kosztem zużytego prądu jakby był podłączony pod Pana licznik a nie do skrzynki, której jest właścicielem - to się ubawiłem.Jak nie ma o co to i o szklankę wody, oby tak dalej. A tak już wszystko analizując to P.A. jest właścicielem mieszkania tak jak i my wszyscy, więc taczki i Panów budowlańców to mógłby wprowadzać co 10 sekund i nikogo nie powinno to obchodzić.
            • kona77 Re: woda w części wspólnej. 26.10.08, 23:00
              Rocznik1972, super podejście i dokładnie podzielamy (ja i mój mąż) Twoje zdanie:))) Sądziłam tak naprawdę, że utnę tę beznadziejną dyskusję informacją, że Zarząd i Zarządca będą rozmawiali na temat wody w najbliższym czasie i o wynikach tych rozmów zostaniecie Państwo poinformowani niezwłocznie.
              A co do Pudz2 to może zachowałby Pan swoje uwagi dla siebie i sam na sam porozmawiał z P. Andrzejem, a nie anonimowo wpisywał posty na forum.
              Sprawy prądu nie będę komentować, bo myślę, że post na ten temat był po prostu żenujący. A może Pan Pudz2 dopytałby się o rachunki za gaz czy elektryczność, skoro tak skurpulatnie chce Pan rozliczać ze wszystkiego Dewelopera??
              A tak na marginesie, jeśli chce Pan uzyskać odpowiedź na jakieś pytanie, to najpierw trzeba je zadać stawiając na końcu zdania znak zapytania.
              Życzę nam Wszystkim abyśmy mieli tylko takie problemy:)
              Pozdrawiam,
              • pudz22 Re: woda w części wspólnej. 29.10.08, 10:07
                Co do rozliczeń – proszę zająć się swoimi rachunkami i tym, czym
                pani powinna!!!
                Jako członek Zarządu może zajęłaby się Pani wreszcie działalnością
                na rzecz i dla dobra wspólnoty a nie zajmowała się obroną
                dewelopera - chyba, że miało to być główne pani zajęcie????.
                • kona77 Re: woda w części wspólnej. 29.10.08, 10:51
                  Droga Pani Sąsiadko pudz22.
                  Wreszcie????? A spotkania z 5 firmami zarządzającymi to Pani przeprowadziła inwestując w to swój czas i telefony??? Tak?? Wybierając bank i firmę sprzątającą również, tak?? Bo jakoś Pani nie widziałam. Chyba w takim razie muszę iść do okulisty.
                  Ja do swojej działalności jako członek Zarządu nie mam żadnych zastrzeżeń, a jeśli Pani takowe ma, to zapraszam do siebie, wtedy porozmawiamy bezpośrednio w 4 oczy, a nie na forum. Takie sprawy trzeba wyjaśniać sobie prosto w oczy.
                  Jako Zarząd działamy zawsze dla dobra Wspólnoty, ale nie rozumiem czemu mielibyśmy walczyć z Deweloperem, a nie wyjaśniać spraw polubownie.
                  Natomiast mam wrażenie, że to Pani ma jakiś problem.
                  Nie rozumiem, czmu nie zadzwoni Pani jak normalny człowiek do Dewelopera i nie porozmawia otwarcie, próbując znaleźć wspólne wyjście, ale widać lepiej pisać anonimowo na forum, niż pokazać "twarz" i porozmawiać otwarcie o niedoskonałościach i problemach.
                  Niestety w każdej nieruchomości, żeby wszyscy stawali na głowie to zawsze znajdzie się ktoś, komu nic się nie będzie podobało i nic nie będzie pasowało.
                  Czemu tak chętnie nie zabierała Pani głosu na zebraniu i nie poruszyła wszystkich trapiących Panią problemów?? Wtedy wszyscy mieszkańcy mieliby okazję ustosunkować się do tego.
                  A co do rachunków, to ja swoje mam uregulowane.
                  Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę bardzo miłego dnia.
        • ona1-123 Re: woda w części wspólnej. 24.10.08, 14:20
          Oburzać się tak od razu nie ma powodu.Budujecie Państwo nie pierwszy
          blok i wiadomo że jakies niemiłe sprawy zawsze wychodzą i trzeba sie
          z tym liczyć.Każdy mieszkaniec stara się interesować wspólnymi
          sprawami tym bardziej w związku ze zdarzeniami jakie miały
          miejsce.Sasiedztwo jest na pewno wygodne dla nowej inwestycji ale
          należałoby chociazby na zebraniu zapytac mieszkańców.Panowie z
          budowy może po zwróceniu uwagi dopiero zaczęli brać wodę z
          mieszkania ale wczesniej korzystali z wody na zewnątrz.Czy pilota
          ktoś posiada czy nie to na pewno Panowie w pewnym czasie stawiali
          tam swoje taczki.Niestety to mała społeczność i nie da sie pewnych
          spraw nie zauwżyć.Może lepiej normalnie porozmawiać z mieszkańcami
          bez żadnych "kwasów" i złości.
Pełna wersja