wstachera
16.03.09, 09:06
Mało brakowało , aby takie ogłoszenie Przedsiębiorstwa Gospodarki
Komunalnej w Ząbkach pojawi się w prasie.
Jak pamiętamy w minionych dwóch latach taki nowoczesny sprzęt został
przez Urząd Miasta zakupiony za ponad 2 mln zł i trafił jako wkład
do nowotworzonej spółki komunalnej PGK w Ząbkach.
Miało być czysto, bez śmieci, bez dziur i z czarnymi nawierzchniami
zimą.
Niestety życie szybko zweryfikowało te zapowiedzi.
Przetargu na opróżnianie ulicznych koszy nie wygrało PGK, choć ma
super śmieciarkę, ale prywatna firma, która, jak sam stwierdził na
ostatniej Sesji Rady Miasta Prezes PGK p. Robert Świątkiewicz ma
niższe koszty. I tu się trzeba zgodzić. Nasze PGK niskich kosztów
nie ma. Do tej pory w MZK był jeden kierownik, który zawiadywał
całością. Teraz w PGK mamy trzech prezesów. Doszli p. Robert
Świątkiewicz (PiS), który nie mógł już pełnić funkcji Sekretarza
Miasta i p. P Uściński (PiS), który musiał odejść ze stanowiska
Starosty. Dwa dodatkowe, wysokopłatne etaty nie pozostają bez wpływu
na konkurencyjność naszego PGK.
Co więc zrobił Urząd Miasta aby ratować swój nierentowny moloch z
kolegami na stanowiskach Prezesów? Kolejny przetarg ogłosił w takiej
formie, że oprócz PGK nie zgłosił się nikt, bo przetarg obejmował
wszelkie aspekty działalności: mycie i zamiatanie ulic, naprawa
nawierzchni, opróżnianie koszy ulicznych, mycie wiat przystankowych,
zimowe utrzymanie dróg oraz malowanie oznakowania i oczywiście nie
można było składać ofert cząstkowych. Małe firmy, które cenowo
byłyby konkurencyjne dla PGK, nie mają tak szerokiego zakresu
działalności. Zostały więc wyeliminowane przez taką organizację
przetargu.
Reasumując za pieniądze Miasta, czyli nas wszystkich zakupiony
został drogi sprzęt, który żeby mógł być wykorzystywany przez
przedsiębiorstwo-„schronisko dla działaczy partyjnych”, wymaga
dodatkowych środków również z naszych pieniędzy.
Pamiętam, kiedy na Sesjach były uzasadniane tak drogie zakupy,
ważnym argumentem było to, że za pomocą tego sprzętu będziemy
świadczyć płatne usługi dla okolicznych gmin, co zmniejszy nasze
koszty. Dziś nie tylko nie świadczymy usług na zewnątrz (choc PGK
startuje w przetargach), ale musimy szukać sposobu, aby drogie PGK
miało jakiekolwiek zajęcie.
A wszystko to pod szyldem „uczciwy, kompetentny, skuteczny”.
radny Waldemar Stachera
CZAS NA ZĄBKI