kombinowanie rodziców

25.03.09, 12:08
Dwa dni temu odbierając syna z przedszkola byłam świadkiem rozmowy
kilku osób (ja ubierała dziecko w szatni, natomiast trójka osób
dorosłych rozmawiała sobie bez skrępowania). Stały przed
sekretariatem w przedszkolu w celu złożenia dokumentów / wniosków o
przyjęcie dziecka do przedszkola. Powiem szczerze jestem tą rozmową
zbulwersowana. Jedna z pań chwaliła się pozostałym, że w pracy nie
była od 4 lat, teraz kończy się wychowawczy, ale do pracy nie wraca,
bo szef dał jej wypowiedzenie i zwolnienie ze świadczenia pracy, ale
podstemplował jej zatrudnienie i z takim zaświadczeniem i pełnym
uśmiechem składa dokumenty do przedszkola jako matka pracująca, a
jak sama powiedziała pracy to MOŻE będzie szukała ale po wakacjach,
na razie mąż pracuje i starczy. Na to jeden z panów pochwalił się,
że jest na bezrobotnym od października, a zaświadczenie wystawił mu
kolega, który ma założoną własną działalność. Przecież jak zadzwonią
do niego, to powie, że tu jego kolega pracuje. Na to trzecia osoba,
kobieta, pochwaliła się, że nie pracuje, bo jej mąż ma zakład
mechaniczny i ktoś musi się domem zajmować, kolega męża wystawił jej
zaświadczenie, do pracy nie pójdzie, bo w domu ma jeszcze jedno
malutkie dziecko, ale łatwiej będzie jej się zorganizować, gdy jedno
z nich będzie pod opieką przedszkola.

Powiem szczerze jestem zbulwersowana, nie tym, że te osoby chcą aby
ich dzieci chodziły do przedszkola, bo ja uważam, że przedszkole
jest dobrym przygotowaniem do szkoły, ale tym, że świadomie, z pełną
premedytacją składają FAŁSZYWE dokumenty poświadczające zatrudnienie
i przechwalając się między sobą, kto jest zaradniejszy i lepiej
sobie załatwił.
Myślę, że należałoby w jakiś bardziej wiarygodny sposób stwierdzać
czy rodzice są pracujący i tak na myśl przyszedł mi PIT 11 lub PIT
składany do US lub ZUS-RMUA, który co miesiąc jest wystawiany przez
pracodawcę, ale nie wiem czy to dobry pomysł. Opisałam sytuację, bo
mnie cwaniactwo tych ludzi zwyczajnie zdenerwowało, mimo że mnie to
raczej nie dotyczy, bo moje dziecko uczęszcza do przedszkola i ja
wypełniałam tylko deklarację.
Pozdrawiam wszystkich uczciwych.
    • 7485p Re: kombinowanie rodziców 25.03.09, 14:12
      Witam
      Uwaga Pani ciekawa i powinna Pani taką propozycję złożyć do Urzędu
      Miasta, ponieważ tu na forum jest to informacja nieoficjalna i nie
      będzie podjęta przez urzędnika
      Pozdrawiam
      • baseciq Re: kombinowanie rodziców 25.03.09, 14:20
        Ja słyszałem teorię, że dziecko chodzące do przedszkola od najmłodszych lat
        lepiej się "socjalizuje" i uczy życia i zachowań w grupie. Może prościej by było
        więcej przedszkoli otworzyć żeby ludzie nie musieli kombinować?
        • e-olenka Re: kombinowanie rodziców 25.03.09, 14:51
          Ozcywiście zgadzam się w 100%, ale jak brakuje miejsc w
          przedszkolach, to może jednak postawić na tych, którzy tego
          najbardziej potrzebują (czytaj pracujących rodziców), a nie osób
          nieuczciwych.
          • kasiadj07 Re: kombinowanie rodziców 25.03.09, 15:12
            Popieram Pani zdanie,
            jak kogoś "stać na niepracowanie", to może sam się zająć swoim dzieckiem, albo
            oddać je do przedszkola prywatnego. A uczciwi ludzie, którzy ledwo wiążą koniec
            z końcem i pracować muszą, by swym dzieciom mieć co do garnka włożyć, muszą
            często płacić ciężkie pieniądze za przedszkole prywatne, bo w państwowym nie ma
            miejsca.
            A tak na marginesie, to jaki to przykład dla dzieci, pewnie rodzice wśród
            znajomych też się chwalą, że załatwili przedszkole, a dzieci uczą się
            kombinowania od małego:(
    • aga19773 Re: kombinowanie rodziców 25.03.09, 15:10
      No właśnie!!!! Nasza szara codzienność! Każdy orze jak może!!!
      Ja właśnie dlatego nie melduję się w Ząbkach bo po co i tak moje
      dziecko nie będzie przyjęte do przeczkola,(zameldowałabym się gdyby
      dziecko miało jakieś szansę). W Warszawie jest o wiele większa
      szansa.
      Pozdrawiam
    • slaw Podnieść opłaty za przedszkola 25.03.09, 15:44
      Kto niby miałby decydować o tym czy rodzic jest uczciwy czy kombinuje ? I ile
      trzeba by mu dać w kopercie, żeby jego decyzje byłyby "po myśli" rodzica ?

      Przedszkola publiczne są po prostu za tanie skoro gminie nie opłaca się
      zwiększać ich ilości a rodzice czują niedosyt miejsc.

      Podniesienie opłat spowoduje, że gmina będzie mogła za te same pieniądze
      uruchomić więcej miejsc w przedszkolach a dodatkowo część rodziców, którzy nie
      muszą posyłać dzieci do przedszkola zrezygnuje, bo przedszkole już nie będzie
      "śmiesznie tanie" jak obecnie. Cena powinna być podnoszona do takiego momentu aż
      liczba chętnych na przedszkole będzie taka jak liczba miejsc w przedszkolach.

      I nie piszcie, że to źle dla biednych, pracujących ludzi których nie stać na
      wyższe opłaty - to i tak będzie taniej niż muszą obecnie płacić w przedszkolach
      prywatnych jeśli za słabo zakombinują i się nie dostaną do przedszkola
      publicznego. A przynajmniej warunki będą takie same dla wszystkich i
      bezwzględnie uczciwe, bo nie będzie sytuacji, że kombinator się dostał do
      przedszkola dotowanego w podatkach przez tych co się nie dostali bo byli zbyt
      uczciwi.
      • zulek3000 Re: Podnieść opłaty za przedszkola 25.03.09, 15:58
        slaw, masz 100% racji, rynek decydować powinien o kosztach przedszkola.
        • rotot Re: Podnieść opłaty za przedszkola 25.03.09, 19:25
          Jak na razie rynek decyduje o myśleniu (czytaj kombinowaniu).
          Jak publiczne będzie po 800 to prywatne po 1400. Pewnie Wam o to chodzi.
          Dobrze kombinujecie.
          Pozdrawiam.
          • slaw Re: Podnieść opłaty za przedszkola 25.03.09, 19:33
            Prywatne, gdyby mogło, to już by kosztowało 1400zł.

            A kto pośle dziecko do drogiego prywatnego jeśli taniej będzie w publicznym i
            miejsce dostanie bez problemu ?
            • rotot Re: Podnieść opłaty za przedszkola 26.03.09, 09:48
              slaw napisał:

              > Prywatne, gdyby mogło, to już by kosztowało 1400zł.
              >
              > A kto pośle dziecko do drogiego prywatnego jeśli taniej będzie w publicznym i
              > miejsce dostanie bez problemu ?


              KTOŚ NIE WIE O CZYM PISZE.
              Napisałeś, żeby podnosić ceny w publicznych przedszkolach aby można się było do
              nich dostać. Ciekawe podejście, może wprowadzić coś takiego w pociągach, może w
              końcu byłoby luźniej. Takich bzdur dawno nie słyszałem (rzadko słucham polityków)
              Przedszkola publiczne są dla ludzi, nie koniecznie bogatych. Państwo powinno
              wspierać biedniejszych, aby mogli gdzieś zostawić swoje pociechy i pójść
              pracować aby bogaty miał więcej i płacił więcej podatków (teoria).
              Pomysł z Pit 11 jest niezły ale jak zwykle można to ominąć.

              Dzisiaj obserwowałem bryki jakimi przybywają przedszkolaki do przedszkola
              publicznego w Zielonce. Albo tam nie ma tego problemu
              albo społeczeństwo jest takie bogate.

              A co na to nasi samorządowcy. Czy istnieje problem braku miejsc dla osób mniej
              zamożnych w przedszkolach Ząbkowskich?
              • stefan1313 Re: Podnieść opłaty za przedszkola 26.03.09, 13:11
                Ten przepis o pracujących rodzicach jest zupełnie bez sensu i
                dodatkowo zmusz rodziców do kombinacji, już mówię dlaczego. Zapisy
                do przedszkola rozpoczynają się na długo przed rozpoczęciem nowego
                roku. Moje pytanie brzmi: skąd zaświadczenie o pracy ma wziąc matka,
                która zajmuje się małym dzieckiem i właśnie chce je posłac do
                przedszkola, żeby móc iśc do pracy?? To normalne, że musi
                sobie "załatwic". Nie popieram pasożytów nie zamierzających podjąc
                pracy a chcących tylko się pozbyc dziecka na kilka godzin z domu i
                miec święty spokój, ale prawda jest taka, że osoby z dobrymi
                intencjami także są zmuszane do kombinowania, żeby dziecko dostało
                się do przedszkola.
                Bo to Polska, nie elegancja Francja. W takim kraju żyjemy czy się to
                nam podoba czy nie.
              • slaw Re: Podnieść opłaty za przedszkola 26.03.09, 16:38
                > Dzisiaj obserwowałem bryki jakimi przybywają przedszkolaki do
                > przedszkola publicznego w Zielonce. Albo tam nie ma tego problemu
                > albo społeczeństwo jest takie bogate.

                Po prostu tylko bogatych ludzi stać na "załatwienie" sobie wiarygodnych
                papierów, że dziecku przedszkole się należy. Biedota nie dostaje więc miejsc w
                przedszkolach publicznych. Biedota musi natomiast płacić podatki i finansować
                bogatszym miejsca w przedszkolach. Nie uważasz, że to chore?

                Obecny system opiera się na tym, że głównie biedni płacą podatki, bo bogatszych
                stać i tutaj na odpowiednie zakombinowanie. Z tego podatku opłacani są ludzie w
                urzędach odpowiedzialni za ściągnięcie podatku, stada ludzi którzy ten podatek
                dzielą - ile z tego pójdzie na przedszkola. I nędzna resztka pieniędzy trafia do
                przedszkola.

                Zamiast płacić tylko za przedszkole, opłacasz armię bezproduktywnych urzędników.
                A z przedszkola i tak nie skorzystasz, bo miejsc już dla Ciebie nie starczy.

                Znacznie rozsądniejsze jest przyjęcie, że przedszkole musi samo się utrzymać -
                dzięki temu przedszkoli zawsze będzie dokładnie tyle ile ich dana społeczność
                potrzebuje.

                > Pomysł z Pit 11 jest niezły ale jak zwykle można to ominąć.

                Każde takie kryterium da się obejść. JEDYNE kryterium, którego obejść się nie da
                to prosta zasada: - płacisz 100% kosztów zorganizowania miejsca w przedszkolu to
                masz miejsce, nie płacisz to nie masz. Oszukiwanie wtedy po prostu nie ma sensu
                i nie przynosi efektu.

                > Przedszkola publiczne są dla ludzi, nie koniecznie bogatych.
                > Państwo powinno wspierać biedniejszych, aby mogli gdzieś zostawić
                > swoje pociechy i pójść pracować aby bogaty miał więcej i płacił
                > więcej podatków (teoria).

                Zauważ, że te tzw. Państwo to konkretnie jesteś Ty. To Ty płacisz za to wszystko
                w postaci podatków i zamiast płacić tylko za przedszkole to płacisz za
                przedszkole i jeszcze stado kompletnie zbędnych urzędników.

                Jeśli Państwo "daje" biednym to takich biednych chętnych do brania jest coraz
                więcej. A jak któryś przypadkiem coś zarobi to Państwo mu to zabiera w postaci
                podatków, więc po co pracować ? Zauważyłeś, że obecnie ok. 2/3 tego co zarobisz
                zabiera Tobie Państwo ? Podlicz: 19-40% dochodowego, ok. 43% ZUS, 22% VAT i
                jeszcze cło i akcyza od czasu do czasu. Jak myślisz, byłoby Ciebie stać na
                prywatne przedszkole gdybyś zarabiał 3 razy tyle co obecnie ?

                Znacznie lepszym systemem jest jeśli Państwo nic nie będzie dawać, ale nie
                będzie też zabierać - czyli wszystko co taki biedny zarobi będzie należało do
                niego. To bardzo motywuje do działania.
                • jolanta_robert Prywatne przedszkola też są dotowane 26.03.09, 21:28
                  Podstawą obliczania dotacji dla osób prowadzących wychowanie
                  przedszkolne w różnych formach, o których mowa w art.14a ust. 7
                  ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty, jest faktyczna
                  liczba uczniów objętych tymi formami wychowania przedszkolnego oraz
                  kwota wydatków bieżących ustalonych w budżecie Miasta ponoszonych w
                  przedszkolach publicznych.
                  Dotacje ustala się w wysokości 75% podstawy dla przedszkoli z tym
                  że w przypadku ucznia niepełnosprawnego dotacja równa jest kwocie
                  przewidzianej dla niepełnosprawnego ucznia przedszkola i oddziału
                  przedszkolnego w części oświatowej subwencji ogólnej otrzymywanej
                  przez Miasto Ząbki;

                  Tak więc prywatne przedszkola też w dużej mierze są utrzymywane
                  zpodatków.
                  • slaw Re: Prywatne przedszkola też są dotowane 27.03.09, 11:01
                    ... i znów potrzebny jest sztab ludzi opłacanych z podatku do wyliczania i
                    kontrolowania ile się komu należy tym razem 75% czegośtam.

                    Cenę powinien regulować tylko i wyłącznie popyt. Wręcz nie ma powodu rozróżniać
                    przedszkoli na publiczne i prywatne. W tym kontekście miasto mogłoby jedynie
                    organizować przeszkola jako instytucje niedochodowe, żeby prywatne nie zawyżały
                    cen, ale powinne wychodzić przynajmniej na zero co pozwoli na otwieranie
                    dowolnej liczby placówek w razie potrzeby, bez powiększania kosztów ponoszonych
                    przez miasto. Chodzi o to by były miejsca dla dowolnej liczby dzieci,
                    niezależnie od stanu budżetu miasta.

                    Koszt zorganizowania przedszkola w miejscu wygodnym dla rodziców - np. przy
                    głównej trasie będzie większy, gdzieś na odludziu - mniejszy. I to rodzice
                    powinni decydować czy i ile chcą zapłacić więcej za to, żeby mieć blisko. A Ci,
                    którym zależy na cenie będą musieli nadłożyć drogi. Jeśli będzie więcej rodziców
                    skłonnych zapłacić więcej to będzie się opłacało zwiększać liczbę miesc w
                    przedszkolach wygodnie położonych, jeśli więcej chętnych będzie na tanie
                    przedszkola - to odwrotnie. Ale cały czas o tym MUSI decydować głębokość
                    kieszeni rodziców i ich subiektywna wygoda a nie arbitralnie rozdzielane dotacje
                    i odgórnie ustalane ceny, bo to zawsze będzie rodzić patologie.

                    Jeśli dla rodzica cena przedszkola będzie za wysoka, to oznacza dokładnie tyle,
                    że pozostałym podatnikom nie opłaca się, żeby pracował jeśli może zarobić tylko
                    tyle. To tak jak z górnikami - wszyscu podatnicy do nich dopłacają, nawet jeśli
                    z węgla nie korzystają. A górnicy nie przyjmują do wiadomości, że jeśli
                    zarabiają za mało to powinni zmienić zawód - np. na przedszkolankę.
                    • iwonaw10 Re: Prywatne przedszkola też są dotowane 27.03.09, 13:52
                      Ja wam napiszę co moja znajoma mi powiedziała - i coś w tym jest. W
                      przedszkolach mają ponoć pierwszeństwo dzieci samotnych matek - ok.
                      Takie dziecko dostaje się do przedszkola, po czym mamusia pisze
                      pismo, że nie stać jej na opłatę i prosi odpowiednią instytucję o
                      finansowanie przedszkola. To tu jest chyba coś nie tak... Rozumiem,
                      że czasem komuś może podwinąć się noga, można stracić pracę, coś tam
                      się stanie, ale żeby tak od początku do końca ciągnąć? To już jest
                      ściema...
                      • jessie304 Re: Prywatne przedszkola też są dotowane 27.03.09, 14:32
                        Moje zdanie jest takie. Uważam,że ta cała sytuacja jest poprostu
                        chora ,jak chora jest cała nasza Polska.
                        Przedszkola publiczne są dla tych co mają kaske - dla pracujących.
                        Biedniejsi nie mają wogóle szans. I to jest sprawiedliwe?
                        Ja pracowałam. Moje dziecko miało nianie. Niestety całą pensję
                        oddawałam naini ,a i tak nie była zadowolona , bo było to mało dla
                        niej. Postanowiłam z wielkim żalem zrezygnować z pracy, którą
                        kocham ,zeby sama zająć sie dzieckiem.
                        Za chwilę dziecko osiągnie wiek przedszkolny i chciałabym ,zeby
                        poszło do publicznego. AAAAALLLLLLEEEEE NNNNIIIIEEEEEE!!!!!!
                        Nie ma szans ,bo przecież nie pracuje. Czy to nie jest śmieszne?
                        Właśnie dlatego dziecko chce dać do przedszkola ,zeby móc pracować -
                        zarobić na życie ,na meble , których nie mamy, na wykończenie
                        mieszkania, na raty ,kredyty itd.
                        I jak mam znaleźć pracę jak nie mam z kim dziecka zostawić?
                        Porażka! Tak państwo pomaga własnie ,ze jeszcze utrudnia. Człowiek
                        chce godnie żyć AAAAAALLLLLLEEEE NNNNNIIIIIEEEEEE:)
                        Kształcić dziecko,zeby sie rozwijało z rówieśnikami.
                        Matka -która ma nianie dla dziecka i zarabia więcej, może jej
                        zapłacić ,a potem skoro pracuje- posłać dziecko do publicznego. A co
                        do cholery z matkami, które chcą pracować?I co czy życie w
                        dzisiejszych czasach jest sprawiedliwe? To,że warunkiem przyjęcia
                        do publicznego przedszkola jest obowiązek pracy obydwojga rodziców
                        to jest poprostu śmieszne!!!!!!!!!!!!!!!!
                        I nie zgadzam sie z Wami . Nie mam jak zakombinnować ,ale z chęcią
                        bym to zrobiła. Tylko tak robiąc mogłabym znaleźć prace. Niestety .
                        Kto nie kombinuje- ten nie żyje. Nie piszcie o uczciwości. Czy
                        państwo jest uczciwe wobec mnie? Ja też nie będę.Nie dziwie sie
                        tym ,którzy sobie załatwiają przedszkola. Chyba ,ze są to leserzy,
                        którym praca nie miła. Ja jestem pracowita ,ale co mam zrobić
                        powiedzcie co? Jak ktoś znajdzie rozwiązanie mojej sytuacji to z
                        chęcią przeczytam.
                        Chyba pozostanie mi posłać dziecko do prywatnego i prawie całą
                        wypłate oddać na przedszkole prywatne.
                        Pozdrawiam matki, które maja taki sam problem jak ja.
                        • aga19773 Re: Prywatne przedszkola też są dotowane 27.03.09, 15:23
                          Ja właśnie rok temu starałam się o przyjęcie mojego malucha do
                          przedszkola państwowego (jeszcze na ulicy Westerplatte). Nie został
                          przyjęty, ponieważ ja nie pracowałam, (bo musiałam się nim zająć).
                          Chciałam podjąć pracę gdy on pójdzie do przedszkola- normalne. Pani
                          powiedziała mi rozumiem panią AAAAALLLLEEEEEE!!!!!! W tym roku
                          postanowiłam iść do pracy na pół etatu. Mąż wróci z pracy to ja będę
                          szła na 4 godzinki. Posyłam jednak dziecko do przedszkola
                          państwowego w Warszawie!! A w Ząbkach na pewno nie będę się
                          meldować!!!! Nie będą ze mnie mieli pieniędzy! Od września poszukam
                          lepszej pracy na cały etat!!!
                          Pozdrawiam
                          • alaska77 Re: Prywatne przedszkola też są dotowane 27.03.09, 19:11
                            Nie ma wyowiedzi na temat poprzednich postów???
                            Pewnie dlategoże te dwie kobietymaja 100% racji.Kto nie kombnuje-nie
                            jedzie.
                            I jeszcze jedn do pani podsłuchiwaczki...
                            Teraz nie jest w przedszkolu najważniejsze to czy masz zaśw. z pracy.
                            Teraz najwazniejsze jest to czy...jestes "samotnie wychowująca
                            matka".
                            Takie mają pierwszeństwo.
                            I nie ważne,że te kobiety żyją w konkubinatach,ze nie wzięły ślubu
                            ze względu na swoje wygodnictwo.I że ich partner zarabia grubą
                            kaskę.Ważne jest to,że taka -jest "samotną matką".
                            Mam nawet taką "saotną matkę" w najbliższej rodzinie.I co???
                            Ona zarabia około 5tyś,on zarabia około 4tyś i dostają
                            dofinansowanie na przedszkole,bo ona..."jest samoną matką"!!!!
                            Nigdy takową nie była!A korzysta z przywilejów,które jej sie nie
                            należą-i czy to jest uczciwe?
                            Co gorsze?
                            Tylko na moim osiedlu 90% dzieci nie dostanie sie do państwowego
                            przedszkola dlatego,że ich mamy nie są zatrudnione.
                            A nie są zatrudnione-bo nie mają z kim zostawić dziecka...i koło się
                            zamyka!
                            • iwonaw10 Re: Prywatne przedszkola też są dotowane 27.03.09, 22:35
                              Pani "podsłuchiwaczka" ma farta, że jej dziecko znalazło miejsce w
                              przedszkolu i pewnie dlatego tak się zbulwersowała. Ciekawe czy też
                              tak by mówiła gdyby musiała oddać dziecko do prywatnej placówki!
                              Uważam, że rekrutacja do przedszkoli naprawdę jest niesprawiedliwa.
                              To o czym pisze poprzedniczka to prawda. Te "samotne matki"
                              zazwyczaj nie są takie samotne... i na kasę też nie narzekają...
                              (oczywiście nie w każdym przypadku). Ale jeśli ona zarabia 3 tys.
                              (tyle co ja i mąż razem) to czemu ma być wyróżniana?
                              Ja też chcę wrócić do pracy, ale jedynym warunkiem jest przyjęcie
                              dziecka do państwowego przedszkola. Mam jeszcze młodszego szkraba,
                              który pójdzie do żłobka - pewnie prywatnego bo niestety nasze
                              kochane miasto Ząbki nie posiada jeszcze żłobka. Tak więc nie będzie
                              mnie stać na opłacanie dwóch prywatnych placówek:-((((
                              • lula8-8 Re: Prywatne przedszkola też są dotowane 28.03.09, 09:14
                                w pełni was popieram dziewczyny.byłam w przedszkolu na początku
                                marca .na liście zapisanych była już setka dzieci, a ma być tylko
                                jedna klasa.nawed nie składam papierów bo i tak moje dziecko się nie
                                dostanie bo nie pacuję.ale jak mam pracować kto zostanie z dzieckiem?
                                błędne koło.na prywatne mnie nie stać bo każdy wie ile w polsce
                                można zarobić .pozostaje czekać na takie czasy,kiedy wszystkie
                                dzieci będą miały swobodny dostęp do przedszkoli, ale to chyba nie
                                za naszych czasów .daleko nam jeszcze do europy.
                                • alaska77 Re: Prywatne przedszkola też są dotowane 28.03.09, 12:25
                                  W związku z powyższym-trudno sie dziwic,ze ktoś kombinuje.
                                  Jak nie zakombinuje ten bezroboty tata,nadal bedzie bez pracy-bo
                                  bedzie musiał zająć sie dzieckiem,a ta mama co sobie załatwiła
                                  zaświadczenie-tez nie pójdzie do pracy,bo dziecka samego w domu nie
                                  zostawi!Więc nie wiem skąd tyle podniety w tym wszystkim??
                                  Ja gdybym coś takiego usłyszała,na pewno nie trąbiłabym na forum o
                                  tym,tylko powiedziała mężowi-jak ludzi musza być sprytni,żeby ich
                                  dzieci mogły korzystac z przedszkola.
                                  Moje dziecko woże do w-wy.Nie powiem,żeby to było fajne
                                  rozwiązanie,ale wiem,ze moja córka nie dostałaby sie tu do
                                  przedszkola,za żadne skarby.W w-wie nie było z tym większych
                                  problemów.I nikt nie chciał tam PIT-ów,zameldowania,dowodów
                                  osobistych,i innych dziwnych dokumentów.Wystarczy,że zdeklarujesz-
                                  gdzie mieszkasz.Medlunku tam nie musisz mieć.Możesz wynajmowac
                                  mieszkanie-a twoje dziecko dostanie się do przedszkola.
                                  W Zabkach jest to nie do pomyslenia!
                                  • morre Re: Prywatne przedszkola też są dotowane 28.03.09, 15:06

                                    Co Ty wypisujesz. W Warszawie jest cały system przyjęcia do przedszkola
                                    publicznego. Dziecko zapisuje się przez stronę internetową typuje się
                                    przedszkola i czeka. I niekoniecznie zaproponują przedszkole tam gdzie się chce.
                                    A poza tym aby dostać się do warszawskiego przedszkola też trzeba mieć
                                    warszawski meldunek. Nie ściemniaj.Chyba tylko na Bielanach czy Ochocie bez
                                    problemu dostanie się dziecko rodziców spoza Warszawy.
                                    A może wogóle masz meldunek Warszawski?
                                    Żyjemy w Państwie prawa i powinniśmy postępować zgodnie z prawem.
                                    • alaska77 Re: Prywatne przedszkola też są dotowane 28.03.09, 19:14
                                      Nie mam meldunku w-wskiego,nie ściemniam itd...
                                      Wystarczyło,że podałam,ze mieszkam(nie jestem zameldowana-a
                                      mieszkam!!!)na danej dzielnicy.
                                      Dzieci do przedszkoli w-wskich przyjmowane sa elektronicznym
                                      systemem dopiero od zeszłego roku-a czy ja napisałam,ze mam w domu
                                      4latka???Tylko zeszłoroczne trzylatki były przyjmowane
                                      elektr.systemem.I ten(2006rocznik)równiez- w tym roku jest
                                      przyjmowany przez system elektroniczny.
                                      Dzieci starsze przyjmowane były na zasadzie podań.
                                      I nadal tak jest.
                                      Jeżeli masz dziecko starsze niż 3latek,wtedy składasz podanie.
                                      Chyba nie mam powodów do ściemniania-bo niby po co???
Pełna wersja