czarna.czajka
07.11.10, 10:56
Nie wiedziałam jak zatytułować żeby nie brzmiało że fotelik ma wadę. Chodzi o taką sytuację w której sporadycznie potrzebny jest drugi, zapasowy fotelik. Mamy już podstawowy od 9 kilo montowany tyłem przez speca którego nie da się ruszyć dźwigiem z samochodu. Cieszę się że w końcu dzięki lekturze forum udało się coś wybrać. Teraz narodził się inny dylemat

Fotelik jest w samochodzie męża, ja własnym nie dysponuję, wiadomo że 95% jeździmy razem, wszystkie trasy itp, ale... ja czasami też mam konieczność jakoś się przemieścić. Z taxi to jest wielki mit (na razie) jak pytam o fotelik od 9 kilo to oddzwaniają po godzinie pytając czy chodzi o poddupnik, po za tym częściej wchodzi w grę samochód koleżanki, mamy czy teściowej. Nie kupię drugiego fotelika za 1000 i dodatkowo pana montażysty na własność żeby mieszkał na strychu

)) Jakie są alternatywy? Jakiś w miarę lekki fotelik który dam radę dotachać do auta i poprawnie zamontować? I nie zbankrutuję? Może jakiś zaufany używany fotelik? Może przez to forum można dać ogłoszenie o kupnie? Co robią inni w takiej sytuacji, oświećcie mnie

)