minnetaki
31.12.10, 14:38
Witajcie. Mam dylemat w związku z fotelikiem 9-18 Maxi Cosi Pearl, który właśnie kupiliśmy dla młodszego synka. Starszy o półtora roku brat jeździ w Maxi Cosi Tobi mocowanym pasami (również 9-18), bo kiedy go kupowaliśmy, mieliśmy samochód bez isofixa. Od niedawna isofix posiadamy, więc młodszego 15-miesięczniaka Grzesia przesadziliśmy do Pearla (logiczne wydawało nam się skorzystać z isofixa, skoro już jest, podobno taki bezpieczny...). No i tu pojawia się moja wątpliwość: chłopaki siedzą obok siebie, więc mam piękne porównanie fotelików i po świątecznych podróżach (Pearla kupiliśmy tuż przed Wigilią) stwierdzam, że fotelik na isofixie siedzi w samochodzie luźniej niż zamocowany na pasach Tobi. Chodzi o to, że nie jest tak sztywno, stabilnie zamocowany, bardziej się rusza - np kiedy dociągam chłopakom pasy Tobi ani drgnie, a Pearl aż się cały trochę podnosi do góry. Kiedy próbuję potrząsnąć fotelikiem ręką, łapiąc z boku albo z góry, Pearl cały się chwieje, Tobi niemal się nie porusza. No i nie wiem, czy to normalne...? Na fotelik.info piszą, że najważniejsze dla bezpieczeństwa jest stabilne zamocowanie fotelika w samochodzie i żeby z dwóch fotelikach identycznie ocenianych w testach wybierać ten, który sztywniej siedzi. To czy ja powinnam była olać isofixa i kupić drugiego Tobiego?! Gryzie mnie to, co sądzicie?