aribeth1
29.01.11, 08:40
W końcu udało nam się wczoraj wybrać do sklepu po fotelik i wróciliśmy z niczym, ponieważ nie udało nam się z mężem osiągnąć porozumienia co do wybranego modelu. Ja chciałam Concord Transformer XT, a mąż stwierdził, że nie ma mowy, takiej plastikowej tandety w życiu nie widział, że trzeszczy i szlag by go trafił, gdyby coś mu tak stukało i trzeszczało w samochodzie. On chciał Recaro Monza, ale ja się nie zgadzam na fotelik 3 *, skoro mam do wyboru inne z 4*. Zmierzyliśmy też młodego do Protectora, ale jakoś nie pasował (na najniższej pozycji zagłówka pas był za nisko, a na kolejnej - za wysoko) i młody nie chciał w nim siedzieć. W Concordzie było mu wygodnie, ale co ja zrobię, skoro mąż się uparł? Romer Kid też nas nie powalił. Ostatecznie stanęło na tym, że czekamy na Ferofix. Mierzyliśmy młodego do Rodi AP, bo, jak rozumiem, Fero będzie podobny (oprócz braku podłokietników, czego z kolei nie może przeboleć mój mąż). Sprzedawca powiedział, że do miesiąca powinny być w sprzedaży, to prawda?
A ja nie mogę odżałować Transformera

To tak się chciałam wyżalić