ciociacesia 27.03.11, 13:06 otoz własnie: moja 2 i poł latka oprotestowala nowy fotelik. myslicie ze przejdzie? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ilhenny Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 27.03.11, 14:10 a to zależy czy zdarza się od razu po jedzeniu czy już zawsze 2,5 to optymalny wiek na jazdę przodem Odpowiedz Link
wiola_wd Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 27.03.11, 21:31 moja dopóki jeździła tyłem nie miała choroby lokomocyjnej (do 3 lat) teraz jeździ przodem (ma 5 l) i podczas jazdy jej ciągle niedobrze (chociaż jeszcze nie wymiotowała ale te leki homeopatyczne niewiele pomagają), wystarczy 10-15 minut w samochodzie i już problem, szybciej jeśli jedzie po jedzeniu. Niestety sporadycznie tylko mamy podróż bez jęczenia i tabletek... Odpowiedz Link
ilhenny Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 27.03.11, 21:36 homeopatyczne leki nie działały i nie działają bo nikt mi mnie wmówi że jak w wiaderku wody wsadzimy jedna cząsteczka substancji czynnej i będziemy wstrząsać ma jakiś wpływ na organizm Odpowiedz Link
free.groszek Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 27.03.11, 22:30 Ja też nie wierzyłam w homeopatię, póki nie przetestowałam na psie który rzygał jak miał przejechać 4 przystanki autobusem. Podawałam 2 dni przed podróżą i w trakcie i jak ręką odjął nawet jak jechał 5 godzin. W efekt placebo u psa nie uwierzę Odpowiedz Link
wiola_wd Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 27.03.11, 22:49 Ilhenny, tutaj akurat nie mogę się z Tobą zgodzić Moja córka jest zdrowa właśnie dzięki specjalnej diecie wspomaganej dość mocno homeopatią, nic innego nie działało, pogarszało tylko stan zdrowia (a przeszliśmy wiele, mimo, że nawet katarów nie miewała, niestety inne rzeczy nas dopadły). Nie wierzyłam na początku w te leki ale zobaczyłam, że Młoda ma ochotę na życie po tym leczeniu a nie było dobrze niestety... Mam teraz zdrową, radosną i mądrą pięciolatkę, która od mniej więcej dwóch lat zaczęła normalnie rosnąć (leczenia trwało 2,5 roku) mimo to ma dopiero 96cm i waży 12 kg ale dla nas to jest sukces. Na nią homeopatia działa. Na mnie działają tylko krople na kaszel homeo... A z tymi lekami homeo na chorobę lokomocyjną może być tak, że podaję jej jedną tabletkę tuż przed podróżą a wg instrukcji powinnam podać też w trakcie, nawet co pół godziny jeśli jest potrzeba - jakoś tak mi dziwnie karmić dziecko tabletkami w czasie jazdy ale może by to zadziałało skuteczniej Odpowiedz Link
ilhenny Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 27.03.11, 23:20 no to wdepnąłem w ... moja była jest farmaceutą i też uważa że to działa żeby jej udowodnić że się myli zjadłem 40 opakowań losowo wybranych leków i jeśli chcecie zrobię to znowu Odpowiedz Link
free.groszek Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 27.03.11, 23:39 Smacznego A dobre chociaż były? Serio, ja w to nie wierzyłam, twierdziłam, że to efekt placebo. Ale jak wytłumaczysz to z moim psem? A tak na serio, to poważnej choroby bym nie próbowała leczyć homeopatią, ale rzyganie, jak już nic nie pomaga - warto spróbować. Jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi jeśli Tobie nie zaszkodziło 40 opakowań Odpowiedz Link
free.groszek Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 27.03.11, 23:41 Na szczęście nie mam tego problemu z małą. Jeździ tyłem od urodzenia (ma teraz 22 miesiące), ale jakby mi rzygała to bym spróbowała. Odpowiedz Link
wiola_wd Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 27.03.11, 23:53 możesz zjeść i 100 opakowań i nic ci nie będzie te leki muszą być dobrane idealnie do konkretnego pacjenta, po dłuższej obserwacji, w odpowiednich stężeniach i ilościach, inaczej nie będzie efektu. To jest taki tajemniczy sposób leczenia ale działa jeśli jest zaordynowany przez prawdziwego fachowca. Wspomniane wyżej krople na kaszel w ogóle nie działają na moją siostrę a na mamę tak To coś w tym stylu jak sok z aloesu - podobno cudowny na wszystko, moją siostrę i mamę bardzo zawsze stawiał na nogi, kiedy był potrzebny mi i później mojemu tacie, na wzmocnienie, niestety nie zadziałał, wypiliśmy chyba po litrze na głowę. To było kilka lat temu a dopiero niedawno dowiedziałam się że sok z aloesu nie działa w ogóle na osoby z grupą krwi B (czyli moją i mojego taty). Wiem, że to tak tajemniczo i dziwacznie brzmi ale mam potwierdzenie na własnej rodzinie. Odpowiedz Link
ilhenny Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 28.03.11, 00:31 zioła działają i w leczenie ziółkami jak najbardziej wierzę, ale nie w wodę z cukrem rozcieńczoną tysiąc razy i wstrząśniętą jak martini placebo też dział jak autosugestia chyba nawet rada lekarzy wypowiedziała się że leki homeopatyczne nie działają i nie można ich nazywać lekarstwem Odpowiedz Link
wiola_wd Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 28.03.11, 04:41 w zioła też wierzę i wiem, że działają. No ale jak wytłumaczyć niespełna dwulatce, że ma wierzyć w kuleczki i kropelki bo inaczej nie zadziałają? Miałam takie samo podejście jak Ty do homeopatii ale życie mi je zweryfikowało (a powiem Ci, że wolałabym tego nie sprawdzać). Na pewno nie sama homeopatia pomogła, była jeszcze dieta, później również trochę ziół ale pierwsze sukcesy pojawiły się po homeopatii. My nie mieliśmy wyjścia, lekarka do której w końcu trafiliśmy bała się podać silnych leków aptecznych, ze skutkami ubocznymi, dziecku, które jako prawie dwulatek ważyło 7,5kg (na szczęście problemy były tylko natury fizycznej, jako dwulatka córka mówiła zdaniami, teraz ma równe 5 lat, całkiem nieźle liczy, dodaje, odejmuje, trochę czyta, pisze, tyle tylko, że wygląda jak trzylatek - ale nieźle zaczęła gonić rówieśników ostatnio ) Odbiegamy od głównego tematu forum Odpowiedz Link
ponponka1 Re: choroba lokomocyjna tyłem do kierunku jazdy? 28.03.11, 14:23 Homeopatia - ta prawdziwa to czary mary z wstzrasami i pamiecia wody. Czyli wyciaganie pieniedzy od zagubionych pacjentow. Najczesciej lecza choroby ktore moga same ustapic np. rzyganko psa w samochodzie lub katar (wiadomo powszechnie, ze lecozny trwa 7 dni, nieleczony tydzien) itp. Nie znam przypadku wylecznei anp. zapalenia trzustki lekami homeo. Sa w sprzedazy leki w nazwie hoemo, ktore maja tak duza waratosc substancji czynnych (najczesciej ziolowych) ze nie sa lekami homeo ale ziolowymi. I te bardzo czesto sa podawane jako argument, ze hoemo leczy....a wystarczy przeczytac sklad by wiedziec, ze nie so to leki homeo (te zawieraja jakies milardowe czesci substancji czynnej). Ale wracajac do tematu jezdy tylem i wymiotow. W Szwecji jest jazda obowiazkowa tylem do 4 roku zycia. I nie slychac o problemie rzygania. W Norwegii tez (nie ma obowiazku ale ok. 70 % dzieci do 3 roku jezdzi tylem).....zatem to cecha osobnicza....a nie sposob jazdy Odpowiedz Link
ciociacesia ale przodem nie bylo problemu 28.03.11, 14:33 w tym wlasnie klopotek. w autobusie przyssana do dystrybutora z mlekiem tez nie miala zadnych sensacji, tyłem, przodem, ani do gory nogami... jak niemowle jezdzila tyłem i tez nie zaobserwowalam sensacji... no ale tu ewindentnie wina sposobu usadzenia, bo sygnalizowala ze chce siedziec przodem, a potem juz z gorki... Odpowiedz Link
ilhenny Re: ale przodem nie bylo problemu 28.03.11, 16:09 brawo za teks Ameryka ma Baraka Afryka Mubaraka A my mamy Bóraka... Odpowiedz Link