lamciad
27.08.13, 11:54
Za miesiąc-dwa prawdopodobnie będę musiała córę przesadzić do większego fotelika,bo dojdą kurtki,więc miejsca zabraknie

Poza tym obiecałam koleżance ten 0-13kg,który uzywamy w tej chwili.Córa raczej drobna,8200g waży,ma ponad 10 mcy.Chciałabym ją przynajmniej w jednym samochodzie wozić tyłem - bmw "5".Zawiesiłam oko na Milofox,bo ma isofix i możliwość przełożenia przodem do kierunku jazdy.Mała pewnie 13kg osiągnie w wieku 2,5 lat.Na blogu osiemgwiazdek ostatnio dość nieprzychylne opinie o firmie maxi cosi czytam,a szkoda,bo jako jedyni mają spory wybór tapicerek,akcesoriów,no i foteliki wydawały się takie "szyte na miarę"

Domyślam się,że w przypadku Milofix będzie on ok do momentu montażu tyłem,a przodem juz pewnie znalazłyby się jakieś minusy okiem fachowca - czy warto więc,czy nie warto?
W drugim aucie, romeo giulietta miejsca mniej,poza tym często wożę zgraję dzieci,więc nie mogę zając pół auta jednym fotelikiem montowanym tyłem.I tu mam albo Tobiego (ale znowy zjechany na blogu) albo zakup np.Romera Trifixa.
Helpunku!!!Bo im więcej czytam to włos się na głowie jeży,bo wychodzi na to,że 5 lat temu 90% moich znajomych woziło dziecko w foteliku do d...,a w tamtym czasie uchodziły za THE BEST.Czy faktycznie aż tak te konstrukcje się zmieniają?Rozumiem isofix,ale te wzmocnienia i inne cuda na kiju...Grunt to chyba to,żeby dziecko miało dobrze zamontowany fotelik i było zawsze w nim zapięte (pomijam tu oczywiście kwestie fotelików no name).