Romer Kid i CasuaPlay Protec - malutkie porównanie

12.01.14, 22:45
Może komuś się przyda takie małe porównanie - Romer Kid i CasualPlay Protector - oba 15-36 kg, oba bez izofixa.
W Playu jezdzi bardzo szczupła 11- latka (wzrost 140 cm).
W Romerze jeździ 4-ro latka (15 kg i 103 cm więc też nie jakaś wypasiona).
Niby oba fotele w tym samym przedziale wagowym, ale 11-latka za nic w Romerze się nie zmieści - fotelik jest bardzo wąski w ramionach. Dla młodszej faktycznie jest ok - fajna ochrona na wysokości ramion, bardzo fajny zagłowek - głowa w ogóle w czasie spania nie opada mimo nie zmieniania pozycji na spoczynkową. Ale ten Romer na 100% nie wystarczy do momentu, kiedy dziecko będzie mogło siedzieć normalnie na kanapie samochodowej. Warto chyba wziąć to pod uwagę jeśli kupuje się fotelik, który ma być już tym ostatnim..
    • amtiredof Re: Romer Kid i CasuaPlay Protec - malutkie porów 12.01.14, 23:18
      1. Fotelik 15-36 kg świadomy i odpowiedzialny rodzic kupi swojemu dziecku i tak 2 razy.
      2. Romer'y 15-36 kg na wysokości obręczy barkowej są jak najbardziej obszerne - mimo wszystko są na rynku szersze np. Concord'y Transformer'y.
      3. Romer'y 15-36 kg dzięki genialnemu zagłówkowi, wyśmienitym (niektórym!) materiałom tapicerskim oraz bardzo wysokiej jakości i temu, że są inteligentnie zaprojektowane, są idealne na pierwsze 5 lat, czyli powiedzmy od wieku 3,5 do 8,5 roku. Kosztują między 500 a 600 zł, czyli około 100 zł rocznie.
      4. Dziecku 8,5 letniemu lub starszemu kupuje się Sunshine Kids za około 300-400 zł. Znowu około 100 zł rocznie.

      Takie są fakty.
      • monique76 Re: Romer Kid i CasuaPlay Protec - malutkie porów 13.01.14, 19:46
        Porównując romera kida z Playem Romer jest ewidentnie węższy - przestestowałam to na własnym dziecku i uznałam, że być moze komuś ta informacja się przyda.
        Play nie jest tu na forum hołubiony, a ja mogę go polecić z czysty sumieniem - przetestowaliśmy go w wypadku z dachowaniem jak moja córka miała ciut ponad 7 lat. Wyszła z samochodu o własnych siłach z siniakiem nad okiem. Zaczeła w tym fotelu jeździć jak miała prawie 5 lat, teraz ma 11 i myślę, że jeszcze z pół roku pojeździ. Czemu uważasz, że w wieku 8,5 roku nalezało kupić Sunshine Kids?
        • j.u.s.t.i555 Re: Romer Kid i CasuaPlay Protec - malutkie porów 14.01.14, 13:39
          Tez sie nie zgodze z oponia o Romerze. Aktualnie jezdzi w nim moja mega wielka 9 latka - 150 wzrostu i jest na styk. Dziecko 140 zmiesci sie wiec w nim na pewno.
          A w zwiazaku z tym ze fotel jest na styk planuje przesiadke na rowniez wpomnianego Sunshine - z tego powodu iz jest to najwiekszy dotepny fotel. Ale to dopiero za jakis czas.
          A wiec dziecko powiedzmy o normalnych gabarytach (w sensie nie bardzo wysokie) w Romerze pojezdzi bardzo dlugo.
          A i Romer to nadz drugi fotel z tej kategorii wiekowej. Corka wyrosla wczesniej z MC.
        • amtiredof Re: Romer Kid i CasuaPlay Protec - malutkie porów 15.01.14, 01:14
          monique76 napisała:

          > Czemu uważasz, że w wieku 8,5 roku nalezało kupić Sunshine Kids?

          Uważam jedynie, iż:
          1. ponieważ foteliki mają OKOŁO 5-cio letni termin przydatności od daty produkcji - tak stwierdzili już dawno temu technologowie/technolodzy;
          2. foteliki z przedziału 15-36 kg mają - ale to wyłącznie moja opinia oparta na doświadczeniu i logice - najdłuższy termin przydatności, ale ABSOLUTNIE NIE WIĘCEJ niż 6 lat od daty produkcji;
          3. jedynym naprawdę dobrym rozwiązaniem da 3,5-latka jest kupno na pierwsze 5 lat jak najlepszego fotelika 15-36 kg (jakość, ergonomia, bezpieczeństwo);
          4. gdy skończy się termin przydatności pierwszego 15-36 kg (dziecko będzie miało około 8,5 roku), kupno drugiego "świeżego" 15-36 kg, który nie musi już być drogi, najważniejsze, by był jak najwyższy i w razie potrzeby (regulacja) jak najszerszy, a przy tym oczywiście bezpieczny;
          5. Sunshine Kids Monterey należał do najwyższych fotelików na rynku, a jednocześnie miał regulację szerokości, dzięki której nawet ekstremalnie barczyste dziecko mieściło się w nim idealnie.
Pełna wersja