Forum Dom Ekologia
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Emisje CO2 skasowały epokę lodowcową

    12.01.12, 11:46
    Hurgada w Sopocie? Czy El Ninjo w Zatoce Puckiej?

    Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami. Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami... Jesteśmy Słowianie!
    Obserwuj wątek
        • Gość: barbarus Re: Emisje CO2 skasowały epokę lodowcową IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.12, 12:39
          No to są właśnie pierdoły.
          Ja także w nie wierzyłem czytając tygodnik Wprost i inne pisma neoliberalnych, prawicowych dziennikarzy.
          Do czasu, gdy postanowiłem sprawdzić jak to jest na prawdę. I co się okazało?
          Że antropogeniczna geneza współczesnego ocieplenia klimatu jest obecnie całkowicie dominującym przekonaniem wśród klimatologów, paleogeologów czy palinologów. Powstają na ten temat setki prac. I właściwie nie ma (poza sponsorowanymi przez duże koncerny i grupy lobbystyczne) żadnych prac naukowych, które by te teorie podważały.
          Smutna prawda. Niestety.
          • jawu Re: Emisje CO2 skasowały epokę lodowcową 12.01.12, 12:50
            W swoim czasie było tysiace prac, że Ziemia jest płaska. To żadem dowód. Mnie zastanawiają sprzeczności w udowadnianiu artopogenicznego źródła wzostu CO2. Po pierwsze całkowita ilość CO2 jaka produkujemy jest promilami tego, co naturanie produkuje Ziemia. Po drugie, jeżeli klimat Ziemi jest tak chwiejny, to wystarczyłby niezbyt duży impuls, by wytrącić klimat z równowagi. Takimi impulsami były wybuchy wulkanów Santorini, Krakatau i św. Heleny - dlaczego zatem klimat po chilowym wahaniu wrócił do normy ? Albo nie jest taki chwiejny, albo to nie my odpowiadamy za wzrost CO2, albo wzost CO2 nie ma zasadniczego znaczenia dla ocieplenia klimatu (niektórzy naukowcy tak sądzą).
          • cerebralshunt Re: Emisje CO2 skasowały epokę lodowcową 12.01.12, 12:53
            > Powstają na ten temat setki prac. I właściwie nie ma (poza sponsorowanymi prze
            > z duże koncerny i grupy lobbystyczne) żadnych prac naukowych, które by te teori
            > e podważały.
            > Smutna prawda. Niestety.

            Smutna nieprawda. Na szczescie. Powtarzasz banialuki po Naomi Oreskes, ktora sama nie reprezentuje zadnych nauk scislych. Jest mnostwo naukowcow i mnostwo prac naukowych podwazajacych rozne aspekty teorii spowodowanego przez czlowieka globalnego ocieplenia. Chetnie sie zakladam o 1000 zlotych z osobami, ktore mowia, ze nie znajde artykulu w recenzowanym czasopismie podwazajacego AGW (czy w tej chwili AGCC) :) - zajmuje to 5 min.

            c
            • perfectgreybody Re: Emisje CO2 skasowały epokę lodowcową 12.01.12, 13:32
              cerebralshunt napisał:

              > Smutna nieprawda. Na szczescie. Powtarzasz banialuki po Naomi Oreskes, ktora sa
              > ma nie reprezentuje zadnych nauk scislych.

              Jest historykiem nauki, i to niezłym. Jej "banialuki" oparte były o prostą analizę danych bibliometrycznych, i o ile można się nie zgadzać z metolodologią to akurat z liczbami trudno dyskutować.

              > Jest mnostwo naukowcow i mnostwo pra
              > c naukowych podwazajacych rozne aspekty teorii spowodowanego przez czlowieka gl
              > obalnego ocieplenia. Chetnie sie zakladam o 1000 zlotych z osobami, ktore mowia
              > , ze nie znajde artykulu w recenzowanym czasopismie podwazajacego AGW (czy w te
              > j chwili AGCC) :) - zajmuje to 5 min.

              Da się także znaleźć artykuły podważające rolę wirusa HIV jako przyczynę AIDS... i co z tego? Nie ma chyba wątpliwości, jaka jest opinia środowiska naukowego na ten temat, prawda?

              Ale skoro jest "mnóstwo prac naukowych" podważających AGW, to nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem powiedzmy 50 takich prac opublikowanych w ubiegłym roku w którymś z czasopism z dziedziny nauk o Ziemi, o IF większym niż 1.5. Chętnie się założę o 2000 złotych, że ci się to nie uda.
        • pepe310 Re: Emisje CO2 skasowały epokę lodowcową 12.01.12, 12:43
          święta racja!!!!
          może ktoś zaprezentowałby analizy że wzrost CO2 to przyczyna zmian klimatycznych a nie skutek?
          Należy wspomnieć że w przedostatnim interglacjale który trwał tylko 15 tysiecy lat temperatura była średnio o 3 (trzy) stopnie celsjusza wyższa niż obecnie (dane mozna znaleźć w internecie- interglacjał eemski)
          Ponadto obecne temperatury często donosi się do początku epoki przemysłowej (początek XIXw.) który był jednym z najzimniejszych okresów w tym tysiącleciu.- znane są tzw. lata bez "lata", w sierpniu na terenach rolniczych śnieg itp.)
          więc przy takich okolicznościach wzrost temperatury nie jest czymś wyjątkowym.
          co więcej, są dowody naukowe, że były okresy w życiu Ziemi, gdzie stężenie CO2 było ponad 1000 ppm. a mimo to potem następowało ochłodzenie i epoka lodowcowa.
          ponadto naukowcy często pokazują o ile to zwroslo stężenie CO2 podając w ppm ale zapominając podać jaki to jest całkoiwity udział CO2 w atmsferze ziemskiej a wynosi on mniej niż 0,04%.
        • konradprosto Re: Emisje CO2 skasowały epokę lodowcową 14.01.12, 17:10
          Byłbyś w stanie podać namiary na te "wszystkie" badania? Jesteś w stanie kłamać publicznie, to może będziesz także w stanie obronić swoje racje.
          Ja na przykład czytałem, że już 5 lat temu potwierdzono, że ludzie którzy nadużywają wielkich liter i wykrzykników są niepełnosprawni intelektualnie.
          www.facebook.com/EkoPomysl
      • rystra Emisje CO2 skasowały epokę lodowcową 12.01.12, 12:28
        1. A jaka jest przyczyna cyklicznie następujących epok lodowcowych? Cześć naukowców twierdzi, że są to cyklicznie następujące wahnięcia orbity Ziemi. W takim wypadku - wybaczcie szczerość - jako ludzie nie jesteśmy w stanie tego procesu powstrzymać.
        2. Jeśli jednak rzeczywiście efekt cieplarniany ma wpływ, to wniosek autora "Majstrując przy efekcie cieplarnianym łatwo podgrzać planetę i wywołać nieprzyjemne dla nas konsekwencje.
        " - jest całkowicie nieodpowiedzialny i nie na miejscu.
        Właściwy wniosek: "Majstrując przy efekcie cieplarnianym łatwo ochłodzić planetę i wywołać katastrofalne (łacznie z zagładą gatunku) konsekwencje".
      • slartibartfast Emisje CO2 skasowały epokę lodowcową 12.01.12, 12:57
        Mało nas to obchodzi ze względu na skalę czasową, ale potencjał zlodowacenia nie zostaje wyeliminowany, tylko zepchnięty w przyszłość. Oznaczać to może tylko, że następne zlodowacenie będzie na prawdę srogie.
        Tak samo jak kryzys finansowy, na który zbierało się już przynajmniej od dekady, ale rozmaite działania rządów i rynków finansowych odsuwały go tak długo jak było to możliwe. Teraz mamy kumulację.
      • wmc-33 Ocieplenie=CO2=człowiek? 12.01.12, 13:44
        Od dłuższego czasu dziwi mnie nieodmiennie ten sam łańcuch przyczynowo-skutkowy spotykany w artykułach dotyczących ocieplenia klimatu: jeśli rośnie temperatura, to z powodu wzrostu stężenia CO2 w powietrzu, a jeśli rośnie stężenie CO2, to jest to wynik spalania kopalin. Nigdy zwolennicy tego łańcucha nie wspominają o tym, że w historii Ziemi zawsze zmiany temperatury wyprzedzały zmiany stężenia CO2 o kilkaset lat. Być może tym razem rzeczywiście jest odwrotnie, ale jeśli ekolodzy notorycznie zapominają wspomnieć, co było przyczyną, a co skutkiem, to byłoby głupio bezkrytycznie przyjąć takie teorie do akceptującej wiadomości.

        To samo mamy w komentowanym artykule. Autor zachęca do wczytywania się w nowo opublikowaną pracę i pochylenie się nad wnioskami, cytuje naukowców, a zapomina - jak wszyscy - wspomnieć, że nic nie wskazuje, by kiedykolwiek wcześniej w historii Ziemi wzrost stężenia CO2 spowodował ocieplenie klimatu, albo spadek jego stężenia spowodował zlodowacenie. Skąd zatem wniosek o bardzo delikatnej równowadze? To nie jest nauka, tylko propaganda.
        • lmblmb Pomyśl o swoim miejscu pracy 13.01.12, 08:18
          wmc-33 napisał:

          > Od dłuższego czasu dziwi mnie nieodmiennie ten sam łańcuch przyczynowo-skutkowy
          > spotykany w artykułach dotyczących ocieplenia klimatu: jeśli rośnie temperatur
          > a, to z powodu wzrostu stężenia CO2 w powietrzu, a jeśli rośnie stężenie CO2, t
          > o jest to wynik spalania kopalin.

          Nieistotne czy to prawda czy nie. Europa ma zielone technologie, reszta świata nie. Nie tylko TGV, ale również wydajniejsze silniki, żarówki i całą masę innych. Czym bardziej ich wystraszymy, tym lepiej będą się te technologie sprzedawać.

          Oszczędzam energię, ale dlatego, że mi tak wpojono, jednak osobiście jestem ogromnym zwolennikiem Globalnego Ocieplenia - przede wszystkim z powodu tego, że jest cieplej. Banał, nieprawdaż? Nie do końca, klimat w Polsce się poprawił, jest "w miarę", a było "niezbyt".



          --
          Rejs z Radiem Maryja: www.youtube.com/watch?v=CLWagLGKOhw
          • zdzisiek66 Re: Pomyśl o swoim miejscu pracy 13.01.12, 10:15
            Być może nie zauważyłeś, że "poprawa" klimatu w Polsce skutkuje zimnymi, deszczowymi latami z "powodziami stulecia" co parę lat , na przemian z okresami paromiesięcznej suszy. O coraz częstszych silniejszych wichurach nie wspomnę.
            Muszę cię też zmartwić (bo zdaje się, lubisz ciepło), że globalne ocieplenie niekoniecznie oznacza, że w Polsce będzie cieplej. Na razie tak jest, szczególnie zimą. Ale klimat w kraju jest wyjątkowo kapryśny, kształtowany na przemian przez ciepłe i wilgotne powietrze z zachodu i zimne ze wschodu. Nie jest wykluczone, że w wyniku niewielkiego zaburzenia tej chwiejnej równowagi zaczną dominować te drugie. Oby nie.
            • lmblmb Jak to się ma do mniejszych kosztów ogrzewania? 15.01.12, 09:59
              zdzisiek66 napisał:

              > Być może nie zauważyłeś, że "poprawa" klimatu w Polsce skutkuje zimnymi, deszcz
              > owymi latami z "powodziami stulecia"

              No i? za wyjątkiem tej we Wrocławiu, reszta powodzi zdaje się była na odludziu. Jak to się ma do mniejszych kosztów ogrzewania?

              >na przemian z okresami paromiesięcznej suszy.

              Z wodą w Polsce problem jest od lat. Ocieplenie oczywiście pogorszy sytuację, ale głównym problemem jest jakość i dostępność wody (inwestycje w tym temacie), a nie 'Global Warming'.

              > O coraz częstszych silniejszych wichurach nie wspomnę.

              Ponownie, czy straty tym związane są większe od zysków na mniejszym ogrzewaniu i dłuższym sezonie turystycznym? Śmiem wątpić.

              > Muszę cię też zmartwić (bo zdaje się, lubisz ciepło), że globalne ocieplenie ni
              > ekoniecznie oznacza, że w Polsce będzie cieplej. Na razie tak jest, szczególnie
              > zimą. Ale klimat w kraju jest wyjątkowo kapryśny,

              Na szczęście mieszkam już na południu, jednak dobrze Wam życzę. A propos klimatu, gdybyś jednak chciał narzekać na "kontynentalny" polski klimat, to polecam wycieczkę do Nowego Jorku lub Quebecu.


              --
              Rejs z Radiem Maryja: www.youtube.com/watch?v=CLWagLGKOhw
              • myslacyszaryczlowiek1 Te silne wichury, to efekt pochyłych dachów. 27.01.12, 11:59
                Jest o nich głośno w mediach bo narobiły dużo szkód. Gdyby głupie ludzie nie szli za modą i nie budowali domków w których dach jest zbudowany na modłę na dawnych szałasów tylko wylewali płyty stropowe tak jak nakazał Gierek, to byś o tych wichurach nie słyszał. Przecież te patyki, konstrukcja dachu jest mocowana do lekkiego kawałka żelbetu o przekroju pustaka.
      • arzamas5 nawet 390 ppm!!! 13.01.12, 00:41
        A pytanie tylko mam czy te 390 to na zboczu czynnego wulkanu, jak to mają w zwyczaju mierzyć hunwejbini od globalnego ocieplenia, czy może koło rury wydechowej?
        --
        ORAL nie jest BE !!!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka