Gość: Ekulka
IP: *.aster.pl
01.11.07, 16:00
Opiszę pokrótce sytuację:
Mieszkam w bloku, około 50 mieszkań w klatce. Niedawno wymieniono -
nie wiem czemu! - skrzynki pocztowe. Nowe od starych różnią się
tylko jedną rzeczą: pojemnością i szeroką "klapą" umożliwiającą
łatwe wrzucanie reklam o formacie nawet i A4. Są mniej bezpieczne,
gdyż przez "klapę" można spokojnie włożyć rękę do środka każdej
skrzynki i wyjać cudzą korespondencję. Poprzednie skrzynki były
nieduże, dostosowane do listów i przesyłek stricte pocztowych.
Nie podejrzewając niczego złego, choć z lekka dziwiąc się
rozrzutności spółdzielni (wyrzucenie całkiem dobrych rzeczy!),
nakleiłam na nową skrzynkę dostarczoną lokatorom wraz z kluczami
naklejkę "Proszę nie wrzucać reklam". Zrobiło to sporo lokatorów, w
nadziei, że uszanuje się ich wolę. Bo chyba wolno nie zamawiać
jakiejś usługi? Chyba wolno wolnemu człowiekowi decydować o tym, jak
chce wykorzystywać swoją własność, tu - własną skrzynkę pocztową?..
Niestety, na drugi dzień ktoś pozrywał nasze naklejki i zasypano
nas, wszystkich po równo, reklamami...
Zirytowana, że tym razem pogrywa się z ludźmi wyjątkowo bezczelnie,
napisałam markerem na mojej skrzynce (moja, więc, jak mniemam, wolno
mi?..) ten, jak się okazało, wielce niestosowny tekst: "Proszę nie
wrzucać reklam". I... Od tej pory wszystkie lub prawie wszystkie
reklamy (ok 50 sztuk za jednym razem) wrzuca się właśnie do mojej
skrzynki!...
W plikach reklam tonie moja prywatna korespondencja, zdarza mi się
wyrzucić do śmietnika zaplątane pomiędzy reklamamai ważne listy, w
tym np. zaproszenia na naukowe konferencje i inne druki, od których
wręcz zależy moje dalsze życie, kariera zawodowa, rozliczanie z
urzędem skarbowym (PIT-Y!), sprawy rodzinne i towarzyskie.
I teraz pytanie: Czy tego rodzaju akcje roznosicieli ulotek mozna
zgłosić na policję jako nękanie? Na zdrowy rozum, to, co się dzieje,
jest świadomą dzialalnością na czyjąś szkodę.
Czy mam obfotografować albo nagrać reklamiarza i pokazac to gdzieś w
TV, żeby ktoś wreszcie poruszył śmierdzący temat łamania praw
obywatelskich poprzez naruszanie cudzej własności (moja skrzynka, a
usługi w postaci dostarczania reklam nie zamawiałam!)?
Interwencje w spółdzielni nic nie dadzą, gdyż, jak teraz
zrozumialam, spółdzielnia najwyraźniej wymieniła skrzynki właśnie po
to, żeby ułatwić sprawę reklamiarzom.
Jak można walczyć z tą mafią?
Czy jest jakaś ochrona prawna w kwestii niechcianych reklam, czy
pozostaje tylko błagać reklamiarzy na kolanach o łaskawe nie
rozporzadzanie MOJĄ skrzynką pocztową?
Czy przemoc i arogancja sa w tym kraju prawem, a prawo własności,
prawo prywatności, miru domowego, prawa konsumenckie (nie
korzystania z usługi, której nie zamawiam) - to jedna wielka fikcja?