Forum Dom Ekologia
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pojęcie ekologii w społeczęństwie

    21.09.08, 20:57
    Pojęcie ekologii w społeczeństwie jest znikome, a w wielu
    przypadkach - żadne. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego spalamy
    śmieci w swoich piecach, dlaczego nosimy zakupy w plastikowych
    torbach, dlaczego nie zmieniamy systemu ogrzewania w piecach
    węglowych, na przykładowo ogrzewanie gazowe, a jeszcze lepiej
    elektryczne, dlaczego tak trudno nam segregować śmieci, dlaczego,
    dlaczego itd. Na te, i podobne pytania, jest prawdopodobnie tyle
    samo odpowiedzi. Kilkanaście lat temu "chodziła" taka informacja, że
    jeżeli ktoś zmieni ogrzewanie mieszkania z węglowego na gazowe, to
    będzie płacił za gaz około 30% mniej. Ja też w to uwierzyłem,
    zmieniłem ogrzewanie, a jak płaciłem za gaz, tak płacę. Przy okazji,
    może ktoś odnajdzie ustawę, która traktuje o tym problemie. Wuzet21
    Obserwuj wątek
      • dominikjandomin Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie 22.09.08, 10:41
        wuzet21 napisał:

        > Pojęcie ekologii w społeczeństwie jest znikome, a w wielu
        > przypadkach - żadne.

        A dlaczego ty mylisz ekologię z sozologią?

        > dlaczego nosimy zakupy w plastikowych
        > torbach,

        Bo nieprzeciekają? I chronią mąkę w czasie deszczu?

        >dlaczego nie zmieniamy systemu ogrzewania w piecach
        > węglowych, na przykładowo ogrzewanie gazowe, a jeszcze lepiej
        > elektryczne,

        Bo ludzie są inteligentni i umieją liczyć koszta?

        > jeżeli ktoś zmieni ogrzewanie mieszkania z węglowego na gazowe, to
        > będzie płacił za gaz około 30% mniej. Ja też w to uwierzyłem,
        > zmieniłem ogrzewanie, a jak płaciłem za gaz, tak płacę.

        Jak się wierzy w plotki, to potem cierp.

        >Przy okazji,
        > może ktoś odnajdzie ustawę, która traktuje o tym problemie.

        Odnajdzie? Z pustego i Salomon nie naleje...
        • Gość: Kazik Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie IP: 212.33.72.* 24.10.08, 10:32
          > A dlaczego ty mylisz ekologię z sozologią?
          Ja już dałem spokój z pokazywaniem tej różnicy, media i tak mają większą siłę
          przebicia i ochrona środowiska już na zawsze zostanie "ekologią", a ludzie
          zajmujący się ekologią (jako nauką) będą mieć problem z wyjaśnieniem czym się
          zajmują.
          > Bo nieprzeciekają? I chronią mąkę w czasie deszczu?
          bo były za darmo... są o wiele tańsze niż papier... innych w sklepie nie ma (jak
          nie masz czegoś swojego)...
          > Bo ludzie są inteligentni i umieją liczyć koszta?
          Nic dodać, nic ująć. Poza tym i węgiel, i gaz, i prąd - to spalanie kopalin
          (czyli zwiększona dekompozycja w stosunku do bieżącej produkcji pierwotnej).
          Sensowne, z punktu widzenia prośrodowiskowego, jest spalanie biomasy (zrębki,
          pelet, drewno). A jeśli prąd - to elektrownie atomowe (niestety to obecnie
          jedyna sensowna alternatywa dla elektrowni węglowych). Wiatrowe są jeszcze
          bardziej szkodliwe dla środowiska, niż węglowe.
          • dominikjandomin Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie 24.10.08, 17:48
            Gość portalu: Kazik napisał(a):

            > > Bo ludzie są inteligentni i umieją liczyć koszta?
            > Nic dodać, nic ująć. Poza tym i węgiel, i gaz, i prąd - to spalanie kopalin
            > (czyli zwiększona dekompozycja w stosunku do bieżącej produkcji pierwotnej).
            >

            Wiem... sam tego nauczam :)

            >A jeśli prąd - to elektrownie atomowe (niestety to obecnie
            > jedyna sensowna alternatywa dla elektrowni węglowych).

            Czyżby? A woda? A słońce?

            W energetyce chodiz o wiele rzeczy. też o zależności polityczne. lepiej
            wykorzysta ć to co się ma, niż to, co trzeba importowac. Rosja regularnie grozi
            zakręceniem kurka z ropą i gazem. Kto nam b będize groził zakręceniem kurka z
            uranem?

            >Wiatrowe są jeszcze
            > bardziej szkodliwe dla środowiska, niż węglowe.

            Jak to wyliczyłeś? Czy tylko powtarzasz frazesy lobby górników?
            • Gość: Kazik Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie IP: *.chilan.net 24.10.08, 23:04
              > Czyżby? A woda? A słońce?
              Woda jest świetna w górach gdzie spadki duże. U nas na małą skalę owszem, ale
              globalnie to chyba nie bardzo. Słońce - owszem, nawet w naszej szerokości
              geograficznej jeszcze nieźle świeci, ale ogniwa fotowoltaiczne to niestety
              bardzo duży wydatek i konieczność pokrywania sporych powierzchni, co urody
              krajobrazowi nie dodaje.
              > W energetyce chodiz o wiele rzeczy. też o zależności polityczne. lepiej
              > wykorzysta ć to co się ma, niż to, co trzeba importowac. Rosja regularnie grozi
              > zakręceniem kurka z ropą i gazem. Kto nam b będize groził zakręceniem kurka z
              > uranem?
              Cóż, nie da się ukryć, że to prawda, ale przy obecnym rozwoju technologicznym
              inne źródła są zbyt drogie.

              > >Wiatrowe są jeszcze
              > > bardziej szkodliwe dla środowiska, niż węglowe.
              >
              > Jak to wyliczyłeś? Czy tylko powtarzasz frazesy lobby górników?
              Duża farma wiatrowa bardzo istotnie zaburza układ wiatrów w okolicy, zmieniając
              tym samym warunki środowiskowe w pobliskich ekosystemach. Co więcej przenosi na
              powierzchnię gleby sporo drgań, które też nie są bez znaczenia dla okolicznej
              fauny glebowej (w tym też drobnych ssaków). Produkcja prądu w takich miejscach z
              konieczności jest niestabilna (zależy od wiejącego wiatru), więc wymaga
              rezerwuarów energii (choćby w postaci elektrowni szczytowo-pompowych). I kolejna
              rzecz: koszty budowy i eksploatacji takich instalacji (w stosunku do ich
              wydajności) sprawiają, że uzyskiwany w ten sposób prąd jest bodajże najdroższym
              z możliwych.
                • dominikjandomin Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie 27.10.08, 11:31
                  Gość portalu: Kazik napisał(a):

                  > No i nie wspomniałem o hałasie

                  Bywałem w Polsce, bywałem na Bornholmie. Hałas? Znikomy.

                  >i zagrożeniu w stosunku do ptaków (najlepsze
                  > wiatry wieją u nas często na trasach migracji ptaków).

                  Masz dane liczbowe z analiz? Bo gdy to obserwuję - to to skrzydło nie ma
                  prędkości śmigła samolotu, aby było wielkim zagrożeniem dla ptaków.
              • dominikjandomin Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie 27.10.08, 11:29
                Gość portalu: Kazik napisał(a):


                > Duża farma wiatrowa bardzo istotnie zaburza układ wiatrów w okolicy, zmieniając
                > tym samym warunki środowiskowe w pobliskich ekosystemach.

                Co to znaczy "bardzo istotnie"?

                I porównaj to np. z wycięciem zadrzewień śródpolnych.

                >Produkcja prądu w takich miejscach
                > z
                > konieczności jest niestabilna (zależy od wiejącego wiatru), więc wymaga
                > rezerwuarów energii (choćby w postaci elektrowni szczytowo-pompowych).

                To i owszem. Ale jest to np. sposób na odciążenie elektrowni węglowych (które
                mogą w tym czasie pracować z mniejsza sprawnością, oszczędzając paliwa i mniej
                trując).

                A ekonomia - zależy od wielu czynników. W tym od popularności (większa produkcja
                wiatraków to spadek cen).
                • Gość: Kazik Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie IP: *.chilan.net 27.10.08, 22:13
                  > Masz dane liczbowe z analiz? Bo gdy to obserwuję - to to skrzydło nie ma
                  > prędkości śmigła samolotu, aby było wielkim zagrożeniem dla ptaków.
                  Tyle, że śmigło nie działa jak toporek. Raczej jak przeszkoda, która zmienia
                  położenie. Ptaki się o nią po prostu rozbijają.
                  > I porównaj to np. z wycięciem zadrzewień śródpolnych.
                  o wysokości ponad 100 m? Trochę nie ta skala.

                  > A ekonomia - zależy od wielu czynników. W tym od popularności (większa
                  produkcja wiatraków to spadek cen).

                  I upstrzenie kraju mnóstwem obiektów wątpliwej urody. Tym bardziej, że (o ile mi
                  wiadomo) siłą wiatru powyżej której opłaca się budować wiatraki, występuje w
                  Polsce tylko w niektórych, stosunkowo nielicznych rejonach. Jeśli nie energetyka
                  atomowa, to czy nie prościej (i taniej) spalać w konwencjonalnych elektrowniach
                  biomasę (a właściwie detrytus). Odpada większość problemów z nadprodukcją CO2
                  (niezależnie od tego, na ile mitycznie jest on traktowany).
                  • dominikjandomin Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie 28.10.08, 10:03
                    Gość portalu: Kazik napisał(a):

                    > > Masz dane liczbowe z analiz? Bo gdy to obserwuję - to to skrzydło nie ma
                    > > prędkości śmigła samolotu, aby było wielkim zagrożeniem dla ptaków.
                    > Tyle, że śmigło nie działa jak toporek. Raczej jak przeszkoda, która zmienia
                    > położenie. Ptaki się o nią po prostu rozbijają.
                    > > I porównaj to np. z wycięciem zadrzewień śródpolnych.
                    > o wysokości ponad 100 m? Trochę nie ta skala.

                    No własnie. Co mnie interesują wiatry na wysokości 100 m?

                    Wiatr na wysokości ziemi wpływa bardziej na organizmy.


                    > > A ekonomia - zależy od wielu czynników. W tym od popularności (większa
                    > produkcja wiatraków to spadek cen).
                    >
                    > I upstrzenie kraju mnóstwem obiektów wątpliwej urody.

                    Kwestia gustu. Mi się podobaja bardziej niż fabryki i domy mieszkalne, zwłaszcza
                    bloki.

                    Tym bardziej, że (o ile m
                    > i
                    > wiadomo) siłą wiatru powyżej której opłaca się budować wiatraki, występuje w
                    > Polsce tylko w niektórych, stosunkowo nielicznych rejonach.

                    I tam nalezy je stawiać.


                    Jeśli nie energetyk
                    > a
                    > atomowa, to czy nie prościej (i taniej) spalać w konwencjonalnych elektrowniach
                    > biomasę (a właściwie detrytus).

                    Stawiasz sprawę zerojedynkowo. A ja proponuję dywersyfikację źródeł energii.
                    Opłacalny ekonomicznie % z wiatru, opłacalny % z wody, opłacalny % z biomasy (ją
                    tez trzeba zbierać, transportować).

                    I przy jakims problemie, jakimkolwiek - to będzie problem tylko % źródeł
                    energii, nie całości czy większości.
                    • Gość: Kazik Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie IP: *.chilan.net 28.10.08, 18:59
                      > No własnie. Co mnie interesują wiatry na wysokości 100 m?
                      > Wiatr na wysokości ziemi wpływa bardziej na organizmy.
                      Powinny interesować. Właśnie takie wiatry kształtują klimat danego regionu, poza
                      tym są wykorzystywane przez migrujące ptaki.
                      > Kwestia gustu. Mi się podobaja bardziej niż fabryki i domy
                      > mieszkalne, zwłaszcza bloki.
                      Tych się nie pozbędziemy budując wiatraki, a jedna elektrownia zdecydowanie
                      mniej ingeruje w krajobraz niż odpowiadająca jej mocą farma wiatraków
                      > Stawiasz sprawę zerojedynkowo. A ja proponuję dywersyfikację źródeł energii.
                      > Opłacalny ekonomicznie % z wiatru, opłacalny % z wody, opłacalny % z biomasy
                      > (ją tez trzeba zbierać, transportować).
                      Nie. Tylko chciałbym usłyszeć w mediach, czy wśród decydentów poważna dyskusję
                      nad zaletami i wadami każdego omawianego tu sposobu pozyskiwania energii - ze
                      wszystkimi, SOLIDNIE UDOKUMENTOWANYMI danymi na temat ich wpływu na środowisko i
                      kosztów budowy oraz eksploatacji.
      • hulahoop Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie 30.10.08, 21:31
        współczesną ekologię traktuję raczej jako trend, modę - zorganizowaną akcję - bo
        na taką kreują ją media. Zastanawiający jest fakt dlaczego wcześniej nikt nie
        nagłaśniał tej sprawy - przy czym zmiany w środowisku powstają nie od dzisiaj...
          • Gość: Kazik Re: Pojęcie ekologii w społeczęństwie IP: 212.33.72.* 04.11.08, 10:41
            Człowiek jest taką samą cząstką środowiska jak każdy inny gatunek. I tak jak
            inne gatunki modyfikuje środowisko pod swoje potrzeby często kosztem innych.
            Różnica polega jedynie na skali. Człowiek jest gatunkiem licznym, wszechobecnym
            i dobrze konkurującym z innymi, w związku z tym modyfikacja środowiska jest dość
            istotna. Ale przecież buki też modyfikują środowisko do tego stopnia, że bardzo
            ograniczają wzrost innych roślin. Jak dotąd modyfikacja ta jest bardzo skuteczna
            i pociąga za sobą gwałtowny wzrost liczebności populacji ludzkiej. Być może z
            czasem doprowadzi to do załamania liczebności tejże populacji, albo może nawet
            całkowitego jej wymarcia. Nic nowego - historia biosfery zna takie przypadki.

            > Wczesniej (50 ,100 lat temu ) - to nie bylo problemu bo nie było zagrożeń.

            Dlatego z punktu widzenia ekologa nie widzą żadnego problemu ani teraz, ani w
            przyszłości.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka