leloop
02.07.10, 18:36
już raz tak było, wiele lat temu. przez dziury w ścianach (to była faza
ostrego remontu) wlatywały mi do kuchni :/ gdy mi się skończył
antyszerszeniowy psssit dawałam im po skrzydłach czerwonym sprayem a potem
buch młotkiem na mokra plamę. Kuchnia przez dłuższy czas upstrzona była na
czerwono ;) po dłuższym śledztwie okazało się, ze zalęgły się w nieużywanym
latem kominie, w piękny, bezksiężycowy, deszczowy a właściwie ulewny wieczór
przybyli strażacy i wyciągnęli ponad metrowe, misternie utkane gniazdo, potem
próbowały włazić pod dach ale wykurzyliśmy je a dziury zakleiliśmy.
dziś patrze, a tu kolo rynny lata 5 cm bestia i myk do niewidocznej dziury a
za nią ze 4 mniejsze ...