Liliowiec - nowe uzaleznienie ?

05.07.10, 08:40
zaczęłam pisać ten watek wczoraj a właściwie już dzisiaj i nieopatrznie zajrzałam na wyniki wyborów akurat w momencie gdy wszystko diametralnie się zmieniło, no i już nie mogłam zebrać myśli ;)
zaczynam od początku wiec jak to leżąc w hamaku i przeglądając stare pisemka ogrodowe, wpadłam na artykuł o liliowcach. do tej pory sądziłam, ze są nudne i wszystko rozgrywa się w tonacji pomarańczowej a tu jakie zaskoczenie :)
na zdjęciach są moje, słonecznożółte i podwójne tzw. "kradzione" ;) mam jeszcze jedne najbardziej popularne, brudnopomarańczowe ale wszyscy takie maja ;) te zastałam już w ogrodzie.ale jak zobaczyłam na zdjęciach, ze są jeszcze np. ciemnopurpurowe to sobie pomyślałam "o! nowa choroba" ;)

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/hb/gi/oxkv/MGNsGmaqRVCDYZJTVB.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/hb/gi/oxkv/yGS10pQbB8GJ2uvplB.jpg
    • se_nka0 Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 08:50
      Wniosek??? Nie czytać, nie oglądać, nie odwiedzać wiadomych sklepów, nie zerkać
      do sąsiadów :D:D Wszystko to celem ominięcia bakcyla ;)
      • bakali Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 09:11
        Ladniutkie! Liliowce sa sliczne, bardzo latwo zlapac bakcyla.
      • leloop Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 09:27
        oj, Senka
        toż to utopia :D
    • horpyna4 Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 09:35

      Właśnie byłam wczoraj w ogrodzie botanicznym w Powsinie. Kolekcję
      liliowców mają tam taką, że mózg staje i paruje...
      • leloop Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 09:49
        milo, ze jesteś Horpyno, mam nadzieje, ze będziesz tu zaglądać. mam kilka
        kwiatków dla Ciebie do odszyfrowania :) jeżeli byś się zgodziła to powstałby
        stały watek pytań do Horpyny :)
        a wracając do liliowców, gdzies wyczytałam, ze uzyskiwanie nowych odmian wcale
        nie jest trudne, każdy może się zabawić w "alchemika" ;) może kiedyś się pobawię
        ale muszę sobie nabyć kilka odmian do tych moich żółci i pomarańczy :)
        • horpyna4 Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 11:27

          Wiesz, moja wiedza nie jest zbyt obszerna. Nie znam się na roślinach
          egzotycznych, doniczkowych i bardziej "wypasionych" jednorocznych.
          Raczej byliny, drzewa i krzewy krajowe.
          Ale jak coś będę w stanie odszyfrować, to chętnie to zrobię.
          • leloop Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 14:48
            horpyna4 napisała:
            Wiesz, moja wiedza nie jest zbyt obszerna. Nie znam się na roślinach
            egzotycznych, doniczkowych i bardziej "wypasionych" jednorocznych.


            Horpyno,
            w egzotyce robi Yoma ;) ja z lenistwa kupuje byliny, zeby co roku nie bawić się
            w siewy, pikowania i takie tam, doniczkowych mam mało (choć jeden do
            identyfikacji) bo koty robią z nimi porządek. ja to takie niepozorne
            drapichrusty muru się czepiające. ostatnio wypatrzyłam gdy rodzina po raz
            milionpięćsetny oprowadzała inny człon rodziny po zamku Rohan, oni łazili a ja
            zwisłam z murów obronnych i robiłam fotki roślinek co to wyrosły w szczelinach.
            wieczorem wrzucę to sobie obejrzysz i może coś odszyfrujesz :)
    • yoma Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 13:54
      Moje właśnie się biorą za kwitnienie

      a mam je przypadkiem, kupione jako irysy. Dziwne mi się co prawda wydały, ale
      uwierzyłam w fachowość sprzedawcy :)

      Nie żałuję.
      • leloop Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 14:49
        yoma napisała:
        uwierzyłam w fachowość sprzedawcy :)
        Nie żałuję.

        a podzielisz się kiedyś ? :)
        • yoma Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 15:18
          Liliowcem czy fachowością? :)
          • leloop Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 16:12
            tak duzo od Ciebie nie wymagam, liliowiec wystarczy :)
            ale jakbyś chciała spędzić kiedyś wakacje w pięknej Bretanii, za pole namiotowe
            z wygodami, częściowe wyżywienie, mile towarzystwo i piękne widoki gratis w
            zamian za parę silnych rak do pomocy przez dni kilka to serdecznie zapraszam :)
            • yoma Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 17:09
              Może być i bez wyżywienia :) Co do liliowca, mogę, tylko raz niech zobaczę,
              jakie mam kolory, a dwa, jak to się właściwie rozmnaża?
              • horpyna4 Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 18:13

                Na wiosnę przez podział. Można wykopać i porozrywać na mniejsze
                kawałki. Najlepiej wtedy, jak już puszcza "szczypior", ale jeszcze
                jest mały.

                Liliowce korzenią się dość płytko, mają takie wiązki zgrubiałych
                korzeni.

                Nawiasem mówiąc podejrzewam, że dadzą się podzielić o każdej porze
                roku.
                • horpyna4 Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 20:05

                  Zaraz, zaraz... przecież ja w zeszłym roku wykopałam liliowce spod
                  ściany w środku lata i wrzuciłam do jakiejś skrzynki. Były od czasu
                  do czasu trochę polewane wodą, ale ziemi tam miały bardzo mało.

                  Jak usunęli rusztowania i zrobili opaskę z kostki przy ścianie, to
                  liliowce znów zostały wsadzone i żyją. To są jednak rośliny nie do
                  zniszczenia.
                  • lellapolella Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 05.07.10, 20:57
                    one, moim skromnym zdaniem, mają różnie. od zeszłego roku mam czerwonego(chyba,
                    bo głowy sobie nie dam uciąć, a zdjęcia zabezpieczone na pendraku, który
                    chwilowo(mam nadzieję)zaginął. I ten ów właśnie rozrasta się, że tak powiem, na
                    rzadko, wypuszcza nowe listki w pewnym oddaleniu i można go odskubać, kiedy się
                    chce. Z tego samego źródła mam też Stella d`Oro- fantastyczny, w kolorze
                    morelowym, dość wczesny; co ciekawe, jedyny lub jeden z niewielu, którego pędy
                    kwiatowe znajdują się poniżej listków i ten, dla odmiany jest tak gęsty, że
                    wymiękłam wiosną a baaardzo chciałam go tu i tam:)
              • leloop Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 08.07.10, 22:35
                łatwo się rozmnaża :) ja rozsadzałam o różnych porach roku oprócz momentów gdy "trzaskały" mrozy albo żar się lal z nieba tak jak teraz :) nie do zdarcia ;)
                ha, ha weszłam na stronę aukcji liliowców, tegoroczne nowości kosztują całkiem nieźle np. ten
                daylily.com/auctphotos7/1278253880.jpg
                99,99 dolców :} tyle, ze mnie akurat się nie podobie ;)
                • yoma Re: Liliowiec - nowe uzaleznienie ? 09.07.10, 09:33
                  Mój pierwszy jest czerwony z ciemnożółtym środkiem, jakby co :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja