Jak to było u Capka?

05.07.10, 13:52
Z tym ogrodnikiem, co lata z sadzonką i zupełnie nie ma gdzie jej dać?

Było tak. Mam dół na ognisko, a wokół niego ławeczki samoróbki. Jedna jest z
naturalnie wygiętego pnia, z końcami przywalonymi kupą ziemi, żeby stał
stabilnie.

W kupy ziemi, oczywiście, wetknęłam różne rzeczy.

Na jednej kupie były na tyłach płożące jałowce, z przodu janowce, a górą
geranium.

No i geranium się rozrosło i zaczęło zjadać jałowce i janowce.

Janowce wetknęłam gdzie indziej. A z jałowcami latam i kompletnie nie mam ich
gdzie dać. Gdyby nie były płożące, miałabym je gdzie dać, ewentualnie mam
gdzie je dać, ale tam ciemno. Ratunku!
    • leloop Re: Jak to było u Capka? 05.07.10, 14:51
      a daj je chwilowo do donicy i postaw tam gdzie normalnie nic nie rośnie a im
      może być dobrze :) potem coś się wytnie, przytnie i miejsca trochę będzie :)
      • yoma Re: Jak to było u Capka? 05.07.10, 15:16
        I chyba tak zrobię. Ale i tak mam jeden w donicy, co miał szambo przykrywać :)

        A jakby się kto pytał, to do przykrywania szamba bardzo dobra okazała się
        tunbergia puszczona na płask.
    • yoma Re: Jak to było u Capka? 06.07.10, 11:09
      Chyba znalazłam :)
      • lellapolella Re: Jak to było u Capka? 07.07.10, 00:15
        i dobrze, że znalazłaś, bo wsadzanie do doniczki kończy się tak:
        (http://img815.imageshack.us/img815/5803/img3279d.th.jpg

        Uploaded with ImageShack.us
        a ogród jak się nie rozciągał, tak się nie rozciąga:
        • leloop Re: Jak to było u Capka? 07.07.10, 08:35
          no co ! bardzo ładny zestaw doniczek, sama tak mam, zdobią studnie i
          przyległości bo tam najwięcej cienia w ciągu dnia ;) czasem już nawet nie wiem
          co tam rośnie ;)
          a przy takiej suszy sadzić nie będę, bo wiadomo jak się skończy a tak raz
          dziennie prysznic jest :)
Pełna wersja