Zaraza ogniowa

05.07.10, 18:58
nie rzuca się na berberys, prawda?

Myślałam, że mi go po prostu podlewanie nie sięgnęło i schnie, ale to musi być
coś chorobowego...
    • horpyna4 Re: Zaraza ogniowa 05.07.10, 19:22

      Nie, ona rzuca się chyba na różowate (jabłoń, głóg, pigwa, ognik
      itp.).

      Berberys jest atakowany przez rdzę zbożową. Zresztą różne gatunki w
      różnym stopniu.
      • yoma Re: Zaraza ogniowa 05.07.10, 19:30
        To nie rdza.

        Wyglądał, jakby po prostu usechł, ale raz był podlewany, dwa nic dookoła nie
        uschło, trzy poszło błyskawicznie. Martwię się, żeby na resztę nie przelazło.
        • horpyna4 Re: Zaraza ogniowa 05.07.10, 20:00

          Może być coś pod nim w ziemi, jakiś kawał betonu, albo cóś równie
          przeszkadzającego. U mnie na zewnątrz ogrodzenia jest miejsce, gdzie
          zdechł berberys i przawdopodobnie przechodzą tam w ziemi jakieś rury
          w betonowej obudowie.
          • yoma Re: Zaraza ogniowa 05.07.10, 20:12
            Nimo

            co prawda kawały betonu są na tym gruncie bardzo możliwe, ale i dlatego ryję
            doły bardzo skrupulatnie. Zresztą wszystko inne dookoła ma się dobrze. Dziwne.
            • leloop Re: Zaraza ogniowa 05.07.10, 21:28
              mi tez kiedyś tak ni z gruchy ni z pietruchy berberys usechł, obok rósł drugi i
              rośnie do dnia dzisiejszego a teraz w ten sam sposób zdechł mi jeden liliowiec :?
              • yoma Re: Zaraza ogniowa 06.07.10, 11:07
                Kondolencje

                a wsadziłaś coś potem w dziurę po berberysie?
                • leloop Re: Zaraza ogniowa 06.07.10, 12:31
                  samo się wsadziło, bo berberys stanowi kawałek ogrodzenia i obok rośnie
                  pigwowiec japoński wiec on się sam wsadził ;)
                  może to jego sprawka ?
Pełna wersja