lellapolella
08.07.10, 15:17
wczoraj głód zaprowadził mnie do Zakazanej Szkółki, głównie w sprawach
różanych ale syf, kiła itp. wygoniły mnie szybko do innych kwater. W każdym
razie kupiłam to i owo, ucinając sobie przy okazji pogawędkę z panią
szkółkową, spragnioną ludzkiego towarzystwa:)Na koniec zapłaciłam, ładuję
towarzystwo zdobyczne do auta a ona mówi:
- Chodź za mną.
No to idę:)
Dochodzimy do małego placyku z doniczkami, generalnie tawułowato- ziołowego i
słyszę:
- Możesz sobie wziąć gratis jedną roślinę.
Rozdygotałam się jak listek na wietrze i złapałam za pierwszą, co do której
byłam pewna, że jej nie mam.
Pytam: co to? i słyszę, że tawuła...
Uploaded with
ImageShack.us
Tak to z grubsza wygląda. Pędy wszystkie jednoroczne, wyrastające z obciętych
krótko (po zmarznięciu?)zdrewniałych zeszłorocznych, na czubkach pędów coś
jakby zaczątki pąków kwiatowych, możliwe, że różowych... Co ja dostałam?