Ulęgło mi się

12.07.10, 13:28
coś, ale nie wiem co, bo to z tej egzotyki sianej w styczniu. Przez te pół
roku podpis wyblakł :)
    • leloop Re: Ulęgło mi się 15.07.10, 15:27
      a zdjęcie gdzie ?
      • yoma Re: Ulęgło mi się 15.07.10, 15:29
        Na razie nie ma co zdjęcić, ot dwa mięsiste liścienie i między nimi cóś. Jak
        urośnie większe, to pewnie, że wyzdjęcę.
        • yoma Re: Ulęgło mi się 18.07.10, 12:54
          To może być decaisnea fargesii, czyli palecznik chiński, i to by było dobre;
          albo pistacja, też chińska.
          • yoma Re: Ulęgło mi się 18.07.10, 13:12
            Mam go! Najprawdopodobniej Leucaena leucocephala. Jak mi zarośnie wszystko... :)
            • leloop Re: Ulęgło mi się 18.07.10, 23:58
              yoma napisała:
              Mam go! Najprawdopodobniej Leucaena leucocephala. Jak mi zarośnie wszystko... :)

              to będzie brzydko ;)
              a w ogóle to ładniutkie toto :)
              • yoma Re: Ulęgło mi się 19.07.10, 17:47
                Spoko, niemrozoodporne, to i nie zarośnie :)
                • bakali Re: Ulęgło mi się 20.07.10, 09:23
                  Słuchajcie, mam pytanie a propos.
                  Czy sadzonki, nasiona, urwane gałązki itp. można ot tak przewieźć przez granicę?
                  Gdybym chciała przywieźć sobie z urlopu kilka egzotycznych okazów. Z Włoch,
                  samochodem.
                  yoma i inni zorientowani: orientujecie się czy są jakieś ograniczenia? Że roslin
                  chronionych nie wolno, to jasne, ale pozostałe, stanowiące dla nas raczej
                  egzotykę?
                  • krista57 Re: Ulęgło mi się 20.07.10, 09:46
                    Jeżeli nie przewozisz w ilościach hurtowych to można.
                    Oczywiście sadzonki,gałązki,nasiona to nie to samo
                    co duży,okazały okaz,rzucający się w oczy,który już
                    podlega zgłoszeniu w UC.
                  • leloop Re: Ulęgło mi się 20.07.10, 09:55
                    z tego co wiem w Stanach zapłaciłabyś dużą kare ale w Europie jesteśmy bardziej
                    tolerancyjni :) jeżeli duża roślina to lepiej ja kupić w tamtejszym ogrodniczym
                    i mieć kwitek (rachunek ze sklepu), urywanych i wykopywanych przy drodze nikt Ci
                    nie będzie szukał, zwłaszcza, ze pewnie wsadzisz je do samochodowej lodówki,
                    inaczej padną w samochodzie.
                    widzę, ze szykują się piękne wakacje, zazdroszczę Włoch choć nie o tej porze
                    roku ;) rób zdjęcia roślin nie tylko rodziny na tle zabytku ;) zdasz relacje
                    • bei Re: Ulęgło mi się 20.07.10, 09:56
                      ulęgałki?:)
                      • bakali Re: Ulęgło mi się 20.07.10, 10:14
                        leloop, ale ja jadę dopiero jesienią :( tez liczę na piękne widoki. Głownie
                        obiekty florystyczne, rzecz jasna :)
                        • leloop Re: Ulęgło mi się 20.07.10, 13:13
                          a to jak jesienią to jeszcze bardziej zazdroszczę :)
                          ja byłam na przełomie października i listopada, cały czas cudowne słońce a w
                          okolicach Neapolu normalne kąpiele w morzu ok. 10 listopada, tubylcy odziani w
                          grube swetry pukali się w czoło ;)
                          • yoma Re: Ulęgło mi się 20.07.10, 14:22
                            Miałam tak, tylko pod Triestem :)
                        • yoma Re: Ulęgło mi się 20.07.10, 14:21
                          Ja z Kanarów przemycałam, w bagażu podręcznym, coby w luku nie zmarzło. Świecę
                          ozdobną mi badali pilnie, czy aby nie kałasznikow, to i roślinność musieli
                          widzieć. Z czego by wynikało, że spoko.

                          Zdaje się, że Wielka Brytania ma jakieś dziwne obiekcje, a leciałam przez Londyn
                          i stąd przemycanie. Inaczej bym się nie przejmowała wcale.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja