Przyjeżdżam do domu

12.07.10, 13:45
a tu anturium mi kwitnie :)

A jak na ogół kwiatki mi rosną, to ono nie chciało, wegetowało tylko. I
przesadzane, i przestawiane, i nawilżane, i wszystko, żeby się zlitowało i
zaczęło rosnąć, a ono nic. A tu proszę :)
    • se_nka0 Re: Przyjeżdżam do domu 12.07.10, 15:54
      Otrzymane dawno temu anturium, ruszyło po 7 latach. Przez te lata stało jak
      sztuczne :)
    • leloop Re: Przyjeżdżam do domu 12.07.10, 19:35
      bo anturium im bardziej jest pogardzane tym lepiej kwitnie ;)
      mialam takie w robocie, roslo prawie w piachu, zapominano je
      podlewac, wielokrotnie zaliczalo glebe przy otwieraniu okna, nic to
      ono kwitlo jak szalone :)
      • yoma Re: Przyjeżdżam do domu 13.07.10, 12:00
        W sumie było pogardzane, bo jak ono mi tak, to ja jemu też tak. Jak anturium
        Yomie, tak Yoma anturium, o, dobre na sygnaturkę :) Myślę, że towarzystwo mu się
        spodobało. W tym roku dostało fikusa bonsai za towarzystwo.
Pełna wersja